Alexandra Eala to autorka naprawdę dużego wyniku, w kontekście swojej kariery, ale też przebiegu tegorocznego turnieju Wielkiego Szlema w Londynie. Wimbledon 2026 już na etapie III rundy musiał bowiem pożegnać obrończynię tytułu, Igę Świątek. Kibice Polki z pewnością nie tak wyobrażali sobie powrót na wimbledońską trawę swojej ulubienicy. Sama Świątek jest zapewne mocno rozczarowana takim obrotem w kontekście Wimbledonu.
A jak pokazała przyszłość, reprezentantka Filip nie zdołała awansować o kolejne piętro, podczas legendarnego turnieju. Eala została bowiem pokonana przez Jasmine Paolini na etapie IV rundy singla.
Iga Świątek przegrała na Wimbledonie. Oto co stało się z Alexandrą Ealą
Filipinka w najnowszym notowaniu rankingu WTA powinna wskoczyć na 28 miejsce w zestawieniu. To nadal niżej niż np. Maja Chwalińska, czyli finalistka Roland Garros 2026. Eala, mając 21 lat, osiągnęła jednak życiowy sukces. Co więcej, stała się pierwszą tenisistką z Filipin, która zdołała najpierw awansować do III, a następnie IV rundy turnieju Wielkiego Szlema.
Na etapie 1/8 finału okazało się jednak, że czekała rywalka, która znalazła sposób na rewelacyjnie grającą tenisistkę. Została nią Włoszka Jasmine Paolini. Zawodniczka, która ma polskie korzenie, po trzysetowym boju wyeliminowała Filipinkę.
Eala otrzymała jednak zasłużone brawa od publiczności w Londynie. Trudno było bowiem nie docenić tego, czego dokonała zawodniczka – raczej nie będąca w gronie faworytek wśród ekspertów tenisowych. Eala przegrała z wyżej notowaną rywalką, Paolini to bowiem numer 13 tegorocznej imprezy w Londynie. Sam spotkanie było jednak pasjonujące i trwało prawie dwie i pół godziny (dokładnie 2:23). Włoszka ostatecznie wygrała 6:4, 4:6 i 6:3.
Z kim zagra Paolini w ćwierćfinale Wimbledonu 2026? Rywalką Włoszki będzie Marta Kostiuk. Świątek ominęła zatem sposobność do… rewanżu za przegraną w IV rundzie tegorocznego Roland Garros. To właśnie Ukrainka okazała się wówczas lepsza od Polki, sprawiając sporą niespodziankę w rywalizacji z wyjątkowo dobrze czującą się w paryskich realiach Świątek.
Dodajmy, że po Wimbledonie 2026 polska zawodniczka spadnie najprawdopodobniej na 6 miejsce w rankingu WTA.














