W skrócie
-
Liście orzecha włoskiego zawierają juglon, który szkodzi wielu roślinom.
-
Z upływem czasu juglon się rozkłada, a starsze liście można bezpiecznie wykorzystać w ogrodzie.
-
Liście można stosować jako ściółkę lub kompost dla niektórych gatunków roślin i drzew.
W połowie października orzech włoski zaczyna powoli zrzucać liście. Większość ogrodników chce je jak najszybciej usunąć. Głównym powodem jest to, że orzech włoski ma w sobie szereg substancji, które niszczą inne gatunki. Taką substancją jest juglon, który znajduje się w świeżych liściach, łupinach, korze czy korzeniach. Powoduje, że rośliny rosnące w pobliżu orzecha włoskiego więdną, żółkną i z czasem umierają.
Co zrobić z liśćmi orzecha włoskiego?
Jednak diabeł, a raczej orzech włoski, nie jest taki straszny jak go malują. Z czasem juglon ulega rozłożeniu i w starszych liściach stężenie tej substancji nikomu już nie zagraża. Można je wykorzystać do kilku rzeczy.
Z liści orzecha włoskiego można zrobić ściółkę dla innych roślin. Skutecznie zatrzymują ciepło i utrzymują wilgotność na stałym poziomie. Poza tym ściółka z orzecha włoskiego hamuje rośnięcie chwastów.
Wbrew pozorom z liści orzecha włoskiego można zrobić kompost. Należy wrzucić je do oddzielnego zbiornika. Juglon spowalnia proces rozkładu, więc całość może trwać nawet 2 lata. Taki kompost możemy stosować jako nawóz czy też ściółkę pod rośliny i drzewa tolerujące juglon. Do takich gatunków należy szereg warzyw, np. buraki, cebula czy fasola. Porzeczka i wiśnia również wytrzymają juglon. Nie wpłynie negatywnie na lobelię, paprocie, tulipany, astry, czarny bez czy topinambur, tuje, jesiony i pierwiosnki.
Obecności orzecha włoskiego i toksycznego juglonu nie tolerują ziemniaki, pomidory, groch, kapusta, jabłoń, jeżyna, winorośl, ogórki i tymianek. Z kwiatów trzeba uważać na różaneczniki, azalie i piwonie. Dęby, lipy i sosny nie tolerują juglonu.















