„Zwłaszcza panie boją się o Jarosława”. W PiS poruszenie wizytą Kaczyńskiego w szpitalu [KULISY]

Najpierw były w PiS obawy i strach o zdrowie Jarosława Kaczyńskiego, który przebywa w szpitalu. A potem zapewnienia, że w partii wcale „nie odbywa się konklawe” pod wodzą Mariusza Błaszczaka.

Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

— Jak zobaczyłem na pasku, że prezes w szpitalu, a władze partii mają się zebrać pod przewodnictwem Mariusza Błaszczaka, to się trochę przestraszyłem — przyznaje jeden z posłów PiS. Radio Wnet podało, że Jarosław Kaczyński został zabrany do szpitala, jest w stabilnym stanie, a władze partii będą obradować pod wodzą Mariusza Błaszczaka, szefa klubu Prawa i Sprawiedliwości i najbliższego współpracownika prezesa.

„Super Express” podał z kolei, że prezes PiS nabawił się zapalenia płuc. Rzecznik partii Rafał Bochenek informował, że to infekcja, choć nie precyzował jaka, dodając, że pobyt w szpitalu ma potrwać kilka dni. Według najnowszych ustaleń prezes będzie tam przebywał do końca tygodnia. A przewieziono go tam z gorączką i kaszlem.

— Do szpitala nie jedzie się z byle czym — zauważa jednak poseł PiS.

Sam Kaczyński zbagatelizował pierwsze oznaki choroby i chociaż dodatkowo przemarzł w czasie jednej z wizyt w terenie, chciał normalnie pracować.

Inny polityk PiS podkreśla, jak alarmistycznie brzmiały doniesienia, że zaraz zbierał się będzie komitet wykonawczy PiS pod wodzą Błaszczaka. Szef klubu PiS faktycznie zebrał „młode wilki” partii — wprawdzie takie spotkania są co tydzień, ale podczas tego zajmować się miano sprawami bieżącymi.

Z kolei w obozie rządowym było wyczekiwanie, czy pod nieobecność prezesa frakcje w PiS zaczęły harcować, jak to bywało wcześniej. Do nas z kręgu koalicji 15 października docierały pytania, czy rzucają się już sobie do gardeł.

Znany parlamentarzysta PiS zastrzega, że wszyscy chcą już „przejmować po prezesie partię”.

Kolejny: — W PiS nie odbywa się żadne konklawe, choć niektórym może się tak wydawać.

Inny: — Jarosław Kaczyński jest starszym człowiekiem. Tak bywa w jego wieku, że każdą chorobę trzeba traktować poważnie.

Jeszcze kolejny: — Zwłaszcza panie w PiS boją się o Jarosława, gdy ten idzie do szpitala.

— Nie ma alarmu — przekonuje jeden z polityków PiS z wierchuszki partii. Jednak pierwsze wieści o hospitalizacji prezesa PiS rozeszły się wśród działaczy błyskawicznie. Wiedzę o tym mają ci najbliżsi współpracownicy Kaczyńskiego, kuzyn Jan Maria Tomaszewski, w którego domu teraz mieszka Jarosław Kaczyński, a który często dzieli się informacjami z życia prezesa PiS. I zapewne też bratanica Marta Kaczyńska.

W PiS nie jest tajemnicą, że Kaczyński ma — wynikające z wieku i sylwetki — problemy z nadciśnieniem. Temat jego zdrowia wraca i oficjalnie nie jest bagatelizowany. Tak było na przykład po operacji kolana prezesa — wszczepieniu endoprotezy tego stawu. Wówczas w pooperacyjną ranę w szpitalu wdało się zakażenie — gronkowiec. Było to niebezpieczne i bardzo Kaczyńskiemu doskwierało, o miesiące wydłużyło powrót do sprawności.

— Dla bezpieczeństwa prezes zostanie w szpitalu do końca tygodnia — słyszymy od ważnego polityka tego obozu. PiS jest w newralgicznym czasie — Kaczyński zaczął proces wyłaniania kandydata PiS na premiera w wyborach w 2027 r.

W środę Bochenek opublikował informację o zdrowiu prezesa partii: „Szanowni Państwo, pan premier Jarosław Kaczyński przebywa w szpitalu na badaniach w związku z infekcją… taki mamy w Polsce chorobowy czas. Zakładamy, że wszystko potrwa kilka dni. Zdarza się nawet naszemu liderowi. Przestrzegam przed nadmiernymi emocjami i nieuzasadnionymi wnioskami. Wszyscy działamy zgodnie z planem”.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version