-
Maria Zacharowa oskarżyła zachodnich przywódców oraz Unię Europejską o eskalację konfliktu na Ukrainie.
-
Rosja konsekwentnie twierdzi, że to Zachód i kraje UE wywołały wojnę i sabotują negocjacje pokojowe.
-
Moskwa zarzuca państwom europejskim także rusofobię i prześladowania Rosjan.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
– Właśnie odbyła się wizyta Zełenskiego (w USA – red.), za którą stoi cała ta zachodnia masa marionetek. Ten sam ślad przestępczy, ta sama partia wojny, wcześniej kierowana przez Bidena, dziś nie może się uspokoić – stwierdziła Zacharowa.
Rosja manipuluje przekazem. „Próbują eskalować konflikt”
Według niej „UE i agresywna społeczność zachodnioeuropejska przeszły do tego, co nazywają aktywnymi działaniami wywrotowymi” i sabotują negocjacje pokojowe między Rosją a Ukrainą.
– To jasne, że próbują eskalować konflikt, tak jak robili to w 2022 roku, gdy zakłócali rozmowy pokojowe, których chciał reżim w Kijowie, a które my umożliwiliśmy – powiedziała rzeczniczka rosyjskiego MSZ.
Jak stwierdziła, jest to spowodowane faktem, że państwami europejskimi rządzą „nieprofesjonalni” przywódcy, którym „brakuje edukacji, doświadczenia i powołania”.
Rosja oskarża Europę. „To oni wywołali wojnę”
Moskwa od dłuższego czasu twierdzi, że to Zachód jest winny wojnie w Ukrainie. Rosyjskie władze wielokrotnie mówiły, że są gotowe do rozmów pokojowych, jednak to Ukraina nie chce zgodzić się na proponowane przez Kreml ustępstwa.
Według Rosji to przede wszystkim państwa europejskie przekonują Kijów do niezgadzania się na ustępstwa oraz wzywają do dalszego wspierania Ukrainy i tym samym eskalują konflikt.
We wrześniu szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow stwierdził w ONZ, że „kryzys w Ukrainie jest wywołany przez Zachód”, a państwa NATO i Unii Europejskiej „wypowiedziały wojnę” Rosji.
Na tym jednak lista oskarżeń wobec państw europejskich się nie kończy. Moskwa zarzuca im również m.in. rusofobię. Przewodniczący rosyjskiej Dumy Państwowej Wiaczesław Wołodin stwierdził ostatnio, że na Łotwie „prześladowani są” rosyjskojęzyczni mieszkańcy tego kraju i wezwał do obrony „rodaków”. To efekt decyzji władz w Rydze, które zdecydowały o wydaleniu z kraju wszystkich Rosjan, którzy nie zalegalizowali swojego pobytu.
Kreml nie przyznaje się również do naruszenia przestrzeni powietrznej państw UE dronami, mimo że bezzałogowce, które spadły chociażby na terenie Polski były dronami rosyjskimi. Według Moskwy za incydenty odpowiedzialne jest NATO.
Kampania dezinformacyjna prowadzona przez Rosję to według ISW „faza zero”, która ma na celu budowanie poczucia, że Kreml nie jest odpowiedzialny za wojnę, a winę ponoszą kraje zachodnie.
-
Długa lista celów Rosji. „Tylko czekają” na odpowiedź NATO
-
Po incydentach z dronami Rosja oskarża NATO. „Nie ma wątpliwości”














