Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Wojna w Iranie. Media: Teheran działał od dawna ws. ropy naftowej

Wojna w Iranie. Media: Teheran działał od dawna ws. ropy naftowej

3 maja, 2026
Święto Trzeciego Maja. Andrzej Poczobut otrzymał Order Orła Białego

Święto Trzeciego Maja. Andrzej Poczobut otrzymał Order Orła Białego

3 maja, 2026
Samospełniająca się przepowiednia Donalda Tuska? Premier bardzo ryzykuje [OPINIA]

Samospełniająca się przepowiednia Donalda Tuska? Premier bardzo ryzykuje [OPINIA]

3 maja, 2026
Węgiel chroni polskie systemy energetyczne przed blackoutem. Zysk czy obciążenie budżetu? – Biznes Wprost

Węgiel chroni polskie systemy energetyczne przed blackoutem. Zysk czy obciążenie budżetu? – Biznes Wprost

3 maja, 2026
Na brzegu jeziora znajdujemy źródło problemu. Obserwacje zebrano z Polski

Na brzegu jeziora znajdujemy źródło problemu. Obserwacje zebrano z Polski

3 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Wojna w Iranie. Media: Teheran działał od dawna ws. ropy naftowej
  • Święto Trzeciego Maja. Andrzej Poczobut otrzymał Order Orła Białego
  • Samospełniająca się przepowiednia Donalda Tuska? Premier bardzo ryzykuje [OPINIA]
  • Węgiel chroni polskie systemy energetyczne przed blackoutem. Zysk czy obciążenie budżetu? – Biznes Wprost
  • Na brzegu jeziora znajdujemy źródło problemu. Obserwacje zebrano z Polski
  • Iran stawia Donalda Trumpa przed wyborem. „Złe” albo „niemożliwe”
  • Święto Trzeciego Maja. Politycy świętują uchwalenie Konstytucji
  • Więzienie Łukaszenki odebrało jej najlepsze lata. „Oczekiwano, że się przyznam”
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Poniżają swoich rodziców. A oni to znoszą, bo czują, że „tak trzeba”
Poniżają swoich rodziców. A oni to znoszą, bo czują, że „tak trzeba”
Aktualności

Poniżają swoich rodziców. A oni to znoszą, bo czują, że „tak trzeba”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości20 czerwca, 2025

Dzieci, które znęcają się nad rodzicami, często są przekonane, że zniosą oni każdą zniewagę, każdy przejaw agresji. Że są w stanie zaakceptować wszystko. I rzeczywiście. Wielu rodziców, których dzieci okazują im brak szacunku, zachowuje się wobec nich w sposób uległy.

Choć wydaje się nieprawdopodobne, że dorosły człowiek mógłby paść ofiarą przemocy i poniżania przez własne dziecko, jest to zjawisko częstsze, niż myślimy. Kiedy słyszymy mrożące krew w żyłach historie o nastolatkach znęcających się nad rówieśnikami, budzi to w nas jednoznaczny sprzeciw. Jednak słysząc, że nastolatek znęca się nad swoimi rodzicami, mamy mieszane uczucia. „Biedne dziecko. Zapewne nie czuje się kochane i próbuje zwrócić na siebie uwagę” – powiedzą niektórzy. „Rozpieszczony gówniarz. Trzeba postawić mu jasne granice” – zawyrokują inni. Bez względu na źródło agresji swojego dziecka rodzic, który zmaga się z tym problemem, jest w prawdziwych tarapatach. Sytuacja jest niezwykle delikatna i niejednoznaczna.

Ból przeszłości

Dzieci, które znęcają się nad rodzicami, często są przekonane, że zniosą oni każdą zniewagę, każdy przejaw agresji. Że są w stanie zaakceptować wszystko. I rzeczywiście. Wielu rodziców, których dzieci okazują im brak szacunku, zachowuje się w sposób uległy. Są pobłażliwi wobec najbardziej ekstremalnych zachowań. Dzieje się tak dlatego, że wielu dorosłych, których dotyczy ten problem, było kiedyś ofiarami własnych, znęcających się nad nimi rodziców. Surowy, autorytarny styl wychowawczy, ciągła krytyka, okazywanie pogardy, obwinianie i lekceważenie dziecięcych potrzeb emocjonalnych spowodowały, że rozwinęły się u nich nieadaptacyjne schematy, zazwyczaj deprywacji emocjonalnej, nieufności/skrzywdzenia, opuszczenia, wadliwości/wstydu, a często także (jeśli któryś z rodziców był alkoholikiem lub cierpiał z innego powodu) samopoświęcenia. W dorosłym życiu mierzą się z poczuciem winy, wstydu i lękiem przed odrzuceniem. Nawet jeśli sprawiają wrażenie silnych i dobrze sobie radzących, w głębi serca czują się niepewni, samotni i niezrozumiani. Kiedy zostają rodzicami, zazwyczaj przyrzekają sobie, że oni sami nigdy nie będą traktować swoich dzieci w podobny sposób. Za nic w świecie nie chcą skrzywdzić swoich dzieci, nie chcą, by czuły się kiedykolwiek tak, jak oni sami czuli się, będąc w ich wieku. Punktem honoru staje się dla nich beztroskie dzieciństwo swoich dzieci.

Powtórzony scenariusz

Według Seana Grovera, autora książki „When Kids Call the Shots”, kiedy rodzice nie chcą powielać sposobu, w jaki byli wychowywani przez własnych rodziców, czasem podążają w kierunku przeciwległego bieguna. Ponieważ zależy im na tym, by dzieci czuły się ważne i kochane, robią co w ich mocy, by nie doświadczały frustracji. Chcąc zapewnić im wszystko, co najlepsze, nie są konsekwentni w ustanawianiu zasad i egzekwowaniu umów. Nie wyznaczają granic, pozostawiają swoim dzieciom zbyt wiele swobody. Rodzice z doświadczeniem przemocy bywają ulegli i podporządkowani, pozwalając, by inni dominowali nad nimi. Dotyczy to także relacji z własnymi dziećmi. Oddają kontrolę, ponieważ boją się, że gdy tego nie zrobią, spotka ich kara – wściekłość dziecka (które wykrzyczy: „nienawidzę cię!”), odrzucenie („jesteś najgorszym człowiekiem na świecie!”) i poczucie winy, że jako rodzice zawiedli i skrzywdzili własne dziecko. To niemal zawsze prowadzi do narastania u rodzica gniewu. Przejawia się on w niekontrolowanych wybuchach złości, gwałtownym wyrażaniu sprzeciwu, nagłej nieustępliwości – postawieniu dziecku ostrej granicy po długim okresie nadmiernej pobłażliwości. Zaowocuje to brakiem szacunku dziecka wobec rodzica, roszczeniowością, wściekłością, a nawet agresją. W ten sposób trudne dzieciństwo, jakie mieli rodzice, powraca, żeby ich prześladować. Znów są ofiarą przemocy, tylko tym razem oprawcą jest nie jest ojciec ani matka, lecz… własne dziecko.

Granice są miłością

Obecny trend wychowywania dzieci, związany ze sprzeciwem wobec nadmiernie autorytarnych tendencji obecnych jeszcze kilka dekad temu, nie ułatwia rodzicom stawiania granic. Współczesna kultura postrzega narzucanie dzieciom dyscypliny jako okrutne i staroświeckie. Tymczasem dzieci potrzebują mądrego przewodnictwa i jasnych granic, aby mogły rozwijać się w zdrowy sposób. To wyznacza ramy, w których dziecko może się poruszać, tworząc poczucie bezpieczeństwa. Jest drogowskazem, dzięki któremu ono wie, co jest akceptowane, a co nie. Phil McGraw, gospodarz amerykańskiego talk-show „Dr Phil”, ceniony w USA mentor zdrowia psychicznego, twierdzi, że dzieci, którym nie stawia się granic, stają się roszczeniowe. Rodzicom, którzy mają poczucie winy z powodu narzucania dzieciom ograniczeń, odpowiada: „Jeżeli musicie mieć poczucie winy, to czujcie się winni, że nie uczycie dzieci, jak funkcjonuje świat. Wszyscy przechodzą na zielonym świetle, a stoją na czerwonym”.

Newsweek Psychologia

Foto: Newsweek

Dorośli, którzy dorastali z nieobecnymi rodzicami, czasem nie wiedzą, jak zachowywać się w roli rodzica. Nie znając modelu dojrzałego rodzicielstwa, czują się przytłoczeni nową rolą. Nie mają pojęcia, jak być mądrymi przewodnikami, jak z szacunkiem egzekwować zasady. Mogą mieć tendencję do przerzucania ciężaru odpowiedzialności na dzieci. Na początku może ono korzystać z okazji, aby przejąć kontrolę, ale w rzeczywistości jest całkowicie nieprzygotowane, by skutecznie sobie poradzić. Gdy rodzice oddają mu władzę, czuje się zdezorientowane, opuszczone, sfrustrowane, w rezultacie może zacząć stosować przemoc. Ponieważ opiekun skapitulował jako przywódca stada, tracą do niego szacunek i sami wchodzą w rolę wychowawców swojego rodzica.

Wychodzenie z roli ofiary

Obrona wobec własnego dziecka jest szczególnie trudna, ponieważ wymaga delikatności i szczególnego uwzględnienia jego potrzeb. Przestać dawać się terroryzować swojemu nastolatkowi, zacząć wyciągać konsekwencje z jego zachowania, stawiać granice, odzyskać siłę swojego autorytetu, a zarazem nadal okazywać mu miłość i wsparcie, troszczyć się o niego – to ogromne wyzwanie. Ci, którzy postanowili pracować nad swoimi schematami, uzdrawiając swoje dziecięce rany, staną przed najtrudniejszym zadaniem: wyjściem z roli ofiary w relacji z własnym dzieckiem, które może uciec się do wszelkich sposobów, by przywrócić dotychczasowy porządek w systemie rodzinnym. Odmówi przyjęcia odpowiedzialności za swoje zachowanie. Dopóki nie postawi na swoim, będzie reagować odwetem. Może krzyczeć, trzaskać drzwiami, a nawet grozić nam fizycznie. Będzie szantażować emocjonalnie, próbując wzbudzić w nas poczucie winy za wyznaczanie granic i narzucenie dyscypliny. Usłyszymy bolesne słowa: „Jesteś najbardziej podłym człowiekiem na świecie”, „Dlaczego mnie nienawidzisz?”, „Niszczysz mnie psychicznie”. Będzie odmawiać zrobienia tego, o co prosimy, nie odzywać się albo wstrzymywać z okazywaniem ciepłych uczuć, dopóki nie postawi na swoim. Nastolatek – w skrajnych sytuacjach – może grozić samobójstwem. Jednak ważne jest, aby zawsze traktować takie stwierdzenia poważnie! Nawet jeśli uważamy, że w ten sposób próbuje nami manipulować, potrzebne jest mu wsparcie dot. zdrowia psychicznego, niezależnie od tego, jakie jest podłoże jego słów.

Chcę być kochany

Kiedy interpretujemy zachowania swojego dziecka jako manipulacyjne, możemy swoimi działaniami pogłębiać problemy. Widząc w nim swojego oprawcę, stać się karzący, krytyczni lub emocjonalnie niedostępni. Jeśli wycofamy ciepło, będziemy reagować podejrzliwością i wrogością, to nasze dziecko z pewnością poczuje się nieważne, zignorowane, złe i niewarte miłości. Jeśli zaczniemy w odwecie karcić je i surowo dyscyplinować – wzajemna niechęć będzie eskalować. Utrata panowania nad sobą, krzyk i surowe kary nigdy nie sprawdzą się jako forma przeciwdziałania agresji. Sprawią, że dzieci staną się jeszcze bardziej pogardliwe, a agresja (nawet jeśli chwilowo stłumiona z lęku przed karą ) będzie narastać. Dziecko skieruje ją do wewnątrz, co poskutkuje lękiem i depresją. Musimy dostrzec, że za fasadą agresywnego zachowania dziecka znajdują się ważne emocjonalne potrzeby, które domagają się zaspokojenia: miłości, połączenia, ale także wyznaczania im granic. Nie da się ich jednak zaspokoić, gdy jesteśmy przemęczeni i sfrustrowani, bo nasze potrzeby nie są zaspokojone.

Rodzice w potrzebie

Prawdą jest, że niekoniecznie jesteśmy dobrze przygotowani, aby sprostać potrzebom naszych dzieci. Jeśli nie traktowano nas dobrze, gdy w dzieciństwie płakaliśmy lub mieliśmy napady złości, a uczucia naszych dzieci płoną, pragniemy szybko je ugasić. Kiedy próbujemy wypełnić obowiązki domowe i służbowe, dotrzymać umów z napiętego harmonogramu, potrzeba uwagi ze strony dzieci wydaje się uciążliwa. Prawdziwym winowajcą jest system, w którym żyjemy. Przeciążeni, przepracowani, pozbawieni wsparcia nie mamy zasobów, by zaspokajać swoje własne potrzeby, a zarazem potrzeby swoich dzieci. Ogromna presja osiągnięć i statusu dosięga w tej samej mierze nas wszystkich. Nie zaspokajamy dziecięcej potrzeby bliskości, bo musimy ciężko pracować. Ciężko pracując, nie zaspokajamy także swoich potrzeb. Czujemy się rozrywani i manipulowani przez dzieci, gdy próbują nawiązać z nami kontakt. Jednak gdybyśmy mieli bliskich, którzy bawiliby się z naszymi dziećmi, wstawali do nich w nocy, gotowali posiłki, gdy my jesteśmy zbyt wyczerpani, by to robić, i słuchali naszych zmartwień – wówczas mielibyśmy zasoby, by z radością i zachwytem odpowiadać na dziecięce potrzeby. Moglibyśmy bawić się i cieszyć czasem z dziećmi bez zniecierpliwienia.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
1

12.01.2024

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Samospełniająca się przepowiednia Donalda Tuska? Premier bardzo ryzykuje [OPINIA]

Samospełniająca się przepowiednia Donalda Tuska? Premier bardzo ryzykuje [OPINIA]

Więzienie Łukaszenki odebrało jej najlepsze lata. „Oczekiwano, że się przyznam”

Więzienie Łukaszenki odebrało jej najlepsze lata. „Oczekiwano, że się przyznam”

Marlena stworzyła toksyczną relację z chatbotem. „Doszło do opisu zbliżeń”

Marlena stworzyła toksyczną relację z chatbotem. „Doszło do opisu zbliżeń”

Zbigniew Bogucki nagle trafił do pierwszej ligi. „Wie, jak przebić się do ucha prezesa Kaczyńskiego”

Zbigniew Bogucki nagle trafił do pierwszej ligi. „Wie, jak przebić się do ucha prezesa Kaczyńskiego”

W Berlinie szepczą o francuskich wyborach. „Ostatnia szansa”

W Berlinie szepczą o francuskich wyborach. „Ostatnia szansa”

Caryca była wściekła. Po uchwaleniu Konstytucji Polacy popełnili błąd

Caryca była wściekła. Po uchwaleniu Konstytucji Polacy popełnili błąd

Naczelny „Newsweeka” o Hołowni: muszę zakładać, że sobie z nas żartuje

Naczelny „Newsweeka” o Hołowni: muszę zakładać, że sobie z nas żartuje

Wybitny historyk: nasze czasy przypominają epokę sprzed 1914 r. Wiemy, jak to się skończyło

Wybitny historyk: nasze czasy przypominają epokę sprzed 1914 r. Wiemy, jak to się skończyło

Zadie Smith o Polsce: przypomina mi najlepsze i najgorsze czasy jednocześnie

Zadie Smith o Polsce: przypomina mi najlepsze i najgorsze czasy jednocześnie

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Święto Trzeciego Maja. Andrzej Poczobut otrzymał Order Orła Białego

Święto Trzeciego Maja. Andrzej Poczobut otrzymał Order Orła Białego

3 maja, 2026
Samospełniająca się przepowiednia Donalda Tuska? Premier bardzo ryzykuje [OPINIA]

Samospełniająca się przepowiednia Donalda Tuska? Premier bardzo ryzykuje [OPINIA]

3 maja, 2026
Węgiel chroni polskie systemy energetyczne przed blackoutem. Zysk czy obciążenie budżetu? – Biznes Wprost

Węgiel chroni polskie systemy energetyczne przed blackoutem. Zysk czy obciążenie budżetu? – Biznes Wprost

3 maja, 2026
Na brzegu jeziora znajdujemy źródło problemu. Obserwacje zebrano z Polski

Na brzegu jeziora znajdujemy źródło problemu. Obserwacje zebrano z Polski

3 maja, 2026

Najnowsze Wiadomości

Iran stawia Donalda Trumpa przed wyborem. „Złe” albo „niemożliwe”

Iran stawia Donalda Trumpa przed wyborem. „Złe” albo „niemożliwe”

3 maja, 2026
Święto Trzeciego Maja. Politycy świętują uchwalenie Konstytucji

Święto Trzeciego Maja. Politycy świętują uchwalenie Konstytucji

3 maja, 2026
Więzienie Łukaszenki odebrało jej najlepsze lata. „Oczekiwano, że się przyznam”

Więzienie Łukaszenki odebrało jej najlepsze lata. „Oczekiwano, że się przyznam”

3 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.