W skrócie
-
Polski kapitan statku MV Hondius powrócił do kraju i został objęty kwarantanną, nie wykazując jednak objawów choroby, a testy potwierdzają brak zakażenia.
-
Kapitan został przyjęty do Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni, gdzie przeprowadzono mu cztery testy na obecność hantawirusa – wszystkie dały wynik ujemny.
-
Wśród pasażerów statku MV Hondius odnotowano dotychczas 12 przypadków zakażenia hantawirusem, w wyniku czego zmarły trzy osoby, a Statek zakończył rejs w Rotterdamie po wcześniejszej ewakuacji pasażerów.
„Główny Inspektor Sanitarny informuje, że kapitan m/v Hondius, będący obywatelem polskim, został bezpiecznie sprowadzony do kraju 24.05 w godzinach wieczornych transportem medycznym przez Zespół Pomocy Humanitarno-Medycznej” – przekazał GIS w komunikacie.
Mężczyzna został przyjęty do Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni, „gdzie przeszedł szczegółowe badania”. We wtorek wykonano mu czwarty już test na obecność hantawirusa. „Kapitan nie wykazuje żadnych objawów chorobowych, a wynik testu jest ujemny” – poinformował GIS.
Jak dodano kapitan został objęty kwarantanną do 21 czerwca. Do tego czasu Państwowa Inspekcja Sanitarana będzie codziennie weryfikować jego stan zdrowia.
Fala zakażeń groźnym wirusem na wycieczkowcu. Trzy osoby nie żyją
Statek wycieczkowy MV Hondius, którego kapitanem był Polak Jan Dobrogowski wypłynął na początku kwietnia z Ushuai w południowej Argentynie w rejs po Oceanie Atlantyckim. Na początku maja Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) poinformowała, że na statku wykryto zakażenie groźnym dla człowieka hantawirusem przenoszonym przez gryzonie.
W wyniku zachorowania trzy osoby zmarły na pokładzie: dwoje obywateli Holandii i jeden Niemiec. W sumie WHO potwierdziło dotychczas 12 przypadków zachorowań wśród pasażerów statku.
MV Hondius zakończył rejs 18 maja w Rotterdamie, choć wszyscy pasażerowie zostali ewakuowani wcześniej, podczas postoju na hiszpańskiej Teneryfie.
Na chwilę obecną nie jest jasne w jaki sposób doszło do zakażeń.













