Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Bolesna wpadka w TV Republika. Poseł Konfederacji pękał ze śmiechu – Wprost

Bolesna wpadka w TV Republika. Poseł Konfederacji pękał ze śmiechu – Wprost

11 maja, 2026
Wnioski można składać w trybie ciągłym. Mimo to tłumów po rentę wdowią w ZUS nie ma – Biznes Wprost

Wnioski można składać w trybie ciągłym. Mimo to tłumów po rentę wdowią w ZUS nie ma – Biznes Wprost

11 maja, 2026
Namibia. Rozbił się samolot z niemieckimi turystami. Nikt nie przeżył

Namibia. Rozbił się samolot z niemieckimi turystami. Nikt nie przeżył

11 maja, 2026
Zbigniew Ziobro w USA. Redaktor naczelny TV Republika zostanie przesłuchany

Zbigniew Ziobro w USA. Redaktor naczelny TV Republika zostanie przesłuchany

11 maja, 2026
Iga Świątek – Naomi Osaka w Rzymie. Wynik i relacja na żywo. Kto wygrał? – Sport Wprost

Iga Świątek – Naomi Osaka w Rzymie. Wynik i relacja na żywo. Kto wygrał? – Sport Wprost

11 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Bolesna wpadka w TV Republika. Poseł Konfederacji pękał ze śmiechu – Wprost
  • Wnioski można składać w trybie ciągłym. Mimo to tłumów po rentę wdowią w ZUS nie ma – Biznes Wprost
  • Namibia. Rozbił się samolot z niemieckimi turystami. Nikt nie przeżył
  • Zbigniew Ziobro w USA. Redaktor naczelny TV Republika zostanie przesłuchany
  • Iga Świątek – Naomi Osaka w Rzymie. Wynik i relacja na żywo. Kto wygrał? – Sport Wprost
  • Umowa o wspólnym pożyciu w spółdzielni – co zmienia w dziedziczeniu? – Biznes Wprost
  • Bliski Wschód. Iran przesłał propozycję USA. Donald Trump: Głupota
  • Zbigniew Ziobro w USA. Prokuratura z pismem do ambasadora Thomasa Rose’a
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » „Całkowicie się myliłam”. Prawdę o macierzyństwie znają tylko matki
„Całkowicie się myliłam”. Prawdę o macierzyństwie znają tylko matki
Aktualności

„Całkowicie się myliłam”. Prawdę o macierzyństwie znają tylko matki

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości7 marca, 2025

Każda z nas ma zainstalowaną w głowie apkę, którą można by nazwać kalkulatorem jakościowego czasu. To coś w rodzaju przelicznika walut, tylko na godziny i minuty.

Dawno temu, kiedy jeszcze nie miałam dzieci, poznałam pewną kobietę. Miała syna, ale też bardzo wymagającą pracę. Mieszkała na przedmieściach, a do biura dojeżdżała ponad pięćdziesiąt minut, obładowana pojemnikami z jedzeniem, tak, w liczbie mnogiej. Ten ze śniadaniem, tamten z lunchem, i jeszcze inny z popołudniową przekąską, żeby nie trzeba było korzystać z automatów z jedzeniem znajdujących się na terenie firmy. Pokrojone na kawałki owoce i dwa wafle ryżowe w plastikowym pojemniku z okrągłą przykrywką.

Spędzała jedenaście lub dwanaście godzin poza domem. Kiedy wracała wieczorem, jej syn już spał. Opowiadała mi, jak wślizgiwała się do jego łóżka i zasypiała przytulona do niego, mając nadzieję, że czas spędzony z nieświadomym niczego dzieckiem będzie się jakoś liczył, i że gdyby ktoś przyznawał za to wszystko punkty, otrzymałaby chociaż 0,25 punktu matczynej obecności za każdą godzinę, którą spędza, leżąc obok niego, powyginana w małym łóżku z lat osiemdziesiątych, w pościeli z Kubusiem Puchatkiem, wdychając ciepłą mgiełkę, którą dziecięce ciało wydziela w nocy.

Wtedy wydawało mi się, że w życiu tej kobiety wszystko jest nie tak, jak powinno, że z niczym sobie nie radzi i najdalej za dwa miesiące dostanie wylewu. Opowiedziałam o tym jednej ze swoich przyjaciółek, z tą arogancją, z jaką osoby bezdzietne oceniają, jak inni wychowują swoje dzieci.

Całkowicie się myliłam. Ta kobieta wytrzymała w pracy, która doprowadzała ją do szału, jeszcze kilka lat, dopóki nie awansowała na bardziej odpowiedzialne stanowisko, do tego po czterdziestce urodziła kolejne dziecko.

Język matek

Nigdy więcej już z nią tak szczerze nie rozmawiałam, więc nie wiem, czy nadal nocami zwija się w kłębek w łóżku starszego syna, a może teraz już młodszego, albo zarzuciła ten zwyczaj. Dziś nie wydaje mi się on zresztą niczym dziwnym ani szczególnie dramatycznym, sama mogłabym w każdej chwili tak zrobić.

Teraz mówię tym samym językiem co ta kobieta i udziela mi się jej paranoja. Zdarzało mi się wysiąść nagle z autobusu, bo miałam wrażenie, że jedzie zbyt wolno. Rozważałam wtedy inne możliwości (taksówka? a może obłąkańczy bieg ulicami?), dzięki którym po całym dniu spędzonym poza domem mogłabym być kilka minut dłużej z moimi dziećmi; płakałam w pokojach hotelowych w trakcie podróży służbowych, gdy docierało do mnie, że jest za późno, by połączyć się na FaceTimie z synami, którzy spali już w swojej strefie czasowej na drugim końcu świata. Pięć minut później ogarniał mnie jednak błogi spokój, podobny do natychmiastowego działania środka zwiotczającego mięśnie, mogłam przecież przebywać w tym pokoju sama, w szlafroku, i nie musiałam przygotowywać dzieciom kolacji. Wieczór bez gotowania na parze brokułów o 19.50, bez ubijania jajek na tortillę o 20.02, bez negocjowania mycia włosów oraz późniejszego spłukiwania szamponu, co zawsze stanowiło wyzwanie, o 19.42.

Prawie wszystkie matki, jakie znam, wykazują się absurdalną wręcz determinacją, by wywiązywać się z pracy, chronić resztki swojego życia emocjonalnego oraz zadbać o to, żeby to nasze macierzyństwo było skrojone na miarę. Przekonujemy same siebie, że będzie ono jak te brzydkie, ale kupowane ze względów etycznych marchewki z uprawy ekologicznej. Jak domowe jedzenie. A nie to przemysłowe, ze słoiczka.

„Kalkulator jakościowego czasu”

Każda z nas ma zainstalowaną w głowie apkę, którą można by nazwać kalkulatorem jakościowego czasu. To coś w rodzaju przelicznika walut, tylko na godziny i minuty. Gdyby ktoś, kto zna się zarówno na programowaniu, jak i na socjologii, chciał stworzyć coś podobnego na Androida albo iOSa, działałaby ona mniej więcej tak: każda minuta spędzona z dzieckiem na robieniu czegoś, co nie jest mu niezbędne do przetrwania (karmienie go i zmienianie pieluch się nie liczą lub dostaje się za nie mniej punktów), przekłada się na wynik, a jego wysokość uzależniona jest od tego, czy użyte zostały ekrany telewizora lub komputera. Ekrany obniżają wynik. Ale i tu istnieją warianty. Wiadomo, że film ma większą wartość niż kreskówka, a za ten wyprodukowany przez Ghibli otrzyma się więcej punktów niż za ten od Pixara, za Pixara z kolei więcej niż za Illumination i tak dalej. Psi Patrol prawdopodobnie odejmuje punkty. W tej apce punkty zdobywa się za wszystko, co wzmacnia więź między matką i dzieckiem oraz stymuluje jego emocjonalny rozwój: pieczenie babeczek – 2,5 punktu. Wspólne układanie puzzli – 3 punkty. Malowanie akwarelami – 4 punkty. Rysowanie kredkami – 2,5 punktu. Najbardziej ambitne matki mogą odblokować zadania typu „napisz z dzieckiem sztukę teatralną na dwa głosy i zainscenizuj ją przy pomocy kukiełek z filcu i drewna, które pozyskiwane jest w sposób zrównoważony”.

Ze zdobytymi punktami można zrobić dwie rzeczy. Po pierwsze, możesz rozkoszować się przekonaniem, że nie jesteś w tym aż tak zła, a przynajmniej radzisz sobie lepiej od matki Mateusza z piątej B. Po drugie, możesz zamienić punk­ty na godziny pracy lub załatwianie swoich spraw, opieka nad dzieckiem zostaje wtedy scedowana na inną osobę lub ekrany, zależnie od możliwości każdego gospodarstwa domowego.

Podobna aplikacja uporządkowałaby jedynie obliczenia, które i tak nieustannie wykonujemy, a które czasem prowadzą nas do sytuacji trudnych do wyjaśnienia. Jeśli zaś chodzi o badania dotyczące jakości posiadanego czasu, w ogólnym rozrachunku czas matki wykazuje raczej tendencję spadkową.

Tak jak wiele osób samozatrudnionych, zazwyczaj pracuję w każde niedzielne popołudnie. Jeśli naprawdę ze wszystkim się wyrabiam, odpowiednio wcześnie podam obiad, nie przejrzę przy kawie gazet, nie obejrzę połowy filmu, w okolicach szesnastej zasiądę przed komputerem i uda mi się dokończyć cotygodniowy tekst, nad którym pracuję tego dnia, to istnieje szansa, że zdążę spędzić chwilę z dziećmi, zanim przygotuję dla nich kolację i położę je do łóżek. W apce, którą w siebie wgrałam i nie jestem w stanie odinstalować, jest to sytuacja bliska ideału. Chociaż byłoby jeszcze lepiej, gdyby udało mi się napisać półtora albo dwa artykuły. Wysłać faktury. I upiec owsiane ciasteczka z orzechami, które moje dzieci będą mogły podjadać przez cały tydzień. Kluczem do sukcesu w obsługiwaniu tej aplikacji jest jednak to, by wyznaczać sobie skromne cele.

Zaliczyć kontakty towarzyskie

Podczas jednej z takich niedziel udało mi się wygospodarować chwilę, żeby pójść z dziećmi na huśtawki. Zaczęło się ściemniać, a park był zupełnie pusty, bo normalni rodzice z mojej dzielnicy, ci na umowach o pracę i z wolnymi weekendami, zabierają swoje dzieci na huśtawki, kiedy jest jasno, a nie w nocy. W parku dostałam wiadomość od przyjaciółki, kolejnej zarobionej i pełnej poczucia winy matki, którą poznałam dzięki starszemu synowi. Jej praca jest znacznie poważniejsza niż moja. Mowa tu o osobie odnoszącej sukcesy i cieszącej się dużym szacunkiem, która do wszystkiego doszła sama. Wracała właśnie z weekendu poza miastem, który spędziła u swojej matki, obwieszona przeróżnymi torbami, do tego ciągnęła za sobą córkę i walizkę. Gdy jej powiedziałam, że jestem w parku, zamiast mi współczuć, stwierdziła, że to świetny pomysł, na dodatek nie ma w tym nic dziwnego. Postanowiła, że dołączą do nas na chwilę, chociaż nie miała na to najmniejszej ochoty. „Potem usiądę jeszcze do pracy. Jeśli teraz pójdziemy do parku i dzieciaki się trochę pobawią, to mała przynajmniej zaliczy jakieś kontakty towarzyskie, prawda?”, zapytała mnie całkiem serio. Odpowiedziałam jej, że tak, że ta chwila może liczyć się jako socjalizacja jej córki, która jest jedynaczką. Moja przyjaciółka ma ogromne poczucie winy, że nie zapewniła swojemu dziecku rodzeństwa do wspólnych zabaw. Te dwadzieścia minut wieczornej wizyty w parku z pewnością sprawiło, że nie czuła się jak przestępczyni, zabierając się później do pracy i nie poświęcając dziewczynce pełnej uwagi.

Tak więc obie, matka i córka, pojawiły się w parku z walizką na kółkach oraz plecioną torbą pełną pojemników z jedzeniem, które przyszykowała im babcia, zmęczone po długiej podróży autobusem. Dlaczego moja przyjaciółka nie pójdzie po prostu do domu, nie zrzuci z siebie bagaży, nie przygotuje córce kanapki i nie zabierze się do pracy? Skąd ta potrzeba, by patrzeć, jak jej dziecko bawi się na zjeżdżalni w ostatnich godzinach najbardziej bezsensownego dnia tygodnia?

Takie pytania mogłaby zadać osoba na wskroś racjonalna, oczywiście bezdzietna. Podobna do mnie z czasów, kiedy wydawało mi się, że kobieta, która wraca do domu, gdy jej syn już śpi, z niczym sobie nie radzi. A ona przecież cały czas zbiera punkty, w niedzielę z góry wybaczając sobie matczyne wpadki, które na pewno popełni w nadchodzącym tygodniu, próbuje zachować równowagę między obowiązkami w pracy a opieką nad dzieckiem, i nie zawieść na całej linii.

Fragment książki „Wyrodne. Opowieść o macierzyństwie i poczuciu winy” Begoñy Gómez Urzaiz wydanej przez Karakter. Tytuł, lead i skróty od redakcji „Newsweeka”. Książkę można kupić tutaj.

Okładka książki „Wyrodne. Opowieść o macierzyństwie i poczuciu winy”.

Foto: Karakter

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Rogaska: Elita może więcej. Spór o to, co wydarzyło się w Wilanowie, to nie jest tylko spór o jedną imprezę

Rogaska: Elita może więcej. Spór o to, co wydarzyło się w Wilanowie, to nie jest tylko spór o jedną imprezę

Dron, quad lub elektryczna hulajnoga. Wymarzony czy kontrowersyjny prezent na komunię?
                
            
    W tekście i na zdjęciach znajdują się linki reklamowe sponsorowane przez
    
    Media Expert

Dron, quad lub elektryczna hulajnoga. Wymarzony czy kontrowersyjny prezent na komunię? W tekście i na zdjęciach znajdują się linki reklamowe sponsorowane przez Media Expert

Takiej suszy jeszcze w Polsce nie było. „To znacznie więcej niż kryzys”

Takiej suszy jeszcze w Polsce nie było. „To znacznie więcej niż kryzys”

Sprawa Hołowni może rozsadzić koalicję. „Odebranie immunitetu własnemu marszałkowi to gruba historia”

Sprawa Hołowni może rozsadzić koalicję. „Odebranie immunitetu własnemu marszałkowi to gruba historia”

Dawid z partnerką pojechali do Holandii po lepsze życie. Teraz koczują w pustostanie

Dawid z partnerką pojechali do Holandii po lepsze życie. Teraz koczują w pustostanie

Długosz: Bosak ma traumę przez Kaczyńskiego. Nie pozwoli, aby historia się powtórzyła

Długosz: Bosak ma traumę przez Kaczyńskiego. Nie pozwoli, aby historia się powtórzyła

61. Biennale miało być przestrzenią radości. Skończyło się najazdem Rosjan

61. Biennale miało być przestrzenią radości. Skończyło się najazdem Rosjan

Gdzie zjeść we Wrocławiu? Te miejsca to strzał w dziesiątkę

Gdzie zjeść we Wrocławiu? Te miejsca to strzał w dziesiątkę

Ten album zmienia spojrzenie na rzeźbę. Sztuka staje się bliska każdemu

Ten album zmienia spojrzenie na rzeźbę. Sztuka staje się bliska każdemu

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Wnioski można składać w trybie ciągłym. Mimo to tłumów po rentę wdowią w ZUS nie ma – Biznes Wprost

Wnioski można składać w trybie ciągłym. Mimo to tłumów po rentę wdowią w ZUS nie ma – Biznes Wprost

11 maja, 2026
Namibia. Rozbił się samolot z niemieckimi turystami. Nikt nie przeżył

Namibia. Rozbił się samolot z niemieckimi turystami. Nikt nie przeżył

11 maja, 2026
Zbigniew Ziobro w USA. Redaktor naczelny TV Republika zostanie przesłuchany

Zbigniew Ziobro w USA. Redaktor naczelny TV Republika zostanie przesłuchany

11 maja, 2026
Iga Świątek – Naomi Osaka w Rzymie. Wynik i relacja na żywo. Kto wygrał? – Sport Wprost

Iga Świątek – Naomi Osaka w Rzymie. Wynik i relacja na żywo. Kto wygrał? – Sport Wprost

11 maja, 2026

Najnowsze Wiadomości

Umowa o wspólnym pożyciu w spółdzielni – co zmienia w dziedziczeniu? – Biznes Wprost

Umowa o wspólnym pożyciu w spółdzielni – co zmienia w dziedziczeniu? – Biznes Wprost

11 maja, 2026
Bliski Wschód. Iran przesłał propozycję USA. Donald Trump: Głupota

Bliski Wschód. Iran przesłał propozycję USA. Donald Trump: Głupota

11 maja, 2026
Zbigniew Ziobro w USA. Prokuratura z pismem do ambasadora Thomasa Rose’a

Zbigniew Ziobro w USA. Prokuratura z pismem do ambasadora Thomasa Rose’a

11 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.