Wiele osób, które próbują schudnąć, już na samym początku rezygnują z ulubionych potraw. Fast foody, desery i inne słodkie przekąski są często postrzegane jako przeszkoda w osiągnięciu celu, a restrykcyjne diety wciąż dominują w mediach społecznościowych i kulturze dbania o zdrowie. Okazuje się, że takie podejście wcale nie jest skuteczne.

Według Mirandy Galati (@real.life.nutritionist na Instagramie), dietetyczki z Ontario i właścicielki Real Life Nutritionist, całkowite eliminowanie ulubionych potraw może sprawić, że utrata wagi stanie się trudniejsza do utrzymania w dłuższej perspektywie. Jak powiedziała Galati w rozmowie z „Newsweekiem”, jej własne doświadczenia z restrykcyjnym odżywianiem wpłynęły na to, jak dziś podchodzi do diety i zarządzania wagą.

— Moje własne zmagania z jedzeniem i wagą były tym, co zainspirowało mnie do zostania dietetyczką — powiedziała, wyjaśniając, że po utracie „znacznej ilości kilogramów” w wieku dwudziestu kilku lat, pojawiły się u niej problemy trawienne i niezdrowa relacja z jedzeniem. Odejście od restrykcyjnych diet pozwoliło jej odbudować zdrową równowagę, poprawić trawienie i znów czerpać przyjemność z jedzenia. To doświadczenie nauczyło ją, że zdrowa relacja z jedzeniem jest ważna nie tylko dla samopoczucia psychicznego, ale także wspiera zdrowie fizyczne.

Badania sugerują, że restrykcyjne podejście do jedzenia może wywoływać negatywne skutki dla zdrowia psychicznego. W badaniu opublikowanym w 2025 r. w „BMJ Nutrition, Prevention & Health” stwierdzono, że dorośli stosujący diety niskokaloryczne częściej doświadczali objawów depresyjnych niż osoby, które nie stosowały określonej diety. Z kolei analiza opublikowana w lipcu 2021 r. w „Current Obesity Reports” wykazała, że zarówno restrykcyjne, jak i mniej restrykcyjne podejścia mogą korzystnie wpływać na nawyki żywieniowe i kontrolę wagi, choć dowody dotyczące wpływu mniej restrykcyjnych interwencji na układ nerwowy są ograniczone.

Galati uważa, że wiele osób wpada w to, co nazywa szkodliwym cyklem napędzanym przez kulturę diet. Podkreśla, że „toksyczne, skrajne diety” i restrykcyjne zalecenia często prowadzą ludzi do jedzenia zbyt małej ilości jedzenia i podejmowania się przesadnej aktywności fizycznej w pogoni za szybkimi efektami. Chociaż taka strategia może przynieść krótkotrwały spadek wagi, dietetyczka często obserwuje, jak jej klienci są zmęczeni i ostatecznie wracają do starych przyzwyczajeń, ponieważ ten styl życia okazuje się nie do utrzymania.

Według Galati u wielu osób pojawia się przez wstyd związany z jedzeniem — czują się winni, gdy pozwalają sobie na słodycze lub mają ochotę na inne „niezdrowe” produkty. Takie podejście negatywnie odbija się zarówno na zdrowiu psychicznym, jak i fizycznym. Chociaż kobieta sprzeciwia się restrykcyjnej kulturze diet, podkreśla, że nie jest przeciwniczką stosowania diet.

— Dieta to po prostu sposób, w jaki się odżywiamy — powiedziała w rozmowie z „Newsweekiem”.

Zamiast wykluczać ulubione potrawy albo spędzać godziny na siłowni, Galati zachęca do skupienia się na budowaniu trwałych nawyków, takich jak jedzenie pełnowartościowych posiłków, regularny ruch, dobry sen i dbałość o radzenie sobie ze stresem.

— Chęć pracy nad swoim zdrowiem jest w porządku — dodała, zaznaczając, że cały proces nie powinien odbywać się kosztem przyjemności z życia i jedzenia.

Jednym z największych zastrzeżeń Galati wobec wielu planów odchudzania jest to, że pomijają one aspekt przyjemności z jedzenia.

— Uważam, że sytość i satysfakcja to najbardziej niedoceniane i prawdopodobnie najważniejsze elementy w diecie — stwierdziła.

Zamiast zmuszać się do jedzenia potraw, których się nie lubi, Galati rekomenduje szukanie sposobów na to, by zdrowe posiłki były smaczne i jednocześnie bogatsze odżywczo. Zachęca do wzbogacania ulubionych dań o białko, błonnik i mikroskładniki.

Zdaniem Galati równowaga między satysfakcją a wartościami odżywczymi sprawia, że po posiłkach czujemy się bardziej zadowoleni, a tym samym rzadziej mamy ochotę sięgać po słodycze. Często przypomina swoim klientom, że „zmiany wprowadzane powoli są zmianami trwałymi”.

— Znalezienie swojego złotego środka naprawdę wszystko zmienia i pozwala stworzyć zdrową dietę, której będziemy się trzymać przez całe życie — wyjaśnia dietetyczka.

Galati podkreśla, że utrata wagi ostatecznie wymaga utrzymywania deficytu kalorycznego, jednak kalorie to tylko część równania.

— Teoretycznie można jeść wszystko, na co ma się ochotę i chudnąć, jeśli przez dłuższy czas utrzymuje się deficyt kaloryczny. Jednak nie zalecałabym tego — wyjaśnia. — Ważne jest, by nawet podczas odchudzania nie rezygnować z ulubionych potraw.

Ulubioną strategią Galati jest łączenie mniej odżywczych produktów z tymi bogatymi w składniki odżywcze. Na przykład ciasteczka można zjeść razem z jogurtem greckim i owocami, a makaron z białej mąki podać z warzywami i chudym białkiem. Dietetyczka podkreśla, że łączenie produktów bogatych w węglowodany i tłuszcze z białkiem oraz błonnikiem poprawia wartość odżywczą posiłku, a jednocześnie pozwala utrzymać energię i poczucie sytości. Wierzy także, że odejście od postrzegania ulubionych potraw jako „zakazanych” stopniowo zmniejsza na nie ochotę.

— Dla człowieka najbardziej kuszące są te produkty, które uznaje za zabronione i „niezdrowe”. Jeśli jednak codziennie zjadasz kilka kostek czekolady, z czasem możesz zauważyć, że przestaje ona mieć nad tobą taką władzę — zauważa Galati. — Chodzi o to, by stworzyć jak najzdrowszy styl życia, a jednocześnie czerpać z niego radość. Waga, do której twoje ciało naturalnie w takim stylu dąży, jest prawdopodobnie dla ciebie najzdrowsza.

Dla Galati skuteczne zarządzanie wagą nie polega na dążeniu do perfekcji, lecz na znalezieniu równowagi między odżywianiem a przyjemnością, która będzie trwała całe życie.

Tekst opublikowany w amerykańskim „Newsweeku”. Tytuł, lead i śródtytuły od redakcji „Newsweek Polska”.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version