-
W żwirowni w miejscowości Młyny koło Buska-Zdroju odnaleziono szczątki, trwają czynności dochodzeniowe policji, które potwierdzą, że mowa o pozostałościach ludzkich.
-
Szczątki trafiły do żwirowni już w zeszłym roku po pracach porządkowych na cmentarzu parafii św. Wawrzyńca.
-
Proboszcz miejscowej parafii twierdzi, że nowe znalezisko to efekt podrzucenia i odpiera oskarżenia, powołując się na brak możliwości pozostawienia szczątków w żwirowni po ubiegłorocznych działaniach.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
We wtorek ok. godz. 21 policja otrzymała zgłoszenie, że w żwirowni w miejscowości Młyny koło Buska-Zdroju odnaleziono ludzkie szczątki.
Na miejscu zostali skierowani funkcjonariusze, którzy potwierdzili, że szczątki znajdowały się na pryzmie ziemi.
Młyny. Szczątki w żwirowni, trwa akcja służb
– Dalsze prace przeniesiono na rano ze względu na trudne warunki. Od środy rana w żwirowni trwają prace śledczych, na miejscu jest prokurator – przekazał Interii asp. szt. Tomasz Piwowarski, rzecznik KPP w Busku-Zdroju.
– Znaleziono tam co najmniej kilka fragmentów kości i całych kości – przekazał Piwowarski.
Na razie nie ma potwierdzenia, że szczątki są ludzkie. Policja ma ustalić, czy te pojawiły się w żwirowni w ostatnim czasie, czy też są pozostałościami z incydentu, który miał miejsce przed rokiem.
Nie jest to bowiem pierwszy raz, kiedy w żwirowni w Młynach znalazły się resztki ciał.
Szczątki w Młynach. Podobnie było rok temu
Proboszcz parafii św. Wawrzyńca ks. Marek Tazbir w rozmowie z Interią potwierdził, że ludzkie szczątki trafiły do żwirowni w Młynie w kwietniu zeszłego roku.
Stało się tak w rezultacie prac porządkowych, prowadzonych na należącym do parafii cmentarzu. Na jego terenie znajdować miały się nieoznaczone groby ofiar pandemii cholery z 1835 r., o których ksiądz ani prowadzący prace nie wiedzieli.
Informację tę w rozmowie z Interią potwierdził prokurator Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach.
Wówczas prokuratura zainteresowała się sprawą, jednak ta została umorzona. Ksiądz zobowiązał się do skrupulatnego uporządkowania terenu i postawienia zbiorowej mogiły. Taka faktycznie została wybudowana na cmentarzu w Szańcu.
Ludzkie szczątki w żwirowni? Ksiądz: Ktoś podrzucił
Według proboszcza ponowne pojawienie się szczątków na terenie żwirowni w Młynach „to efekt podrzucenia”.
– Ktoś to złośliwie zgłosił, podrzucił coś – stwierdził w rozmowie z Interią ks. Marek Tazbir, twierdząc, że w zeszłym roku prace w żwirowni były prowadzone z użyciem „dwucentymetrowych sit” i nie było możliwości, aby jakiekolwiek szczątki były tam pozostawione.
Ksiądz Tazbir zaznaczył przy tym, że w ostatnim czasie na cmentarzu w Szańcach nie były prowadzone żadne prace porządkowe.
-
Makabryczna zbrodnia w Słupsku. Prokuratura ujawnia wstrząsające szczegóły
-
Sprawa śmierci w DPS. Pogrzeb wstrzymany w ostatniej chwili









![Pojezierze strachu. Zalania w gminie Bolesław: Dlaczego woda kopalniana niszczy domy? [REPORTAŻ] Pojezierze strachu. Zalania w gminie Bolesław: Dlaczego woda kopalniana niszczy domy? [REPORTAŻ]](https://i.iplsc.com/-/000MB66O48R6KC3E-C461.jpg)




