W skrócie
-
Generał Wesley Kanne Clark przewiduje, że Rosja nie przerwie wojny, dopóki nie uzna, że przegrywa. Ostrzega, że w trakcie kampanii wojennej może otworzyć także nowe fronty w Europie.
-
Rosja wzmacnia swoje działania wojenne dzięki wsparciu technologicznemu Chin, pomocy Korei Północnej oraz irańskim dronom, tworząc szerszy sojusz.
-
Kreml przygotowuje społeczeństwo do konfliktu z Zachodem, wykorzystując dezinformację i autorytarną kontrolę.
Emerytowany generał amerykańskiej armii Wesley Kanne Clark o ofensywnych planach Rosji mówił na antenie EspresoTV.
Zdaniem Clarka Rosja będzie kontynuować wojnę dopóki nie zrozumie, że ją przegrywa. – Wtedy po prostu się zatrzyma – ocenił.
– Wcześniej jednak Moskwa będzie kontynuować walki w Ukrainie i być może spróbuje otworzyć drugi, a nawet trzeci front w innych częściach Europy – dodał.
– Przemysł wojenny Rosji działa nieprzerwanie, 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, zwiększając produkcję broni. Moskwa może liczyć na technologiczne wsparcie Chin, wojska Korei Północnej i irańskie drony. W ten sposób tworzy sojusz mający na celu wzmocnienie jej działań wojennych przeciwko Ukrainie – opisywał.
Wojna w Ukrainie. Amerykański wojskowy o ofensywnych planach Rosji
– Demokratycznym rządom lub przywódcom demokratycznego państwa niezwykle trudno jest zmobilizować zasoby na wojnę, którą ktoś prowadzi w „szarej strefie” – analizował generał Wesley Kanne Clark.
Amerykański wojskowy nie ma wątpliwości, że takie działania Kremla mają na celu przygotowanie ludności do wojny z Zachodem oraz wzmacnianie gospodarki.
Według amerykańskiego generała to jedno z głównych wyzwań rosyjskiej strategii. Jak podkreślił, Kreml może działać zdecydowanie, bo dzieje się to w systemie, gdzie nie ma wyborów, demokracji ani obywateli z prawem do głosu.
– Ludność jest dezinformowana i wprowadzana w błąd. Zmuszana, by wierzyć, że Rosja prowadzi wojnę z NATO, chociaż w rzeczywistości NATO nie dąży do wojny z Moskwą – wskazał Clark.














