Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Czy rośliny nas czują? Ta odsuwa się, gdy ją dotkinemy palcem

Czy rośliny nas czują? Ta odsuwa się, gdy ją dotkinemy palcem

1 maja, 2026
Trump chce podwyższyć cła na samochody z UE. Ostra reakcja europosła

Trump chce podwyższyć cła na samochody z UE. Ostra reakcja europosła

1 maja, 2026
Ten słodki hit podbija serca. I robi pozytywną zmianę w organizmie

Ten słodki hit podbija serca. I robi pozytywną zmianę w organizmie

1 maja, 2026
Wojna w Iranie. Teheran złożył nową propozycję Donaldowi Trumpowi

Wojna w Iranie. Teheran złożył nową propozycję Donaldowi Trumpowi

1 maja, 2026
Niepozorne warzywo ogrodowe robi furorę. Jedz codziennie, a nie pożałujesz

Niepozorne warzywo ogrodowe robi furorę. Jedz codziennie, a nie pożałujesz

1 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Czy rośliny nas czują? Ta odsuwa się, gdy ją dotkinemy palcem
  • Trump chce podwyższyć cła na samochody z UE. Ostra reakcja europosła
  • Ten słodki hit podbija serca. I robi pozytywną zmianę w organizmie
  • Wojna w Iranie. Teheran złożył nową propozycję Donaldowi Trumpowi
  • Niepozorne warzywo ogrodowe robi furorę. Jedz codziennie, a nie pożałujesz
  • Święto 3 Maja. Barbara Nowak wydała polecenie dla krakowskich struktur PiS
  • USA – Ukraina. Kijów może stracić potężne wsparcie. Pentagon zdradził plany
  • Ważna informacja ws. Mercosuru. Chodzi o import żywności z pestycydami
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Odchodząc z miejsca zdarzenia, był przekonany, że młoda kobieta nie żyje
Odchodząc z miejsca zdarzenia, był przekonany, że młoda kobieta nie żyje
Aktualności

Odchodząc z miejsca zdarzenia, był przekonany, że młoda kobieta nie żyje

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości18 lipca, 2025

Dwa zabójstwa i usiłowanie trzeciego w jednym postępowaniu to jest bardzo poważne wyzwanie i jednocześnie to się bardzo rzadko zdarza. „Poważna sprawa” – to właśnie była moja pierwsza myśl – mówi sędzia Gwidon Jaworski, który wydał wyrok w sprawie Piotra Stasiurki.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że z nami jesteś!

Foto: Newsweek

„Newsweek Magazyn Kryminalny”: Panie sędzio, gdy przydzielono panu tę sprawę i przeczytał pan nazwisko Stasiurka, wiedział pan, o kogo chodzi?

Sędzia Gwidon Jaworski: Tak, od razu wiedziałem. Byłem wtedy sędzią delegowanym do sądu okręgowego z sądu rejonowego. Sprawa była dość głośna, medialna.

Może to nie do końca dobre określenie, ale czy czuł się pan w jakiś sposób wyróżniony jej przydzieleniem? Było przecież wiadomo, że proces będzie na ustach całej Polski tak jak poszukiwania seryjnego gwałciciela-mordercy.

– Nie czułem się wyróżniony, wtedy system przydziału spraw nie był algorytmiczny tak jak teraz, ale były one przydzielane według kolejności wpływu, według listy sędziów. Nie była to też moja pierwsza sprawa, którą miałem obsądzić w okręgu, choć była pierwszą tak poważną.

A czy po 20 latach od momentu, gdy ruszył proces, pamięta pan jeszcze swoją pierwszą myśl związaną z przydziałem sprawy „Wampira z Sosnowca”?

– Dwa zabójstwa i usiłowanie trzeciego w jednym postępowaniu to jest bardzo poważne wyzwanie i jednocześnie to się bardzo rzadko zdarza. „Poważna sprawa” – to właśnie była moja pierwsza myśl. Ale pamiętam ją doskonale z jeszcze kilku innych powodów.

Jakich?

– Przede wszystkim to jest jedna z nielicznych spraw, która zostawiła we mnie tak zwany osad. A to naprawdę rzadko mi się zdarza. Taki osad zupełnie na boku tego, co się wiąże z pracą sędziego.

Co ma pan na myśli, mówiąc „osad”?

– Wrażenie, emocję, która nie opuszcza mnie do dziś. Oskarżony Stasiurka był już wcześniej karany za zgwałcenia, i to poważne. Odbył karę więzienia. Był recydywistą, któremu po wyjściu na wolność udało się dostać dobrą pracę, stanąć na nogi. Udało mu się również założyć rodzinę – wziął ślub, został ojcem, znalazł dom, a mimo wszystko wrócił do przestępstwa. Te wszystkie czynniki, które stabilizowały go w normalnym życiu, które są tak niezwykle ważne w procesie resocjalizacji, w jego przypadku nie wystarczyły. Więc ten mój osad polega na tym, że sprawcy przestępstw na podłożu seksualnym to jednak jest inna kategoria sprawców. Gdzie żadne racjonalne argumenty nie są czasami w stanie powstrzymać tego sprawcy przed powrotem do przestępstwa.

Czyli w przypadku tej grupy recydywistów nawet pełna stabilizacja życiowa nigdy nie może być gwarantem skutecznej resocjalizacji?

– Dokładnie tak. Stasiurce udało się to, co jest w przypadku recydywistów rzadkie – po wyjściu na wolność ułożył sobie życie, ale w żaden sposób nie powstrzymało go to przed dokonaniem jeszcze poważniejszych zbrodni. Jego historia pozostawiła w mojej świadomości właśnie ten osad – on jako osoba, która miała w swoich rękach wszystko i z tego nie skorzystała.

Wspomniał pan jednak o kilku powodach, dla których mimo upływu lat tak dobrze pamięta pan tę sprawę.

– Chodzi o jedną z pokrzywdzonych, jednocześnie jedyną, która przeżyła atak Stasiurki i doprowadziła do jego zatrzymania. Ta młoda kobieta miała niesamowite predyspozycje percepcyjne. Niesamowite. Pamiętam, że kiedy zacząłem czytać akta tej sprawy, przygotowując się do procesu, kolejno zapoznałem się z jej protokołami przesłuchań. Ona bardzo dokładnie przekazała policjantom rysopis sprawcy. Powiedziała tam coś, co gdy przeczytałem, po prostu mnie zmroziło, a mianowicie, że napastnik był podobny do jednego z bohaterów kreskówek. Mówiła o kreskówce „Lucky Luck”, w której czarnymi bohaterami byli bracia Daltonowie, Meksykanie, a sprawca, który brutalnie ją zgwałcił, miał być podobny właśnie do jednego z tych braci. I kiedy to przeczytałem, pomyślałem sobie: cóż to musi być za trauma, cóż to musi być za ekstremalne przeżycie, że człowiek w takiej sytuacji myśli takimi kategoriami, że jego sposób postrzegania idzie w jakimś dziwnym kierunku, porównując napastnika do bohatera jakiejś kreskówki. Po czym mamy pierwszy termin rozprawy, policjanci z konwoju wprowadzają Stasiurkę na salę rozpraw, a on wygląda dokładnie tak, jak jeden z braci Daltonów. To świadczyło tylko o jednym, że mimo tej ekstremalnie trudnej sytuacji, w jakiej znalazła się pokrzywdzona, i mimo nieprawdopodobnej traumy związanej z brutalnym gwałtem potrafiła zachować niesamowitą trzeźwość umysłu.

Piotr Stasiurka w Sądzie Apelacyjnym w Katowicach, 31 października 2006 r.

Piotr Stasiurka w Sądzie Apelacyjnym w Katowicach, 31 października 2006 r.

Foto: PAP

Ta trzeźwość umysłu uratowała jej życie…

– Tak, przeżyła tylko dlatego, że udawała martwą. W jej przypadku Stasiurka odpowiadał za gwałt i usiłowanie zabójstwa, choć od strony sprawstwa zarzut niczym nie różnił się od dokonanego zabójstwa, bo sprawca, odchodząc z miejsca zdarzenia, był przekonany, że ta młoda kobieta nie żyje.

Przesłuchanie kogoś, kto przeżył tak brutalne doświadczenie, zapewne nie należy do łatwych?

– Z racji wyłączonej jawności rozprawy mogę powiedzieć tylko tyle, że przesłuchanie było bardzo trudne, jak zawsze w tego typu sprawach, gdy mamy do czynienia z osobą bardzo mocno straumatyzowaną. Wtedy nie było jeszcze przepisów, które nakazują przesłuchiwanie ofiar tego typu przestępstw tylko raz, teraz jest taka możliwość. Bo jednak kolejne przesłuchiwanie ofiary takiego przestępstwa to jest powtórne wiktymizowanie. Oczywiście czasem sądy są zmuszone do powtórzenia czynności przesłuchania, zwłaszcza gdy pierwszy raz jest ono źle przeprowadzone albo gdy pojawią się inne dowody. Wtedy trzeba było zrobić wszystko, co możliwe, by nie potęgować krzywd poszkodowanej. Wyłączenie jawności miało zapewnić jej względnie jak najlepsze warunki do składania zeznań. Z tego, co pamiętam, poprosiłem nawet protokolantkę, by wezwanie na rozprawę wysłać pokrzywdzonej pod zupełnie inną salę rozpraw. Czyli nie pod tę, pod którą siedzieli i czekali dziennikarze. Mogliśmy wtedy wprowadzić panią innym wejściem na właściwą salę, tak by uniknęła kontaktu z kimkolwiek, tym bardziej że samego Stasiurki również nie było na sali podczas tego przesłuchania.

To bardzo altruistyczne, że z własnej inicjatywy zadbał pan o taką kwestię.

– Dla mnie to coś zupełnie naturalnego – trzeba mieć w tej pracy empatię. Dziennikarze, co naturalne, polowali w tamtym czasie na newsy, więc cóż z tego, że ofiara przychodzi do sądu i na sali rozpraw nie ma nikogo, wyłączenie jawności zapewnia jej prywatność – skoro wchodząc na tę salę, musi minąć czekające tłumy ludzi, mikrofonów i kamer.

Jeszcze przez chwilę chciałabym się zatrzymać przy aspekcie „przytomności umysłu i racjonalnym zachowaniu” tej młodej kobiety…

– Zdecydowanie, tutaj całość jej zachowania była niesamowicie racjonalna.

Stasiurka miał pecha, że na nią trafił?

– Nie nazwałbym tego w ten sposób…

A jak by pan to nazwał?

– Nazwałbym to w ten sposób, że ona na szczęście miała te predyspozycje osobnicze, które pozwoliły jej przeżyć.

A czy pana zdaniem w jakikolwiek sposób można się przygotować na tego typu sytuacje, na ataki, jakich dopuszczał się Stasiurka?

– Trudno mi sobie wyobrazić, że można wypracować w sobie takie sposoby zachowania w tak ekstremalnych sytuacjach. Jedyna możliwość to jest prewencja. Myślenie tą kategorią, że lepiej w pewnych miejscach o pewnych porach nie być, nie wracać samemu, eliminować tego typu ryzyka.

Sędzia Gwidon Jaworski orzeka w Sądzie Apelacyjnym w Katowicach

Sędzia Gwidon Jaworski orzeka w Sądzie Apelacyjnym w Katowicach

Foto: Mickey Wyrozębski

No tak, ale przecież sprawcy gwałtów i mordercy nie działają jedynie w nocy i w ciemnych zaułkach, w przypadku innej głośnej sprawy, innego sprawcy, którego pan sądził – mówię o sprawie z Czechowic-Dziedzic – do ataku na studentkę doszło w czerwcowy poranek, w jej rodzinnej miejscowości, gdy była w drodze do pociągu, którym przecież nie pierwszy raz jechała na uczelnię.

– I to jest właśnie jedna z tych historii, która pokazuje, że pewnych rzeczy przewidzieć się nie da. W przypadku zabójstwa, o którym pani mówi rzeczywiście to nie była noc ani nawet wieczór, choć samo miejsce ataku było dość odludne. Z tego, co pamiętam, sprawca grabił liście w pobliżu dworca, a właściwie peronu kolejowego, młoda kobieta była w drodze na ten peron. Zabójstwo nie było zaplanowane, ona mu się spodobała, a brak świadków ułatwił działanie…

W tej dramatycznej historii skupiamy się na dramacie ofiar, ale jest jeszcze jedna kategoria osób pokrzywdzonych przez sprawców zbrodni, choć nie w sposób dosłowny i bezpośredni. Mówię tutaj o rodzinach ofiar i rodzinach samych zbrodniarzy. Piotr Stasiurka miał żonę i małą córeczkę. Tej kobiecie zawalił się świat?

– Myślę, że tak. Ona przede wszystkim nie wiedziała, że jej mąż był recydywistą. Dla mnie pewnym zaskoczeniem w tym procesie była bardzo solidarna postawa żony oskarżonego i jej niechęć przyjęcia do wiadomości, że osoba jej najbliższa okazała się osobą zdemoralizowaną, zdolną do przemocy, której ona się nie spodziewała. To było dość zaskakujące, bo dowody obciążające oskarżonego były bezdyskusyjne. Dodatkowo do zabójstw miało dochodzić właśnie po kłótniach z żoną. To, co robił oskarżony, było elementem pewnego rodzaju odreagowywania. Trudno mi powiedzieć, czy oskarżony wiedział, po co wychodzi z domu po sprzeczkach, bo doprecyzowując, to nie były wielkie afery, nie było rzucania talerzami, gróźb typu „odchodzę od ciebie i zabiorę ci dziecko”. To były po prostu drobne sprzeczki, jakich wiele w codziennym życiu, ale na pewno było tak, że to po tych właśnie sprzeczkach oskarżony wychodził z domu i szukał swoich ofiar. Wszystkie były przypadkowe i jednocześnie podobne do siebie.

To był jedyny seryjny morderca, którego pan sądził?

– Na szczęście tak i chyba potem na Śląsku nie pojawił się żaden inny seryjny morderca.

Czy gdy sądzi się w takiej sprawie, da się po prostu wyjść z sądu i nie myśleć o tym, co na sali sądowej?

– Oczywiście, że się nie da. To, że wychodzę z pracy, nie znaczy, że nie pracuję. Gdy na przykład wychodzę z psami, idę do lasu, z tyłu głowy proces jest „włączony w tle”. W tej sprawie pamiętam, że mocno zastanawiałem się nad pierwszym zabójstwem, w przypadku którego faktycznie dowodów było nie za wiele. Oskarżony najpierw się do tego zabójstwa przyznał, później się z tego stanowiska wycofał. Dopiero uważna analiza nagrań z wizji lokalnej, analiza zdjęć dały mi absolutną pewność, że oskarżony to zrobił, że zabił również tę dziewczynę.

Dlatego dostał dożywocie z prawem ubiegania się o przedterminowe zwolnienie dopiero po 35 latach?

– To był najsurowszy wyrok, jaki w ogóle wydałem w swojej pracy zawodowej. W przypadku Piotra Stasiurki, który miał ponad 40 lat, prawo do ubiegania się o warunkowe zwolnienie dopiero po 35 latach może się zmaterializować, gdy będzie w podeszłym wieku. Choć nie jest powiedziane, że będzie mógł z tego prawa skorzystać.

A czy w przypadku wydania tak surowego wyroku może pan sędzia powiedzieć o zawodowej satysfakcji?

– Nigdy nie mam satysfakcji z wydanego wyroku skazującego. Przestępstwo, za które skazuję, nigdy nie powinno się wydarzyć, nie powinno nigdy mieć miejsca, dlatego trudno czuć z tego tytułu satysfakcję. Satysfakcję mogę mieć jedynie z faktu, że udało mi się obsądzić sprawę skutecznie, sprawnie, prawidłowo, natomiast z treści wyroku – nie.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
3

09.07.2025

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Varga: Czarnek wie, co musi robić. Gdy wkracza na scenę, staje się innym człowiekiem

Varga: Czarnek wie, co musi robić. Gdy wkracza na scenę, staje się innym człowiekiem

Melinda Gates upominała męża, by przestał się spotykać z Epsteinem, lecz Bill nie słuchał

Melinda Gates upominała męża, by przestał się spotykać z Epsteinem, lecz Bill nie słuchał

Tajemnica niskich ceny masła. „Wszyscy na tym stracimy”

Tajemnica niskich ceny masła. „Wszyscy na tym stracimy”

Housing Market Expert Reveals Biggest 3 Mistakes Buyers 
Still Make – B2

Housing Market Expert Reveals Biggest 3 Mistakes Buyers Still Make – B2

„Dogadywali się, czasami śmiałam się, że wręcz nie jestem im potrzebna”. Karolina miała dwóch partnerów

„Dogadywali się, czasami śmiałam się, że wręcz nie jestem im potrzebna”. Karolina miała dwóch partnerów

Superkomputer kwantowy w Poznaniu. Tu rodzi się fabryka AI

Superkomputer kwantowy w Poznaniu. Tu rodzi się fabryka AI

Sierakowski: Jego brak realnie podniósł poziom polskiej polityki. Tej „karierze” najlepiej zrobi zapomnienie

Sierakowski: Jego brak realnie podniósł poziom polskiej polityki. Tej „karierze” najlepiej zrobi zapomnienie

Ukraina uderza w ważne cele. Łuny pożarów nad Rosją

Ukraina uderza w ważne cele. Łuny pożarów nad Rosją

Szefowa kuchni: do Polski nie przyjechałam z Meksyku z biedy, tylko z miłości

Szefowa kuchni: do Polski nie przyjechałam z Meksyku z biedy, tylko z miłości

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Trump chce podwyższyć cła na samochody z UE. Ostra reakcja europosła

Trump chce podwyższyć cła na samochody z UE. Ostra reakcja europosła

1 maja, 2026
Ten słodki hit podbija serca. I robi pozytywną zmianę w organizmie

Ten słodki hit podbija serca. I robi pozytywną zmianę w organizmie

1 maja, 2026
Wojna w Iranie. Teheran złożył nową propozycję Donaldowi Trumpowi

Wojna w Iranie. Teheran złożył nową propozycję Donaldowi Trumpowi

1 maja, 2026
Niepozorne warzywo ogrodowe robi furorę. Jedz codziennie, a nie pożałujesz

Niepozorne warzywo ogrodowe robi furorę. Jedz codziennie, a nie pożałujesz

1 maja, 2026

Najnowsze Wiadomości

Święto 3 Maja. Barbara Nowak wydała polecenie dla krakowskich struktur PiS

Święto 3 Maja. Barbara Nowak wydała polecenie dla krakowskich struktur PiS

1 maja, 2026
USA – Ukraina. Kijów może stracić potężne wsparcie. Pentagon zdradził plany

USA – Ukraina. Kijów może stracić potężne wsparcie. Pentagon zdradził plany

1 maja, 2026
Ważna informacja ws. Mercosuru. Chodzi o import żywności z pestycydami

Ważna informacja ws. Mercosuru. Chodzi o import żywności z pestycydami

1 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.