
W skrócie
-
Ukraina przeprowadziła nocny atak dronami na rosyjskie regiony przygraniczne.
-
W Starym Oskolu w obwodzie biełgorodzkim śmierć poniosły dwie osoby w wyniku pożaru wywołanego przez drona.
-
Zapowiedziano dalsze rozmowy trójstronne w sprawie zawieszenia wojny z udziałem Ukrainy, Rosji i USA.
W nocy z niedzieli na poniedziałek Ukraina posłała drony przeciwko Rosji. Według rosyjskiego ministerstwa obrony doszło do zestrzelenia 31 bezzałogowców.
Kijów skierował drony w kierunku przygranicznych obszarów wroga. Chodzi o obwody: biełgorodzki, rostowski, astrachański, briański, kurski oraz Kraj Krasnodarski.
W mieście Stary Oskol w obwodzie biełgorodzkim zginęły dwie osoby – przekazał w poniedziałek rano gubernator Wiaczesław Gładkow.
Atak Ukrainy na zachodzie Rosji. Są ofiary
Gładkow zdradził, że ukraiński dron wywołał pożar prywatnego domu, a w konsekwencji jego zawalenie. W gruzach odnaleziono ciała zmarłych.
Szef władz obwodu poinformował, że ukraińskie bezzałogowce wybiły okna dziesiątek mieszkań w trzech blokach mieszkalnych.
„Trwa obchód od drzwi do drzwi. Służby ratunkowe są na miejscu” – przekazał gubernator obwodu biełgorodzkiego na Telegramie.
Negocjacje pokojowe w Abu Zabi. Nowy komunikat Zełenskiego
Wzajemne ataki Rosji i Ukrainy nie ustają. W niedzielę Wołodymyr Zełenski poinformował, że 4 i 5 lutego będą kontynuowane rozmowy trójstronne z USA w sprawie zawieszenia wojny.
Donald Trump mówił w piątek, że Kijów i Moskwa są bliżej porozumienia, ale nie podał żadnych szczegółów. Dla Ukrainy „czerwoną linię” stanowi kwestia ewentualnych strat terytorialnych.
Chodzi o status Donbasu. Rosja chce przejąć kontrolę nad tym strategicznym regionem, ale część jego obszaru nadal pozostaje pod kontrolą Ukrainy.

