-
W jaskini Bendera w Teksasie znaleziono szczątki gigantycznych wymarłych zwierząt, w tym pancerników Pampatherium, Holmesina oraz ogromnych naziemnych leniwców z rodzaju Megalonyx.
-
Kości tych zwierząt były rozrzucone na dnie zatopionej jaskini i według paleontologa Joe Morettiego „leżały w zasadzie wszędzie”.
-
Oprócz szczerbaków znaleziono także szczątki ogromnych żółwi, mastodontów, wielbłądów i tygrysów szablozębnych, które wskazują na panujący wówczas ciepły klimat z lasami i terenami trawiastymi.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Szczerbaki, bo do nich zalicza się pancerniki, leniwce, a także mrówkojady, przetrwały do dzisiaj jako relikt dawnych czasów. Przetrwały jednak tylko nieliczne ich gatunki i to te mniejsze. Największe szczerbaki, jakie kiedykolwiek istniały i zarazem zaliczały się do największych ssaków lądowych w dziejach świata, już wymarły.
Wszelkie rekordy biły leniwce, których najwięksi przedstawiciele jak Megatherium z Ameryki Południowej mogło mierzyć nawet 6 metrów i ważyć 4 tony. To są rozmiary słoni. Pancerniki były tylko odrobinę mniejsze, ale robiły kolosalne wrażenie. Glyptodon mógł mierzyć do trzech metrów i ważyć tonę, a jego ciało pokrywała solidna zbroja. Na dodatek ogon kończył się kolczastą maczugą. Aż trudno uwierzyć, że ewolucja stworzyła taką lądową fortecę.
Blisko spokrewnione z wielkimi glyptodonami były pancerniki zwane Pampatherium, które dotarły aż do Ameryki Północnej po tym, jak oba kontynentu połączył przesmyk panamski. Wymarły tu stosunkowo niedawno, jest niemal pewne, że te wielkie szczerbaki spotykały się Paleoindianami, którzy dotarli do Ameryki Północnej przez inny przesmyk – Beringię na północy.
Ten pancernik był mniejszy od glyptodona, ale i tak ważył ćwierć tony. To są rozmiary dużego lwa. I właśnie szczątki tych zwierząt zostały odkryte w jaskini w środkowym Teksasie w Stanach Zjednoczonych przez paleontologów University of Texas w Austin. Jeden z nich, Joe Moretti zanurkował do zatopionej jaskini Bendera leżącej między Austin i San Antonio. To, co zobaczył, przeszło wszelkie oczekiwania.
Kości ogromnych zwierząt leżały w zasadzie wszędzie
Na dnie jaskini znajdowało się mnóstwo kości. Jak mówi paleontolog, leżały w zasadzie wszędzie. „Po prostu wszędzie. Nigdy niczego takiego nie widziałem w żadnej jaskini” – przyznaje Joe Moretti cytowany przez „Texas Geosciences”. To znaczy, że naukowcy natrafili na podwodną żyłę złota – kopalnię wiedzy o zwierzętach dawnej megafauny Ameryki Północnej i wymarłych szczerbaków.

O niezwykłym odkryciu donosi „Quaternary Research”. Pisze on, że poza pancernikami Pampatherium oraz porównywalnych Holmesina także o wadze ponad 200 kg jest tu też wiele szczątków ogromnych naziemnych leniwców z rodzaju Megalonyx. Ten olbrzym dotrwał do ostatniej epoki lodowcowej i osiągał prawie półtorej tony wagi. Nawet taki gigant chronił się w jaskini.
„Kości przedstawicieli późnoplejstoceńskiej megafauny z jaskini Bendera w Teksasie mogą stanowić dowód na istnienie ostatniego okresu interglacjalnego” – czytamy. Znaczą one tyle, że w czasie, gdy zwierzęta te się gromadziły w jaskini, mogły tu szukać schronienia przed ociepleniem, które przecinało okresy zlodowaceń.
Amerykańscy naukowcy podkreślają, że takich szczątków nigdy dotąd nie znaleziono w tej części Stanów Zjednoczonych. Chociaż znajdowały się pod wodą, były łatwo dostępne. Ich zebranie polegało jedynie na wyciągnięciu ich z dna, bez konieczności wykopywania i wykuwania całych kawałów skał.
Szczątki szczerbaków uzupełniały tu także pozostałości po ogromnych żółwiach, mastodontach, wielbłądach czy tygrysach szablozębnych, które na te olbrzymy polowały. Te zwierzęta wskazują na to, że w czasie gdy żyły w tej jaskini, wokół panował ciepły klimat, rosły lasy i tereny trawiaste.


