-
Węgierski sąd podjął decyzję o kolejnym trzymiesięcznym przedłużeniu tymczasowego aresztu wobec kierowcy polskiego autokaru, który brał udział w sierpniowej katastrofie.
-
Do krośnieńskiej prokuratury wpływają tłumaczone materiały z czynności prowadzonych przez węgierskie organy śledcze, a kierowca odmówił złożenia wyjaśnień.
-
W wypadku autokaru na autostradzie M3 zginęło 12 osób, 10 trafiło w bardzo ciężkim stanie do szpitali, a pozostali pasażerowie odnieśli lżejsze obrażenia.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krośnie prokurator Marta Kolendowska-Matejczuk przekazała, że decyzję o przedłużeniu aresztu podjął sąd na Węgrzech w środę 16 września. Dodała, że postanowienie jest nieprawomocne. Zgodnie z decyzją kierowca autokaru pozostanie w areszcie do 18 grudnia.
Kolendowska-Matejczuk poinformowała również, że do prokuratury w Krośnie „sukcesywnie wpływają materiały z czynności procesowych wykonywanych przez organy śledcze Republiki Węgierskiej”. Dokumenty są na bieżąco tłumaczone przez tłumacza przysięgłego języka węgierskiego.
Wypadek polskiego autokaru. Węgierski sąd przedłużył areszt dla kierowcy
– Do tutejszej prokuratury wpłynął m.in. protokół przesłuchania polskiego kierowcy, z którego wynika, że kierowca odmówił złożenia wyjaśnień w sprawie – poinformowała w komunikacie Kolendowska-Matejczuk.
W sierpniu Sąd Rejonowy w Miszkolcu zastosował wobec kierowcy tymczasowy areszt na miesiąc. Rzecznik prokuratury regionu Borsod-Abaúj-Zemplén Tamás Barkó informował wówczas PAP, że według dotychczasowych ustaleń do wypadku doszło prawdopodobnie wskutek zaśnięcia kierowcy za kierownicą.
W oświadczeniu węgierska prokuratura podała, że kierowca zasnął z powodu zmęczenia, a autokar zjechał przez pas awaryjny na skarpę i przewrócił się na bok. Mężczyzna został zatrzymany i przesłuchany w charakterze podejrzanego o nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego skutkującego śmiercią wielu osób.
Wypadek autokaru na Węgrzech. Zginęło 12 osób
Do katastrofy doszło w nocy z 15 na 16 sierpnia na autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezőkeresztes w północno-wschodnich Węgrzech.
Autokarem wracało z pielgrzymki do Medjugorie w Bośni i Hercegowinie 59 obywateli Polski – 57 pasażerów i dwóch kierowców.
W wypadku zginęło 12 osób, 10 trafiło w bardzo ciężkim stanie do szpitali, a pozostałych 37 pasażerów odniosło lekkie obrażenia. Wszystkie ofiary śmiertelne były dorosłymi mieszkańcami woj. podkarpackiego.
Większość podróżnych pochodziła z Podkarpacia, a dwie osoby z woj. małopolskiego.
-
Wypadek autokaru na Węgrzech. Jeden z kierowców wrócił do Polski, adwokat drugiego zabrał głos
-
Relacja drugiego kierowcy z tragedii na Węgrzech. „Jak w pralce”


