-
Generał Wałerij Załużny ostrzega, że nie da się przewidzieć, jak długo potrwa konflikt w Iranie.
-
Według Załużnego wojna w Ukrainie zmieniła paradygmat działań wojskowych – chodzi o scenariusz walk z wykorzystaniem technologii i „stref śmierci”.
-
Załużny ostrzega, że ewentualna operacja lądowa USA w Iranie może doprowadzić do starcia na wyniszczenie, co „byłoby katastrofą”.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Były głównodowodzący ukraińskiej armii, obecnie ambasador Ukrainy w Wielkiej Brytanii, generał Wałerij Załużny, na łamach brytyjskiego dziennika „The Telegraph” porównuje konflikt w Iranie do wojny w Ukrainie.
„Zniszczenie równowagi w jednej części świata wzbudza pragnienie i potrzebę zniszczenia równowagi w innym miejscu, aż do wybuchu wojny światowej” – pisze wojskowy, dodając, że w 2022 roku Rosja spodziewała się szybkiego zwycięstwa nad Ukrainą – podobnie jak większość świata. Do niego jednak nie doszło.
Wojna w Ukrainie jak konflikt w Iranie? Załużny ostrzega
„Poprzednie konflikty na Bliskim Wschodzie, które szybko przemijały, wytworzyły pewne fantazje. Jestem zmuszony was rozczarować. W tym momencie nie da się przewidzieć, jak długo potrwa ten konflikt” – zaznacza wojskowy.
Wojna w Ukrainie, w ocenie Załużnego, zupełnie zmieniła paradygmat działań wojskowych. „Dzisiaj, stosunkowo niewielkim kosztem, każdy kraj może osiągnąć zdolności bojowe, które wyraźnie przekraczają te płynące z jego sytuacji demograficznej lub ekonomicznej, jeżeli tylko istnieje ku temu wola polityczna” – zauważa.
W realiach tradycyjnej wojskowości, w przypadku przejścia do operacji lądowej, która kilkukrotnie pojawiła się w wypowiedziach prezydenta Donalda Trumpa, wojna w Iranie mogłaby potoczyć się na dwa sposoby – zgodnie ze scenariuszem szybkiego, całkowitego pokonania lub scenariuszem walk na wyczerpanie.
Jeżeli Iranowi uda się zrealizować drugą z tych opcji, jak uczy doświadczenie Ukrainy, będzie to oznaczało poważne problemy dla atakujących – nie tylko zrujnowanie światowego handlu ropą, ale także gigantyczne szkody gospodarcze.
„Jeśli broniący się wybiorą strategię wyniszczającą, atakujący z pewnością będą mieli problemy” – ocenia były wojskowy.
„Strefy śmierci” w Iranie? „To będzie katastrofa”
Załużny zwraca także uwagę, jak tragiczne mogą być skutki przeniesienia na pustynne pola bitew w Iranie znanych z ukraińskiego frontu „stref śmierci”, obszarów nadzorowanych przez drony tak dokładnie, że żaden żołnierz nie jest w stanie wyjść z nich żywy. „To będzie katastrofa” – zaznaczył.
W ocenie Załużnego walkę w takich warunkach toczyć potrafiliby Ukraińcy, a właściwie toczą ją obecnie w obronnej wojnie z Rosją. Prócz tego były wojskowy wskazuje właśnie na Rosję oraz Teheran, który w przypadku lądowej operacji USA w Iranie byłby stroną okopaną w defensywie i mógłby grać na wyniszczenie atakującego.
Źródło: „The Telegraph”
-
„Nowy etap wojny z Zachodem”. Rosja chce wykorzystać sytuację
-
„Iran to tylko rozgrzewka”. Pilot USA o broni, która „zmieniła wszystko”


