
-
Wołodymyr Zełenski po rozmowie z Donaldem Trumpem zapowiedział zwiększenie produkcji dronów i omówił współpracę wojskową USA-Ukraina.
-
Prezydent Ukrainy wyraził nadzieję, że Trump może doprowadzić do zakończenia wojny oraz podkreślił znaczenie udziału USA w systemie gwarancji bezpieczeństwa.
-
Zełenski odniósł się do kwestii terytorialnych i potrzeby zawieszenia broni jako podstawy do dalszych negocjacji z Rosją.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
– Zdecydowaliśmy, że na razie nie będzie żadnych oświadczeń w tej sprawie. USA nie chcą eskalacji, więc na razie o tym nie ma mowy – przekazał.
Spotkanie Zełenski-Trump. „Ufamy Stanom Zjednoczonym”
Podczas wizyty poruszono także kwestię zbliżającego się spotkania Trumpa z Putinem w Budapeszcie.
– Prezydent Trump podzielił się ze mną ustaleniami ze stroną rosyjską. Oczywiście, te sygnały od strony rosyjskiej nie są dla mnie niczym nowym, ale liczymy na prezydenta Trumpa, że uda mu się zatrzymać tę wojnę – powiedział.
Prezydent Ukrainy zapytany został również o to, czy wierzy w słowa Trumpa.
– Ufamy Stanom Zjednoczonym, ufamy, że prezydent (Trump – red.) chce skończyć tę wojnę i zdajemy sobie sprawę, że to jest bardzo ostre rozwiązanie. To jest jednak kluczowe dla naszego kraju. Tu chodzi o naszą suwerenność – zapewnił.
– Jednym z tematów były gwarancje bezpieczeństwa, że USA byłyby częścią tego systemu gwarancji bezpieczeństwa. Ciężko to zrobić bez przywództwa USA – ocenił.
Ukraina pójdzie na ustępstwa terytorialne? Zełenski: Najpierw zawieszenie broni
Pytany o kwestię ukraińskich terytoriów, Zełenski przyznał, że jest ona „bardzo drażliwa”.
– Nasze stanowisko jest takie, że najpierw potrzebujemy zawieszenia broni, a potem usiądziemy i porozmawiamy. To jest najważniejszy, pierwszy krok. Jestem pewien, że prezydent Trump to rozumie. Niestety, terytorium Ukrainy będzie najważniejszą kwestią – przekazał.
Zaznaczył przy tym jednak, że rozmowa nie dotyczyła odpowiedzi na rosyjskie uderzenia. Dodał też, że od Trumpa miał usłyszeć, iż „Putin go nienawidzi”.
-. Uważam, że to jest dziwne, oni chcą nas wszystkich wymordować. Traktuję tego człowieka tak samo, jak on mnie – powiedział, podkreślając, że Rosja jest wrogiem, a on „nienawidzi wrogów”.
Nawiązując zaś do Tomahawków, Zełenski stwierdził, że Rosjanie się ich boją. – Wiedzą, co my mamy i rozumieją, co w połączeniu z Tomahawkami będziemy w stanie zrobić – oznajmił.
Pytany jednak o to, czy wierzy, że Ukraina dostanie te pociski, odparł, że „jest realistą”. Przy okazji konferencji zadeklarował również, że jest otwarty na spotkania dwustronne i trójstronne, na każdy format zbliżający do pokoju.
– Potrzebujemy silnych gwarancji bezpieczeństwa, w tym z USA, żeby Putin znowu nas nie zaatakował – powiedział Zełenski, kończąc spotkanie z dziennikarzami.













