Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Słodko-gorzki sondaż dla KO. Jest na czele badania, ale to PiS miałby szanse stworzyć rząd – Wprost

Słodko-gorzki sondaż dla KO. Jest na czele badania, ale to PiS miałby szanse stworzyć rząd – Wprost

6 marca, 2026
Wiele osób popełnia błąd przy pieczeniu. Papier staje się toksyczny

Wiele osób popełnia błąd przy pieczeniu. Papier staje się toksyczny

6 marca, 2026
Indonezja. Ograniczenia dostępu do mediów społecznościowych dla dzieci. Nowe przepisy

Indonezja. Ograniczenia dostępu do mediów społecznościowych dla dzieci. Nowe przepisy

6 marca, 2026
Nowy sondaż. KO na prowadzeniu, opozycja odrabia straty

Nowy sondaż. KO na prowadzeniu, opozycja odrabia straty

6 marca, 2026
Kulisy tajnego planu NBP. Karol Nawrocki wbił klin w koalicjantów

Kulisy tajnego planu NBP. Karol Nawrocki wbił klin w koalicjantów

6 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Słodko-gorzki sondaż dla KO. Jest na czele badania, ale to PiS miałby szanse stworzyć rząd – Wprost
  • Wiele osób popełnia błąd przy pieczeniu. Papier staje się toksyczny
  • Indonezja. Ograniczenia dostępu do mediów społecznościowych dla dzieci. Nowe przepisy
  • Nowy sondaż. KO na prowadzeniu, opozycja odrabia straty
  • Kulisy tajnego planu NBP. Karol Nawrocki wbił klin w koalicjantów
  • Mateusz Morawiecki zakłada stowarzyszenie. „Powered by Poland” zagrożeniem dla PiS? – Wprost
  • Koniec opłat na A4. Kiedy wygasa koncesja Stalexportu? – Biznes Wprost
  • Są już w połowie sklepów Biedronka. Rekordzista zgarnął 367,50 zł
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Spór o SAFE wchodzi w nową fazę. PiS obudował ten program absurdalnymi mitami
Spór o SAFE wchodzi w nową fazę. PiS obudował ten program absurdalnymi mitami
Aktualności

Spór o SAFE wchodzi w nową fazę. PiS obudował ten program absurdalnymi mitami

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości4 marca, 2026

Prezydent Karol Nawrocki zastanawia się, czy podpisać ustawę o programie SAFE. Za to w sprawie pieniędzy na zbrojenia właśnie zgłosił własną propozycję. Tymczasem politycy PiS rozsiewają na temat unijnego programu mity i półprawdy. Wiele z nich nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

Prezydent nie ogłosił jeszcze decyzji w sprawie SAFE. Jednak jego działania mogą sugerować, że szykuje weto. Jednocześnie po spotkaniu z szefem NBP Adamem Glapińskim zaproponował „SAFE 0 proc.”. Miałby to być mechanizm finansowania zbrojeń z zysków Narodowego Banku Polskiego. Szczegółów na razie brak, choć według prezydenta program ma zagwarantować „185 mld zł, które nie będą wiązać się z kredytem, zmianą sytuacji w UE, będą miały potrzebną polskim siłom zbrojnym elastyczność w wyborze sprzętu”.

Rząd nie ma jeszcze oficjalnego stanowiska na temat propozycji prezydenta. Pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka oceniła, że pomysł prezydenta „to bardzo dobra informacja”. Uważam, że dla polskiego wojska, dla naszego bezpieczeństwa to świetna informacja, bo okazuje się, że (otrzymamy — przyp. red.) dwa razy tyle środków (…) — mówiła.

Tymczasem wokół samego programu SAFE pojawia się coraz więcej kłamstw. Przodują w tym politycy PiS, którzy jeszcze niedawno sami domagali się od rządu działań w sprawie przyłączenia się do programu. Dziś jednym z najgłośniejszych krytyków jest były szef MON Mariusz Błaszczak, który jeszcze we wrześniu zeszłego roku pisał, że „fundusz SAFE to szansa na rozwój Sił Zbrojnych RP. Nie możemy pozwolić na to, aby te środki zostały zmarnowane lub skierowane do zagranicznego przemysłu zbrojeniowego”.

Teraz grozi oddawaniem suwerenności, blokowaniem rozwoju Sił Zbrojnych i nabijaniem kieszeni niemieckim firmom zbrojeniowym. Wszystkie te zagrożenia, o których mówi, są mitem.

Czym jest SAFE?

To unijny mechanizm finansowania bezpieczeństwa, który, mówiąc w uproszczeniu, pozwala państwom członkowskim tanio pożyczać bardzo duże pieniądze na zbrojenia i inwestycje obronne. Formalnie nie jest to grant ani „darmowa kasa z Brukseli”, tylko długoterminowa pożyczka, ale skonstruowana w sposób, który znacznie różni się od dotychczas branych kredytów zbrojeniowych. Pieniądze na SAFE nie pochodzą z „wolnych środków” w budżecie Unii Europejskiej ani z jakiegoś tajemniczego funduszu odkładanego na czarną godzinę. Ani też z niemieckiego budżetu, jak twierdzą internetowe trolle. Klucz polega na tym, że środki są pozyskiwane na rynkach finansowych przez Unię Europejską jako całość, a nie przez poszczególne państwa. To oznacza, że gwarantem długu jest UE, a nie Polska, Rumunia czy Litwa osobno. Robi to ogromną różnicę.

Unia Europejska jako gwarant długu ma znacznie wyższą wiarygodność kredytową niż większość państw członkowskich, w tym Polska. W praktyce przekłada się to na znacznie niższe oprocentowanie i bardzo długie okresy spłaty. Ten mechanizm był już wcześniej stosowany, choć na mniejszą skalę, między innymi przy finansowaniu unijnego KPO po pandemii COVID-19. W praktyce oznacza to, że Komisja Europejska wychodzi na globalne rynki finansowe, emituje obligacje unijne i pozyskuje kapitał na bardzo korzystnych warunkach. Inwestorzy traktują bowiem taki dług jako wyjątkowo bezpieczny, ponieważ stoi za nim cała Unia, a nie pojedyncze państwo o określonej sytuacji finansowej i dużym ryzyku politycznym. Unia pod tym względem jest bardzo stabilną organizacją. SAFE ma jeszcze jedną zaletę, która jest dość ważna z polskiego punktu widzenia. Pieniądze z tego mechanizmu mogą być wydawane tylko na sprzęt produkowany przez firmy ulokowane w Unii Europejskiej i posiadające europejski rodowód kapitałowy, a sam sprzęt musi zawierać co najmniej 65 proc. komponentów pochodzących z UE. W praktyce oznacza to, że SAFE ma wzmacniać europejski przemysł obronny, a nie tylko umożliwiać zakupy gotowego uzbrojenia.

Ile pieniędzy i na jaki procent Polska dostaje?

Polska otrzyma ok. 43,7 miliarda euro, co po obecnych kursach daje blisko 190 miliardów złotych. To największy w historii transfer unijnych środków przeznaczonych na bezpieczeństwo i obronność jednego państwa członkowskiego. Wysokość tej kwoty znacznie przewyższa koszty wieloletnich programów modernizacji armii. Oprocentowanie pożyczki w ramach SAFE wynosi ok. 3 proc. w skali roku. To poziom nieosiągalny dla Polski przy samodzielnym wychodzeniu na rynki finansowe z tak długim i tak dużym długiem. Co pokazały choćby kredyty brane w Korei Południowej i Stanach Zjednoczonych, gdzie wysokość oprocentowania jest znacznie większa. Istotne jest też to, że mówimy tu o stałych, przewidywalnych warunkach, a nie o zmiennym koszcie finansowania uzależnionym od bieżącej sytuacji rynkowej. W realiach podwyższonych stóp procentowych i rosnących kosztów obsługi długu państwowego jest to bardzo ważne. Zwłaszcza że przyszłość rynków finansowych nigdy nie jest pewna.

Jak długo Polska będzie spłacać SAFE?

Kredyt jest wzięty na 45 lat. Dodatkowo Polska może rozpocząć spłatę dopiero za 10 lat. Oznacza to, że pierwsze realne obciążenia budżetu związane z SAFE pojawią się dopiero w połowie lat 30. Z punktu widzenia finansów publicznych to rozwiązanie wyjątkowo komfortowe. Polska może już dziś kontraktować sprzęt, budować zdolności produkcyjne i wzmacniać przemysł, nie ponosząc natychmiastowych kosztów obsługi kredytu. Może to zrobić dopiero wtedy, kiedy przemysł zacznie zarabiać na swoich produktach. Jest to bowiem wędka, a nie ryba. Unia Europejska liczy, że SAFE zostanie przede wszystkim wydane na inwestycje i dopiero kiedy one zaczną zarabiać, kredyt będzie spłacany. To dokładnie odwrotna logika niż w przypadku klasycznych obligacji czy kredytów komercyjnych, które szybko zaczynają obciążać budżet. Ten długi okres spłaty bywa krytykowany jako „przerzucanie kosztów na nasze wnuki”. Tak jest jednak w przypadku każdego długoterminowego kredytu. Czy to branego w Korei Południowej, czy w ramach Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.

Tutaj jednak warto mieć świadomość, że inwestycje poczynione dziś mają służyć przez dekady, a nie przez jedną kadencję Sejmu. SAFE dopasowuje finansowanie do cyklu życia sprzętu wojskowego, co jest rozsądnym myśleniem w długiej perspektywie.

Jakie korzyści dla polskiego przemysłu?

Z deklaracji rządu wynika, że nawet ponad 80 proc. środków z SAFE ma zostać wydanych w Polsce lub z udziałem polskiego przemysłu. Mówimy tu także o firmach amerykańskich, które mają swoje siedziby w Polsce, jak np. Lockheed Martin, do którego należy PZL Mielec. Co ciekawe, kiedy MON za rządów Zjednoczonej Prawicy kupował w Mielcu śmigłowce S-70i, mówiono, że są to polskie zakłady. Dziś już tej narracji nie słychać. SAFE obejmuje nie tylko klasyczne uzbrojenie, ale także systemy łączności, systemy zarządzania polem walki, bezzałogowce, systemy antydronowe, wozy opancerzone, logistykę, a nawet elementy infrastruktury o charakterze obronnym. To obszary, w których polski przemysł już dziś ma duże zdolności, a w części z nich może je szybko rozwinąć.

Szczególnie dotyczy to elektroniki, systemów bezzałogowych i produkcji seryjnej uzbrojenia. Najlepszym przykładem jest już dziś przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy Piorun, którym zainteresowana jest Francja, i który chce zrealizować w ramach SAFE. To sytuacja bezprecedensowa, bo po raz pierwszy jeden z największych producentów uzbrojenia w Europie Zachodniej rozważa zakup kluczowego systemu obrony powietrznej od państwa Europy Środkowo-Wschodniej. Podobny potencjał dotyczy bezzałogowych systemów rozpoznawczych i uderzeniowych rozwijanych przez WB Electronics, które od lat są eksportowane, ale dotąd trafiały głównie na rynki poza unijne. Choćby do Izraela i na Ukrainę. SAFE może sprawić, że tego typu systemy staną się elementem wspólnych zakupów europejskich, finansowanych z jednego źródła i integrowanych z systemami NATO. Dla ożarowskiej firmy może to być kolejny impuls do rozwoju i stania się światową potęgą. Nie mniej istotny jest potencjał Huta Stalowa Wola, której systemy artyleryjskie i podwozia gąsienicowe wpisują się w obecne europejskie potrzeby odbudowy zdolności artyleryjskich. Zwłaszcza że systemy Regina, których trzonem jest haubica samobieżna Krab, zbiera bardzo dobre recenzje w Ukrainie. Oceniany jest lepiej niż niemiecki PzH2000 czy amerykański M109. Daje to możliwość, aby Krab stał się jednym z kluczowych systemów artyleryjskich NATO. Oczywiście ten scenariusz nie zrealizuje się sam. SAFE stwarza warunki, ale nie gwarantuje sukcesu.

Polskie firmy będą musiały sprostać europejskim standardom terminowości, jakości i zdolności produkcyjnych. A rząd musi się nauczyć wspierać przemysł. Już raz zawalono możliwość sprzedaży Kraba za granicę. Teraz jednak różnica polega na tym, że po raz pierwszy od dekad pojawia się mechanizm, który realnie sprzyja takiemu skokowi rozwojowemu, zamiast jego blokować.

Czy amerykańskie firmy też na tym zyskają?

Formalnie SAFE jest programem europejskim i środki z niego nie mogą być wydawane bezpośrednio na sprzęt produkowany poza Unią Europejską. To oznacza, że amerykańskie firmy zbrojeniowe nie są bezpośrednimi beneficjentami tego mechanizmu. Nie oznacza to jednak, że zostaną z niego całkowicie wyłączone. W praktyce wiele koncernów amerykańskich posiada swoje spółki-córki, zakłady produkcyjne lub centra serwisowe w Europie. Jeśli spełniają one wymogi dotyczące lokalizacji i udziału europejskich komponentów, mogą uczestniczyć w programach finansowanych z SAFE. Dodatkowo część technologii i licencji wykorzystywanych przez europejskie firmy pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, co oznacza pośrednie korzyści dla amerykańskiego przemysłu. Tak jest np. w przypadku PZL Mielec, który należy do Lockheed Martin, czy zakładów silnikowych w Rzeszowie, Niepołomicach i Wrocławiu, które należą do RTX. Wbrew temu, co twierdzi szef BBN Sławomir Cenckiewicz, amerykańskie firmy mogą otrzymać zamówienia w ramach SAFE. SAFE zmienia jednak proporcje i premiuje przede wszystkim europejskich producentów i zmusza państwa do myślenia o suwerenności przemysłowej.

Dla USA oznacza to nie tyle stratę, ile utratę monopolu na dostawy uzbrojenia dla Europy. Dla Polski jest to o tyle dobre, że może swobodnie rozwijać własny przemysł zbrojeniowy.

Czy SAFE daje lepsze warunki niż kredyty z USA i Korei?

W sensie czysto finansowym odpowiedź brzmi: tak. Pożyczki oferowane przez Stany Zjednoczoneczy i Koreę Południową są korzystniejsze niż komercyjne kredyty rynkowe, ale nadal droższe niż SAFE. Oprocentowanie, okresy spłaty i elastyczność warunków są wyraźnie gorsze niż w przypadku mechanizmu unijnego. Kredyty amerykańskie są zazwyczaj powiązane z zakupem konkretnego sprzętu i ograniczają możliwość udziału krajowego przemysłu, jako to miało miejsce w przypadku zakupu samolotów wielozadaniowych F-35A Lightning II. Polski rząd nie negocjował zakupu, a po prostu wszedł z ulicy i kupił z półki, dziękując, że w ogóle Departament Stanu raczył wydać zgodę na transakcję.

31 stycznia 2020 r. niemal bez negocjacji, w ramach pilnej potrzeby operacyjnej, Błaszczak z wielką pompą podpisał kontrakt o wartości 17,9 mld zł na dostawę 32 samolotów. Wszystko w ramach kredytu oprocentowanego na ponad 4 proc. Rząd przy tym nie zdecydował się na inwestycje w polski przemysł. Powód był jednocześnie kuriozalny i smutny. O rezygnację z offsetu wnioskowało samo MON, uznając, że korzyści dla polskiego przemysłu będą niewielkie ze względu na bardzo wysoki stopień zaawansowania technologicznego F-35A! Nieco później Czesi wynegocjowali inwestycje we własny przemysł zbrojeniowy. Kredyt w Korei Południowej był brany na jeszcze gorszych warunkach. Skredytowano zakup o wartości 76 mld zł, którego oprocentowanie w skali roku wynosi 6,5 proc. W dodatku kupiono haubice samobieżne K9, które na rynkach światowych są bezpośrednią konkurencją polskiego Kraba. Doszło nawet do tego, że sam MON reklamował koreański produkt, całkowicie ignorując rodzimą konstrukcję. Jedynym zyskiem jest możliwa produkcja czołgów K2PL, które mają być składane w Poznaniu. Nadal jednak nie wiadomo, kiedy i w jaki sposób się to rozpocznie.

Czy bez SAFE da się rozbudować polską armię?

Formalnie odpowiedź brzmi: tak, Polska może rozbudowywać armię bez SAFE. W praktyce jednak musiałaby albo zrezygnować z niektórych programów, choćby 800+, które kosztuje państwo ok. 60-70 mld zł rocznie. Na to jednak nie zdecyduje się żaden rząd, choć można by za to kupić sześć eskadr F-35A albo kupić 16 okrętów podwodnych zamiast trzech. Na to jednak nie ma szans. Dlatego jedyną alternatywą dla SAFE są wyłącznie droższe i bardziej obciążające instrumenty finansowe, takie jak emisje obligacji w ramach Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, kredyty bilateralne lub bezpośrednie wydatki budżetowe. Obecnie obligacje emitowane przez FWSZ są oprocentowane na poziomie 5,25 proc.

W dodatku obligacje FWSZ są oprocentowane na warunkach rynkowych i niemal natychmiast generują koszty obsługi długu. Finansowanie wyłącznie z budżetu oznacza z kolei konieczność wyboru między obronnością a innymi wydatkami publicznymi, co w długim okresie staje się politycznie i społecznie trudne do utrzymania. W sytuacji, kiedy Polska planuje utrzymywać wydatki obronne na poziomie powyżej 4 proc. PKB przez wiele lat, brak takiego mechanizmu oznaczałby albo spowolnienie modernizacji, albo dalsze zadłużanie się na gorszych warunkach. Z tego punktu widzenia SAFE jest najbardziej rozsądnym rozwiązaniem. Spór bowiem w zasadzie nie dotyczy tego, czy się zbroić, lecz tego, jak to robić możliwie najtaniej i w sposób najkorzystniejszy dla własnej gospodarki.

Czy Niemcy będą sterowali polskimi zakupami w ramach SAFE?

To jeden z najczęściej pojawiających się zarzutów, oparty bardziej na skojarzeniach politycznych niż na realnej konstrukcji programu SAFE. Można to choćby zauważyć po wypowiedziach prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który stwierdził, że „proponowana nam jest Polska pod niemieckim butem i my ten but odrzucamy”.

Tymczasem mechanizm ten nie przewiduje żadnej formy zarządzania zakupami przez poszczególne państwa członkowskie, w tym Niemcy. Decyzje dotyczące tego, co kupuje Polska, w jakiej liczbie i w jakim harmonogramie, pozostają po stronie polskiego rządu i właściwych resortów. Unia Europejska pełni tu rolę pośrednika finansowego i strażnika ogólnych zasad programu, a nie decydenta rozsądzającego, co kraj ma kupić.

SAFE nie tworzy wspólnego „europejskiego ministerstwa obrony sterowanego z Berlina” ani centralnego planu zakupowego, który zmusza Polskę do kupowania w Niemczech. Zresztą Niemcy nie produkują sprzętu, który aktualnie byłyby polskiej armii potrzebny. Źródłem obaw jest fakt, że Niemcy są największą gospodarką UE i jednym z największych producentów uzbrojenia w Europie. W naturalny sposób oznacza to, że niemieckie firmy mogą być istotnymi beneficjentami SAFE tak jak francuskie, włoskie czy hiszpańskie. Nie wynika to jednak z mechanizmu „sterowania”, lecz z ich zdolności produkcyjnych i pozycji rynkowej. To samo może działać na korzyść Polski, czego przykładem są zainteresowanie Piorunem czy potencjalne zakupy systemów WB Electronics i Huty Stalowa Wola przez inne państwa UE. Prawdziwy problem nie polega więc na tym, czy Niemcy „będą sterować” polskimi zakupami, lecz na tym, czy Polska potrafi przygotować sensowne projekty, wykorzystać pieniądze na rozwój własnych zdolności i skutecznie egzekwować swoje interesy w ramach unijnych zasad.

SAFE daje narzędzia, ale nie wyręcza w myśleniu strategicznym. A z tym w spółkach Skarbu Państwa, sterowanych przez ludzi z politycznego nadania, zawsze był problem. Jeśli gdziekolwiek istnieje ryzyko utraty kontroli, to nie w Brukseli czy Berlinie, lecz w krajowej niezdolności do planowania i podejmowania decyzji.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Kulisy tajnego planu NBP. Karol Nawrocki wbił klin w koalicjantów

Kulisy tajnego planu NBP. Karol Nawrocki wbił klin w koalicjantów

„Upadek USA” w Chinach odmieniają przez wszystkie przypadki. Bo Pekin czuje się coraz mocniejszy

„Upadek USA” w Chinach odmieniają przez wszystkie przypadki. Bo Pekin czuje się coraz mocniejszy

Grochal: oto człowiek z gumy. W koalicji śmieją się, że ma syndrom odstawienia

Grochal: oto człowiek z gumy. W koalicji śmieją się, że ma syndrom odstawienia

„Straciłeś pracę? Zaciągnij się!”. Putin chce przerobić rosyjską klasę średnią na mięso armatnie

„Straciłeś pracę? Zaciągnij się!”. Putin chce przerobić rosyjską klasę średnią na mięso armatnie

Wszyscy jesteśmy Dulskimi? Chutnik: tak jesteśmy wychowani

Wszyscy jesteśmy Dulskimi? Chutnik: tak jesteśmy wychowani

Szadkowski ostro o „SAFE 0 proc.”: prezydent Nawrocki potrzebuje go w konkretnym celu

Szadkowski ostro o „SAFE 0 proc.”: prezydent Nawrocki potrzebuje go w konkretnym celu

„ICE terroryzuje nasze miasta, zlikwidujmy ją!”. Amerykanie mają dość

„ICE terroryzuje nasze miasta, zlikwidujmy ją!”. Amerykanie mają dość

Jak wydajemy pieniądze? Andrzej przyznaje: w pojedynkę nie byłbym w stanie się utrzymać

Jak wydajemy pieniądze? Andrzej przyznaje: w pojedynkę nie byłbym w stanie się utrzymać

„Woleliby nawet kraj rządzony przez amerykańską marionetkę”. Wielu Irańczyków tak bardzo nienawidzi republiki islamskiej

„Woleliby nawet kraj rządzony przez amerykańską marionetkę”. Wielu Irańczyków tak bardzo nienawidzi republiki islamskiej

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Wiele osób popełnia błąd przy pieczeniu. Papier staje się toksyczny

Wiele osób popełnia błąd przy pieczeniu. Papier staje się toksyczny

6 marca, 2026
Indonezja. Ograniczenia dostępu do mediów społecznościowych dla dzieci. Nowe przepisy

Indonezja. Ograniczenia dostępu do mediów społecznościowych dla dzieci. Nowe przepisy

6 marca, 2026
Nowy sondaż. KO na prowadzeniu, opozycja odrabia straty

Nowy sondaż. KO na prowadzeniu, opozycja odrabia straty

6 marca, 2026
Kulisy tajnego planu NBP. Karol Nawrocki wbił klin w koalicjantów

Kulisy tajnego planu NBP. Karol Nawrocki wbił klin w koalicjantów

6 marca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Mateusz Morawiecki zakłada stowarzyszenie. „Powered by Poland” zagrożeniem dla PiS? – Wprost

Mateusz Morawiecki zakłada stowarzyszenie. „Powered by Poland” zagrożeniem dla PiS? – Wprost

6 marca, 2026
Koniec opłat na A4. Kiedy wygasa koncesja Stalexportu? – Biznes Wprost

Koniec opłat na A4. Kiedy wygasa koncesja Stalexportu? – Biznes Wprost

6 marca, 2026
Są już w połowie sklepów Biedronka. Rekordzista zgarnął 367,50 zł

Są już w połowie sklepów Biedronka. Rekordzista zgarnął 367,50 zł

6 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.