-
Rosyjska Służba Celna poinformowała, że w ostatnich dniach przez granicę z Gruzją w miejscowości Wierchnij Łars przeszły dziesiątki tysięcy osób, a natężenie ruchu jest rekordowe w porównaniu z poprzednimi latami.
-
Strona gruzińska podała, że w ciągu ostatnich 24 godzin granicę przekroczyło 7880 osób różnych narodowości, a wszystkie zainteresowane strony są proszone o nierozpowszechnianie niepotwierdzonych informacji.
-
Niezależne media informują o doniesieniach na temat możliwej mobilizacji w Rosji, intensywnym ruchu na granicy i przypadkach przymusowego wysyłania na front, czemu władze rosyjskie oficjalnie zaprzeczają.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Informacje o „rekordowym” natężeniu ruchu na przejściu granicznym w miejscowości Wierchnij Łars przekazała Rosyjska Federalna Służba Celna (FCS). Według danych przytoczonych przez funkcjonariuszy i opublikowanych na portalu Telegram, notowane w ostatnich dniach liczby znacznie przekraczają poziomy z poprzednich lat.
„W ciągu minionej doby (wtorek, 18.08 – red.) punkt graniczny przekroczyło ponad 20 tys. pasażerów (…). Podobna dynamika obserwowana jest już od kilku dni: 15 i 16 sierpnia przez punkt graniczny przechodziło ponad 19 tys. osób dziennie” – czytamy w komunikacie.
Rosja – Gruzja. Ogromne natężenie na granicy. Media: Obawiają się decyzji Putina
Rosyjska Służba Celna poinformowała, że w związku z tak dużym obłożeniem zdecydowano o zwiększeniu liczby zmian i pracowników, którzy obsługują punkt graniczny. Zaapelowała także do podróżnych, aby w swoich planach uwzględniali zwiększony ruch na przejściu.
Doniesieniom tym zaprzecza strona gruzińska. Na oficjalnym profilu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Gruzji pojawił się komunikat, informujący, że „zgodnie z danymi z ostatnich 24 godzin przez punkt graniczny w miejscowości Wierchnij Łars przekroczyło granicę państwową Gruzji 7 880 obywateli różnych krajów„.
„Wzywamy wszystkie zainteresowane strony do powstrzymania się od rozpowszechniania niepotwierdzonych informacji” – zaapelowano.
Tymczasem niezależny rosyjski kanał „Ostorożno Nowosti” informuje o ogromnym korku, który utworzył się po rosyjskiej stronie granicy. Świadkowie, cytowani przez portal, relacjonują, że samochody poruszają się w tempie ok. 50 metrów na godzinę i spędzają w zatorze wiele godzin.
Rosjanie boją się mobilizacji? „Jak we wrześniu 2022 roku”
Podobne doniesienia płyną także od dziennikarzy kanału „Nexta”, najważniejszego niezależnego białoruskiego medium. „Warto zauważyć, że poprzedni rekord padł we wrześniu 2022 roku – tuż po tym, jak Putin ogłosił 'częściową mobilizację’, co skłoniło Rosjan do masowej ucieczki z kraju” – zauważają.
Plotki na temat potencjalnej mobilizacji krążą w Rosji już od kilku miesięcy. Według ustaleń kilku różnych niezależnych mediów, zarówno rosyjskich, jak i zachodnich, oraz ukraińskiego wywiadu może do niej dojść tuż po wrześniowych wyborach do Dumy Państwowej.
Tymczasem, jak donosi „The Moscow Times”, z kolejnych rosyjskich regionów napływają zgłoszenia przypadków przymusowego wysłania na front. Mężczyźni w odpowiednim wieku są zatrzymywani bezpośrednio na ulicy i zmuszani do podpisywania kontraktów z Ministerstwem Obrony w Moskwie.
Rosyjskie władze oficjalnie zaprzeczają jednak planom ogłoszenia poboru. Pod koniec lipca wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Dmitrij Miedwiediew nazwał informacje o przygotowywanej mobilizacji „kłamliwą prowokacją” i przekonywał, że dodatkowy pobór nie jest potrzebny.
Źródło: The Moscow Times
-
Rosja szykuje się do mobilizacji. Zatrzymują mężczyzn na lotniskach
-
Ukraiński generał ujawnił plany Putina. Wspomniał o „wrażliwym punkcie”


