-
Rosjanie skutecznie zakłócają działanie systemu Starlink na wybranych odcinkach frontu, co potwierdzają ukraińscy dowódcy i operatorzy dronów.
-
Rosyjskie urządzenia zagłuszające, takie jak Wołna-Kopuł-Garant, destabilizują połączenie Starlink w promieniu około 20 kilometrów kwadratowych; ukraińskie załogi dronów wskazują te instalacje jako nowy cel.
-
Rosjanie stosują kamuflaż, cywilne pojazdy oraz ukrywają zapasy w opuszczonych budynkach, a także zmieniają logistykę wojenną, by utrudnić ataki dronami średniego zasięgu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jak zauważa agencja Reutera system satelitów Starlink, który umożliwia Ukraińcom stały dostęp do internetu zmienił oblicze wojny. Do lutego tego roku z terminali nielegalnie korzystali również Rosjanie, którzy za ich pośrednictwem koordynowali ruchy wojsk i ataki dronów. Nagłe „wyłączenie” technologii agresorom przez SpaceX wprowadziło panikę i chaos w szeregach wojsk.
Bloomberg informował w maju, że Ukraina w ciągu zaledwie kilku miesięcy odzyskała 400 kilometrów kwadratowych okupowanych terenów. Były to pierwsze osiągnięcia terytorialne Kijowa od trzech lat. Dzięki dronom uderzeniowym średniego zasięgu, wykorzystującym Starlink, atakowano rosyjską infrastrukturę wojskową i energetyczną nawet kilkadziesiąt kilometrów od linii frontu.
Rosjanie zakłócają pracę Starlinków. Ukraina ma nowy cel
Z najnowszych doniesień z frontu wynika jednak, że Rosjanie instalują urządzenia zagłuszające w pobliżu miast i obiektów wojskowych.
Serhij „Flash” Beskrestnow, ekspert od walki dronowej i doradca Ministerstwa Obrony Ukrainy potwierdził, że Moskwa wykorzystuje system zagłuszania Wołna-Kopuł-Garant (Volna Kupol Garant). Emituje on na tyle silny sygnał, że jest w stanie zdestabilizować połączenie Starlink na obszarze około 20 kilometrów kwadratowych. Według relacji „Flasha” do tej pory wykryto ok. dziesięciu takich systemów.
„System ten sam w sobie stał się ważnym celem dla ukraińskich załóg dronów, którym zależy na wyeliminowaniu wszelkich przeszkód w lotach” – zauważa Reuters. 422. Pułkowi Systemów Bezzałogowych, działającemu w obwodzie zaporoskim, udało się w ostatnim czasie zlikwidować dwa z rosyjskich systemów, w tym jeden zaledwie kilka godzin po wykryciu.
„Zaraz po uderzeniu w tę instalację nasze drony wykorzystujące Starlink poleciały bez problemów” – mówił o jednym z ataków cytowany w artykule ukraiński dowódca.
Nie tylko zagłuszają. Rosyjskie zapasy w opuszczonych budynkach
Obrońcy twierdzą, że Rosjanie cały czas pracują nad „wieloma sposobami przeciwdziałania atakom średniego zasięgu”. Do doraźnej ochrony kluczowych zasobów Rosjanie wykorzystują m.in. kamuflaż i cywilne pojazdy. Zmienili też sposób organizacji wojennej logistyki.
„Rosyjskie siły zbrojne obecnie używają małych konwojów cystern z paliwem, chronionych przez pickupy z zamontowanymi karabinami maszynowymi, poruszają się mniejszymi drogami, aby uniknąć nadzoru, i używają pojazdów cywilnych do transportu zaopatrzenia” – wyliczają cytowani przez Reutersa dowódcy. Agresorzy wykorzystują też opuszczone budynki i konstrukcje rolnicze do ukrywania zapasów.
Rob Lee, starszy pracownik naukowy amerykańskiego Instytutu Badań nad Polityką Zagraniczną (Foreign Policy Research Institute), zauważa, że ukraińskie skoordynowane ataki dronowe były prawdopodobnie najważniejszym wydarzeniem tego roku na froncie, ale Moskwa zaczyna odnosić pewne sukcesy w przeciwdziałaniu im.
– Jeśli zwiększą produkcję urządzeń zagłuszających, może to utrudnić prowadzenie kampanii z użyciem dronów średniego zasięgu – mówi wprost.
Reuters wskazuje, że firma SpaceX nie odpowiedziała na prośbę o komentarz do artykułu, podobnie jak rosyjskie Ministerstwo Obrony.
Źródło: Reuters


