-
Rosja przeprowadziła nocny atak rakietowy na Kijów, raniąc co najmniej osiem osób. Doszło do eksplozji i pożarów.
-
Władze Kijowa apelowały do mieszkańców o pozostanie w schronach.
-
Tymczasem wysłannik Putina zapowiedział „dyplomatyczne rozwiązanie” w negocjacjach pokojowych między Rosją, USA a Ukrainą.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Rosyjskie wojsko zaatakowało w nocy z piątku na sobotę rakietami balistycznymi stolicę Ukrainy – Kijów. W stolicy słychać było serię potężnych eksplozji.
Rosja zaatakowała Kijów. Apel o pozostanie w schronach, są ranni
W nocy w Kijowie i kilku regionach kraju ogłoszono alarm przeciwlotniczy z powodu zagrożenia atakiem balistycznym – podał portal Ukraińska Prawda podał, powołując się na Siły Powietrzne Ukrainy.
„W stolicy działa obrona przeciwlotnicza. Wróg atakuje miasto pociskami. Prosimy o pozostanie w schronach do odwołania alarmu!” – zaapelował szef administracji wojskowej Kijowa Timur Tkaczenko.
„Wybuchy w stolicy. Miasto jest pod ostrzałem balistycznym” – napisał z kolei mer stolicy Witalij Kliczko.
Nad ranem urzędnik poinformował, że rannych zostało co najmniej osiem osób.
We wschodniej części miasta wybuchły pożary. Według nieoficjalnych informacji, jak pisze agencja dpa, celem rosyjskiego ataku były elektrownie cieplne.
Wojna w Ukrainie. Człowiek Putina w USA. „Blisko rozwiązania”
Tymczasem Kiriłł Dmitrijew, wysłannik Władimira Putina, oświadczył w telewizji CNN , że Rosja, USA i Ukraina są blisko „rozwiązania dyplomatycznego” w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie.
Doradca ekonomiczny Władimira Putina i szef Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich (RDIF) poinformował w piątek o przybyciu do USA. Według medialnych zapowiedzi w sobotę ma spotkać się w Miami z wysłannikiem Trumpa ds. misji pokojowych Stevem Witkoffem. Sam Dmitrijew zapowiedział także spotkania z innymi przedstawicielami władz, których nie wymienił z nazwiska.
– Myślę, że Rosja i USA i Ukraina właściwie są dosyć blisko rozwiązania dyplomatycznego. To duży krok ze strony prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, że już przyznaje, że chodzi o linie frontu – podkreślił Dmitrijew. Dodał, że dotychczas Zełenski utrzymywał, iż „Rosja powinna całkowicie opuścić” terytorium Ukrainy.
– Więc właściwie myślę, że jesteśmy dosyć blisko dyplomatycznego rozwiązania, które można wypracować – kontynuował. Nie sprecyzował, co miał na myśli.
Spotkanie Trumpa z Putinem. „Najpewniej w późniejszym terminie”
Dmitrijew stwierdził też, że spotkanie przywódców USA i Rosji odbędzie się, lecz „najpewniej w późniejszym terminie” – napisała agencja Reutera.
Prezydent USA Donalda Trump w środę powiedział, że odwołał zapowiadane wcześniej spotkanie z przywódcą Rosji Władimirem Putinem w Budapeszcie, lecz zastrzegł, że dojdzie do niego w przyszłości.
W telewizji Fox News Dmitrijew ocenił z kolei, że według niego nałożone przez Stany Zjednoczone sankcje na rosyjskie koncerny naftowe nie będą miały dużego wpływu na rosyjską gospodarkę.
– Nie sądzimy, że te sankcje będą miały duży wpływ na rosyjską gospodarkę, bo ceny ropy na świecie wzrosną, a Rosja będzie sprzedawać mniej ropy, ale po wyższej cenie – powiedział.


