Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Bolesna wpadka w TV Republika. Poseł Konfederacji pękał ze śmiechu – Wprost

Bolesna wpadka w TV Republika. Poseł Konfederacji pękał ze śmiechu – Wprost

11 maja, 2026
Wnioski można składać w trybie ciągłym. Mimo to tłumów po rentę wdowią w ZUS nie ma – Biznes Wprost

Wnioski można składać w trybie ciągłym. Mimo to tłumów po rentę wdowią w ZUS nie ma – Biznes Wprost

11 maja, 2026
Namibia. Rozbił się samolot z niemieckimi turystami. Nikt nie przeżył

Namibia. Rozbił się samolot z niemieckimi turystami. Nikt nie przeżył

11 maja, 2026
Zbigniew Ziobro w USA. Redaktor naczelny TV Republika zostanie przesłuchany

Zbigniew Ziobro w USA. Redaktor naczelny TV Republika zostanie przesłuchany

11 maja, 2026
Iga Świątek – Naomi Osaka w Rzymie. Wynik i relacja na żywo. Kto wygrał? – Sport Wprost

Iga Świątek – Naomi Osaka w Rzymie. Wynik i relacja na żywo. Kto wygrał? – Sport Wprost

11 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Bolesna wpadka w TV Republika. Poseł Konfederacji pękał ze śmiechu – Wprost
  • Wnioski można składać w trybie ciągłym. Mimo to tłumów po rentę wdowią w ZUS nie ma – Biznes Wprost
  • Namibia. Rozbił się samolot z niemieckimi turystami. Nikt nie przeżył
  • Zbigniew Ziobro w USA. Redaktor naczelny TV Republika zostanie przesłuchany
  • Iga Świątek – Naomi Osaka w Rzymie. Wynik i relacja na żywo. Kto wygrał? – Sport Wprost
  • Umowa o wspólnym pożyciu w spółdzielni – co zmienia w dziedziczeniu? – Biznes Wprost
  • Bliski Wschód. Iran przesłał propozycję USA. Donald Trump: Głupota
  • Zbigniew Ziobro w USA. Prokuratura z pismem do ambasadora Thomasa Rose’a
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Bomba atomowa „made in Poland”. Sprawdzamy, ile to kosztuje i czy ma sens
Bomba atomowa „made in Poland”. Sprawdzamy, ile to kosztuje i czy ma sens
Aktualności

Bomba atomowa „made in Poland”. Sprawdzamy, ile to kosztuje i czy ma sens

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości7 marca, 2025

Co kilka miesięcy odżywa dyskusja nad potrzebą posiadania przez polskie Siły Zbrojne jądrowego arsenału. Ponad połowa badanych uważa, że Polska powinna posiadać broń atomową. Czy ma to jednak sens?

Donald Tusk przedstawił w piątek w Sejmie informację ws. sytuacji międzynarodowej i bezpieczeństwa. Premier poinformował, że nasz kraj poważnie rozmawia z Francuzami na temat ich idei parasola nuklearnego nad Europą. — Czas najwyższy, żeby Polska, wykorzystując i środki, jakie ma, a także doświadczenia własne, a także doświadczenie ukraińskie na polu bitwy, abyśmy odważniej spojrzeli na nasze możliwości dotyczące najnowocześniejszych broni — oświadczył szef rządu cytowany przez Polską Agencję Prasową.

Czy to w ogóle możliwe? Przypominamy naszą niedawną analizę. Sprawdziliśmy, jakie opcje są dostępne.

W 2022 r. Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla „Gazety Polskiej” stwierdził, że chciałby, aby Polska posiadała broń atomową, choć dodał, że obecnie jest to nierealne. Dwa lata później prezydent Andrzej Duda kilkukrotnie stwierdził, że Polska może rozważyć przystąpienie do programu Nuclear Sharing, w ramach którego Stany Zjednoczone udostępniają ładunki jądrowe ze swojego arsenału.

Od lat mniej więcej połowa Polaków popiera ideę dołączenia Polski do grona mocarstw atomowych. W ostatnim sondażu UCE Research dla Onetu 52,9 proc. badanych odpowiedziało twierdząco na pytanie dotyczące posiadania broni atomowej. 20,8 proc. zdecydowanie popiera ten pomysł, a kolejne 32,1 proc. raczej popiera.

Przeciwnego zdania jest 27,9 proc. badanych. Wariant „zdecydowanie nie” wybrało 11,2 proc. osób, a „raczej nie” 16,7 proc. Niemal 20 proc. nie ma zdania na ten temat. Panuje niemal ponadpartyjna zgoda, choć większość zwolenników tego rozwiązania popiera partie prawicowe. Aż 71,2 proc. wyborców Konfederacji chciałoby, aby bomby atomowe znalazły się w arsenale Sił Zbrojnych. Takie samo zdanie ma niemal 60 proc. wyborców Prawa i Sprawiedliwości. Najniższe poparcie jest wśród wyborców Lewicy, choć i tak jest to nieco ponad 40 proc.

Ćwiczenia wojskowe NATO Dragon 24 w Korzeniewie na Pomorzu

Foto: Andrzej Jackowski / PAP

Polacy są w tym aspekcie zadziwiająco zgodni. Niestety same chęci to za mało, a możliwości wdrożenia tego rodzaju uzbrojenia są niewielkie i bardzo ograniczone.

Nuclear Sharing to najprostsza metoda

Najprostszą metodą jest rozmieszczenie broni atomowej w ramach programu Nuclear Sharing, o czym wspominał prezydent Duda. Amerykanie przekazują taktyczne bomby termojądrowe B-61. To jedne z mniejszych bomb przenoszących ładunki nuklearne. W zależności od ustawień i wersji mogą eksplodować z mocą zaledwie 300 ton trotylu, do maksymalnie 370 tys. ton. Największa wersja jest prawie dwadzieścia razy silniejsza niż bomba Fat Boy, która została zrzucona na Hiroszimę.

W aktualnie obowiązującej doktrynie użycia broni atomowej ich przeznaczeniem jest niszczenie centrów dowodzenia, baz, punktów etapowych, składów materiałów wojennych czy miejsc koncentracji wojska. Konstrukcyjnie są to klasyczne bomby, które do celu dostarczają samoloty. Obecnie w programie uczestniczy pięć państw europejskich, które same nie posiadają własnych ładunków: Niemcy, Holandia, Belgia, Włochy i Turcja.

Takie rozwiązanie ma dość poważną wadę, zważywszy na bardzo prorosyjską politykę obecnej amerykańskiej administracji. Amerykanie jedynie przekazują ładunki do przechowywania sojusznikom i szkolą lotników do ich użycia. Rola uczestników Nuclear Sharing ogranicza się więc jedynie do bycia kurierem, który ma dostarczyć ładunek do celu wyznaczonego przez Waszyngton.

Gdy cel zostanie wyznaczony, samoloty wystartują do misji, to i tak ostateczną decyzję o zrzucie podejmuje Waszyngton. Dopóki poprzez system łączności Permissive Action Links nie zostaną przesłane kody aktywujące, ładunek nie eksploduje. Tak więc samo uczestnictwo w programie nie zwiększa potencjału odstraszania armii. Polska już kiedyś z podobnego rozwiązania korzystała.

Polska i bomby atomowe

W latach 60. XX w. Polska uczestniczyła w programie podobnym do amerykańskiego Nuclear Sharing. W ramach „planu ograniczonej wojny atomowej” stale ulepszanego przez Zjednoczone Dowództwo Sił Zbrojnych Układu Warszawskiego na początku lat 60. zapadła decyzja, że Siły Zbrojne PRL kupią pułk samolotów myśliwsko-bombowych Su-7, mogących przenosić broń jądrową. W 1965 r. uzbrojono tymi odrzutowcami, stacjonujący w Bydgoszczy 5. Pomorski Pułk Lotnictwa Myśliwsko-Bombowego.

Już trzy lata później przeprowadzono manewry wraz z 11. Dywizją Pancerną, w czasie których ćwiczono tworzenie tak zwanych korytarzy atomowych, którymi miały się poruszać oddziały pancerne. Taktyki zrzucania bomb atomowych uczyli sowieccy instruktorzy, którzy specjalnie w tym celu przyjeżdżali do Bydgoszczy.

Polskie samoloty F-16

Polskie samoloty F-16

Foto: Jakub Kaczmarczyk / PAP

W kolejnych dwóch dekadach nadal ćwiczono, z tym że już na Su-20 i Su-22. Bomby z Polski zniknęły na początku lat 90., kiedy z Polski wycofały się oddziały Armii Radzieckiej. Problem z użyciem tych bomb był podobny jak w przypadku amerykańskich. Tak naprawdę dysponowali nimi Sowieci, a Polacy mieli je jedynie zrzucić na rozkaz Kremla.

Wówczas rozmieszczenie na terenie Polski ładunków nuklearnych również w żaden sposób nie zwiększyło polskiego potencjału obronnego. Co innego posiadanie własnego arsenału atomowego, ale to jest jeszcze mniej realne niż uczestnictwo w amerykańskim programie.

Ramy prawne broni atomowej

Polska jest sygnatariuszem układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, który podpisała w 1968 r. Państwo zobowiązało się do wyłącznie pokojowego użycia materiałów rozszczepialnych.

Zgodnie z artykułem 2. układu „państwa nienuklearne mają obowiązek nieprzyjmowania od kogokolwiek, bezpośrednio lub pośrednio, broni jądrowej lub innych jądrowych urządzeń wybuchowych oraz kontroli nad taką bronią lub takimi urządzeniami wybuchowymi, a także nieprodukowania i nieuzyskiwania ich inną drogą oraz do nieubiegania się i nieprzyjmowania jakiejkolwiek pomocy w ich produkowaniu”.

Polski rząd, nim zdecydowałby się rozpocząć prace nad bombą atomową, musiałby najpierw wypowiedzieć układ, co dotychczas zdarzyło się w historii tylko raz. W 2003 r. Korea Północna jednostronnie wycofała się z traktatu, który podpisała w 1985 r.

Podobny krok ze strony Polski nie byłby najlepszym sygnałem dla sojuszników. Zwłaszcza że wciąż trwa dyskusja nad budową pierwszej polskiej elektrowni atomowej i prace nad tym projektem przyspieszają, więc działania Warszawy są bacznie obserwowane.

Broń atomowa dla Polski? Ile to kosztuje

Kolejnym problemem byłoby zdobycie materiałów rozszczepialnych. Polska już raz się odbiła od ściany, próbując zbudować własną bombę atomową. Po dojściu do władzy Edwarda Gierka w Wojskowej Akademii Technicznej rozpoczęto prace nad bronią atomową. Polska nie mogła pozyskać materiałów rozszczepialnych ani od ówczesnych sojuszników ze Wschodu, a tym bardziej z Zachodu.

W dodatku nie posiadaliśmy odpowiedniej infrastruktury do wzbogacania materiałów rozszczepialnych. Wszystko budowano od całkowitego zera, co pochłaniało ogromne sumy, których budżet państwa nie mógł udźwignąć. Oficjalnie program miał kosztować kilkanaście milionów dolarów, jednak nikt nie policzył tego, czego nie księgowano, a co wydawano na tajne operacje. W latach 90. sugerowano nawet, że projekt atomowy mógł doprowadzić do załamania gospodarki PRL w połowie lat 70.

Obecnie Polska również musiałaby zaczynać od zera, choć od lat eksperci mówią, że zbudowanie najprostszej bomby atomowej mogłoby zabrać w optymistycznej wersji około rok, w pesymistycznej 5-6 lat. Choć patrząc na możliwości polskiego przemysłu obronnego, bardziej prawdopodobna byłaby dekada. Nadal jednak problemem pozostaje brak materiałów rozszczepialnych i wysokie koszty takiego programu.

Amerykanie, mający przecież ogromne doświadczenie w projektowaniu bomb z ładunkiem nuklearnym, potrzebowali sześciu lat na przeprowadzenie modernizacji bomb B-61. Pojedyncza bomba kosztuje 28 mln dol., czyli ok. 114 mln zł. Koszt programu badań nad modernizacją i wyprodukowanie pierwszych seryjnych egzemplarzy zamknął się w kwocie 8,4 mld dol., czyli ok. 33,6 mld zł. Dla porównania zakup 96 śmigłowców AH-64E Apache kosztował 13 mld dol., czyli 53 mld zł. Z kolei 46 mld zł mają kosztować zakupy artylerii lufowej.

Trzeba przy tym pamiętać, że Amerykanie jedynie modernizowali posiadane pociski. W 2023 r. administracja prezydenta Joe Bidena postanowiła wznowić program atomowy, który do 2031 r. ma kosztować 634 mld dol. To niewyobrażalne wręcz pieniądze.

Do tego w przypadku Polski dochodziłaby budowa całej potrzebnej infrastruktury do przechowywania ładunków nuklearnych i późniejsze koszty utrzymania arsenału. Francja w 2024 r. na utrzymanie swojego arsenału wydała 14 proc. budżetu obronnego, czyli 6,6 mld euro. To ponad 27 mld zł.

Broń atomowa: to nie takie proste

To jednak nie wszystko. Trzeba wziąć pod uwagę to, że bomby trzeba „dostarczyć” w pobliże celu, zrzucić i jeszcze wrócić. Bo trudno wręcz uwierzyć, że Polska byłaby w stanie opracować własny pocisk balistyczny, który mógłby przenosić ładunek nuklearny. W przypadku bomb B-61 nie stanowi to wielkiego problemu, ponieważ ma standardowe zaczepy, które pasują zarówno do F-16 jak F-35. Jednak nie o zaczepy tu chodzi, a o oprogramowanie.

W przypadku Niemiec pojawił się poważny problem, gdy zdecydowano się wycofać ze służby samoloty Panavia Tornado do końca 2025 r. To jedyne niemieckie maszyny zdolne do przenoszenia ładunków nuklearnych. Berlin nie chciał rezygnować z udziału w programie, dlatego wybierał w postępowaniu maszyny, które będą mogły przenosić B-61. Początkowo rozważano zakup myśliwsko-szturmowych Boeing F/A-18 E/F Super Hornet. Ostatecznie jednak zdecydowano się na Lockheed F-35A Lightning II. Podobnie uczyniły pozostałe państwa uczestniczące w programie.

Polskie F-16 C/D nie są dostosowane do przenoszenia ładunków nuklearnych, choć już uczestniczyły w ćwiczeniach NATO w zakresie wykorzystania taktycznych ładunków jądrowych, które były organizowane we Włoszech w 2014 r. Nie ćwiczono jednak zrzutów ładunków. Polskie maszyny bowiem nie posiadają odpowiednich systemów, które umożliwiają przesył zakodowanych danych pomiędzy dowództwem, samolotem i bombą.

Zimowe kurtki są ważniejsze

Czy posiadanie przez Polskę ładunków nuklearnych jest zatem realne? Jeśli mowa o udziale w Nuclear Sharing owszem, nie jest to wykluczone, ale nie będą to bomby, które będą należały do Sił Zbrojnych RP, a jedynie będą mogły zostać użyte przez nasze wojsko w interesie Waszyngtonu i za jego zgodą.

Opracowanie własnej broni jest nierealne z wielu powodów, przede wszystkim finansowych. Polski nie stać na uruchomienie własnego programu atomowego. Zresztą armia wciąż ma znacznie poważniejsze braki niż mityczna bomba atomowa. Marynarze czekają na nowoczesne fregaty wielozadaniowe i okręty podwodne. Wojska zmechanizowane wciąż poruszają się ponad czterdziestoletnimi BWP-1, a na Borsuka nie mogą się doczekać i poczekają jeszcze bardzo długo. Siłom Powietrznym wciąż brakuje śmigłowców wielozadaniowych obiecywanych jeszcze w 2016 r. Sami żołnierze z kolei wciąż czekają na zimowe kurtki i optykę do karabinków Grot.

O broni atomowej można zacząć myśleć dopiero wtedy, gdy armia będzie odpowiednio wyposażona oraz wyszkolona. Na razie tak nie jest i długo nie będzie.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Rogaska: Elita może więcej. Spór o to, co wydarzyło się w Wilanowie, to nie jest tylko spór o jedną imprezę

Rogaska: Elita może więcej. Spór o to, co wydarzyło się w Wilanowie, to nie jest tylko spór o jedną imprezę

Dron, quad lub elektryczna hulajnoga. Wymarzony czy kontrowersyjny prezent na komunię?
                
            
    W tekście i na zdjęciach znajdują się linki reklamowe sponsorowane przez
    
    Media Expert

Dron, quad lub elektryczna hulajnoga. Wymarzony czy kontrowersyjny prezent na komunię? W tekście i na zdjęciach znajdują się linki reklamowe sponsorowane przez Media Expert

Takiej suszy jeszcze w Polsce nie było. „To znacznie więcej niż kryzys”

Takiej suszy jeszcze w Polsce nie było. „To znacznie więcej niż kryzys”

Sprawa Hołowni może rozsadzić koalicję. „Odebranie immunitetu własnemu marszałkowi to gruba historia”

Sprawa Hołowni może rozsadzić koalicję. „Odebranie immunitetu własnemu marszałkowi to gruba historia”

Dawid z partnerką pojechali do Holandii po lepsze życie. Teraz koczują w pustostanie

Dawid z partnerką pojechali do Holandii po lepsze życie. Teraz koczują w pustostanie

Długosz: Bosak ma traumę przez Kaczyńskiego. Nie pozwoli, aby historia się powtórzyła

Długosz: Bosak ma traumę przez Kaczyńskiego. Nie pozwoli, aby historia się powtórzyła

61. Biennale miało być przestrzenią radości. Skończyło się najazdem Rosjan

61. Biennale miało być przestrzenią radości. Skończyło się najazdem Rosjan

Gdzie zjeść we Wrocławiu? Te miejsca to strzał w dziesiątkę

Gdzie zjeść we Wrocławiu? Te miejsca to strzał w dziesiątkę

Ten album zmienia spojrzenie na rzeźbę. Sztuka staje się bliska każdemu

Ten album zmienia spojrzenie na rzeźbę. Sztuka staje się bliska każdemu

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Wnioski można składać w trybie ciągłym. Mimo to tłumów po rentę wdowią w ZUS nie ma – Biznes Wprost

Wnioski można składać w trybie ciągłym. Mimo to tłumów po rentę wdowią w ZUS nie ma – Biznes Wprost

11 maja, 2026
Namibia. Rozbił się samolot z niemieckimi turystami. Nikt nie przeżył

Namibia. Rozbił się samolot z niemieckimi turystami. Nikt nie przeżył

11 maja, 2026
Zbigniew Ziobro w USA. Redaktor naczelny TV Republika zostanie przesłuchany

Zbigniew Ziobro w USA. Redaktor naczelny TV Republika zostanie przesłuchany

11 maja, 2026
Iga Świątek – Naomi Osaka w Rzymie. Wynik i relacja na żywo. Kto wygrał? – Sport Wprost

Iga Świątek – Naomi Osaka w Rzymie. Wynik i relacja na żywo. Kto wygrał? – Sport Wprost

11 maja, 2026

Najnowsze Wiadomości

Umowa o wspólnym pożyciu w spółdzielni – co zmienia w dziedziczeniu? – Biznes Wprost

Umowa o wspólnym pożyciu w spółdzielni – co zmienia w dziedziczeniu? – Biznes Wprost

11 maja, 2026
Bliski Wschód. Iran przesłał propozycję USA. Donald Trump: Głupota

Bliski Wschód. Iran przesłał propozycję USA. Donald Trump: Głupota

11 maja, 2026
Zbigniew Ziobro w USA. Prokuratura z pismem do ambasadora Thomasa Rose’a

Zbigniew Ziobro w USA. Prokuratura z pismem do ambasadora Thomasa Rose’a

11 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.