Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
USA. Opóźnienia dostaw broni do Polski, Wielkiej Brytanii, Estonii i Litwy

USA. Opóźnienia dostaw broni do Polski, Wielkiej Brytanii, Estonii i Litwy

2 maja, 2026
Polski owoc naprawia pamięć. To nie banany są numerem jeden

Polski owoc naprawia pamięć. To nie banany są numerem jeden

2 maja, 2026
Alergia to nie tylko swędzące oczy. Alergicy muszą się przygotować

Alergia to nie tylko swędzące oczy. Alergicy muszą się przygotować

2 maja, 2026
Obserwowany tylko wiosną. Coś zmiotło polskie ptaki z mokradeł

Obserwowany tylko wiosną. Coś zmiotło polskie ptaki z mokradeł

2 maja, 2026
Samice reniferów zjadają własne poroże. Naukowcy odkryli po co to robią

Samice reniferów zjadają własne poroże. Naukowcy odkryli po co to robią

2 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • USA. Opóźnienia dostaw broni do Polski, Wielkiej Brytanii, Estonii i Litwy
  • Polski owoc naprawia pamięć. To nie banany są numerem jeden
  • Alergia to nie tylko swędzące oczy. Alergicy muszą się przygotować
  • Obserwowany tylko wiosną. Coś zmiotło polskie ptaki z mokradeł
  • Samice reniferów zjadają własne poroże. Naukowcy odkryli po co to robią
  • Odrasta nawet po śmierci. Ta roślina zachowuje się jak zombie
  • USA wycofują część żołnierzy z Niemiec. Pentagon ogłosił decyjzę
  • Ikoniczny ptak zniknął sto lat temu. Nie ma ogona i słabo widzi. Ale wrócił
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Wszystkie zbrodnie sekty Keitha Raniere’a. „Panie, proszę mnie napiętnować, to będzie zaszczyt”
Wszystkie zbrodnie sekty Keitha Raniere’a. „Panie, proszę mnie napiętnować, to będzie zaszczyt”
Aktualności

Wszystkie zbrodnie sekty Keitha Raniere’a. „Panie, proszę mnie napiętnować, to będzie zaszczyt”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości11 lipca, 2025

Na zdjęciach długowłosy i brodaty Keith Raniere wygląda trochę jak znany z obrazów Chrystus. Na niego się stylizował i za takiego duchowego przywódcę chciał uchodzić.

Dla wyznawców był najmądrzejszym, najskromniejszym i najbardziej „etycznym” z ludzi. Z wielką starannością pielęgnował mesjanistyczny mit. Twierdził, że z wybraną dziewicą spłodzi nowego mesjasza, który uratuje ludzkość od zagłady. Nie sam. Wesprą go w tym dziele odkupienia świata niechybnie dążącego ku upadkowi tylko wybrańcy, czyli członkowie NXIVM.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

Stworzona przez Raniere’a firma szkoleniowa miała w programie samodoskonalenie i rozwijanie zdolności przywódczych. Okazała się sektą, w której prano brudne pieniądze, mózgi i konta wyznawców, zmuszano ich do całkowitego podporządkowania, niewolniczej pracy i – wybrane, młode kobiety – do świadczenia usług seksualnych na rzecz guru.

Proceder trwał prawie dwie dekady. Brali w nim udział: spadkobierczynie fortun i celebrytki, dzieci polityków, bossowie karteli narkotykowych. Władze długo pozwoliły mu trwać, chociaż Raniere był im znany wcześniej jako twórca firm marketingu sieciowego i oficjalnie oskarżony o nadużycia.

Nadludzie

Raniere twierdził, że ma IQ na poziomie 240. Fakt – zostało to nawet odnotowane w Księdze rekordów Guinnessa. Że mówił pełnymi zdaniami, odkąd skończył roczek, że jako 12-latek w niecałą dobę opanował program matematyki dla szkoły średniej, a rok później przyswoił wiedzę matematyczną z trzech lat studiów wyższych i poznał parę języków komputerowych. Ciekawe, bo w 1973 r. nawet w Stanach Zjednoczonych informatyka była w powijakach, no ale przecież on od początku tworzył swoją historię zgodnie z zasadami hagiografii, a nie prawdy biograficznej. A prawda jest taka, że z trudem ukończył studia na dość podrzędnej uczelni Rensselaer Polytechnic Institute w Troy, NY w 1982 r. z dość żenująco niską średnią. Wkrótce potem zaczął pracować jako programista komputerowy.

Twierdził też, że momentem kluczowym w jego rozwoju intelektualnym i duchowym oraz swoistym objawieniem miało być przeczytanie w chłopięctwie powieści science fiction Isaaca Asimova o genialnym naukowcu, który wiedział, że jego galaktyka nieuchronnie zmierza ku zagładzie, i który przełożył wszelkie zachowania ludzkie na matematyczne algorytmy. To była pierwsza inspiracja: Raniere zapragnął dokonać tego samego i zyskać władzę nad ludzkością. No, może nie całą, ale parę tysięcy osób udało mu się sobie i swoim dość mętnym ideom podporządkować. Kolejna – to dwie książki Ayn Rand („Atlas zbuntowany” i „Źródło”), których bohaterowie to jednostki absolutnie wybitne, prawie nadludzie osamotnieni w walce o naprawę innych – tych mniej wybitnych, czyli całej reszty mieszkańców świata. Przy okazji zdecydowanie dbający o interes własny.

Toni Natalie

Toni Natalie

Foto: fot. Jemal Countess / Getty Images

Piramidy

W latach 80. XX w. pracował dla Amwaya. W 1990 r. postanowił przejść na swoje i założył firmę marketingu łańcuchowego Consumers Buyline Inc. Ten klub zakupowy oferował zniżki w zamian za pozyskiwanie nowych członków. Dokładnie jak Amway. Jedną z najaktywniejszych i najbardziej skutecznych jego sprzedawczyń była Toni Natalie – późniejsza wieloletnia partnerka życiowa Raniere’a i ważny świadek w procesie obnażania prawdy o nim samym i jego biznesowo-sekciarskiej działalności.

W 1993 r. służby w 20 stanach uznały CBI za piramidę finansową i wszczęły postępowanie przeciw jej założycielowi. W 1994 r. prokurator stanu Nowy Jork złożył przeciw niemu pozew. Raniere nie przyznał się do winy, ale podpisał ugodę, w ramach której miał dożywotni zakaz tworzenia firm opartych na schemacie marketingu sieciowego. Zdołał uruchomić jednak wraz z Natalie taką właśnie organizację handlującą preparatami witaminowymi.

Chociaż – jak twierdził – do końca 1993 r. obroty jego klubu sprzedażowego sięgały miliarda, na stałe pracowało w nim 80 osób i miał on 250 tys. członków, płacących po 19 dol. miesięcznie za możliwość promowania i sprzedaży jego towarów, biznes zaczął podupadać, a Raniere był w stanie oddać państwu zaledwie 9 tys. To jednak nie przeszkodziło mu „żyć z oszczędności”.

Cena szczęścia

W życiu Raniere’a nastąpił przełom, gdy w 1997 r. dzięki swojej dziewczynie Natalie poznał Nancy Salzman – pielęgniarkę psychiatryczną, terapeutkę, specjalizującą się w hipnozie i programowaniu neurolingwistycznym.

Nancy Salzman

Nancy Salzman

Foto: Drew Angerer / Getty Images

Salzman akurat miała lekkie zawirowania życiowe, szybko więc uległa fascynacji Raniere’em. Stał się jej przewodnikiem duchowym, a ona jego najgorliwszą wyznawczynią przekonaną o geniuszu swego nowego idola. W Stanach w latach 90. XX w. prężnie rósł rynek szkoleniowo-coachingowy. Jego wartość szacowano na miliardy dolarów. Najbardziej wzięci trenerzy, tacy jak Marshall Goldsmith, profesor Vijay Govindarajan z Dartmouth i Richard Leider, pobierali od 25 do 100 tys. dol. dziennie za pół tuzina sesji rozłożonych na 18 miesięcy. Uczyli kadrę kierowniczą, jak zostać prawdziwymi liderami. Zmieniać negatywne zachowania, odkrywać motywację i wytyczać właściwe cele. Wielu hochsztaplerów postanowiło schylić się po takie pieniądze. Raniere, który już wtedy uważał się za jednostkę ze wszech miar wybitną, też postanowił wejść w ten biznes. Wierzył, że ma misję i charyzmę wystarczające, by stać się nauczycielem szczęścia.

Stworzył więc w oparciu o parę powieści i podstawy psychologii (bardzo) popularnej dość szemrany system „samodoskonalenia”, który kazał nazywać nauką. To brzmiało znacznie lepiej niż pseudointelektualny bełkot, humbug i hochsztaplerka, choć w istocie cały „program” tym był.

W 1998 r. Salzman oficjalnie założyła w Delaware firmę szkoleniową i uruchomiła Executive Success Programs, którego intelektualnym i – początkowo – wykonawczym szefem był Raniere. Od tego programu mentoringowego wszystko się zaczęło. To był początek NXIVM.

Metoda

Reporter „Forbesa” już w 2003 r. opisywał, jak wyglądają zajęcia w ramach ESP. Kilkadziesiąt osób – głównie biznesmenów i menedżerów wyższego szczebla – siedziało stłoczonych na kanapach w sali biurowca na obrzeżach Albany (stolicy stanu NY) po kilkanaście godzin każdego dnia. Zaczynali o ósmej rano od… klaskania, którego dźwięk – jak porównywał dziennikarz „Forbesa” – przypominał uderzenia sędziowskiego młotka. Musieli też kłaniać się założycielom NXIVM i tytułować ich „Vanguardem” (Keith Raniere) i „Prefektem” (Nancy Salzman). Młode kobiety guru miał całować w usta.

Później wszyscy recytowali jak modlitwę główne tezy „programu”, a trenerzy przeprowadzali „adeptów” przez ćwiczenia, mające nauczyć ich strategii przezwyciężania lęków i „ograniczających przekonań”, tak by byli w stanie w pełni wykorzystać swój potencjał i poznać „etyczne ramy kondycji ludzkiej”, aby mogli „zatrzymać niszczenie wartości i pchnąć ludzkość do przodu”. Oficjalny program, z którego pochodzą te cytaty, jest przedstawiany jako jedyny środek do nadrzędnego celu uratowania świata przed „głodem, kradzieżami, nieuczciwością, zazdrością i brakiem bezpieczeństwa”. Przed całym złem. A jednocześnie ma zapewnić powodzenie we wszystkich aspektach życia. Po zaliczeniu kolejnych etapów kursów (zatytułowanych np. „Pieniądze”, „Oblicze wszechświata”, „Kontrola, wolność i poddanie) program ESP gwarantuje bowiem szczęście i sukcesy. W sumie za niewielką cenę. Bo cóż znaczy kilka tysięcy dolarów wobec takiej wizji spełnienia? Tym bardziej że słuchaczy zachęcał, by uczynili ich własny interes i dobrostan najważniejszym, nie przejmowali się tym, czego chcą inni, i unikali „pasożytów”, czyli tych, którzy sami sobie nie radzą i potrzebują pomocy… Jego umiłowanie etyki jakoś nie obejmowało wsparcia ani współczucia dla słabszych. Nie miał też litości dla krytyków. Każdy, kto odważył się pisać lub mówić cokolwiek niepochlebnego o jego programie, był pozywany, a uczestnicy, zanim weszli do sali szkoleniowej, musieli podpisać zobowiązanie do zachowania w tajemnicy wszystkiego, co miało się na niej wydarzyć.

Sekta

Zdaniem psychiatry sądowego Johna Hochmana cała ta „misja ESP” to nic innego, jak przykrywka dla sekty działającej na zasadach marketingu sieciowego. Po zgodzeniu się z tymi paroma frazesami uczestnicy są zachęcani do przyprowadzenia na kolejne kursy następnych klientów zapewniających firmie stale rosnące przychody. W zamian dobrzy adepci-rekruterzy mają dostawać zniżki na kolejne kursy. A ich odbycie jest niezbędne, by mogli awansować w wewnętrznej hierarchii. Hieratyczność, jak w wojsku, jest niezwykle istotna – oznacza stopień wtajemniczenia w technikę samodoskonalenia (ergo: zwiększa wartość wyżej ustawionego w strukturze członka grupy i jego bliskość wobec guru). Tu o stopniu wtajemniczenia stanowiły kolory szarf, które nosili kadra i wybrani uczestnicy kursów. Było ich kilkanaście.

Prowadzący szkolenia wykorzystywali techniki indoktrynacji i manipulacji emocjonalnej, izolowali od rodziny i przyjaciół – bo kontakty z bliskimi miały rzekomo uniemożliwiać proces szkolenia – a także zmuszali do zachowania w tajemnicy tego, co się działo podczas kursu. To w połączeniu z trwającymi niekiedy po 17 godzin codziennymi sesjami u osób podatnych doprowadzało do załamań nerwowych i czasem do epizodów psychotycznych. Doprowadzanie do emocjonalnego rozchwiania połączone z izolacją od bliskich, budowanie kręgu „wtajemniczonych” i hierarchii ważności poszczególnych członków to cechy dystynktywne sekt.

Magnes

Nic lepiej nie działa na sprzedaż usług niż ich reklama przez znanych, lubianych i bogatych. Pseudofilozofią sekty zafascynowali się m.in. Sheila Johnson, współzałożycielka Black Entertainment Television, Antonia C. Novello, była amerykańska chirurg generalna (pierwsza Latynoska i w ogóle kobieta na tym stanowisku), Stephen Cooper, dyrektor generalny Enronu, Edgar Bronfman Sr., właściciel koncernu spirytusowego Seagram (który jednak szybko się wycofał, uznając ESP za sektę) i dwie z jego córek: Clare i Sarah (one zostały ważnymi członkiniami aż do procesu), a także Ana Cristina Fox, córka prezydenta Meksyku, i jej rodak, też prezydencki syn, Emiliano Salinas.

Dziedziczki alkoholowego imperium wspierały sektę również finansowo. Pożyczyły jej 2,5 mln dol. na minimalny procent. Nie wiadomo, czy te pieniądze kiedykolwiek odzyskały i czy tylko tyle wpłaciły do kasy NXIVM.

Zwerbowanie operatora filmowego Marka Vincente’a skutkowało przyciągnięciem do sekty kilku aktorek. Pierwsza była Sarah Edmondson. Nie udało jej się wybić w Hollywood, zagrała w paru filmach telewizyjnych i serialach. Występ w dokumencie HBO „Przysięga”, opowiadającym o historii, kulisach i metodach działania sekty, której była aktywną członkinią i – ostatecznie – jedną z ofiar, okazał się rolą jej życia. Wciągnęła do NXIVM Allison Mack – koleżankę po fachu znaną z serialu „Smallville”.

Wybrane, napiętnowane

W 2017 r. w ramach sekty zostało założone ekskluzywne i oczywiście tajne stowarzyszenie kobiet: Dominus Obsequious Sororium (DOS). Ta łacińska nazwa oznacza w wolnym tłumaczeniu: władca posłusznych sióstr. Wybranki poddawano w nim osobliwemu rytuałowi. W ramach inicjacji miały wyznawać bezwzględną wierność swemu panu – Raniere’owi, pozwolić się napiętnować i oddać mu swoje ciało, bo twierdził, że ma „mistyczne” moce i może przez seks wspierać ich duchowy rozwój i naprawiać ich problemy. W ramach zabezpieczenia przed zdradą tajemnicy sekty wszystko było filmowane. Wybrance guru zawiązywano oczy, miała leżeć nago na stole i wygłosić kwestię: „Panie, proszę mnie napiętnować, to będzie zaszczyt”. A później chirurgicznym urządzeniem do przyżegania ran na podbrzuszu były im wypalane inicjały Raniere’a – KR. Robiła to Allison Mack.

Keithem Raniere’em, po medialnej burzy wywołanej głównie przez „New York Times”, i sprawą sekty zainteresowała się prokuratura. Został oskarżony o liczne przestępstwa, w tym o wykorzystanie seksualne, handel ludźmi i pracę przymusową. Nie przyznał się do winy. Na ławie oskarżonych miały też zasiąść jego najbliższe współpracowniczki, m.in. Allison Mack i Clare Bronfman, które zostały oskarżone o kradzież tożsamości, wymuszenia, handel ludźmi, pranie brudnych pieniędzy. W ramach ugody przyznały się jedynie do pomniejszych przestępstw: pierwsza do wymuszeń, druga do oszustw wizowych, a Raniere stanął przed sądem sam. 27 października 2021 r. przysięgli uznali go za winnego. Karę 120 lat więzienia odsiaduje w więzieniu w Arizonie.

Korzystałam z: „Forbes”, 13 października 2003, „Cult of Personality”; Serial HBO „Przysięga”

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
3

09.07.2025

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Varga: Czarnek wie, co musi robić. Gdy wkracza na scenę, staje się innym człowiekiem

Varga: Czarnek wie, co musi robić. Gdy wkracza na scenę, staje się innym człowiekiem

Melinda Gates upominała męża, by przestał się spotykać z Epsteinem, lecz Bill nie słuchał

Melinda Gates upominała męża, by przestał się spotykać z Epsteinem, lecz Bill nie słuchał

Tajemnica niskich ceny masła. „Wszyscy na tym stracimy”

Tajemnica niskich ceny masła. „Wszyscy na tym stracimy”

Housing Market Expert Reveals Biggest 3 Mistakes Buyers 
Still Make – B2

Housing Market Expert Reveals Biggest 3 Mistakes Buyers Still Make – B2

„Dogadywali się, czasami śmiałam się, że wręcz nie jestem im potrzebna”. Karolina miała dwóch partnerów

„Dogadywali się, czasami śmiałam się, że wręcz nie jestem im potrzebna”. Karolina miała dwóch partnerów

Superkomputer kwantowy w Poznaniu. Tu rodzi się fabryka AI

Superkomputer kwantowy w Poznaniu. Tu rodzi się fabryka AI

Sierakowski: Jego brak realnie podniósł poziom polskiej polityki. Tej „karierze” najlepiej zrobi zapomnienie

Sierakowski: Jego brak realnie podniósł poziom polskiej polityki. Tej „karierze” najlepiej zrobi zapomnienie

Ukraina uderza w ważne cele. Łuny pożarów nad Rosją

Ukraina uderza w ważne cele. Łuny pożarów nad Rosją

Szefowa kuchni: do Polski nie przyjechałam z Meksyku z biedy, tylko z miłości

Szefowa kuchni: do Polski nie przyjechałam z Meksyku z biedy, tylko z miłości

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Polski owoc naprawia pamięć. To nie banany są numerem jeden

Polski owoc naprawia pamięć. To nie banany są numerem jeden

2 maja, 2026
Alergia to nie tylko swędzące oczy. Alergicy muszą się przygotować

Alergia to nie tylko swędzące oczy. Alergicy muszą się przygotować

2 maja, 2026
Obserwowany tylko wiosną. Coś zmiotło polskie ptaki z mokradeł

Obserwowany tylko wiosną. Coś zmiotło polskie ptaki z mokradeł

2 maja, 2026
Samice reniferów zjadają własne poroże. Naukowcy odkryli po co to robią

Samice reniferów zjadają własne poroże. Naukowcy odkryli po co to robią

2 maja, 2026

Najnowsze Wiadomości

Odrasta nawet po śmierci. Ta roślina zachowuje się jak zombie

Odrasta nawet po śmierci. Ta roślina zachowuje się jak zombie

2 maja, 2026
USA wycofują część żołnierzy z Niemiec. Pentagon ogłosił decyjzę

USA wycofują część żołnierzy z Niemiec. Pentagon ogłosił decyjzę

2 maja, 2026
Ikoniczny ptak zniknął sto lat temu. Nie ma ogona i słabo widzi. Ale wrócił

Ikoniczny ptak zniknął sto lat temu. Nie ma ogona i słabo widzi. Ale wrócił

1 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.