Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Robert Lewandowski na celowniku Juventusu. Wysłannik obecny na PGE Narodowym – Transfery – Sport Wprost

Robert Lewandowski na celowniku Juventusu. Wysłannik obecny na PGE Narodowym – Transfery – Sport Wprost

27 marca, 2026
Wyniki Dino Polska rozczarowały rynek. Kurs akcji mocno spadł – Biznes Wprost

Wyniki Dino Polska rozczarowały rynek. Kurs akcji mocno spadł – Biznes Wprost

27 marca, 2026
Odra osobą prawną? Sejm zdecydował o dalszym losie rzeki

Odra osobą prawną? Sejm zdecydował o dalszym losie rzeki

27 marca, 2026
Węgry. Premier Łotwy Evika Silina poparła pożyczkę dla Ukrainy. Orban: jesteś w błędzie

Węgry. Premier Łotwy Evika Silina poparła pożyczkę dla Ukrainy. Orban: jesteś w błędzie

27 marca, 2026
Nowe zasady orzekania w poradniach. Barbara Nowacka podpisała dokument

Nowe zasady orzekania w poradniach. Barbara Nowacka podpisała dokument

27 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Robert Lewandowski na celowniku Juventusu. Wysłannik obecny na PGE Narodowym – Transfery – Sport Wprost
  • Wyniki Dino Polska rozczarowały rynek. Kurs akcji mocno spadł – Biznes Wprost
  • Odra osobą prawną? Sejm zdecydował o dalszym losie rzeki
  • Węgry. Premier Łotwy Evika Silina poparła pożyczkę dla Ukrainy. Orban: jesteś w błędzie
  • Nowe zasady orzekania w poradniach. Barbara Nowacka podpisała dokument
  • Kontrola jest iluzją? Pułapka ciągłego szukania odpowiedzi
  • Iga Świątek wybrała nowego trenera. W wyborze pomógł Polce słynny Rafael Nadal – Tenis – Sport Wprost
  • Ceny jaj mogą wzrosnąć. Hodowcy ostrzegają przed skutkami zmian w hodowli – Biznes Wprost
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Duch puszczy. „Stoi na prawie każdym weselnym stole i nikt nie pyta o jego pochodzenie”
Duch puszczy. „Stoi na prawie każdym weselnym stole i nikt nie pyta o jego pochodzenie”
Aktualności

Duch puszczy. „Stoi na prawie każdym weselnym stole i nikt nie pyta o jego pochodzenie”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości27 marca, 2026

Leśne bimbrownie zaopatrują Podlasie i stoły weselne w całej Polsce. Ale pędzi się też w środku wsi. Czasem w powietrze wyleci jakiś dom.

Ściółka jest śnieżnobiała i świecąca, jakby ktoś wylał gęstą farbę. Z brudnej rury sączy się dym. Wokół lasy, do granicy z Białorusią kilka kilometrów. Mężczyźni w kominiarkach skradają się w kierunku obozowiska, gdzie pod zawieszoną na drzewach plandeką krzątają się trzy osoby. Palą drewnem w osmolonym piecu, a w stojących obok kadziach dojrzewa 8 tys. litrów zacieru. Z takiej ilości można zrobić 2 tys. litrów samogonu. Po wszystkim wyrzucą przerobioną mąkę. Lepkie rozlewisko ma już ponad 1200 mkw.

Funkcjonariusze zatrzymują trzech bimbrowników i jadą do ich domów. A tam nakrętki, butelki, kolejny bimber, w sumie ponad 800 litrów w lesie i w piwnicach.

Moczary

W ciągu ostatnich pięciu lat podlaska Krajowa Administracja Skarbowa zlikwidowała ponad 40 nielegalnych bimbrowni. Wcześniej, w latach 2017-2019, zarekwirowała 171 tys. litrów samogonu. Bo w Polsce na własne potrzeby można produkować tylko niskoprocentowe piwo, wino i cydr. Za produkcję bimbru grożą wysokie grzywny i do roku więzienia.

Leśne bimbrownie są unikatem na skalę krajową i występują tylko na Podlasiu. — Z reguły usytuowane są w trudno dostępnych kompleksach leśnych w powiatach białostockim i sokólskim — mówi podkomisarz Maciej Czarnecki z podlaskiej KAS.

Zagłębie bimbrownictwa to okolice Czarnej Białostockiej, Gródka, Krynek i Supraśla. 30 proc. Podlasia to lasy. Nielegalne gorzelnie ukrywają się w trzech wielkich puszczach: Knyszyńskiej, Augustowskiej i Białowieskiej.

„Arsenał” barwników i dodatków smakowych. Zdjęcie operacyjne

Foto: KAS

— Jedną z bimbrowni zlikwidowaliśmy w rezerwacie Taboły, gdzie nie prowadzimy gospodarki leśnej, więc rzadko się tam chodzi — mówi Wojciech Borys, komendant posterunku Straży Leśnej w Nadleśnictwie Czarna Białostocka. — Często do takich miejsc idzie się wąską ścieżką przez podmokłe tereny. Żeby przedostać się przez moczary, trzeba mieć kalosze. A oni jeszcze muszą nieść tam wielkie worki z mąką.

W historie o nieprzebranych lasach i ukrywających się tam bimbrownikach nie wierzy nasz rozmówca, przez lata związany z podlaskimi służbami i z problemem nielegalnych bimbrowni. — Kiedy zapyta pan leśnika, to powie, że zna każde drzewo na swoim terenie. I ten sam leśnik nie wie, że ktoś ścina drzewa, pali nimi w piecu i pędzi samogon? Nie wszystkie bimbrownie są położone głęboko w lesie. Niedawno zlikwidowano taką, która stała 600 metrów od ostatnich zabudowań — mówi nasz informator.

W skarbówce krąży żart, że jej funkcjonariusze nie tylko likwidują gorzelnie, ale też sprawdzają jakość produktu.

Współczesna leśna bimbrownia w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej w Wasilkowie, 25.04.2021

Współczesna leśna bimbrownia w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej w Wasilkowie, 25.04.2021

Foto: Artur Reszko / PAP

Piątki i dziesiątki

— Kur**, jak ja kocham to robić — mówi do siebie pan Władek, mieszając tradycyjną łopatą brahę, jak mówi się tu na zacier.

Zapomina, że obok stoją muzealnicy. Poprosili go o pomoc, bo nie potrafili złożyć aparatury do produkcji bimbru, którą policjanci zarekwirowali panu Władkowi w lesie. Kiedy zadzwonili z muzeum z prośbą o pomoc, zgodził się i przyjechał. W ten sposób powstała pierwsza w Polsce ekspozycja leśnej bimbrowni.

Potem muzealnicy zrekonstruowali drugą. — Bimbrownik kupił jej elementy od likwidującego biznes mleczarza i sam wszystko pospawał, wykorzystując stal nierdzewną, dzięki której aparatura mogła przetrwać zimę. Niektóre gorzelnie to zdumiewający popis rzadko spotykanych na terenach wiejskich umiejętności — mówi Hubert Czochański z Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej.

Ela i Tadek wrócili do Polski po kilku latach spędzonych w Holandii i zamieszkali na Podlasiu. „Musicie spróbować mojej gruszkówki” — Ela przypomina sobie słowa sąsiadki. — Myśleliśmy, że to nalewka. Na imprezach idą piątki i dziesiątki. Mam na myśli litry. Bimber przechowuje się w plastikowych baniakach po wodzie.

Chrzciny, wesela, pogrzeby. Do tego dwie Wielkanoce i dwa Boże Narodzenia, bo na Podlasiu świętują katolicy i prawosławni. Wszędzie jest bimber.

Pięć litrów samogonu kosztuje 150 zł. Po znajomości — 130. Jeszcze dwa lata temu — 100 zł. — Wystarczy kogoś znać, bimber przewinął się przez prawie każdy podlaski dom. Są miejsca, gdzie można dostać go prosto z ulicy. Trzeba tylko rozpytać — mówi Kazik, smakosz z Białegostoku, który od lat zaopatruje się w bimber na Podlasiu. — Zagłębiem jest np. Gródek, wiem o przynajmniej kilku działających tam bimbrowniach.

Niedaleko Gródka KAS zlikwidowała największą bimbrownię. Osiem metalowych pieców, 54 plastikowe beczki o pojemności 100 i 300 litrów, prawie 7 tys. litrów zacieru, 23 tony cukru, z którego można wyprodukować ok. 11 tys. litrów czystego alkoholu i rozlać do 55 tys. półlitrowych butelek. Na akcyzie i VAT państwo straciłoby prawie 800 tys. zł.

Wszyscy starsi bimbrownicy, których poznał Kazik, byli „alkoholami”. Biznesy przejmują ich synowie, których różni to, że nie piją własnego bimbru, w ogóle mało piją, a samogon dowożą pod same drzwi. — To majętni ludzie. Bimber buduje tu ekonomię — mówi Kazik.

Popyt w województwie jest duży, bimbrem handluje się spod stołu na targach i stoiskach w Białowieży i Hajnówce, ale wyjeżdża też poza województwo i trafia na weselne stoły w całej Polsce. Podróżuje samochodami osobowymi i dostawczakami w paczkach kurierskich opisanych jako akcesoria wędkarskie lub ozdoby choinkowe.

— Sam wysłałem znajomym 10 litrów DHL-em na Pomorze — chwali się Kazik.

Duch puszczy, chłopska droga, boża zorza, czar PGR-u, kieratówka, krzakówka, księżycówka, deszczówka, likier błotny, leśny koniak, łzy sołtysa, żytniówka, nafta. Samogon ma wiele imion.

Wódkę na skalę przemysłową zaczęto produkować w XVII w. Bimber w polskich domach na dużą skalę — w drugiej połowie XIX w. Dziedzic płacił chłopom wódką za pracę. — Chłop musiał wypić określoną ilość alkoholu w pańskiej karczmie. A karczma istniała praktycznie w każdej wsi. Zarabiał na tym dziedzic, i to dużo, bo na początku XIX w. wpływy z karczm stanowiły nawet i 40 proc. wszystkich dochodów gospodarzy. Pijaństwo było plagą — mówi Czochański.

Przydomowe i leśne gorzelnie ruszyły pełną parą w dwudziestoleciu międzywojennym, ale złoty okres bimbrownictwa to czasy II wojny światowej. — Spożycie mocnego alkoholu wzrosło wtedy trzykrotnie — mówi Czochański. — Niemcy też pili i tolerowali, że piją Polacy, bo pijany Polak był mniej niebezpieczny dla okupanta.

Bimber stał w domowych apteczkach, bimbrem płacono, kiedy brakowało pieniędzy, a trzeba było coś załatwić. Samogon lał się też w PRL. Braki sprzętowe rekompensowała inwencja. Aparaturę spawano z najróżniejszych rzeczy wynoszonych z zakładów pracy. — Kradziono np. wagoniki kolejki wąskotorowej — opowiada Czochański.

Do gry śmielej wkraczał cukier. — W procesie produkcyjnym znalazła zastosowanie słynna data 1410: 1 kg cukru, 4 l wody, 10 g drożdży. Takiego zacieru nie trzeba było podgrzewać wodą. Wystarczyło umieścić go bezpośrednio nad paleniskiem — tłumaczy Czochański.

Dzięki użyciu cukru łatwiejsze stało się ukrycie bimbrowni w domu, bo nie trzeba było martwić się o wyrzucanie resztek po zacierze. Gorzelnie zaczęły coraz częściej powstawać w piwnicach i stodołach.

Czochański wyróżnia trzy szkoły podlaskiego bimbrownictwa. Pierwsza pochodzi z okolic Gródka, Michałowa i Walił. To podlaski trójkąt bermudzki, w którym produkuje się czysty bimber bez dodatków smakowych. W szkole podmiejskiej z okolic Czarnej Białostockiej doprawiają bimber różnymi ziołami, a współcześnie kawą i wiórkami kokosowymi — tłumaczy Czochański. Sekretem trzeciej szkoły jest woda z rzeki, a konkretnie z Biebrzy.

Kleszcze w bimbrze

Leśna bimbrownia składa się z pieca, kadzi i chłodnic. Czasem prowadzi do niej dukt, który wygląda jak wydeptana przez jelenia ścieżka. Tą drogą bimbrownicy muszą przewieźć ciężki sprzęt: piece, kadzie, chłodnice. Jeśli obok nie nie ma źródła wody — strumyka ani bagna — kopią studnie, nieraz na 12 metrów, więc musi iść z nimi ktoś znający się na rzeczy.

Produkcja rozpoczyna się od podgrzania wody do wrzenia. Następnie pompuje się ją do kadzi, do których wsypuje się mąkę — na Podlasiu przede wszystkim żytnią. Mikstura musi odstać dwie godziny, potem schładza się ją zimną wodą do temperatury ok. 30 stopni. — Następnie wsypuje się 1,5 kg drożdży i miesza wszystko specjalną łopatą. To znaczy tak było kiedyś, dziś mieszadło jest elektryczne — tłumaczy Czochański.

Uzyskana w ten sposób braha stoi od trzech do pięciu dni. Potem pompuje się ją do pieca, podgrzewa wodą i doprowadza do chłodnic, czyli wypełnionych zimną wodą beczek. Zimno wchodzi w reakcję z oparami alkoholowymi. I w ten sposób skrapla się destylat.

— Na Podlasiu produkuje się przede wszystkim samogonkę zbożową opartą na jednej destylacji. Ale zdarza się też podwójna i potrójna destylacja, wtedy trzeba wykorzystać dodatkową chłodnicę. Taki alkohol ma większą moc i lepszą jakość — mówi Czochański.

Zwykła wódka jest dwukrotne destylowana, wyborowa — trzykrotnie, luksusowa — czterokrotnie, premium i superpremium wielokrotnie.

A na Podlasiu? — Podczas likwidacji bimbrowni znajdujemy w kadziach z zacierem szyszki, kleszcze i chrząszcze. Mąka na zacier bywa spleśniała, natrafialiśmy w niej na zdechłe myszy, szczury i ich odchody — opowiada podkomisarz Czarnecki. Jedna z bimbrowni funkcjonowała w oborze pośród odchodów i odpadów po hodowli bydła. Klepisko było lepkie, szło się jak po miękkim dywanie albo mchu. Smród był niewyobrażalny — dodaje.

W oborze oprócz bimbru było czterech mężczyzn, z czego trzech nietrzeźwych. Fetor wniknął w ubrania funkcjonariuszy.

Laboratoria celne KAS niejednokrotnie potwierdzały, że do bimbru wykorzystano alkohol techniczny służący m.in. do produkcji płynów do spryskiwaczy samochodowych i podpałek do grilla. Alkohol techniczny przyspiesza procesy, a czas to pieniądz.

— Jeśli ktoś sobie wyobraża, kupując bimber śliwkowy, że ten alkohol przez pół roku nabierał aromatu owoców, to jest w błędzie. To bimber z „chemiczną śliwką” — mówi Czarnecki.

W trakcie likwidacji bimbrowni KAS natrafia na półki sztucznych barwników i aromatów. Przykładowe smaki: brandy, whisky, śliwka, kiwi, malibu. Obok gotowe butelki do przelania i etykiety przypominające te, które można znaleźć na legalnych destylatach. Brakuje tylko adresu gorzelni.

Pod parasolem

Ostatnią dużą akcję podlaska KAS przeprowadziła w kwietniu. W dwóch stodołach funkcjonariusze znaleźli 1,6 tys. litrów bimbru i zacier, z którego mogłoby powstać kolejne 2 tys. litrów. W lutym przyjechali do bimbrowni niedaleko Gródka, gdy właściciel akurat ładował pełne butelki do samochodu. Na posesji znaleźli 3 tys. litrów samogonu. Niedaleko Michałowa odkryli zakopany w ziemi zbiornik, a w nim 515 litrów alkoholu o mocy ok. 50 proc.

Podkomisarz Czarnecki mówi, że bimbrownie są budowane głęboko w lesie, czasem nawet kilkanaście kilometrów od asfaltu. — Bimbrownicy wybierają specyficzne lasy. Takie, do których mało kto chodzi, bo np. jest tam mało grzybów. Lubią też tereny podmokłe z uwagi na dostęp do wody i żeby było gdzie zrzucać resztki po zacierze.

Dbają też o kamuflaż — bimbrownie otaczają gałęziami i maskują specjalnymi siatkami. Montują kilka kominów, żeby rozproszyć unoszący się z pieca dym.

— Bimber pędzą często nocami, bo wiedzą, że dym z pieca może ich wydać. Latem dyżury pożarowe trwają u nas do 21, więc dopiero wtedy zaczynają dorzucać do pieca, żeby skończyć przed świtem i naszym dyżurem — odpowiada Wojciech Borys, komendant posterunku Straży Leśnej w Nadleśnictwie Czarna Białostocka.

Na trasie do gorzelni stawiają czujki. Niekoniecznie fotopułapki. — Mają system delikatnych nitek porozwieszanych na dojściach — mówi Borys.

— To nie tylko i wyłącznie puszczańskie ostępy — przekonuje Kazik. — Niektóre gorzelnie działają bliżej skraju lasu i służby o nich doskonale wiedzą. Taka gorzelnia hałasuje i dymi. Podejrzewam, że likwiduje się te, które nastawiły się na zysk i psują renomę poszczególnych miejsc — dodaje.

— Bimbrownicy mają nad sobą parasol ludzi z Lasów Państwowych — twierdzi nasz informator, który przez lata współpracował z podlaskimi służbami i zajmował się tematem nielegalnych gorzelni. — Znam nawet przypadek strażnika leśnego pilnującego bimbrowni. Służby kupują sobie taniej bimber.

Solidarność

Dom z ciemnego drewna spalił się w Pasynkach pod koniec sierpnia. Pożar gasiło dziewięć ekip strażackich. Spłonęły też stojący obok samochód i budynek gospodarczy, w którym odkryto nielegalną bimbrownię i butle z gazem propan-butan. Dziesięć metrów dalej stoi już kolejny dom. — Tak dupnęło, że z daleka słychać było wybuchy. Kto by przypuszczał, taka bimbrownia w środku wsi! Ja nic o niej nie wiedziałam — zapewnia mieszkająca niedaleko Pasynek Honorata. — My w ogóle o bimbrze nic nie wiemy i nie ma o czym gadać — dodaje, sugerując, że rozmowa się skończyła.

Pięć minut później siedzimy razem w kuchni.

— Znam faceta, co pił stamtąd bimber cytrynowy i takiego smaku jeszcze nie próbował — mówi Stanisław, mąż Honoraty. — Zresztą z dobrym bimbrem tak jest. Piliśmy pełną żytniówkę u wujka, brat nie wierzył, że to samogon. Innym razem piliśmy bimber u znajomego leśnika. Myślałem, że to wino o smaku jabłkowym, a to był samogon — opowiada Stanisław.

— Ale żeby tak w środku wsi była bimbrownia i nikt o niej nie wiedział? — pytam.

Przyznają, że w Pasynkach musieli wiedzieć, skoro bimbrownia była duża.

— Ale gdzie oni brahę wylewali? — Honorata mruży oczy, głęboko się zastanawiając.

— Do żwirowni — odpowiada Stanisław. — Ludzie się denerwowali na to zaśmiecanie, ale nigdzie tego zgłosić nie poszli.

— Może w Pasynkach ludzie się lubią i nie są zawistni? — zastanawia się Honorata.

— W Kotłach jednego podkablowali, bo narobił sobie bimbru na rodzinną uroczystość. Biedny człowiek, na wódkę go nie było stać, a chciał czymś ludzi ugościć. W Sakach też kablują — mówi Stanisław.

— Potrzebna jest solidarność społeczna — Honorata prostuje się na krześle. — Nie wolno kablować, chyba że ktoś wielkie zło robi, to się trzeba brać za takiego człowieka samemu, a nie na policję chodzić.

— Bimbrownicy się nie boją, że zostaną złapani? — pytam.

Stanisław zauważa, że dziś bimber jest na prawie każdym weselnym stole i nikt nawet nie pyta o jego pochodzenie. Honorata wspomina lata 70., kiedy służby PRL sprawdzały dokładnie każde gospodarstwo, przeszukiwały stodoły i kurniki.

— Kiedyś lepiej ścigali niż teraz. Kolegi teściowa poszła za bimber do więzienia. Wzięła na siebie winę męża — mówi Stanisław.

— Ja bym za ciebie nie poszła, mam inny charakter — śmieje się Honorata.

— A ten bimber to robi się u was dla smaku czy dla pieniędzy? — pytam.

— Dla zdrowia, od dziada pradziada. Kiedyś bimber ludzie pili i żyli po 90 lat. Teraz piją kolorowe i szybko umierają. Od bimbru przynajmniej głowa nie boli, na wymioty nie rwie. A jak się ktoś napije monopolówki, to na drugi dzień umiera — mówi Honorata.

— No i pieniążki w kieszeni zostają. Z kilograma cukru wychodzi prawie litr, więc jaki to koszt? — kończy Stanisław.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
38

15.09.2024

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Kontrola jest iluzją? Pułapka ciągłego szukania odpowiedzi

Kontrola jest iluzją? Pułapka ciągłego szukania odpowiedzi

Rogaska: Będą powstawać kolejne „szkoły gwałtu”. A kobiety będą dalej słyszeć „przecież to twój mąż”

Rogaska: Będą powstawać kolejne „szkoły gwałtu”. A kobiety będą dalej słyszeć „przecież to twój mąż”

Liberałowie wstydzą się za wyborców PiS, wyborcy PiS — za liberałów. Oto polaryzacja po polsku

Liberałowie wstydzą się za wyborców PiS, wyborcy PiS — za liberałów. Oto polaryzacja po polsku

W czarnym scenariuszu wojna w Iranie zmieni Europę. „Głęboki kryzys polityczny”

W czarnym scenariuszu wojna w Iranie zmieni Europę. „Głęboki kryzys polityczny”

Mateusz był w USA nielegalnie. Uznał, że musi uciekać, dziś mieszka w Krakowie. „Mieliśmy potężnego doła”

Mateusz był w USA nielegalnie. Uznał, że musi uciekać, dziś mieszka w Krakowie. „Mieliśmy potężnego doła”

Varga: „Peaky Blinders: Nieśmiertelny” to paskudna katastrofa

Varga: „Peaky Blinders: Nieśmiertelny” to paskudna katastrofa

Jak Iran zaszachował USA. „To oni mają teraz kontrolę nad wojną”

Jak Iran zaszachował USA. „To oni mają teraz kontrolę nad wojną”

Nowe połączenia z Warszawy. Daleki Wschód, USA, Baleary i nie tylko

Nowe połączenia z Warszawy. Daleki Wschód, USA, Baleary i nie tylko

Wakacje 2026 bez paszportu: 5 nieoczywistych kierunków, które warto wybrać

Wakacje 2026 bez paszportu: 5 nieoczywistych kierunków, które warto wybrać

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Wyniki Dino Polska rozczarowały rynek. Kurs akcji mocno spadł – Biznes Wprost

Wyniki Dino Polska rozczarowały rynek. Kurs akcji mocno spadł – Biznes Wprost

27 marca, 2026
Odra osobą prawną? Sejm zdecydował o dalszym losie rzeki

Odra osobą prawną? Sejm zdecydował o dalszym losie rzeki

27 marca, 2026
Węgry. Premier Łotwy Evika Silina poparła pożyczkę dla Ukrainy. Orban: jesteś w błędzie

Węgry. Premier Łotwy Evika Silina poparła pożyczkę dla Ukrainy. Orban: jesteś w błędzie

27 marca, 2026
Nowe zasady orzekania w poradniach. Barbara Nowacka podpisała dokument

Nowe zasady orzekania w poradniach. Barbara Nowacka podpisała dokument

27 marca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Kontrola jest iluzją? Pułapka ciągłego szukania odpowiedzi

Kontrola jest iluzją? Pułapka ciągłego szukania odpowiedzi

27 marca, 2026
Iga Świątek wybrała nowego trenera. W wyborze pomógł Polce słynny Rafael Nadal – Tenis – Sport Wprost

Iga Świątek wybrała nowego trenera. W wyborze pomógł Polce słynny Rafael Nadal – Tenis – Sport Wprost

27 marca, 2026
Ceny jaj mogą wzrosnąć. Hodowcy ostrzegają przed skutkami zmian w hodowli – Biznes Wprost

Ceny jaj mogą wzrosnąć. Hodowcy ostrzegają przed skutkami zmian w hodowli – Biznes Wprost

27 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.