-
Pierwsze wyniki exit poll wskazują na wygraną koalicji Postępowej Bułgarii pod przewodnictwem Rumena Radewa z 37,5 proc. głosów.
-
Na drugim miejscu uplasowała się partia GERB Bojko Borisowa z wynikiem 16,2 proc.
-
Rumen Radew zapowiedział walkę z korupcją i nawoływał do „demokratycznej, nowoczesnej, europejskiej Bułgarii”.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
O godzinie 19 czasu polskiego zakończyły się przedterminowe wybory parlamentarne w Bułgarii.
Postępowa Bułgaria, koalicja prorosyjskiego byłego prezydenta Bułgarii Rumena Radewa, jest wskazywana jako prowadząca w niedzielnych wyborach parlamentarnych z 37,5 proc. głosów – wykazuje sondaż exit poll Alpha Research, cytowany przez agencję Reutera.
Wybory w Bułgarii. Pierwsze wyniki exit poll
Były prezydent w zeszłym roku poparł protesty antykorupcyjne, które obaliły ostatni rząd wspierany przez konserwatystów, i zapowiedział walkę z upolitycznieniem instytucji.
Na drugim miejscu w exit poll znalazła się centroprawicowa partia GERB byłego premiera Bojko Borisowa (16,2 proc.), a na trzecim koalicja Kontynuujemy Zmiany-Demokratyczna Bułgaria z 13,1 proc.
DPS-Nowy Początek oligarchy Deliana Peewskiego uzyskała 9,2 proc., nacjonalistyczne Odrodzenie – 5,3 proc., a na progu wyborczym znalazła się Bułgarska Partia Socjalistyczna z 4 proc. głosów.
Wybory w Bułgarii. Przedterminowe głosowanie
Bułgarzy w niedzielę udali się do urn w ósmych wyborach parlamentarnych w ciągu pięciu lat. Do przedterminowych wyborów doprowadziła dymisja rządu Rosena Żelazkowa, który ugiął się pod presją masowych protestów społecznych z końca 2025 r.
Przedwyborcze sondaże przewidywały zwycięstwo koalicji Postępowa Bułgaria pod przewodnictwem Rumena Radewa, dając jej od 32 do 34 proc. poparcia.
Były prezydent Rumen Radew, który 19 stycznia zrezygnował z urzędu, obiecał walkę z korupcją i przerwanie spirali krótkotrwałych rządów. Były wojskowy sprzeciwia się również utrzymaniu wsparcia wojskowego dla Ukrainy walczącej z Rosją.
Były prezydent zostanie nowym premier Bułgarii?
Po oddaniu swojego głosu w Sofii Radew powiedział, że Bułgaria ma „historyczną szansę, by raz na zawsze zerwać z modelem oligarchicznym”. Wzywał do „demokratycznej, nowoczesnej, europejskiej Bułgarii”.
Dodał, że liczy na „praktyczne relacje z Rosją, oparte na wzajemnym szacunku i równym traktowaniu”. Potępił przy tym porozumienie obronnego podpisane w marcu między Bułgarią a Ukrainą.
Sprzeciwiał się również wysłaniu bułgarskiej broni do Ukrainy, choć zapowiedział, że nie będzie blokował decyzji Unii Europejskiej w kwestii wsparcia Kijowa.
Z kolei w komentarzu po publikacji pierwszych wyników sondażu exit poll Radew powiedział, że jego koalicja jest gotowa na różne warianty, aby zapewnić Bułgarii stabilny rząd. – Poczekajmy na oficjalne wyniki i porozmawiamy ponownie. Spodziewaliśmy się, że będziemy pierwsi – dodał, cytowany przez serwis Manager.
-
Obywatele Bułgarii ruszyli do urn. Ósme wybory w ciągu pięciu lat
-
Putin myśli 10 lat do przodu. Upiorny plan właśnie się realizuje w niespodziewanym miejscu










