Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Niepozorne warzywo ogrodowe robi furorę. Jedz codziennie, a nie pożałujesz

Niepozorne warzywo ogrodowe robi furorę. Jedz codziennie, a nie pożałujesz

1 maja, 2026
Święto 3 Maja. Barbara Nowak wydała polecenie dla krakowskich struktur PiS

Święto 3 Maja. Barbara Nowak wydała polecenie dla krakowskich struktur PiS

1 maja, 2026
USA – Ukraina. Kijów może stracić potężne wsparcie. Pentagon zdradził plany

USA – Ukraina. Kijów może stracić potężne wsparcie. Pentagon zdradził plany

1 maja, 2026
Ważna informacja ws. Mercosuru. Chodzi o import żywności z pestycydami

Ważna informacja ws. Mercosuru. Chodzi o import żywności z pestycydami

1 maja, 2026
USA – UE. Nowa zapowiedź Donalda Trumpa. Podwyższy cła na samochody

USA – UE. Nowa zapowiedź Donalda Trumpa. Podwyższy cła na samochody

1 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Niepozorne warzywo ogrodowe robi furorę. Jedz codziennie, a nie pożałujesz
  • Święto 3 Maja. Barbara Nowak wydała polecenie dla krakowskich struktur PiS
  • USA – Ukraina. Kijów może stracić potężne wsparcie. Pentagon zdradził plany
  • Ważna informacja ws. Mercosuru. Chodzi o import żywności z pestycydami
  • USA – UE. Nowa zapowiedź Donalda Trumpa. Podwyższy cła na samochody
  • Ile wrzucić do „koperty” na komunię? Połowa Polaków zwiększa budżet – Biznes Wprost
  • Nowotwory w pobliżu ferm przemysłowych. Nowe dane nie zostawiają złudzeń
  • Watykan. Pułkownik z polskimi korzeniami biskupem pomocniczym Waszyngtonu
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Tutaj młodzi dostaną darmową pomoc psychologiczną. „Zbyt mało osób o tym wie”
Tutaj młodzi dostaną darmową pomoc psychologiczną. „Zbyt mało osób o tym wie”
Aktualności

Tutaj młodzi dostaną darmową pomoc psychologiczną. „Zbyt mało osób o tym wie”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości19 lipca, 2025

W Polsce od kilku lat działają ośrodki środowiskowej opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej dla dzieci i młodzieży. To miejsca, gdzie młodzi ludzie mogą otrzymać pierwszą pomoc psychologiczną, diagnozę i wsparcie w swoim środowisku – w placówce niedaleko ich miejsca zamieszkania albo, jeśli tego potrzebują, w domu. W ramach NFZ. Niestety, wciąż zbyt mało osób o tym wie. Na czym polega pomoc takich ośrodków – mówi psychoterapeutka i terapeutka środowiskowa Melania Dominiak.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

„Newsweek”: Czy nastolatki i ich rodzice wiedzą, że mogą szukać pierwszej pomocy psychologicznej w ośrodkach środowiskowej opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej?

Melania Dominiak: Zacznijmy od tego, że mało kto orientuje się, czym są ośrodki środowiskowej opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej. Ten, który stworzyliśmy w Zgierzu, powstał w 2021 r. w ramach działań Stowarzyszenia AD REM. W Polsce podobne placówki zakładano już niemal od dwóch lat wskutek reformy systemu ochrony zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży. Ich celem było udzielanie pierwszej pomocy psychologicznej obu grupom. A także kontynuowanie jej, jeśli pacjenci nie wymagali konsultacji z lekarzem psychiatrą. Ośrodki – o czym również wie mało osób – przyjmowały bez skierowania i za darmo. Każdy bowiem miał podpisany kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia. Nasza organizacja też go podpisała i otworzyliśmy nasze drzwi 1 września 2021 r. Umowa z NFZ zobowiązywała nas do wypracowania w pół roku procedur nawiązywania kontaktu z różnymi instytucjami współpracującymi z dziećmi, nastolatkami i ich rodzicami. Chcieliśmy, żeby za ich pośrednictwem otoczenie dowiedziało się o nas. Dlatego odezwaliśmy się m.in. do szkół podstawowych i średnich. W każdej tłumaczyliśmy, kim jesteśmy. Podkreślaliśmy, że – jak wszystkie ośrodki w Polsce – oferujemy nieodpłatne wsparcie psychologiczno-psychoterapeutyczne.

Newsweek Psychologia

Newsweek Psychologia

Foto: Materiały wydawcy

Niektórzy nauczyciele, pedagodzy szkolni czy kuratorzy byli zaskoczeni. Czasem nawet podejrzliwi. Bo jak to tak: za darmo? Rozumieliśmy ich emocje. Ośrodki były czymś nowym w naszym systemie ochrony zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży.

To skąd pojawili się pierwsi pacjenci?

– O tym, że wystartowaliśmy, powiadomiliśmy m.in. dziecięce i młodzieżowe oddziały szpitali psychiatrycznych. Nasza współpraca z nimi zadziałała rewelacyjnie. Jeśli młodzi kończyli leczenie, niekiedy psychiatrzy informowali ich rodziców o konieczności jego kontynuowania w formie ambulatoryjnej, czyli np. w naszym ośrodku. I pacjenci się zgłaszali. Kolejni trafiali do ośrodka z przypadku. Gdy oni albo ich rodzice wpisywali w wyszukiwarkę „psycholog Zgierz”, wyskakiwała im nasza placówka, bo zainwestowaliśmy w pozycjonowanie strony internetowej. Dzięki temu wieść o naszych usługach rozchodziła się jak najszerzej. Niekiedy młodzież zgłaszała się do ośrodka z polecenia pedagoga, kuratora czy pracownika socjalnego. Co ciekawe, między nastolatkami zadziałała jeszcze poczta pantoflowa. Oni kompletnie nie krępowali się wspominać w swoim otoczeniu, że korzystają z naszej pomocy. Zdarzało mi się nawet słyszeć w gabinecie: „Proszę pani, a mogłabym powiedzieć o was koleżance z podobnymi problemami?”.

Młodych nie zrażała nazwa ośrodka? Jeśli coś jest środowiskowe, łączymy to z pomocą społeczną.

– To skojarzenie, które raczej nasuwa się dorosłym. Natomiast od samego początku podkreślamy, że chodzi nam jedynie o to, aby być jak najbliżej młodego człowieka. On przecież nie żyje w kosmosie, tylko w konkretnym otoczeniu. Rolą naszego ośrodka – jak i każdego innego w kraju – jest więc udzielanie pierwszej pomocy, diagnozowanie i wspieranie w środowisku nastolatków. Czyli w placówce niedaleko ich miejsca zamieszkania albo, jeśli tego potrzebują, nawet w domu.

Jak wygląda ich pierwszy kontakt z ośrodkiem?

– On jest dla nas bardzo ważny. Dlatego przeszkoliliśmy osobę w rejestracji, żeby podczas umawiania pierwszej wizyty – czy to przez telefon, czy stacjonarnie – od razu tłumaczyła, czym się zajmujemy i co możemy zaoferować. Dlaczego? Dzwoniących do nas rodziców chcemy od razu wyposażyć w wiedzę, ale także zmniejszyć ich skrępowanie, które wynika ze stereotypów wokół zdrowia psychicznego. Przeszkolenie osoby w rejestracji miało także dodatkowy cel. Jej zadaniem jest zebranie początkowego wywiadu na temat pacjenta. Stąd jej pytania, z jakim problem mierzy się młody człowiek lub jak bardzo rodzice są nim zaniepokojeni. Ten etap pomaga opiekunom, a także rejestratorce przyjrzeć się temu, czy młody człowiek wymaga natychmiastowego zaopiekowania. Bo czasem zdarzają się nastolatki, których stan zagraża zdrowiu bądź życiu. Wtedy nasza rola kończy się i powinien interweniować psychiatra, który w ośrodkach środowiskowych nie pracuje.

Jak długo czeka się u państwa na pomoc?

– Nie ukrywam, że nie da się do nas wejść i otrzymać natychmiastowego wsparcia psychologa bądź psychoterapeuty. Kolejki są, dlatego prowadzimy listę oczekujących. U nas czeka się na pierwszą wizytę około półtora miesiąca. Z pewnością są placówki, gdzie kolejki są mniejsze. Natomiast nie lubię narracji, w której opowiada się, że w całej Polsce młode osoby oczekują na pomoc ponad dwa lata. Po pierwsze, nie jest to prawda. Po drugie, rodzice, którzy to słyszą, mogą potem nawet nie podjąć próby szukania wsparcia dla dziecka.

A jaką pomoc oferują ośrodki?

– Porady psychologiczne, ale też różne formy psychoterapii: indywidualną, grupową i rodzinną. Tego typu placówki świadczą jeszcze usługi terapeuty środowiskowego. To osoba, która odwiedza młodą osobę w miejscu zamieszkania. Są bowiem tacy pacjenci, którzy mierzą się z trudnościami przyjścia do ośrodka albo w ogóle nie opuszczają domu. Taka wizyta zawsze odbywa się z poszanowaniem nastolatków. Apelujemy do rodziców naszych pacjentów, aby najpierw zapytali swoje dzieci o chęć i gotowość do przyjęcia kogoś w swoim pokoju.

Co dalej?

– Umawiamy się na pierwsze pięć wizyt, które są etapem diagnozowania. To standardowa procedura dla wszystkich ośrodków w Polsce. Natomiast forma, w jakiej realizują spotkania, zależy już tylko od nich. My zdecydowaliśmy, że na pierwszą wizytę zapraszamy wyłącznie opiekunów. Powód? Gdy wcześniej przychodzili z nastolatkami, siedzieli długo w gabinecie, a w tym czasie młoda osoba oczekiwała na korytarzu. Denerwowała się, że wszystko toczy się bez jej udziału. W dodatku stresowała się, o czym opowiada mama bądź tata. Zdarzało się również, że podsłuchiwała. Potem role się odwracały – gdy nastolatek wchodził do gabinetu, podsłuchiwali rodzice.

Na tym etapie pytamy opiekunów, dlaczego zgłosili się po pomoc, jakie objawy zauważyli, co ich niepokoi. Następnie, podczas spotkania drugiego i trzeciego, rozmawiamy z młodym pacjentem. Tym razem to on przedstawia swoją perspektywę. Badamy wówczas jego motywację. Budujemy także zaufanie, informując ponownie, czym się zajmujemy. Jeżeli po tych spotkaniach psycholog ma potrzebę pogłębienia diagnozy o wizytę w środowisku, do domu nastolatka udaje się terapeuta środowiskowy.

W jakim celu?

– Przygląda się, jak młodzież funkcjonuje w środowisku rodzinnym. Niektórych rodziców bardzo stresuje ten moment. Zaraz chcą sprzątać, wystawiać ciastka i parzyć herbatę. Prosimy, aby absolutnie tego nie robili. Celem naszej wizyty nie jest ocena, tylko poszukiwanie przyczyn trudności młodego człowieka i rozglądanie się za jego zasobami. Słuchamy, obserwujemy, dopytujemy i zauważamy to, co domownicy z różnych powodów mogą stracić z pola widzenia. Część rodziców kojarzy jeszcze taką wizytę z kuratorem czy asystentem rodzinnym. Słowem – z kontrolą. Choć nie ma ona z nią nic wspólnego, znikomy procent opiekunów rezygnuje wówczas z pomocy terapeuty środowiskowego.

A piąte spotkanie?

– Odbywa się z udziałem wszystkich osób, które uczestniczyły w procesie diagnozy. Są zatem rodzice, nastolatek, psycholog i – jeżeli był potrzebny – terapeuta środowiskowy. Wtedy przedstawiamy Indywidualny Kompleksowy Plan Pomocy Dziecku i Rodzinie. Tłumaczymy, czy młoda osoba potrzebuje bardziej wsparcia psychologa, czy może psychoterapii indywidualnej bądź grupowej. Czasem proponujemy także terapię rodzinną bądź kontynuowanie pracy z terapeutą środowiskowym. Tę drugą formę pomocy realizujemy nie tylko w domu nastolatka. Wzorujemy się na Finlandii i wychodzimy z naszymi pacjentami do parków czy lasów, gdzie robimy tzw. walk and talk. Z angielskiego oznacza to „iść i rozmawiać”. Kiedyś udało nam się nawet nawiązać współpracę z Teatrem Powszechnym w Łodzi. Wybierałam takie spektakle – bo również jestem terapeutką środowiskową – które odpowiadały trudnościom, z jakimi mierzyli się moi pacjenci. Potem dyskutowaliśmy o nich.

Z jakich powodów młodzi szukają pomocy w ośrodku?

– Sporą grupę stanowi młodzież, którą kierują do nas specjaliści ze szkół. Bo zauważają, że ktoś doświadcza hejtu, dochodzi u niego do samouszkodzeń, nagle staje się osowiały i zrezygnowany. Z kolei rodzice często przychodzą do nas z nastolatkami, które zmieniają szkołę. Szukają dla nich wsparcia psychologicznego w tym trudnym momencie. Zdarza nam się także pracować z młodzieżą, która nie realizuje obowiązku szkolnego albo która wcale nie opuszcza domu. Natomiast jeśli młodzi zgłaszają się sami do ośrodka, to bardzo często z powodu zakończenia jakiejś bardzo ważnej dla nich relacji. Zauważają wówczas u siebie obniżony nastrój i niepokoją się nim. A z racji tego, że często mają większą świadomość zdrowia psychicznego niż rodzice, proszą ich, aby poszukali dla nich profesjonalnego wsparcia.

Dorośli nie gubią się, jak go szukać?

– Ośrodki i procedura pięciu spotkań zostały tak wymyślone, aby rodzice nie musieli zastanawiać się nad podobnymi kwestiami. Oni mają prawo nie wiedzieć, naszym obowiązkiem zaś jest dzielenie się z nimi wiedzą. To my mamy ich informować, czy młody człowiek potrzebuje pomocy psychologa, psychoterapeuty, czy może należy go przekierować do placówki, gdzie przyjmuje psychiatra. Zawsze zapraszamy pacjentów i ich rodziców do dialogu o tym procesie. Podczas niego staramy się jednocześnie psychoedukować. Wyjaśniamy, czym się różni psycholog od psychoterapeuty. Że pierwszy specjalista udziela porad, a także skupia się na aktualnej sytuacji pacjenta. On pracuje, jak ja to mówię, na zasadzie 4Z. Czyli jego zadaniem jest zauważyć, zapytać, zaakceptować i zareagować. Praca z nim nie wymaga od młodej osoby bardzo dobrego wglądu w siebie i dużej motywacji. A spotkania z psychoterapeutą? Ten proces trwa zdecydowanie dłużej. Nastolatek sięga w nim głęboko w siebie, żeby poznać swoje emocje, motywacje, pragnienia, potrzeby. Wchodzi wtedy w relację z samym sobą, ale także z psychoterapeutą.

Wspominała pani też o terapii rodzinnej.

– Od pierwszego spotkania zaznaczamy bardzo wyraźnie: to dziecko jest dla nas najważniejsze, a nie jego rodzina. Owszem, ona ma znaczenie. Natomiast jesteśmy od tego, żeby przede wszystkim chronić i otaczać wsparciem młodego człowieka. Często w systemie rodzinnym coś nie działa. Wówczas proponujemy terapię całej rodzinie i widzimy zaskoczenie na twarzach rodziców. Mówią, że przecież to dziecko ma problemy. Oni, jak czasem podkreślają, pracują i brakuje im czasu, aby przyjeżdżać na spotkania do ośrodka. Podczas rozmowy z nimi sprawdzamy, co kryje się za ich komunikatem. Objaśniamy przy okazji, jak działa system rodzinny. Że czasem problemy nastolatków wynikają właśnie z niego. Bo gdy rodzice są w konflikcie, młodzi próbują ściągnąć uwagę na siebie. Przecież sami mówią nam nieraz w gabinecie: „Gdy jestem smutny albo uciekam ze szkoły, oni wreszcie koncentrują się na mnie”. Część naszych młodych pacjentów nie wychodzi z domu właśnie dlatego, że system rodzinny ma problemy, a oni muszą czuwać i kontrolować sytuację. Na przykład obawiają się, że jeśli mama, której zdarzało się wspominać o samouszkodzeniach, zostanie sama, to zrobi sobie krzywdę.

Czyli rodzice obawiają się oceny?

– Tak, bo są często nią kaleczeni. Nieraz opowiadają nam, jakie komunikaty słyszą od otoczenia. Że ich dziecko znowu biega i krzyczy. Że po raz kolejny ugryzło koleżankę. Że jak zwykle nie potrafi skupić się na lekcji. My jednak nie jesteśmy od osądzania kogokolwiek. Jeśli rodzice przyprowadzili do nas dziecko, to oznacza, że zależy im na nim. A my zawsze doceniamy ich zaangażowanie.

Co, jeśli rodzic będzie chciał wiedzieć, o czym opowiada nastolatek w gabinecie?

– Ta chęć pojawia się głównie u lękowych opiekunów. Nie wyjawiamy jednak tego, co mówił nasz pacjent podczas spotkania z psychologiem bądź psychoterapeutą. Oczywiście, z wyjątkiem sytuacji zagrażających jego zdrowiu bądź życiu. Dlaczego tak robimy? Ponieważ chcemy, aby młoda osoba nauczyła się bezpiecznego funkcjonowania na co dzień. Bez czarnowidztwa, tylko z poczuciem realnego wpływu na rzeczywistość. Gdy rodzice zaczynają rozumieć naszą motywację, najczęściej uspokajają się. Jeśli jednak nadal czują się zaniepokojeni, oferujemy im wsparcie w postaci kilku wizyt u psychologa.

A co powiedziałaby pani rodzicom, którzy nie wiedzą, kiedy powinni zareagować?

– Że wierzę w ich intuicję, bo nikt nie zna ich dzieci lepiej niż oni sami. Że nie muszą wiedzieć wszystkiego o zdrowiu psychicznym. Że lepiej próbować szukać pomocy, niż zrezygnować z działania. I że istnieją w Polsce ośrodki takie jak nasz, które mogą udzielić profesjonalnego wsparcia ich dzieciom.

Melania Dominiak — terapeutka środowiskowa, suicydolożka, psychoterapeutka w trakcie szkolenia. Współtwórczyni Ośrodka Środowiskowej Opieki Psychologicznej i Psychoterapeutycznej dla Dzieci i Młodzieży w Zgierzu. Prowadzi gabinet psychoterapeutyczny Pracownia Działań Różnych

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
2

19.02.2025

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Varga: Czarnek wie, co musi robić. Gdy wkracza na scenę, staje się innym człowiekiem

Varga: Czarnek wie, co musi robić. Gdy wkracza na scenę, staje się innym człowiekiem

Melinda Gates upominała męża, by przestał się spotykać z Epsteinem, lecz Bill nie słuchał

Melinda Gates upominała męża, by przestał się spotykać z Epsteinem, lecz Bill nie słuchał

Tajemnica niskich ceny masła. „Wszyscy na tym stracimy”

Tajemnica niskich ceny masła. „Wszyscy na tym stracimy”

Housing Market Expert Reveals Biggest 3 Mistakes Buyers 
Still Make – B2

Housing Market Expert Reveals Biggest 3 Mistakes Buyers Still Make – B2

„Dogadywali się, czasami śmiałam się, że wręcz nie jestem im potrzebna”. Karolina miała dwóch partnerów

„Dogadywali się, czasami śmiałam się, że wręcz nie jestem im potrzebna”. Karolina miała dwóch partnerów

Superkomputer kwantowy w Poznaniu. Tu rodzi się fabryka AI

Superkomputer kwantowy w Poznaniu. Tu rodzi się fabryka AI

Sierakowski: Jego brak realnie podniósł poziom polskiej polityki. Tej „karierze” najlepiej zrobi zapomnienie

Sierakowski: Jego brak realnie podniósł poziom polskiej polityki. Tej „karierze” najlepiej zrobi zapomnienie

Ukraina uderza w ważne cele. Łuny pożarów nad Rosją

Ukraina uderza w ważne cele. Łuny pożarów nad Rosją

Szefowa kuchni: do Polski nie przyjechałam z Meksyku z biedy, tylko z miłości

Szefowa kuchni: do Polski nie przyjechałam z Meksyku z biedy, tylko z miłości

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Święto 3 Maja. Barbara Nowak wydała polecenie dla krakowskich struktur PiS

Święto 3 Maja. Barbara Nowak wydała polecenie dla krakowskich struktur PiS

1 maja, 2026
USA – Ukraina. Kijów może stracić potężne wsparcie. Pentagon zdradził plany

USA – Ukraina. Kijów może stracić potężne wsparcie. Pentagon zdradził plany

1 maja, 2026
Ważna informacja ws. Mercosuru. Chodzi o import żywności z pestycydami

Ważna informacja ws. Mercosuru. Chodzi o import żywności z pestycydami

1 maja, 2026
USA – UE. Nowa zapowiedź Donalda Trumpa. Podwyższy cła na samochody

USA – UE. Nowa zapowiedź Donalda Trumpa. Podwyższy cła na samochody

1 maja, 2026

Najnowsze Wiadomości

Ile wrzucić do „koperty” na komunię? Połowa Polaków zwiększa budżet – Biznes Wprost

Ile wrzucić do „koperty” na komunię? Połowa Polaków zwiększa budżet – Biznes Wprost

1 maja, 2026
Nowotwory w pobliżu ferm przemysłowych. Nowe dane nie zostawiają złudzeń

Nowotwory w pobliżu ferm przemysłowych. Nowe dane nie zostawiają złudzeń

1 maja, 2026
Watykan. Pułkownik z polskimi korzeniami biskupem pomocniczym Waszyngtonu

Watykan. Pułkownik z polskimi korzeniami biskupem pomocniczym Waszyngtonu

1 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.