Od miesiąca rodzice i opiekunowie mogą składać wnioski o 800 plus w ramach nowego okresu świadczeniowego, który rozpocznie się 1 czerwca br. i potrwa do końca maja przyszłego roku. Przypomnijmy, że nawet osoby pobierające świadczenie muszą ponownie złożyć dokumenty.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) przyjmuje wnioski od 1 lutego. Jak wynika z danych przekazanych „Wprost” tylko w ciągu pierwszych 10 dni wpłynęło blisko 1,5 mln wniosków na ponad 2,2 mln dzieci. Szacuje się, że do świadczenia uprawnionych jest w Polsce ok. 8 mln osób, co oznacza, że wielu rodziców postanowiło w tym roku nie zwlekać ze złożeniem dokumentów.
800 plus. Złożono już ponad 2 mln wniosków
Jak wygląda sytuacja po miesiącu? Informacje w tej sprawie przekazało Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. – Już 2,2 mln wniosków na 2,9 mln dzieci złożyli rodzice i opiekunowie na nowy okres wypłat – czytamy w komunikacie resortu rodziny zamieszczonym na platformie X.
Przypomnijmy, że od kilku lat wnioski o 800 plus można składać wyłącznie drogą elektroniczną za pośrednictwem: portalu informacyjno-usługowego Emp@tia, platformy PUE ZUS, aplikacji mZUS lub bankowości elektronicznej.
Warto również przypomnieć, że najlepiej złożyć wniosek do końca kwietnia, gdyż dzięki temu uda się zachować ciągłość w wypłacie świadczenia.
Osoby, które spóźnią się ze złożeniem wniosku, nie tracą prawa do świadczenia, ale na jego wypłatę będą musiały trochę poczekać. W przypadku złożenia dokumentu w terminie od 1 do 31 maja br. rozpatrzenie wniosku i wypłata świadczenia nastąpi w terminie do 31 lipca br. z wyrównaniem za czerwiec. Jeśli złożymy wniosek od 1 do 30 czerwca, świadczenie zostanie wypłacone w terminie do 31 sierpnia z wyrównaniem za czerwiec i lipiec. Składając wniosek po 30 czerwca, 800 plus będzie przysługiwało od miesiąca złożenia wniosku.
Rewolucyjna propozycja
W ostatnim czasie spory rozgłos zyskała propozycja ekspertów Klubu Jagiellońskiego. Przewiduje ona zniesienie 800 plus i jednorazową wypłatę w wysokości 200 tys. zł na nowo narodzone dziecko. Kwota ta miałaby zasilić Fundusz Przyszłości w ramach którego środki byłyby gromadzone na indywidualnych kontach i inwestowane, co ma chronić je przed inflacją – zjawiskiem, które drastycznie obniżyło realną wartość dotychczasowych świadczeń. Rodzice mogliby korzystać z tych pieniędzy na konkretne cele: edukację, ochronę zdrowia czy wkład własny na pierwsze mieszkanie dla dziecka.
Eksperci wskazują, że dzięki likwidacji 800 plus udałoby się uwolnić miliardy złotych w budżecie. W ich ocenie świadczenie to stanowi ogromne obciążenie dla finansów państwa, a jego wpływ na demografię okazał się znikomy. Wprowadzenie 200 tys. zł na dziecko miałoby być „bezpiecznikiem” i realnym kapitałem startowym, który w przeciwieństwie do obecnych programów, faktycznie dawałby szansę na lepszy start w dorosłość.
– Oczywiście możemy rozmawiać o tym co zrobić, żeby jeszcze więcej pieniędzy i jeszcze bardziej bezpośrednio trafiało do kieszeni Polek i Polaków. Natomiast jeżeli coś działa, i to działa dobrze, to dobrze jest to przede wszystkim utrzymywać – tak propozycję ekspertów Klubu Jagiellońskiego skomentowała w Polsat News Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.














