Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Oświadczenie majątkowe Karola Nawrockiego. Wzrosły jego oszczędności

Oświadczenie majątkowe Karola Nawrockiego. Wzrosły jego oszczędności

15 maja, 2026
Już nie tylko „pułapka Tukidydesa”. Pięć zagrożeń dla Donalda Trumpa i Xi Jinpinga

Już nie tylko „pułapka Tukidydesa”. Pięć zagrożeń dla Donalda Trumpa i Xi Jinpinga

15 maja, 2026
Sprzeczka w Sejmie. Czarzasty powtórzył słowa Błaszczaka i zyskał na czasie – Wprost

Sprzeczka w Sejmie. Czarzasty powtórzył słowa Błaszczaka i zyskał na czasie – Wprost

15 maja, 2026
Ceny paliw w weekend. Ministerstwo ogłosiło obniżki – Biznes Wprost

Ceny paliw w weekend. Ministerstwo ogłosiło obniżki – Biznes Wprost

15 maja, 2026
Łeba. Podejrzana wycinka drzew nad Bałtykiem. Sprawę bada policja

Łeba. Podejrzana wycinka drzew nad Bałtykiem. Sprawę bada policja

15 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Oświadczenie majątkowe Karola Nawrockiego. Wzrosły jego oszczędności
  • Już nie tylko „pułapka Tukidydesa”. Pięć zagrożeń dla Donalda Trumpa i Xi Jinpinga
  • Sprzeczka w Sejmie. Czarzasty powtórzył słowa Błaszczaka i zyskał na czasie – Wprost
  • Ceny paliw w weekend. Ministerstwo ogłosiło obniżki – Biznes Wprost
  • Łeba. Podejrzana wycinka drzew nad Bałtykiem. Sprawę bada policja
  • Donald Trump wzmacnia Chiny? Xi Jinping zaciera ręce
  • Rekonstrukcja rządu. Pada konkretny termin. Jest też lista ministrów
  • Walczyli ramię w ramię z uczniami w czasach PiS. Dziś nauczyciele nie chcą reformy Nowackiej i liczą na weto Karola Nawrockiego
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Mają po 20 lat i nie chcą harować jak ich rodzice. Sara: po co mam gonić za pieniędzmi i karierą?
Mają po 20 lat i nie chcą harować jak ich rodzice. Sara: po co mam gonić za pieniędzmi i karierą?
Aktualności

Mają po 20 lat i nie chcą harować jak ich rodzice. Sara: po co mam gonić za pieniędzmi i karierą?

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości22 lutego, 2025

Coraz częściej młode kobiety porzucają pogoń za karierą, a nadgodziny zamieniają na parzenie kawy i życie w rytmie slow life. Czyżby cichy bunt pokolenia Z, które wychowało się w cieniu nieobecnych, zapracowanych rodziców? Nadeszła era powolnych dorosłych.

Na pierwszym roku studiów, lingwistyki stosowanej, poszłam do pracy w modnym, obleganym barze. Szybko pojawiły się bardzo dobre pieniądze z napiwków. Studiowałam, harowałam po nocach, ale w sumie byłam zadowolona. Wtedy. Mogłam opłacać dwupokojowe mieszkanie na wynajem i kupować sobie stosy ubrań, nie tylko z przeceny. A potem przyszła pandemia — mówi Sara (25 lat).

— Bary zamknięto. Siedziałam w tym wynajętym mieszkaniu, studiowałam online, topniały mi pieniądze. Patrzyłam na stertę ubrań, myśląc z paniką: „i po co to wszystko?”. Po raz pierwszy w życiu zrozumiałam, że pogoń za kasą nie ma sensu. Nie dość, że nie mam gdzie w tym pójść, bo siedzimy w domach, to jeszcze nie odłożyłam żadnych pieniędzy na trudne dni, które właśnie nadeszły! Po kolejnym semestrze wróciłam do domu rodzinnego, studia skończyłam zdalnie. Dostałam się na staż do szwedzkiej firmy z siedzibą w Gdańsku, szybko dostałam etat – wspomina.

Materiał archiwalny

Foto: Materiały własne

Niestety, work-life balance, o którym w regulaminach trąbiła szwedzka firma-matka, jakoś nie miał racji bytu w Polsce. Szefowa powiedziała Sarze, że jeśli nie będzie „zapieprzać” (to jej określenie), nie pozostanie tu za długo. Dwa tygodnie potem szefowa dostała udaru, Sara nigdy więcej jej nie widziała.

– I to był kolejny raz, gdy zrozumiałam… Po co? Po co ta cała pogoń za zarobkami, pośpiech za karierą? Ja tak nie chcę. Teraz pracuję w domu kultury. Organizuję zajęcia językowe, koordynuję działania. Pracy mam niemało, ale nigdy nie przekraczam ośmiu godzin dziennie. Nie walczę o stanowiska, nie muszę działać w stresie. Moja praca to naprawdę tylko część życia. Codziennie ćwiczę jogę albo idę na długi spacer, dobrze śpię i mam święty spokój. Awans? Na razie niczego nie chcę zmieniać, ja szukam tylko partnera. Nie nowej pracy – zamyśla się Sara.

Zawrotna kariera czy lenistwo?

„Generacja Z ma dość życia w stresie i presji. Snail girl to nowy wzorzec”, „Girl boss to przeszłość. Do biur wkracza snail girl”, „Ślamazary zmienią rynek”, „Snail girl podbija rynek pracy”. Takie tytuły publikacji pojawiają się nie tylko w Polsce, ale i w całym zachodnim świecie.

Termin „snail girl”, czyli naszą swojską (i brzmiącą jednak pejoratywnie) „ślamazarę” wymyśliła Sienna Ludbey. We wrześniowym felietonie dla australijskiego „Fashion Journal”, zatytułowanym „Snail girl era”, opowiedziała swoją historię. Najpierw o tym, jak pędziła za karierą. I jak po pandemii nagle zwolniła tempo, a później zmieniła zasady w życiu. Ludbey nie kryje, że przez lata odczuwała silną presję, aby być postrzeganą jako zapracowana osoba, odnosząca sukcesy. Po pandemii, zupełnie jak do 25-letniej Sary i wielu innych osób, dotarło do niej przekonanie, iż udane i szczęśliwe życie nie zawsze polega na zawrotnej karierze.

Pokolenie Z (czyli osoby urodzone w latach 1995-2012) często „oskarżane” są (przez niektórych przedstawicieli biznesu, polityków czy naukowców) o to, że nie chcą tyle pracować, co starsi. Że nie uznają nadgodzin, są roszczeniowi i dbają o swój komfort. Część osób uważa to jednak za zalety, słusznie argumentując, że przepracowanie to najkrótsza droga do wypalenia zawodowego, depresji oraz braku poczucia szczęścia. Dla wielu reprezentantów starszych pokoleń „ślamazara”, w kontekście pracy, brzmi jak potwarz, a jednak dwudziestoparolatki wydają się dumne z takiego stylu bycia.

Nieobecne matki

Nie dziwi to Zuzanny Butryn, psycholożki, która prowadzi SENSE Centrum Psychoterapii w Warszawie: – Współczesne dwudziestolatki mają okazję obserwować starsze koleżanki, które większość życia poświęcają pracy. Często widziały to także u swoich matek, które w pogoni za karierą nie miały dla nich czasu, były nieobecne. Takie obserwacje zmęczonych i żyjących wyłącznie pracą kobiet mogą skłaniać do refleksji nad tym, co w życiu ważne – wyjaśnia.

– Oczywiście, nadal są osoby, dla których kariera będzie najważniejsza i to jest OK. Jednak dobrze, aby zawsze była to przemyślana decyzja i określona wartość, a nie coś, co nas frustruje. W życiu potrzebujemy także odpoczynku, snu, bycia z innymi. A do tego niezbędny jest czas – podkreśla.

Na TikToku popularność zyskuje trend, który propaguje lekką pracę w połączeniu z szukaniem radości życia i cieszeniem się choćby drobnostkami. „Snail girls”, ale nie tylko, tworzą filmiki, w których obrazują codzienność: niespieszne parzenie kawy, nakładanie pielęgnacyjnych maseczek na twarz, zapalanie świec i spacery w kaloszach z psem.

– Z pewnością w zjawisku „snail girl” niemałą rolę odgrywają media społecznościowe. W tym promowanie „slow life”, czyli życia, w którym istnieje balans, mamy czas dla siebie. Pracowanie całymi dniami jest już passé. Współcześni młodzi dorośli wiedzą, że można zarobić pieniądze, wkładając w to mniej czasu, np. zarabiając na mediach społecznościowych, tworząc własne biznesy. Mam wrażenie, że są bardziej świadomi swoich praw i zakresu obowiązków. W korporacjach przestaje obowiązywać zasada, że im więcej się poświęcamy, tym bardziej ktoś to doceni, bo zazwyczaj wcale tak nie jest – komentuje psycholożka Zuzanna Butryn.

Pracować, nie harować

Czy tylko młode kobiety? Okazuje się, że nie. Przecież już od wybuchu pandemii wiele osób zwolniło lub przeorganizowało swoje życie. Można to nazywać potrzebą osiągania równowagi, talentem do osiągania work-life balance, a można efektem wypalenia zawodowego.

– Na terapię nierzadko zgłaszają się osoby, które osiągnęły apogeum kariery, stabilizację finansową, a teraz zastanawiają się: „co dalej?”, „po co to wszystko?” – relacjonuje psycholożka, coachka i psychoterapeutka Karolina Wincewicz-Cichecka. – Również te, które przysłużyły się przez lata rodzinie, ciężko pracując i czekając na ciche „przyzwolenie” terapeuty, aby wreszcie zwolnić, postawić na siebie. Tego typu tematy to codzienność: dotyczą niemal wszystkich pokoleń, choć głównie osób w wieku 40, 50 czy 60 lat. Jednak jest też zauważalny, nasilający się od kilku lat trend (często wiązany z okresem pandemii), w którym chęć zwolnienia już na starcie kariery deklarują osoby w wieku 20+. One często opowiadają o tym, że owszem, chcą pracować, lecz nie harować, jak np. ich rodzice czy dziadkowie – przyznaje.

Karolina Wincewicz-Cichecka mówi, że dwudziestolatkowie często postrzegają pracę jako sposób na realizowanie własnych pasji i marzeń. Nie chcą jednak, aby praca stanowiła priorytet życiowy tak jak dla ich rodziców. I zastrzega, że tego typu podejście jest pewnego rodzaju tendencją, a nie zjawiskiem powszechnym. – Jednocześnie obserwuję w otoczeniu czy w internecie wiele młodych osób, które wkładają mnóstwo wysiłku w zdobycie i utrzymanie pracy oraz bardzo skrupulatnie planują karierę. Nie każdy dwudziestolatek jest „snail”– dodaje.

„Toż to niewolnicy własnego sukcesu!”

Martyna i Kuba mają odpowiednio 23 i 27 lat. Są parą zaledwie od kilku miesięcy, a poza uczuciem połączył ich, jak mówią, „wspólny wajb”. Opowiadając o nim, mają na myśli cały styl życia, bycia. Oboje nigdzie się nie spieszą. Tak już mają. – Nie musieliśmy zwalniać, bo nigdy jakoś bardzo się nie spieszyliśmy – śmieją się. Jeśli już, to do szkoły, aby zdążyć.

Teraz „szczęśliwie czasu nie liczą”. On jest grafikiem, działa w reklamie (głównie sportowej), a ona jest baristką, która fascynuje się kawą i obsługuje wydarzenia typu targi czy wesela. Poza tym czasem statystuje w serialach i teledyskach, trochę szuka sposobu na siebie. Pieniędzy mają wystarczająco, by żyć. Wiadomo, przydałoby się ich więcej, ale jest nieźle. Tutaj są zgodni — ani Martyna, ani Kuba nie chcą robić wielkiej kariery. Najważniejszy jest dla nich luz finansowy i spokój. Jasne, na imprezy lubią chodzić, lecz jeszcze bardziej cenią domówki (wydaje się mniej niż w klubach). Uwielbiają posiadówki z przyjaciółmi: grają na konsoli albo w planszówki, piją nalewki, które sami robią (Martyna opracowała nawet swój przepis na „kawówkę”). Ubierają się w second-handach albo kupują używane ubrania w sieci. Kuba uwielbia pracować w nocy. Oboje wstają po 10:00, długo jedzą śniadanie i gadają. Powoli się rozkręcają i wchodzą w dzień. Ale od obowiązków nie uchylają. Chodzi o brak pośpiechu i nadgodzin.

Czasem bywają na obiedzie u rodziców Kuby, którzy są stomatologami. Irytuje się, gdy rodzice próbują mu narzucić większą presję, chcą załatwić pracę w korporacji itd. Już na szczęście pogodzili się z tym, że jedyny syn nie przejmie gabinetu dentystycznego ani zdobywanych latami pacjentów. Kuba już dawno oznajmił, że ma inny pomysł na siebie. Poza tym, jak mówi, „chce żyć”. – A oni wiecznie pracowali. Nawet jak byli w domu i jedliśmy kolację, to i tak gadali ciągle o pacjentach, o zaopatrzeniu do gabinetu i o grafiku. Pacjenci potrafili dzwonić po 22:00 i czasem zdarzało się, że mama lub ojciec przyjmowali kogoś z bolącym zębem w środku nocy. Lekarze stomatolodzy? Toż to niewolnicy własnego sukcesu! – kwituje ironicznie Jakub.

Chyba nawet ma o to do rodziców żal. I tym większą pewność, że on sam tak nie chce. Martyna w pełni go rozumie, wspiera. Z określenia „snail girl” się śmieją. – To nie zjawisko, to jedyna słuszna opcja, aby nie zwariować – wyjaśniają. I przyznają, że słowo ślamazara im się nie podoba, bo jest pejoratywnie nacechowane.

„Nie chodzi o bycie roszczeniowym”

– „Ślamazara” ma negatywny wydźwięk, jeśli przełożymy je na każdy obszar życia. A co się stanie, jeśli uznamy, że mamy prawo czasami być właśnie ślamazarą? – uśmiecha się Zuzanna Butryn. – Wtedy dostrzegamy umiar. „Mogę popracować, ale mogę też zwolnić i się ociągać, i nudzić, i czasami nie robić nic”. Życie nie jest „albo albo”, mogę być i taka, i taka – tłumaczy i zauważa, że starsi mogą mieć z taką postawą problem.

– Kulturowo obserwowaliśmy, że ciężka praca uszlachetnia i że tylko ona daje prawo do wypoczynku. Powiedziałabym, że to społeczne zniekształcenia poznawcze. Bo kto niby zdecydował o tym, że musi być trudno czy intensywnie? Teraz bardziej przyglądamy się sobie i emocjom, stawiamy na rozwój osobisty, jesteśmy bardziej świadomi i buntujemy się przeciwko schematom, w które ktoś nas wkłada. Stawiamy na indywidualizm, co przekłada się także na styl pracy czy podejście do kariery — dodaje Butryn.

Karolina Wincewicz-Cichecka podkreśla, że warto zadbać o należytą interpretację zjawiska „snail girl”. Nie chodzi o bycie roszczeniowym, leniwym, oczekującym, ale o zdanie sobie sprawy, że nie warto za wszelką cenę gnać za karierą, co może prowadzić do wypalenia zawodowego czy stanów depresyjnych. – Sienna Ludbay, pisząc o „snail girl”, proponowała, aby zadbać o balans między życiem prywatnym i zawodowym, o stawianie granic, o swój spokój wewnętrzny. A nade wszystko o porzucenie toksycznego samokrytycyzmu i wewnętrznej presji osiągania wielkiego sukcesu, aby nadać sens temu, co robimy.

Przypomina, że przecież wiele osób (także z pokolenia Z) wychowało się z kluczem na szyi, bo ich rodzice ciężko pracowali lub robili zawrotne kariery, kosztem życia rodzinnego.

Nie chcą się już „samopoświęcać”

– Trend apoteozy pracy utrzymywał się przez lata, zaś nieobecność opiekunów mogła spowodować w dzieciach deficyty emocjonalne, poczucie pustki, odrzucenia, tęsknoty czy zaniedbania. Nie zawsze da się je po latach naprawić. Część młodych zwolenników opcji „snail” może więc w ten sposób wyrażać bunt wobec postawy pokolenia ich rodziców, być w kontrze. Ponadto, dla zachowania równowagi, gdy otaczający ich świat pędzi, oni chcą zwolnić — opowiada psycholożka Karolina Wincewicz-Cichecka.

Sienna Ludbay postawiła tezę, że „lepiej być szczęśliwą niż (ciągle) zajętą”. – Teraz będę generalizować – zastrzega Zuzanna Butryn – ale młode kobiety patrzą dziś szerzej. Rozumieją hasło self care. Nie tylko praca daje im satysfakcję. Dają sobie prawo do dbania o siebie, już nie chcą się „samopoświęcać”. Chciałabym, aby inne pokolenia także skręciły w stronę bycia uważnym na to, co czujemy. Na świadomość potrzeb i wartości, które są jak kompas. Prowadzą nas przez życie i dopiero kiedy są zaspokojone, pozwalają na dobrostan.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
49

03.12.2023

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Już nie tylko „pułapka Tukidydesa”. Pięć zagrożeń dla Donalda Trumpa i Xi Jinpinga

Już nie tylko „pułapka Tukidydesa”. Pięć zagrożeń dla Donalda Trumpa i Xi Jinpinga

Walczyli ramię w ramię z uczniami w czasach PiS. Dziś nauczyciele nie chcą reformy Nowackiej i liczą na weto Karola Nawrockiego

Walczyli ramię w ramię z uczniami w czasach PiS. Dziś nauczyciele nie chcą reformy Nowackiej i liczą na weto Karola Nawrockiego

„Nie da się wykąpać ani zmyć naczyń”. Wiemy, dlaczego pod Warszawą woda ledwo sączy się z kranów

„Nie da się wykąpać ani zmyć naczyń”. Wiemy, dlaczego pod Warszawą woda ledwo sączy się z kranów

Grochal: Kosiniak-Kamysz prowadzi krucjaty obyczajowe. W rządzie wywołuje to uśmiech zażenowania

Grochal: Kosiniak-Kamysz prowadzi krucjaty obyczajowe. W rządzie wywołuje to uśmiech zażenowania

Nowa broń przeciw glejakom. Eksperci mówią o przełomie

Nowa broń przeciw glejakom. Eksperci mówią o przełomie

12-letnia Hania zabiła koleżankę. Dlaczego nie mogła być sądzona jak dorosła?

12-letnia Hania zabiła koleżankę. Dlaczego nie mogła być sądzona jak dorosła?

Królowa Wiktoria żyła wbrew epoce. „Całowaliśmy się raz za razem”

Królowa Wiktoria żyła wbrew epoce. „Całowaliśmy się raz za razem”

Putin sugeruje koniec wojny w Ukrainie. Oto pięć możliwych scenariuszy

Putin sugeruje koniec wojny w Ukrainie. Oto pięć możliwych scenariuszy

Sierakowski: wyobraźmy sobie życie Ziobry. Poranek: kawa, telefon, nerwowe scrollowanie

Sierakowski: wyobraźmy sobie życie Ziobry. Poranek: kawa, telefon, nerwowe scrollowanie

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Już nie tylko „pułapka Tukidydesa”. Pięć zagrożeń dla Donalda Trumpa i Xi Jinpinga

Już nie tylko „pułapka Tukidydesa”. Pięć zagrożeń dla Donalda Trumpa i Xi Jinpinga

15 maja, 2026
Sprzeczka w Sejmie. Czarzasty powtórzył słowa Błaszczaka i zyskał na czasie – Wprost

Sprzeczka w Sejmie. Czarzasty powtórzył słowa Błaszczaka i zyskał na czasie – Wprost

15 maja, 2026
Ceny paliw w weekend. Ministerstwo ogłosiło obniżki – Biznes Wprost

Ceny paliw w weekend. Ministerstwo ogłosiło obniżki – Biznes Wprost

15 maja, 2026
Łeba. Podejrzana wycinka drzew nad Bałtykiem. Sprawę bada policja

Łeba. Podejrzana wycinka drzew nad Bałtykiem. Sprawę bada policja

15 maja, 2026

Najnowsze Wiadomości

Donald Trump wzmacnia Chiny? Xi Jinping zaciera ręce

Donald Trump wzmacnia Chiny? Xi Jinping zaciera ręce

15 maja, 2026
Rekonstrukcja rządu. Pada konkretny termin. Jest też lista ministrów

Rekonstrukcja rządu. Pada konkretny termin. Jest też lista ministrów

15 maja, 2026
Walczyli ramię w ramię z uczniami w czasach PiS. Dziś nauczyciele nie chcą reformy Nowackiej i liczą na weto Karola Nawrockiego

Walczyli ramię w ramię z uczniami w czasach PiS. Dziś nauczyciele nie chcą reformy Nowackiej i liczą na weto Karola Nawrockiego

15 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.