O sytuacji Wojciecha Szczęsnego pisaliśmy na łamach WPROST pod koniec kwietnia b.r. Polski bramkarz miałby stracić swoje miejsce numer 2 w hierarchii katalońskiego klubu. Mistrzowie Hiszpanii mogą sprowadzić latem golkipera Realu Sociedad – Alexa Remiro. To on miałby być bezpośrednim zapleczem dla „jedynki”, czyli Joana Garcii.
Wojciech Szczęsny odejdzie z FC Barcelony? Polak podjął decyzję!
Zaskakujące wieści pojawiły się na łamach katalońskiego „Mundo Deportivo”. Szczęsny miał bowiem otrzymać ofertę opuszczenia Barcy na rzecz „jednego z czołowych klubów” LaLiga. Nazwa tego klubu nie wybrzmiała w tekście, ale Polak miałby mieć tam zapewnienie o pozycji numeru 1 między słupkami.
Były reprezentant Polski nie zdecydował się jednak na to, żeby zmienić swojego pracodawcę. To dosyć podobna sytuacja do tej, w której obecnie znajduje się Robert Lewandowski – spoglądając na przywiązanie do barw klubowych. „Lewy” już w trakcie zimowego okienka transferowego, był kuszony przez kilka klubów, ażeby odejść z Barcy na pół roku przed zakończeniem jego wygasającej – dosłownie na dniach – umowy.
Lewandowski podjął jednak decyzję, że przede wszystkim chciałby dokończyć to, co rozpoczął wraz ze startem kampanii 2025/26. A dopiero później RL9 miałby zdecydować, czy przyjąć ofertę Barcy, co do przyszłości – na gorszych warunkach i mniej korzystną, względem choćby tego, co Polakowi mają oferować kluby z Serie A czy MLS.
Na tu i teraz zarówno Szczęsny, jak i Lewandowski – są piłkarzami Barcelony. Gdyby przewidywać, który ma większe szanse na pozostanie w stolicy Katalonii, raczej ten pierwszy. Skoro Szczęsny zrezygnował z przenosin do innego klubu, a ma umowę, która obowiązuje do końca sezonu 2026/27, wydaje się, że Polak po prostu wypełni kontrakt i… drugi raz zakończy sportową karierę.
Taki scenariusz miał już bowiem miejsce latem 2024 roku. Wówczas Szczęsny rozstał się – w mało eleganckich okolicznościach ze strony klubu – z Juventusem. Ostatecznie jednak po Turynie przyszedł czas na Katalonię i wznowienie swojego piłkarskiego życia. Trudno zatem przewidywać, żeby Szczęsny miał zamiar na ostatni rok funkcjonowania, jako zawodowy bramkarz (nawet jako numer 3), zmieniać pracodawcę.















