W skrócie
-
W okolicach Moskwy doszło do drugiego w tym tygodniu zmasowanego ataku dronów ukraińskich, podczas którego celem była między innymi rafineria Gazpromnieftu.
-
Jurij Uszakow z Kremla oświadczył, że ukraińskie ataki oddalają możliwość kontaktu między prezydentami Rosji i Ukrainy.
-
Rosyjskie wojsko przeprowadziło uderzenia odwetowe na infrastrukturę Ukrainy.
-
W wyniku ataków na Moskwę rannych zostało 16 osób, a na głównych lotniskach wstrzymano loty ze względu na zagrożenie dronowe.
W czwartek nad obwód moskiewski Ukraińcy po raz drugi w tym tygodniu skierowali dziesiątki dronów.
Sieć obiegły nagrania i zdjęcia pożarów czy widocznych nad miastem słupów gęstego dymu. Kijów za cel obrał m.in. rafinerię należącą do Gazpromnieftu. Ta leży około 15 km od Kremla.
Wielki atak Ukrainy na Moskwę. Pierwszy, krótki głos z Kremla
Do tej pory ze strony Rosji głos zabierali tylko przedstawiciele władz lokalnych, przed godz. 12 czasu polskiego pojawił się pierwszy głos z Kremla.
– Najnowsze ataki Ukrainy na Rosję oddalają perspektywę jakiegokolwiek bezpośredniego kontaktu między prezydentem Władimirem Putinem a przywódcą Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim – cytuje słowa doradcy Kremla Jurija Uszakowa agencja Interfax.
Reuters stwierdza wprost, że krótkie oświadczenie Uszakowa nastąpiło po „jednym z najcięższych ukraińskich uderzeń powietrznych tej wojny”.
Z kolei propagandowa agencja Ria Nowosti opisuje, że Rosjanie już przeprowadzają odwetowe uderzenia. Tamtejszy resort obrony poinformował, iż „rosyjskie siły zbrojne rozpoczęły odwetowy atak na infrastrukturę paliwową i energetyczną Ukrainy w odpowiedzi ” na ataki terrorystyczne Kijowa”.
Wojna w Ukrainie. Atak na Moskwę, Rosja zadaje odwetowe ciosy
Wspomniana rafineria w rejonie Moskwy zajmuje się produkcją paliwa dla m.in. rosyjskiej armii. Jej działanie jest kluczowe dla obwodu moskiewskiego, zaspokaja ona niemal 40 proc. potrzeb regionu w tym zakresie.
Według mera Moskwy Siergieja Sobianina w obiekt trafiło kilka dronów. W kierunku rosyjskiej stolicy leciało ich w sumie około 180, ale miały zostać strącone – relacjonował Sobianin.
Z uwagi na zagrożenie dronowe loty na głównych stołecznych lotniskach tymczasowo wstrzymano. Z najnowszych doniesień moskiewskich władz wynika, że rannych zostało 16 osób.
Natomiast przywódca Ukrainy po ataku stawia sprawę jasno. – Kluczowe jest, by ludzie w Rosji zaczęli czuć, że to jeden człowiek, Putin, prowadzi wojnę, a cenę za wszystko płacą zwykli ludzie – powiedział w rozmowie z dziennikarzami, co cytuje AFP.














