
-
Funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa zaatakował nożem swoją rodzinę w Ustce, w wyniku czego zmarła czteroletnia dziewczynka.
-
– To istotne, czy to była agresja spowodowana charakterologicznie, bo człowiek był wybuchowy, co też byłoby skandalem, gdyby ktoś o takiej osobowości znalazł się w SOP, czy też było to spowodowane jakimiś substancjami – mówi Interii Piotr Caliński, były komendant Centrum Szkolenia Policji w Legionowie
-
Funkcjonariusz SOP miał ważne badania okresowe, obejmujące badania psychologiczne.
-
Biuro Nadzoru Wewnętrznego wszczęło czynności sprawdzające przebieg służby funkcjonariusza SOP, który w momencie zdarzenia przebywał na urlopie wypoczynkowym.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
44-letni funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa zaatakował w mieszkaniu w Ustce swoją rodzinę. W wyniku tan odniesionych od noża zmarła czteroletnia dziewczynka. Pięć osób jest rannych, w tym napastnik – informował oficer prasowy słupskiej policji podkom. Jakub Bagiński.
– Mężczyzna miał ważne badania okresowe, na które składają się także badania psychologiczne – przekazał rzecznik SOP płk Bogusław Piórkowski.
– Gdyby nie miał tych badań, bo na przykład nie zdążyłby ich wykonać lub o nich zapomniał, musiałby zostać zawieszony w służbie. W tym przypadku tak się nie stało, mężczyzna był w służbie czynnej – wytłumaczył płk Piórkowski.
Ustka. Funkcjonariusz SOP zaatakował rodzinę nożem
– To byłoby szokujące, gdyby okazało się, że w trakcie badań kontrolnych nie wyszły żadne skłonności do przemocy czy do niemożności stłumienia agresji – mówi Interii Piotr Caliński, były komendant Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, wykładowca akademicki.
Ekspert wskazuje dwa aspekty, na których powinni skupić się w sprawie śledczy. – Fundamentalne będzie nie tylko to, czy funkcjonariusz był badany pod kątem psychologicznym, ale też jakie będą wyniki badania krwi czy włosów na obecność przeróżnych substancji psychoaktywnych.
– To istotne, czy to była agresja spowodowana charakterologicznie, bo człowiek był wybuchowy, co też byłoby skandalem, gdyby ktoś o takiej osobowości znalazł się w Służbie Ochrony Państwa, czy też było to spowodowane jakimiś substancjami. Za mało wiemy, żeby tutaj orzekać – wyjaśnia.
Tragedia w Ustce. Służby sprawdzą przebieg służby funkcjonariusza SOP
Na polecenie kierownictwa MSWiA, Biuro Nadzoru Wewnętrznego wszczęło czynności sprawdzające przebieg służby funkcjonariusza SOP. Mężczyzna miał przejść badania okresowe na początku października.
Jak podkreśla Piotr Caliński, testom psychologicznym, którym poddawani są funkcjonariusze towarzyszy jeszcze rozmowa z psychologiem, co stanowi drugi etap prawidłowo przeprowadzonych badań psychologicznych.
– Jeżeli psycholog zdąży się zapoznać z testem i zna przebieg służby danego funkcjonariusza czy funkcjonariuszki, może wtedy porównać to z poprzednimi testami i wyciągać z tego jakieś wnioski – mówi Caliński. – Jeżeli osoba, z którą prowadzi rozmowę, wykazuje jakieś cechy psychotyczne, jakieś cechy nadagresywności i tak dalej, psycholog powinien to wyłapać. Czy tak będzie w stu procentach? Nie ma takiej gwarancji, bo to badanie na bazie rozmowy, a nie na wariografie czy za pomocą jakichś narzędzi.
– To wymaga naprawdę poszerzonych umiejętności, poszerzonej rozmowy. Nie sądzę, żeby na to był czas przy rutynowych badaniach – dodaje ekspert.
Tragedia w Ustce. Sąsiedzi wezwali policję
Zgłoszenie o awanturze w jednym z mieszkań w nadmorskiej Ustce policjanci otrzymali w poniedziałek około godz. 21:30.
Przybyli na miejsce policjanci obezwładnili agresywnego 44-latka, który ranił nożem pięcioro członków swojej rodziny.
Mimo długiej reanimacji czteroletniej dziewczynki nie udało się uratować. Ranne osoby, w tym zatrzymany napastnik, zostały przewiezione do szpitali.
W sprawie zostanie wszczęta procedura mająca na celu wydalenie funkcjonariusza ze służby – powiedział PAP rzecznik prasowy SOP płk Bogusław Piórkowski. Dodał, że do zdarzenia doszło w czasie, gdy 44-latek przebywał z rodziną na urlopie wypoczynkowym.
Mężczyzna pracował w Warszawie w Zarządzie Pirotechników SOP. W służbie był od 23 lat. W 2012 roku został odznaczony przez prezydenta Bronisława Komorowskiego „Gwiazdą Iraku” za udział w misjach.
Chcesz porozmawiać z autorką? Napisz: [email protected]
-
Był „wzorcowym funkcjonariuszem”. Nowe ustalenia po tragedii w Prusicach
-
Atak na policjantkę koło Poznania. 39-latek zastrzelony













