-
Rosyjskie wojska systematycznie atakują ukraińską logistykę, uderzając w drogi, magazyny i szlaki dostaw.
-
Rosjanie wykorzystują nowoczesne drony „matka”, które zwiększają zasięg i precyzję ataków.
-
W wyniku tych działań Ukraińcy doświadczają poważnych braków zaopatrzenia oraz trudności z ewakuacją rannych.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Rosjanie nieustannie próbują modyfikować metody atakowania ukraińskich pozycji, aby zadać jak największe straty. Drogi położone około 32 km od najbliższych skupisk okupantów na froncie – chociaż dotychczas uważane za bezpieczne – stały się jednym z głównych celów uderzeń.
– Wróg wybiera odcinek drogi i zamienia go w koszmar. Każdy przejeżdżający samochód znajduje się pod ostrzałem – powiedział jeden z ukraińskich żołnierzy, na którego powołuje się „The Wall Street Journal”.
Wojna w Ukrainie. Rosjanie zakłócają dostawy. Modyfikują metody ataków
Ukraińcy próbują zaradzić nowej sytuacji m.in. poprzez rozwieszanie ochronnych sieci nad trasami, czy przemieszczanie się nocą małymi pojazdami, a nie ciężarówkami. Rosjanie są jednak nieugięci.
W publikacji przekazano, że działania okupantów mające na celu zakłócenie logistyki, sprawia, że w ukraińskich szeregach występują coraz większe braki niemal wszystkiego – od uzbrojenia i siły roboczej na froncie po wodę pitną.
Podpułkownik Dmytro Zaporożec z 11. Korpusu Armii Sił Zbrojnych Ukrainy zaznaczył, że jeszcze rok temu takie ataki zdarzały się sporadycznie. – Teraz mamy do czynienia z systematycznymi falami ataków na szlaki logistyczne, magazyny, drogi dojazdowe do miast i drogi ewakuacyjne – mówił.
Rosyjskie drony „matka” na froncie. Tak atakują ukraińskie pozycje
Uderzenia w odległe cele udają się Rosjanom dzięki zwiększaniu zasięgu dronów. Obecnie bezzałogowce mogą pokonać nawet 19 km za linią frontu.
Jak czytamy, w ostatnim czasie żołnierze Federacji Rosyjskiej zaczęli wykorzystywać do ataków tzw. drony „matka”. Maszyny te przelatują daleko poza kontrolowany obszar, a następnie wypuszczają mniejsze drony z ładunkami wybuchowymi. Te z kolei dokonują uderzenia w cele.
Co więcej bezzałogowe statki powietrzne „matka” służą okupantom także jako przekaźniki, które „zapewniają dronom łączność z ich operatorami”. Mimo że ukraińska artyleria jest w stanie dosięgnąć wspomniane maszyny, w przypadku ruchomych celów, takich jak pojazdy wojskowe, drony są bardziej precyzyjne.
Nowe sposoby atakowania ukraińskich pozycji przyczyniają się do sporych opóźnień w dostawach amunicji, a dodatkowo utrudniają ewakuację rannych żołnierzy z linii frontu. Drony, którym uda się przedostać przez siatkę ochronną nad drogami, eksplodując niszczą nawierzchnię, co stwarza kolejne wyzwanie dla zespołów medycznych.
– Przeskakujesz dziury w jezdni, próbując udzielić pierwszej pomocy, podczas gdy samochód trzęsie się jak szalony – opisał medyk w rozmowie z amerykańską gazetą. Jak dodał, zdarzało się, że ratownicy nie byli w stanie „wbić igły, bo tak bardzo rzucało” pojazdem. Zwolnienie również nie wchodziło w grę, ze względu na zagrożenie dronami.
Źródła: Unian, „Wall Street Journal”


