Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Watykan. Leon XIV cofa decyzję Franciszka. Chodzi o pieniądze kardynałów

Watykan. Leon XIV cofa decyzję Franciszka. Chodzi o pieniądze kardynałów

14 września, 2026
Dron na plaży w Rusinowie, trwa akcja służb. Nowe informacje z wojska

Dron na plaży w Rusinowie, trwa akcja służb. Nowe informacje z wojska

14 września, 2026
Kim: Polacy pobili Polaka w Czechach. Być może postanowili przemocą naprawić historyczne „krzywdy”

Kim: Polacy pobili Polaka w Czechach. Być może postanowili przemocą naprawić historyczne „krzywdy”

14 września, 2026
Nowe zasady VAT od 2027 roku. Ważne zmiany dla przedsiębiorców – Biznes Wprost

Nowe zasady VAT od 2027 roku. Ważne zmiany dla przedsiębiorców – Biznes Wprost

14 września, 2026
Największy elektryczny samolot świata poleciał. Prąd kosztował 5 dolarów

Największy elektryczny samolot świata poleciał. Prąd kosztował 5 dolarów

14 września, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Watykan. Leon XIV cofa decyzję Franciszka. Chodzi o pieniądze kardynałów
  • Dron na plaży w Rusinowie, trwa akcja służb. Nowe informacje z wojska
  • Kim: Polacy pobili Polaka w Czechach. Być może postanowili przemocą naprawić historyczne „krzywdy”
  • Nowe zasady VAT od 2027 roku. Ważne zmiany dla przedsiębiorców – Biznes Wprost
  • Największy elektryczny samolot świata poleciał. Prąd kosztował 5 dolarów
  • Ukraina. Atak na pociąg przy polskiej granicy. Kreml reaguje, ostra zapowiedź
  • AWS. Dariusz Matecki wspiął się na ogrodzenie. „Mówię, żebyś mnie nie ruszał”
  • Tomasz Fornal nie gryzł się w język. Gwiazdor reprezentacji o sytuacji Polaków – Siatkówka – Sport Wprost
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Była tak śliczna, że nazywano ją „Pięknym Widmem”
Była tak śliczna, że nazywano ją „Pięknym Widmem”
Aktualności

Była tak śliczna, że nazywano ją „Pięknym Widmem”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości17 lutego, 2026

Plan był prosty: podejść spokojnie, we dwóch ze Skarżyńskim, po cywilnemu. On miał stanąć między nią a torami, ja miałem powiedzieć po niemiecku, że jest aresztowana za zbrodnie przeciwko narodowi polskiemu i żydowskiemu.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że z nami jesteś!

Foto: Newsweek

Szybko jednak straciliśmy panowanie nad sytuacją. Gdy tylko zacząłem mówić, kim jestem i czego od niej chcę, Wanda Barkmann „Jenny” wrzasnęła: „Ratunku! Pomocy!”. Rzuciła się na ziemię, a w naszym kierunku natychmiast zaczęło iść dwóch mężczyzn. Ostrzegano mnie, bym uważał, bo jest piękna, i faktycznie – była bardzo ładna, co w tamtym momencie działało na naszą niekorzyść.

Była tak śliczna, że w Stutthofie nazywano ją „Pięknym Widmem”. Zajmowała się selekcją. Kierowała do komór gazowych żydowskie i polskie kobiety z dziećmi. Takie miała wyznaczone zadanie jako wyszkolona w Ravensbrück SS-Aufseherin, ale w istocie wielu skierowanych do gazu nigdy tam nie dotarło. Wanda Barkmann biła ich mocno z góry, pałką, z jednostajną siłą, roztrzaskiwała niedożywionym więźniarkom czaszki, golenie, łokcie.

Maltretowała ludzi dzień w dzień przez cały rok służby w obozie, dlatego pomyślałem, że jako dobrze wyszkolona i przywykła do bicia nadzorczyni może stawiać opór. Tchórzliwe osunięcie się w spazmach całkowicie mnie zaskoczyło, bo poszedłem na tę akcję uzbrojony po zęby: przy jednym boku miałem tetetkę, przy drugim – sześciostrzałowy amerykański rewolwer Colt M1917, kajdanki i mocny sznur. Sięgnąłem po broń i krzyknąłem do nadchodzącego ratownisia, że jesteśmy z milicji i żeby się zatrzymał. Właśnie wtedy padł strzał. Kątem oka zobaczyłem, jak drugi zbliżający się do nas człowiek upada na ziemię. Czarny, ubezpieczający akcję z wysokości dworcowych schodów, celował ze zdobycznego Mausera Kar98k. Mierzył w ramię, ale spudłował i strzelił w sam środek pleców szanowanego ślusarza Hansa Glickego. Kilku gapiów zaczęło wlec Niemca po ziemi; krzyczeli, że trzeba do szpitala, ale dawałem mu małe szanse na przeżycie. Pięknej Wandzie przysiadłem kolanem na plecach i wepchnąłem do ust chustę, którą miała narzuconą na ramiona, dzięki czemu przestała wrzeszczeć.

Wandę Klaff, która była najinteligentniejsza ze wszystkich aresztowanych wówczas nadzorczyń, zatrzymaliśmy w mieszkaniu jej rodziców przy ulicy Marynarki Polskiej [Paul Beneke Weg]. Doskonale wiedziała, co może ją spotkać za zakłuwanie kobiet długim nożem w podobozach Stutthoffu, dlatego gdy usłyszała w styczniu grzmienie sowieckich armat, samowolnie oddaliła się z miejsca pełnienia służby i wróciła do rodzinnego domu w Gdańsku. Nikt jej nie szukał. Uniknęła w ten sposób wielotygodniowego odcięcia na Mierzei Wiślanej. Nie stawiała oporu, była raczej zdziwiona naszą obecnością. Dwa miesiące wcześniej schwytaliśmy także Gdańszczankę Gerdę Steinhoff oraz Elisabeth Becker, która lubiła przymrażać nagie więźniarki do placu apelowego. Kolejną nadzorczynię, Ewę Paradies, zatrzymało polskie wojsko, a SS-Oberscharführera Johanna Paulusa, który dowodził w obozie komandem niewolniczej pracy, rozpoznali na ulicy byli więźniowie. Trzymali go przyciśniętego do gdańskiego bruku dwie godziny. Kiedy się zjawiliśmy, ze zdumieniem spostrzegliśmy, że mamy do czynienia z zapłakanym szpakowatym przeciętniakiem, który nie może przestać dziękować za oswobodzenie.

W nasze ręce wpadli także obozowi kapo: Józef Reiter, Tadeusz Kopczyński, Jan Breit, Kazimierz Kowalski, Franciszek Szopiński i Wacław Kozłowski. Ten ostatni przed wojną był podobno porządnym człowiekiem i miał zakład rzeźniczy. Kiedy Niemcy napadli na Polskę, walczył w obronie Gdyni. Poddał się i trafił do Stutthofu, a tam nastąpiła w nim gruntowna przemiana. Na polecenie esesmanów odwiedzał podobozy wozem konnym z szubienicą zamontowaną za plecami i przeprowadzał egzekucje współwięźniów. Praca ta była w jego odczuciu monotonna, dlatego – wedle relacji ocalałych – woził ze sobą chłopaka, który przygrywał mu na akordeonie. Kozłowski mordował bez opamiętania po dziesięć godzin dziennie. Słyszana z oddali muzyka zwiastowała uwięzionym nadciągającą śmierć. Został rozpoznany na wejherowskiej ulicy przez byłych więźniów. Trudno mi sobie wyobrazić, ile miłosierdzia i powściągliwości musieli okazać, aby oddać go w nasze ręce.

Do celi w podziemiach gmachu przy Nowych Ogrodach trafiła również Erna Beilhardt, gorliwa nazistka, członkini NSDAP, a jednocześnie siostra Czerwonego Krzyża. Ona jednak stanowiła przypadek szczególny, ponieważ miała być świadkiem, a nie oskarżoną. Stanowiła dowód na to, że tym, którzy odmawiali wykonywania zbrodniczych rozkazów, nie groziło absolutnie nic. Beilhard odbyła szkolenie jako przyszła SS-Aufseherin w Ravensbrück, przyjechała do Stutthofu, ale gdy na miejscu zobaczyła, na czym ma polegać jej praca, powiedziała, że nikt i nic nie zmusi jej do tego rodzaju służby. Zwierzchnicy, w tym komendant Paul Werner Hoppe, zaakceptowali tę decyzję bez dyskusji. Z głowy niedoszłej aufzejerki nie spadł ani jeden siwy włos. Całe to towarzystwo miało odpowiedzieć za niezliczone zbrodnie, których dopuściła się obozowa załoga Stutthofu licząca w sumie prawie dwa tysiące osób. W lipcu 1945 roku mieliśmy tylko niewiele znaczących wykonawców rozkazów, ludzi z najniższych szczebli drabiny decyzyjnej: kilku kapo, proste nadzorczynie i szefa komanda pracy. Musiało to jednak wystarczyć, by zaspokoić pierwszy głód sprawiedliwości Presja mieszkańców Gdańska i okolic była ogromna. Ludzie, którzy wyszli ze Stutthofu w marszach śmierci, stanowili w tej chwili wraz ze swoimi rodzinami większą część polskich mieszkańców tych ziem. Już jechały pełne pociągi ze wschodu, by tę sytuację zmienić; ziejącą raną była pamięć po wymordowanych mężach, braciach, siostrach i właśnie w tym szczególnym momencie wielką społeczną potrzebą była odpłata.

Nie miało większego znaczenia, czy będzie ubrana w szaty zemsty, czy sprawiedliwości. Nie dysponowaliśmy żadnymi dokumentami, pomijając porzucone przez Niemców archiwa; opieraliśmy się wyłącznie na zeznaniach polskich świadków i niemieckich aresztantów. Nasza współpraca ze Specjalnym Sądem Karnym i prokuraturą – organami powołanymi do rozliczania zbrodni, na które nie było dotąd prawa – polegała na dostarczaniu informacji ustnych oraz doprowadzaniu ludzi, którzy mogli ich udzielić. Dopiero wtedy powstawały pierwsze dokumenty i pierwsze archiwa, które zbierały i utrwalały świadectwa niemieckich zbrodni. W lipcu 1945 roku w gmachu Urzędu Bezpieczeństwa na Nowych Ogrodach panował niewyobrażalny chaos. Budynek pękał w szwach. Przetrzymywaliśmy tam w piwnicznych celach czterystu dwudziestu aresztowanych, spośród których czterystu stanowili Niemcy. Działań nielegalnego akowskiego podziemia nie odnotowywano wtedy niemal wcale. Przez cały miesiąc dostaliśmy tylko jeden donos z powiatu starogardzkiego – o grupie uzbrojonych mężczyzn śpiewających przy ognisku religijne pieśni. Jak się później okazało, województwo gdańskie było wtedy marginalnym terenem działań Delegatury Sił Zbrojnych Armii Krajowej. Natomiast informacje o Volksdeutscher Selbstschutz w końcu musiały się pojawić i wypłynęły właśnie w lipcu.

Fragment książki „Bękarty Polski. Opowieści i żydowskich łowcach nazistów” wydanej nakładem wydawnictwa „Znak Literanova”.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Kim: Polacy pobili Polaka w Czechach. Być może postanowili przemocą naprawić historyczne „krzywdy”

Kim: Polacy pobili Polaka w Czechach. Być może postanowili przemocą naprawić historyczne „krzywdy”

Trump chce zabrać Ukrainie narzędzie nacisku na Putina. Wszystko przez 6 dol. [ANALIZA]

Trump chce zabrać Ukrainie narzędzie nacisku na Putina. Wszystko przez 6 dol. [ANALIZA]

Powrót księcia Harry’ego i Meghan do Wielkiej Brytanii to „pocałunek śmierci” dla ich kariery.  „Sami przypieczętowali koniec”

Powrót księcia Harry’ego i Meghan do Wielkiej Brytanii to „pocałunek śmierci” dla ich kariery. „Sami przypieczętowali koniec”

Bretan: sukcesy AfD to problem dla NATO. Sojusz może uratować Polska

Bretan: sukcesy AfD to problem dla NATO. Sojusz może uratować Polska

Polacy w pogoni za długim życiem. „Mam pacjentów, którzy zapominają o zdrowym umiarze”

Polacy w pogoni za długim życiem. „Mam pacjentów, którzy zapominają o zdrowym umiarze”

Siłowe rozwiązanie w Trybunale Konstytucyjnym? Długosz: usłyszałam, że może się zrealizować

Siłowe rozwiązanie w Trybunale Konstytucyjnym? Długosz: usłyszałam, że może się zrealizować

Fizycy bali się, że bomba atomowa podpali atmosferę. Z AI dylemat jest jeszcze większy

Fizycy bali się, że bomba atomowa podpali atmosferę. Z AI dylemat jest jeszcze większy

Udawany spokój ludzi Karola Nawrockiego. „W Pałacu jest rozedrganie”

Udawany spokój ludzi Karola Nawrockiego. „W Pałacu jest rozedrganie”

Widziałam nową „Lalkę”. Ten serial kipi od namiętności

Widziałam nową „Lalkę”. Ten serial kipi od namiętności

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Dron na plaży w Rusinowie, trwa akcja służb. Nowe informacje z wojska

Dron na plaży w Rusinowie, trwa akcja służb. Nowe informacje z wojska

14 września, 2026
Kim: Polacy pobili Polaka w Czechach. Być może postanowili przemocą naprawić historyczne „krzywdy”

Kim: Polacy pobili Polaka w Czechach. Być może postanowili przemocą naprawić historyczne „krzywdy”

14 września, 2026
Nowe zasady VAT od 2027 roku. Ważne zmiany dla przedsiębiorców – Biznes Wprost

Nowe zasady VAT od 2027 roku. Ważne zmiany dla przedsiębiorców – Biznes Wprost

14 września, 2026
Największy elektryczny samolot świata poleciał. Prąd kosztował 5 dolarów

Największy elektryczny samolot świata poleciał. Prąd kosztował 5 dolarów

14 września, 2026

Najnowsze Wiadomości

Ukraina. Atak na pociąg przy polskiej granicy. Kreml reaguje, ostra zapowiedź

Ukraina. Atak na pociąg przy polskiej granicy. Kreml reaguje, ostra zapowiedź

14 września, 2026
AWS. Dariusz Matecki wspiął się na ogrodzenie. „Mówię, żebyś mnie nie ruszał”

AWS. Dariusz Matecki wspiął się na ogrodzenie. „Mówię, żebyś mnie nie ruszał”

14 września, 2026
Tomasz Fornal nie gryzł się w język. Gwiazdor reprezentacji o sytuacji Polaków – Siatkówka – Sport Wprost

Tomasz Fornal nie gryzł się w język. Gwiazdor reprezentacji o sytuacji Polaków – Siatkówka – Sport Wprost

14 września, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.