Kontakt młodych ludzi z treściami radykalnymi zaczyna się coraz wcześniej i staje się coraz bardziej powszechny, a granica między tym, co ekstremalne, a tym, co „akceptowalne”, przesuwa się. Dlaczego młodzi radykalizują się w sieci?

Trzynastoletni Janek — jak wielu jego rówieśników — przeżywa wzloty i upadki, choć ostatnio tych drugich jest więcej. Niedawno, na forum całej klasy, koleżanka uznała go za „mało ciekawego”, co podważyło jego wiarę w siebie. W szkołach narasta presja związana z egzaminami ósmoklasisty. Nauczyciele wzbudzają coraz większy stres, powtarzając uczniom, że „od tych wyników zależy, do jakiego liceum się dostaną”, a w domyśle: cała ich przyszłość. Janek wciąż nie wie, kim chce zostać. Lubi sport i śledzi piłkę nożną w internecie, choć wie, że nie zrobi kariery piłkarskiej. Ma kolegów, ale bywa postrzegany jako „zbyt wrażliwy” i czasem potrzebuje pobyć sam. W domu brakuje rozmowy: rodzice są zmęczeni i zajęci. Kiedy chłopak próbuje porozmawiać z nimi o czymś ważnym, widzi, że patrzą na niego znad telefonu czy sprzed ekranu telewizora — ale tak naprawdę go nie dostrzegają.

Z tymi doświadczeniami Janek, jak wielu młodych ludzi, szuka własnej tożsamości w świecie pełnym oczekiwań, starając się znaleźć sposób, by dopasować się do norm, a jednocześnie pozostać sobą. W poszukiwaniu odpowiedzi trafia do internetu. Przestrzeni, która może oferować poczucie sensu i wspólnotę, ale bywa też miejscem, gdzie rodzą się skrajne narracje, które mogą stać się źródłem radykalizacji.

Radykalizacja to proces, w którym sposób myślenia jednostki lub grupy stopniowo się zaostrza, prowadząc do przyjmowania skrajnych poglądów i uproszczonych wizji świata. Często towarzyszy jej rosnąca akceptacja dla wykluczania innych, dehumanizacji, przemocy. Zwykle nie jest to nagły zwrot, lecz powolny proces, w którym świat zaczyna być postrzegany w kategoriach „my” kontra „oni”. Pojawia się przekonanie o moralnej wyższości i jedynej słusznej interpretacji rzeczywistości, a odmienne poglądy zaczynają być traktowane jak zagrożenie. Radykalizacja najczęściej dotyczy polityki i religii, jednak wśród młodzieży coraz częściej obejmuje także mizoginistyczne narracje dotyczące relacji między kobietami a mężczyznami.

Temat radykalizacji młodych coraz częściej przebija się do głównego nurtu debaty publicznej. Produkcje takie jak serial „Adolescence” czy książka Laury Bates „O mężczyznach, którzy nienawidzą kobiet. Od inceli do artystów podrywu” wywołują dyskusje o gniewie i przemocy młodych mężczyzn, które la wielu dorosłym wydają się zaskakujące i niezrozumiałe. Te debaty są ważne, bo pokazują, że kontakt młodych ludzi z treściami radykalnymi zaczyna się coraz wcześniej i staje się coraz bardziej powszechny, a granica między tym, co ekstremalne, a tym, co „akceptowalne”, przesuwa się.

Amerykański psycholog społeczny Arie Kruglanski zaproponował model radykalizacji 3N (od angielskich słów needs — potrzeby, narratives — narracje oraz networks — sieci), według którego proces ten opiera się na niezaspokojonych potrzebach, ideologicznych narracjach oraz sieciach społecznych wzmacniających skrajne przekonania. Radykalizacja zwykle postępuje stopniowo — narastająca frustracja znajduje wyjaśnienie w prostych opowieściach o świecie i we wspólnotach usprawiedliwiających i normalizujących nienawiść oraz przemoc. Kluczową rolę odgrywa tu potrzeba znaczenia, a także potrzeby przynależności, autonomii i kompetencji, istotne dla dobrostanu i poczucia sensu życia. Historia Janka pokazuje, jak łatwo potrzeby te mogą pozostać niezaspokojone, prowadząc do frustracji i podatności na uproszczone, radykalne interpretacje świata.

Gdy dom, szkoła i grupa rówieśnicza nie zaspokajają podstawowych potrzeb młodego człowieka, ich rolę może przejąć internet, oferując wspólnoty i narracje szybko przywracające poczucie znaczenia. To, na jakie typy narracji trafi Janek, ma kluczowe znaczenie. Narracje otwarte uczą, że świat jest złożony i można spojrzeć na niego z różnych perspektyw. „Bądź ciekawy innych, a nie oceniaj”, jak mówi główny bohater serialu „Ted Lasso”. Ten sposób myślenia wymaga tolerancji dla niepewności i gotowości do zmiany zdania. Narracje radykalne przeciwnie: upraszczają rzeczywistość, opierają się na stereotypach, wyznaczają wrogów i przedstawiają świat jako grę o sumie zerowej, w której pewność i jednoznaczne zdanie uchodzą za oznaki siły.

Jednym z obszarów internetu, w których takie narracje zyskują popularność, jest tzw. manosfera — luźna sieć społeczności deklarujących zainteresowanie sprawami mężczyzn, lecz często promujących szkodliwe społecznie postawy. Według Fundacji Movember dwie trzecie młodych mężczyzn regularnie styka się z internetowymi influencerami promującymi męskość. Przekazy te często przedstawiają ją jako zagrożoną, kobiety jako przeciwniczki, a demokrację jako nieskuteczny system. Przykładem są treści Andrew Tate’a, który zdobył światową rozpoznawalność, propagując skrajnie mizoginistyczne poglądy (podkreślał, że miejsce kobiet jest w domu i są one własnością mężczyzny), a obecnie stoi w obliczu poważnych zarzutów karnych, m.in. gwałtu i handlu ludźmi.

Na profilach takich influencerów jak Tate Janek natrafia na treści, które wydają się lekkie i zabawne: memy czy krótkie wideo w młodzieżowym stylu. Na pierwszy rzut oka niosą one zachętę do buntu i odkrywania „prawdy” na własnych zasadach. W tle pojawia się jedna z najstarszych technik manipulacji zachowaniem zbiorowym: budowanie poczucia zagrożenia, oraz przekonanie, że „ktoś” odbiera młodym mężczyznom znaczenie i bezpieczeństwo.

Oswajanie z radykalnymi wizjami świata odbywa się stopniowo, poprzez długotrwały kontakt z przekazami normalizującymi nienawiść. Proces ten wzmacniają algorytmy mediów społecznościowych: wystarczy kilka sekund zainteresowania danym materiałem, by użytkownik trafił do tzw. komory echa, w której widzi głównie treści potwierdzające jego dotychczasowe poglądy.

Algorytmy szczególnie chętnie podsuwają użytkownikom treści polaryzujące i wywołujące silne emocje. Co z odpowiedzialnością firm takich jak Meta, X czy Google? Firmy te bronią się, twierdząc, że algorytmy jedynie personalizują przekaz, a nie prowadzą celowo do radykalizacji. Jednocześnie jednak nie spieszą się z realnymi regulacjami, co sprzyja rozpowszechnianiu się dezinformacji i mowy nienawiści. Mechanizmy te krytykuje m.in. dziennikarka Sylwia Czubkowska, która w książce „Bóg techy” pokazuje, jak wielkie korporacje technologiczne kształtują myśli, emocje i zachowania użytkowników oraz pośrednio wpływają na politykę i prawo.

Radykalne przekazy nie pochodzą jednak wyłącznie z internetu. Są obecne także w mediach głównego nurtu. Matt Taibbi w książce „Nienawiść sp. z o.o.” zwraca uwagę, że współczesne dziennikarstwo coraz częściej porzuca bezstronność na rzecz politycznej agitacji, podsycając konflikty i używając radykalnego języka. W efekcie polaryzacja i postawy nienawistne przenikają całą debatę publiczną, której uważnymi, choć często bezbronnymi odbiorcami są młodzi ludzie. Internet nie stworzył radykalizacji od zera, ale znacząco ją przyspieszył i spotęgował.

Okres dojrzewania to czas szczególnej podatności na radykalne wpływy, dlatego przeciwdziałanie radykalizacji wymaga zaangażowania wielu aktorów: rodziców, edukatorów, badaczy, decydentów i firm technologicznych.

Kluczowe znaczenie ma wspieranie dzieci i nastolatków w rozwijaniu kompetencji emocjonalnych, empatii i krytycznego myślenia, które zwiększają odporność na manipulację i polaryzujące przekazy. Przykładem takich działań są badane w naszym zespole sposoby budowy odporności na na techniki manipulacji” — krótkie treningi, które uczą rozpoznawania technik manipulacji poprzez prezentowanie kontrargumentów wobec przekazów wykorzystywanych do wywierania wpływu.

Badania pokazują także, że integracja chłopców i dziewcząt oraz bliskie relacje między płciami sprzyjają bardziej egalitarnym postawom i zmniejszają podatność na radykalne narracje. Równie istotne są zdrowe sieci społeczne, zarówno offline, jak i online, które zaspokajają potrzebę przynależności i promują konstruktywne, oparte na szacunku wzorce męskości. Dorośli mogą odegrać tu kluczową rolę, wybierając rozmowę i zainteresowanie zamiast kontroli, zakazów czy moralnej paniki.

Równolegle potrzebne są działania systemowe. Naukowcy i praktycy, m.in. w ramach europejskiego projektu MEN4DEM, analizują mechanizmy radykalizacji młodych mężczyzn i tworzą rozwiązania edukacyjne oraz profilaktyczne. Z kolei rządy i firmy technologiczne ponoszą odpowiedzialność za bezpieczeństwo cyfrowe młodzieży poprzez edukację medialną, dostęp do wsparcia psychologicznego i ograniczanie ekspozycji na skrajne treści. Radykalizacja nie jest problemem chłopców ani pojedynczych historii, to wyzwanie dla całego społeczeństwa.

Historia Janka nie jest jeszcze zamknięta. To, czy jego frustracja znajdzie ujście w otwartości i ciekawości świata, czy w radykalnych narracjach, zależy nie tylko od algorytmów i internetowych influencerów. Także od tego, czy w jego otoczeniu znajdzie się przestrzeń na akceptację i realne poczucie znaczenia. Radykalizacja młodych ludzi rzadko rodzi się po prostu z nienawiści. Częściej wynika z niezaspokojonych potrzeb, z doświadczenia bycia niewidzialnym, z presji grupy. Jeśli ważne potrzeby nie znajdują zaspokojenia w rodzinie, szkole czy relacjach rówieśniczych, odpowiedzi udziela internet, często w formie uproszczonej, spolaryzowanej i agresywnej. To sprawia, że radykalizacja nie jest wyłącznie „problemem młodych”, lecz testem dla dorosłych i instytucji społecznych. Od tego, czy potrafimy stworzyć młodym ludziom bezpieczne przestrzenie, zależy, jaką wizję świata będą współtworzyć w nadchodzących latach.

Dr hab. Tomasz Besta — psycholog społeczny, profesor Uniwersytetu Gdańskiego. Zajmuje się badaniem tożsamości społecznej, relacji międzygrupowych oraz postaw wobec równości i demokracji. W swojej pracy naukowej i popularyzatorskiej analizuje m.in. mechanizmy radykalizacji, działań solidarnościowych oraz funkcjonowanie męskości we współczesnym świecie. Kieruje i współtworzy projekty badawcze, łączące wiedzę akademicką z działaniami edukacyjnymi, artystycznymi i społecznymi, takie jak MEN4DEM Męskość na rzecz Demokracji https://www.men4dem.eu

dr Magdalena Iwanowska — psycholożka społeczna, adiunktka w Instytucie Psychologii Uniwersytetu Gdańskiego. Badaczka, wykładowczyni, trenerka. W swojej pracy naukowej analizuje, jak media i życie w kulturze konsumpcji kształtują funkcjonowanie młodych ludzi — ich wartości, sposób myślenia i poczucie dobrostanu. Członkini projektu MEN4DEM https://www.men4dem.eu. Jako trenerka współpracuje ze szkołami średnimi i organizacjami pozarządowymi, realizując szkolenia i warsztaty z zakresu edukacji medialnej oraz rozwijania kompetencji społecznych

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version