-
Sejm przegłosował zakaz hodowli zwierząt na futra w Polsce, wprowadzając ośmioletni okres przejściowy oraz odszkodowania dla branży futrzarskiej.
-
Hodowla norek amerykańskich i lisów budzi kontrowersje z powodu cierpienia zwierząt oraz negatywnego wpływu na środowisko.
-
Norka amerykańska, jako inwazyjny gatunek obcy, została wpisana na odpowiednią listę UE, co dodatkowo uzasadnia potrzebę zamykania ferm futrzarskich.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Po raz pierwszy projekt zakazu hodowli zwierząt futerkowych pojawił się w 2011 r. Potem było kilka kolejnych prób wprowadzenia podobnego rozwiązania, zgłaszanych przez różne ugrupowania polityczne, ale każda kończyła się niepowodzeniem i nie opuściła parlamentu, trafiając do sejmowej zamrażarki.
Polacy nie chodzą w futrach. Zwierzęta cierpią w klatkach
Wreszcie się udało. Sejm przegłosował projekt autorstwa Małgorzaty Tracz, który przygotowała wraz z organizacjami społecznymi, choć ustalono „kompromis”. Okres przejściowy dla przedstawicieli biznesu potrwa 8 lat (a nie jak przewidywał projekt, pięć), który skończy się w styczniu 2034 roku. Branża futrzarska otrzyma odszkodowania, jeśli zdecyduje się na rezygnację w ciągu pierwszych pięciu lat. – Wiele czynników złożyło się na wprowadzenie zakazu. Są to kwestie ekonomiczne i gospodarcze, kwestia społecznego nastawienia, bo po prostu Polski i Polacy nie noszą futer – mówi Iga Głażewska-Bromant. – Jesteśmy bardzo blisko – dodaje.
Ponad 1500 marek modowych, w tym luksusowe domy mody zrezygnowały dawno z produkcji futer. – Świat mody odwrócił się od naturalnego futra, bo nie ma żadnego powodu, żeby je promować – mówi ekspertka ds. dobrostanu zwierząt. Polacy zresztą nie noszą futer – według badania Biostat z lipca 2024 roku aż 70 proc. opowiadało się za zakazem funkcjonowania ferm.
-
Fermy futrzarskie nie spełniają standardów. Nowy raport mówi jasno
„Futro to jest dobro luksusowe. To jest fanaberia. W dobie, kiedy możemy sobie wszystkie te funkcje, które kiedyś spełniały futra zastąpić zamiennikami, również syntetycznymi, nie ma potrzeby, by hodować zwierzęta na futra” – mówiła podczas ostatniego posiedzenia Sejmowej Komisji ds. Ochrony Zwierząt posłanka Łepkowska-Gołaś z Koalicji Obywatelskiej.
Polska jest największym producentem futer w Europie. „Hodowcy mają łatwo: mogą obchodzić prawo środowiskowe, kontrole inspekcji weterynaryjnej są zapowiedziane, a system podatkowy sprzyja przemysłowi futrzarskiemu. Cierpienie zwierząt i brud wliczone w cenę” – podawało końcem sierpnia Stowarzyszenie Otwarte Klatki.
Norka amerykańska jest dzika
W Polsce hoduje się na fermach z biznesu futrzarskiego zwłaszcza norki amerykańskie i lisy. – Norka amerykańska ma dużą potrzebę przebywania w środowisku wodnym. Na fermach futrzarskich zwierzęta są stłoczone. Po sprawach sądowych widzimy, że udawało się doprowadzić do skazania hodowców za zaniedbania i znęcanie się nad zwierzętami – mówi ekspertka. – Tutaj rządzi zysk – dodaje.
Norka amerykańska została w sierpniu b.r. wpisana na listę inwazyjnych gatunków obcych w Unii Europejskiej. To oznacza, że hodowla tych zwierząt na futra może być traktowana również jako zagrożenie środowiskowe – wskazywały organizacje prozwierzęce.

Zwierzę pochodzi z Ameryki Północnej. To gatunek ziemno-wodny, doskonale pływa i nurkuje, szybko biega, sprawnie wspina się po drzewach. Norka aktywna jest w różnych porach, najczęściej jednak o zmierzchu i nocą.
Ssak stał się bardzo atrakcyjnym gatunkiem hodowlanym. W latach 20. XX w. fermy norek zaczęły powstawać w wielu krajach europejskich. Norkę amerykańską uznano za wydajniejszą w hodowli i cenniejszą pod względem jakości futra od rodzimej norki europejskiej. Wyhodowano ponad 70 odmian barwnych tych zwierząt.
Norka amerykańska (wizon amerykański) jest stałym elementem fauny Polski od początku lat 80. W następstwie masowych introdukcji w Związku Radzieckim i ucieczek z ferm hodowlanych, gatunek utworzył dziko żyjącą populację spontanicznie rozszerzającą swój zasięg. Do tej pory norka była klasyfikowana w Polsce jako średnio inwazyjny gatunek obcy oraz szeroko rozprzestrzeniony. Wpisanie norki na listę IGO powinno dać państwom członkowskim jasną podstawę prawną do zamknięcia ferm futrzarskich – uważa część przyrodników.















