-
Naukowcy opublikowali nagranie, które sugeruje, że wilki mogą polować na młode żubry w polskich lasach.
-
Nagranie z września 2025 r. pokazuje atak siedmiu wilków na młodego żubra w Puszczy Białowieskiej. Nie wiadomo, czy atak skończył się śmiercią ofiary, ale jest taka szansa.
-
Duże zagęszczenie żubrów oraz częstsze ataki drapieżników rodzą pytania o przyszłe sposoby ochrony i zarządzania populacjami tych gatunków.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
„Według naszej wiedzy to pierwszy zarejestrowany na wideo dowód ataku wilków na stado żubrów w Puszczy Białowieskiej, koncentrujący się na nowo narodzonym cielęciu” – komentują Robin Wijnands i Tomasz Borowik z Instytutu Biologii Ssaków PAN. Artykuł naukowców na ten temat opublikowano w czasopiśmie „Ecology and Evolution”.
Wilki atakują polskie żubry. Jest nagranie
Do artykułu dołączono także nagranie z września 2025 r. Widać na nim stado polskich żubrów, które zostaje zaatakowane przez grupę siedmiu wilków. Drapieżniki skupiają się na młodym osobniku i zostają przegonione przez dorosłe żubry. Nie wiadomo, czy zwierzę przeżyło, ale na pewno zostało pogryzione przez wilki.
„Chociaż nagranie nie uchwyciło bezpośredniego zabicia, sugeruje ono, że inne ataki na żubry mogą być potencjalnie skuteczne” – przewidują naukowcy. To z kolei rodzi pytania, jakie może to mieć znaczenie dla ochrony i zarządzania obiema gatunkami oraz jak szerokie są interakcje między żubrami a wilkami. „Jeśli drapieżnictwo wilków na żubrach zdarza się częściej, niż się przypuszcza, mogłoby to potencjalnie pociągać za sobą konsekwencje ekologiczne” – wnioskują badacze.
Sytuacja zarejestrowana przez polskich naukowców zmienia zdecydowanie obraz żubrów, do którego jesteśmy w Polsce przyzwyczajeni. Zwierzę to przecież często określa się nawet mianem „króla puszczy”, mając m.in. na myśli to, że – choćby ze względów na ogromne rozmiary – nie ma ono naturalnych wrogów w naszych ekosystemach.
Ostatnia inwentaryzacja wykazała, że w samym tylko Białowieskim Parku Narodowym żyje aż 1176 żubrów. – To naprawdę dużo – oceniał w rozmowie z programem „Czysta Polska” Andrzej Łukasiewicz z Nadleśnictwa Hajnówka.
Zdaniem prof. Wandy Olech-Piaseckiej z Katedry Genetyki i Ochrony Zwierząt SGGW w Warszawie od lat badającej polskie żubry, takie zagęszczenie nie sprzyja rozwojowi chronionego gatunku. – Nagromadzenie dużej liczby żubrów oznacza większe stada, które nie są naturalne dla tych zwierząt. One oznaczają automatycznie stres, który jest związany z ustawianiem hierarchii w takich większych stadach. Członkowie grup wychodzą na pola i powodują szkody. Na dodatek zjadają pożywienie, które nie jest naturalne i dobre dla żubrów – wyjaśnia.
Duże zagęszczenie żubrów rodzi pytania o to, czy np. nie wsiedlać je na nowe tereny lub rozbijać na mniejsze grupy. Duża liczba żubrów z jednej strony cieszy, ale z drugiej – powoduje u zwierząt stres. Dochodzi też do wypadków. Żubry giną np. pod kołami samochodów wojskowych oraz potrącone przez pociągi.
Jak zaznaczają Wijnands i Borowik, w Polsce może dochodzić do sytuacji podobnej jak na Węgrzech. Tam po reintrodukcji żubrów, w Górach Fogaraskich, odnotowano próby ataków na te duże ssaki przez niedźwiedzie i właśnie wilki.
Żubry ewolucyjnie nie wypracowały jeszcze odpowiedzi na to ryzyko. „Może to wynikać z ogólnie niskiego ryzyka drapieżnictwa, które nie wymusza wprowadzania adaptacyjnych reakcji” – przewidują badacze. Możliwe jednak, że z czasem żubry będą wybierać inne, bezpieczniejsze siedliska lub w jakiś sposób dostosują swoją aktywność, aby unikać drapieżnictwa ze strony wilków. Będą też prawdopodobnie bardziej czujne i zestresowane – prognozują naukowcy.














