Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Stankiewicz: Morawiecki wie, że dzień prezesowskiego sądu może przyjść w każdej chwili

Stankiewicz: Morawiecki wie, że dzień prezesowskiego sądu może przyjść w każdej chwili

25 kwietnia, 2026
Kuba. Trump grozi, reaguje Kreml. Marija Zacharowa grzmi o szantażu

Kuba. Trump grozi, reaguje Kreml. Marija Zacharowa grzmi o szantażu

25 kwietnia, 2026
Hiszpania. Media: USA chcą zawiesić Madryt w NATO? Pedro Sanchez reaguje

Hiszpania. Media: USA chcą zawiesić Madryt w NATO? Pedro Sanchez reaguje

25 kwietnia, 2026
Cypr. Antonio Costa przestrzegł przywódców UE przed USA

Cypr. Antonio Costa przestrzegł przywódców UE przed USA

25 kwietnia, 2026
Uszkodzony tankowiec na Morzu Śródziemnym. „Nie zbliżać się”

Uszkodzony tankowiec na Morzu Śródziemnym. „Nie zbliżać się”

24 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Stankiewicz: Morawiecki wie, że dzień prezesowskiego sądu może przyjść w każdej chwili
  • Kuba. Trump grozi, reaguje Kreml. Marija Zacharowa grzmi o szantażu
  • Hiszpania. Media: USA chcą zawiesić Madryt w NATO? Pedro Sanchez reaguje
  • Cypr. Antonio Costa przestrzegł przywódców UE przed USA
  • Uszkodzony tankowiec na Morzu Śródziemnym. „Nie zbliżać się”
  • Rafał Leśkiewicz o nowym szefie BBN. „Poznamy za kilka tygodni”
  • Szczyt UE na Cyprze. Nagranie z Tuskiem podbija sieć – Wprost
  • Wojna w Iranie. Media: W sobotę w Islamabadzie druga tura rozmów pokojowych
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Melania Trump pierwsza wmieszała się w te sprawy. Może mieć wpływ na męża
Melania Trump pierwsza wmieszała się w te sprawy. Może mieć wpływ na męża
Aktualności

Melania Trump pierwsza wmieszała się w te sprawy. Może mieć wpływ na męża

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości13 września, 2025

Wbrew złośliwościom mediów Melania Trump jest całkiem niezłą pierwszą damą. Jedyna jej wada to mąż.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że z nami jesteś!

Foto: Newsweek

Od dłuższego czasu komentatorzy — nie tylko tabloidowi — zastanawiają się, czy prezydent USA słucha żony. A właściwie: czy słucha ze zrozumieniem i przywiązuje wagę do jej opinii. Jeśli tak, pierwsza dama mogłaby wywrzeć zbawienny wpływ na krewkiego, chaotycznego, samolubnego, niedoinformowanego małżonka i ograniczyć rozmiary szkód, które powodują jego rządy. Nikt się oczywiście nie łudzi, że Melania znacząco zmieni politykę administracji. Niewykluczone jednak, że zachwieje miłością Donalda do Putina, zapobiegnie krzywdzeniu dzieci nielegalnych imigrantów, przebije się przez narrację premiera Netanjahu o znakomitej sytuacji Palestyńczyków w Gazie.

Panie Putin, czas kończyć

Psychologia uczy, że ludziom ładnym dajemy większy kredyt zaufania, wyżej oceniamy ich inteligencję, nie dostrzegamy wad, więc w przypadku pani Trump kredyt ów jest wyjątkowo duży. Przy czym zasługuje nań nie tylko dlatego, że jest urodziwa. Podczas kompromitującego i, co gorsza, bezproduktywnego szczytu na Alasce prezydent USA wręczył rosyjskiemu dyktatorowi list od żony. Egzaltowany, pełen górnolotnych metafor i belferskich morałów, ale pierwsze damy zawsze posługiwały się koturnową retoryką, podkreślającą godność urzędu jak herbatka z miśnieńskiej filiżanki zamiast fajansowego kubka.

Forma nie powinna przesłonić treści. Warto zwłaszcza przeczytać końcowy fragment listu: „Pan jeden może oddać dzieciom ich melodyjny śmiech (…). Tylko Pan jest w stanie zrealizować tę śmiałą wizję jednym pociągnięciem pióra. Najwyższy czas”. Innymi słowy, pierwsza dama — w przeciwieństwie do męża — nie obarcza odpowiedzialnością za wojnę obu stron, lecz jasno wskazuje winnego. Pan jeden, panie Putin, zdoła zakończyć rozpoczętą z własnej inicjatywy rzeź. I warto się pospieszyć. Przed szczytem przywódca USA opowiadał dziennikarzom, jak żona zwróciła mu uwagę, że lokator Kremla urządza sobie kpiny — tuż po solennym telefonicznym zapewnieniu, że chce pokoju, zbombardował kolejne ukraińskie miasto. Trump wspomniał również, że Melania uważa sytuację w Gazie za „straszną” i jego zdaniem trudno się z tym określeniem nie zgodzić.

Wiele żon amerykańskich prezydentów wywierało wpływ na sprawy publiczne, ale Melania jest pierwszą, która miesza się do konfliktów zbrojnych. Nie oceniając ich w wymiarze politycznym czy militarnym, stanowczo potępia szkody moralne i humanitarne. Małżonek zaś nie tyle rozpacza nad losem ofiar, ile najwyraźniej uznał, że apele o zakończenie rozlewu krwi i ratowanie dzieci ocieplają również jego wizerunek. A ponieważ najpierw mówi, potem myśli, na koniec zaś pojmuje sens własnej wypowiedzi, miejmy nadzieję, że krytyczne uwagi pierwszej damy, które cytuje, ostatecznie przenikną też do jego umysłu i tam zagoszczą.

Każda lokatorka Białego Domu minionego półwiecza, poczynając od Betty Ford, wydała wspomnieniową książkę. Zazwyczaj czytanie landrynkowych laurek ocenzurowanych przez speców od wizerunku i propagandystów to droga przez mękę. Laura Bush jest dumna z ataku na Irak, gdyż „George kierował się niezachwianą wiarą w pryncypia, nad polityczny sukces przedkładając dobro kraju”. Jeśli chodzi o kulisy władzy, Laura ujawniła wstrząsające sekrety typu: „Prezydent USA nie ma całkowitej swobody poczynań, musi współpracować zarówno z Kongresem, jak i przywódcami innych krajów”. Nie do wiary!

Trzy ghostwriterki Hillary Clinton pisały tak, jak uprawiają seks jeże: ostrożnie. Z myślą o kampanii prezydenckiej, której nominalna autorka „nie planowała”, choć od roku 2000 wszyscy wiedzieli, że planuje. Dlatego nawet z „matką Teresą osiągnęła daleko idący konsensus”. U królowej Elżbiety II odkryła natomiast uderzające podobieństwo do własnej matki, kobiety silnej oraz mądrej. Milion ludzi kupiło 538-stronicową agitkę napisaną językiem komunikatu prasowego, chcąc poczytać o Monice Lewinsky, tymczasem Hillary więcej miejsca poświęciła prezesowaniu licealnemu fanklubowi Fabiana Forte. Dlaczego wybaczyła Billowi zdradę? „Był nie tylko moim mężem, lecz również prezydentem”. A gdyby był sekretarzem stanu? Czy wręcz rolnictwa? Co wtedy?

Najciekawsze fragmenty „Becoming” Michelle Obamy nie dotyczą Baracka, lecz Donalda. Zdiagnozowała go precyzyjnie i bezlitośnie, nim reszta świata zrozumiała, że amerykańska demokracja nie jest opoką, tylko umową, którą pozbawiony hamulców oszust może złamać. Poza tym książka przypomina raczej poradnik samodoskonalenia oparty na specyficznych doświadczeniach czarnej kobiety sukcesu. Nic zaskakującego — w przeciwieństwie do autobiografii „Melania”, którą krytycy odruchowo zjechali, choć na to nie zasługuje. Jednego z recenzentów oburzyła „ekstremalna płycizna, polityczne niezaangażowanie szokujące u żony prezydenta”, a przecież pani Obama też nienawidziła polityki, hipokryzji waszyngtońskiego establishmentu i bezwzględnych partyjnych rozgrywek. Tyle że częściej od Melanii występowała publicznie.

Oni się przyjaźnią

Z memuaru Melanii nie wyłania się obraz zagorzałej feministki, ale na pewno osoby dość liberalnej, o poglądach typowych dla nowojorskich elit. Mniej więcej takich samych, jakie głosił jej mąż — bo określenie „wyznawał” byłoby dużą przesadą — nim stwierdził, że bardziej opłaca się zostać głęboko religijnym, nacjonalistycznym ultrakonserwatystą i tym sposobem odebrać umiarkowanym republikanom głosy lumpenproletariatu. Melania uważa prawo do aborcji za fundamentalną swobodę konstytucyjną. Postuluje zagwarantowanie wszystkim kobietom szans samorealizacji, decydowania o własnym losie, osiągania finansowej niezależności.

Dziwne, że nie głosowała na Kamalę Harris. Zresztą może głosowała, ale się nie przyznaje. A wcześniej na Obamę, bo jej idolką jest Michelle „lansująca fundamentalne wartości ciężkiej pracy, uczciwości, życzliwości”. Atak zwolenników Trumpa na Kapitol 6 stycznia 2021 r. obecna pierwsza dama uznaje za „absolutnie niedopuszczalny wybuch przemocy”. Odrzuca teorie spiskowe dotyczące szczepionek, nie kwestionuje sensu obowiązkowej immunizacji. Sprzeciwiała się upolitycznianiu przez męża pandemii COVID-19, atakowaniu naukowców, zakłamywaniu danych medycznych. „Nie mogła patrzeć” na uwięzione dzieci nielegalnych imigrantów.

„Niektórzy sądzą, że definiuje mnie rola żony prezydenta — mówiła niedawno Fox News. — A ja mocno stoję na własnych nogach, potrafię myśleć samodzielnie, mam swoje przekonania. Nie zawsze zgadzam się z mężem i tak powinno być. Czasem przychyla się do moich rad, czasem nie. To chyba naturalne”. Według lutowego sondażu YouGov wyborcy przypisywali Melanii dopiero 10. miejsce w hierarchii osób wywierających największy wpływ na Trumpa. Ale wyniki się zdezaktualizowały, bo pierwszą pozycję zajmował Elon Musk (piątą — co ciekawe — Władimir Putin).

Kłótnia najpotężniejszego człowieka planety z najbogatszym utwierdziła tego pierwszego w żywionym od dzieciństwa przekonaniu, że nie należy ufać nikomu prócz najbliższej rodziny. Podczas pierwszej kadencji obdarzył bezprecedensową władzą zięcia i córkę. Jared tak się udzielał w bliskowschodnim procesie pokojowym, że aż dostał od saudyjskiego następcy tronu 2 mld dol. i wrócił do robienia interesów. Ivanka nie ma chęci dłużej świecić za tatę oczami przed koleżankami arystokratkami z Piątej Alei. Zostali synowie Don junior oraz Eric, których bystrość senior niespecjalnie ceni. No i Melania.

W 2016 r. odwlekała przeprowadzkę do Białego Domu ponad 6 miesięcy, tłumacząc, że musi dbać o edukację małego Barrona i pilnować gospodarstwa, czyli penthouse’u w Trump Tower. Podczas pełnienia funkcji często jeździła do rodziców wynajmujących dom nieopodal stolicy. Wspólne wystąpienia prezydenckiej pary nie wskazywały na intymność czy choćby zażyłość. Gdy Melania robiła wrażenie markotnej, media natychmiast odgrzewały spekulacje, że cierpi, a być może pada ofiarą maltretowania.

Prawda jest mniej dramatyczna. Nina Burleigh, znana waszyngtońska reporterka, autorka książki „Kobiety Donalda Trumpa”, mówiła mi: „Oni się przyjaźnią. Domniemane niesnaski rozdmuchali dziennikarze. Myślę, że Trump trochę jej się boi. Póki będą żyli na dotychczasowym poziomie, układ przetrwa”. Burleigh miała rację. Melania nadal rzadko bywa w Białym Domu. Publicznie pokazała się dotychczas zaledwie 19 razy, przez pierwsze pół roku poprzedniej kadencji brała udział w 40 uroczystościach. Jednak wedle źródeł cytowanych przez media bynajmniej nie prawicowe — przyjaźń kwitnie. Małżonkowie codziennie rozmawiają przez telefon, jeszcze częściej wymieniają esemesy.

Głupoty nie można jej zarzucić

Przyjaciółce Stephanie Winston Wolkoff Melania powiedziała, że małżeństwo z Donaldem ma charakter transakcyjny, a ta nagrała wyznanie i sprzedała mediom. Zbulwersowało co najwyżej osoby, które wierzą, że Clintonowie to amerykańscy Romeo i Julia. Z kolei reporter Michael Wolff ujawnił, że państwo Trump sypiają oddzielnie, lecz taki układ nie wynika z antypatii, a odzwierciedla tryb życia prezydenta. Od 5 do 9 rano oraz przez kilka godzin poprzedzających sen przerzuca on mianowicie kanały informacyjne na trzech telewizorach, co trudno wytrzymać osobie przywiązującej mniejszą wagę do komentarzy gadających głów. Ponadto zwykł jadać w łóżku hamburgery, których zapachu odżywiająca się głównie zieleniną Melania nie toleruje.

O ile Donald błyskawicznie uwierzył, że 60 mln Amerykanów nie mogło się mylić i jest znakomitym przywódcą światowego mocarstwa, o tyle małżonka zachowała większy dystans. Uważała, że nie bardzo nadaje się na pierwszą damę, nie lubiła grać tej roli, wstydziła się silnego słoweńskiego akcentu. Pierwszą wpadkę zaliczyła już na Konwencji Republikanów, powtarzając fragmenty mowy wygłoszonej 8 lat wcześniej przez Michelle Obamę podczas… Konwencji Demokratów. „Była zrozpaczona, bo niejako potwierdziła stereotyp, że jest głupawą żoną-trofeum miliardera — pisał w amerykańskim „Newsweeku” Bill Powell. — Tymczasem głupoty z pewnością nie można jej zarzucić”.

22 stycznia minęło 20 lat, od kiedy powiedziała „tak” na ślubnym kobiercu w kościele episkopalnym Palm ­Beach. Włożyła suknię Diora za 100 tys. dol. z czterometrowym trenem i pięciometrowym welonem, nad którą same hafciarki przyszywające 15 tys. dżetów pracowały 550 godzin. Informację tę podał „Vogue”, zamieszczając zdjęcie panny młodej na okładce. Ceremonię zaszczycili obecnością prominentni liberałowie, m.in. Bill i Hillary Clintonowie. Gości smakujących astrachański kawior i sączących szampana Crystal w cieniu dwumetrowego tortu zabawiał Billy Joel. Pozłocenie sali balowej Mar-a-Lago kosztowało pana młodego 7 mln, czyli prawie tyle, co cała rezydencja.

Narzeczoną spotkał w 1998 r. podczas Nowojorskiego Tygodnia Mody, który stanowił dlań szczyt sezonu łowieckiego. Kolega Trumpa i nie mniejszy miłośnik młodego, kobiecego ciała Paolo Zampolli wysłał ekipę dziewczyn do klubu Kit Kat na spotkanie z fotografami, producentami i bogatymi playboyami. Melania została modelką w wieku 5 lat. Robiła furorę na wybiegach europejskich, do USA przyjechała jako 26-latka. Reklamowała głównie papierosy i trunki zarezerwowane dla pań dojrzałych. Nie chciała dać Donaldowi numeru telefonu, na randkę zgodziła się dopiero trzy miesiące później. Po kilku spotkaniach zerwała znajomość, pół roku później wróciła.

Po ślubie Donald wprawdzie się nie ustatkował, jego powszechnie znane przygody z gwiazdą porno Stormy Daniels czy modelką „Playboya” Karen McDougal stanowią wierzchołek góry lodowej, ale Melania spełniła swoje amerykańskie marzenie. Wielu mądrych ludzi — kiedyś Lew Tołstoj, ostatnio legendarny inwestor Warren Buffett — twierdziło, że najszczęśliwsze są małżeństwa z rozsądku. Z Google’a dowiedziałem się, że nazwa porcelanowe gody symbolizuje trwałość będącą efektem dbałości o związek, bo jak nie uważamy na kruchą porcelanę, to się tłucze. Cóż, Donald na swój sposób dbał — zdradzał tak, by żona nie wiedziała. Dopiero zaostrzone standardy jawności związane z prezydenturą sprawiły, że się wydało.

Częste przywoływanie przez Trumpa opinii małżonki wywołało ożywienie wśród zagranicznych dyplomatów, którzy zawsze szukają dostępu do prezydenckiego ucha. I najchętniej przez totumfackich, a nie lobbystów. Dawno temu, za czasów pierwszego prezydenta z branży rozrywkowej, zabiegali o łaski Nancy Rea­gan. Melania nie ma na męża aż takiego wpływu, jaki wywierała jej zwana „królową Ameryki” poprzedniczka na „Ronniego”. Jest natomiast od Nancy ładniejsza i na pewno nie mniej inteligentna. Jeśli zechce, może zrobić wiele dobrego.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Stankiewicz: Morawiecki wie, że dzień prezesowskiego sądu może przyjść w każdej chwili

Stankiewicz: Morawiecki wie, że dzień prezesowskiego sądu może przyjść w każdej chwili

Niespodziewany powrót prezesa BOŚ. Jego odwołanie było wstrząsem

Niespodziewany powrót prezesa BOŚ. Jego odwołanie było wstrząsem

„Po co pani tu przyszła? Pielęgniarki chłopów sprowadzają, a pacjentów trują!”

„Po co pani tu przyszła? Pielęgniarki chłopów sprowadzają, a pacjentów trują!”

Wsiąść do pociągu z kamerą. Ten bieg po peronie to było pytanie o rolę przypadku w życiu człowieka

Wsiąść do pociągu z kamerą. Ten bieg po peronie to było pytanie o rolę przypadku w życiu człowieka

Czy dieta pełna owoców i warzyw może powodować raka? Niespodziewane wyniki badania

Czy dieta pełna owoców i warzyw może powodować raka? Niespodziewane wyniki badania

„Chłopaki nie płaczą” robi krzywdę. Jak budować odporność psychiczną u dzieci?

„Chłopaki nie płaczą” robi krzywdę. Jak budować odporność psychiczną u dzieci?

Gdzie jest pierwszy wagon? Przestał istnieć. Zginęli niemal wszyscy, którzy do niego wsiedli

Gdzie jest pierwszy wagon? Przestał istnieć. Zginęli niemal wszyscy, którzy do niego wsiedli

Garść orzechów codziennie? To jedna z najcenniejszych przekąsek. Przez lata niedoceniana

Garść orzechów codziennie? To jedna z najcenniejszych przekąsek. Przez lata niedoceniana

Opowieści, które budują wspólnotę. „Walkiria” i „Polskie Wesele” na Baltic Opera Festival

Opowieści, które budują wspólnotę. „Walkiria” i „Polskie Wesele” na Baltic Opera Festival

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Kuba. Trump grozi, reaguje Kreml. Marija Zacharowa grzmi o szantażu

Kuba. Trump grozi, reaguje Kreml. Marija Zacharowa grzmi o szantażu

25 kwietnia, 2026
Hiszpania. Media: USA chcą zawiesić Madryt w NATO? Pedro Sanchez reaguje

Hiszpania. Media: USA chcą zawiesić Madryt w NATO? Pedro Sanchez reaguje

25 kwietnia, 2026
Cypr. Antonio Costa przestrzegł przywódców UE przed USA

Cypr. Antonio Costa przestrzegł przywódców UE przed USA

25 kwietnia, 2026
Uszkodzony tankowiec na Morzu Śródziemnym. „Nie zbliżać się”

Uszkodzony tankowiec na Morzu Śródziemnym. „Nie zbliżać się”

24 kwietnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Rafał Leśkiewicz o nowym szefie BBN. „Poznamy za kilka tygodni”

Rafał Leśkiewicz o nowym szefie BBN. „Poznamy za kilka tygodni”

24 kwietnia, 2026
Szczyt UE na Cyprze. Nagranie z Tuskiem podbija sieć – Wprost

Szczyt UE na Cyprze. Nagranie z Tuskiem podbija sieć – Wprost

24 kwietnia, 2026
Wojna w Iranie. Media: W sobotę w Islamabadzie druga tura rozmów pokojowych

Wojna w Iranie. Media: W sobotę w Islamabadzie druga tura rozmów pokojowych

24 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.