Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Polskie sanatoria borykają się z problemem pustych łóżek. Winni są kuracjusze – Biznes Wprost

Polskie sanatoria borykają się z problemem pustych łóżek. Winni są kuracjusze – Biznes Wprost

27 marca, 2026
Odnalazło się zaginione od 40 lat zwierzę. Niestety, rozjechane na drodze

Odnalazło się zaginione od 40 lat zwierzę. Niestety, rozjechane na drodze

27 marca, 2026
USA. Pożar w nowojorskiej remizie. Kilkunastu strażaków z obrażeniami

USA. Pożar w nowojorskiej remizie. Kilkunastu strażaków z obrażeniami

27 marca, 2026
Pogoda na weekend nie rozłoży się równo. Południe przysypane śniegiem

Pogoda na weekend nie rozłoży się równo. Południe przysypane śniegiem

27 marca, 2026
Karzący palec prezydenta. Co będzie, gdy prezydent przejdzie od słów do czynów?

Karzący palec prezydenta. Co będzie, gdy prezydent przejdzie od słów do czynów?

27 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Polskie sanatoria borykają się z problemem pustych łóżek. Winni są kuracjusze – Biznes Wprost
  • Odnalazło się zaginione od 40 lat zwierzę. Niestety, rozjechane na drodze
  • USA. Pożar w nowojorskiej remizie. Kilkunastu strażaków z obrażeniami
  • Pogoda na weekend nie rozłoży się równo. Południe przysypane śniegiem
  • Karzący palec prezydenta. Co będzie, gdy prezydent przejdzie od słów do czynów?
  • Biżuteria coraz bardziej popularna przed świętami. Polacy wydadzą 400 mln zł – Biznes Wprost
  • Sukces przyrodników w walce z administracją USA. Foki ocaleją
  • Kuba i paraliż energetyczny. Dramatyczne braki ropy, Trump mówi o przejęciu
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Iredyński był przemocowcem, znęcał się nad Staniszkis. „Raz rąbnął mnie kluczami, raz smyczą”
Iredyński był przemocowcem, znęcał się nad Staniszkis. „Raz rąbnął mnie kluczami, raz smyczą”
Aktualności

Iredyński był przemocowcem, znęcał się nad Staniszkis. „Raz rąbnął mnie kluczami, raz smyczą”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości27 marca, 2026

Jadwiga Staniszkis często mówiła otwarcie o tym, że była ofiarą przemocy. Co dokładnie działo się w ich relacji z Ireneuszem Iredyńskim? O tym w książce „Radykalna. Wszystkie sprzeczności Jadwigi Staniszkis” pisze Krzysztof Katkowski. Oto jej fragment.

Przez kilka lat pozostawała w związku z Ireneuszem Iredyńskim – wybitnym pisarzem i dramatopisarzem. Marek Sołtysik, pisarz i malarz, wspomina:

„Ireneusza poznałem w 1975, gdy już odchodził od Jadwigi Staniszkis. Panią Staniszkis widziałem dwa razy: raz w SPATiF-ie, kiedy weszła pod koniec obiadu, żeby odciągnąć Irka od towarzystwa. Nazywana przezeń docencicą, zapewniała go, że w domu są wszystkie gazety (tygodniki kulturalne, wówczas liczne, ukazywały się w czwartki), była to więc pokusa, bo był inteligentnym pożeraczem prasy. Widziałem ją wtedy może przez kwadrans negocjacji, a następnym razem, także w Warszawie, na ulicy na krótko przed jej śmiercią. To tyle”.

Iredyński był alkoholikiem i przemocowcem, który nad Jadwigą znęcał się tak psychicznie, jak i fizycznie. Wcześniej był w więzieniu – po tym, jak został oskarżony o zgwałcenie młodej dziewczyny i skazany.

Staniszkis często mówiła otwarcie o tym, że była ofiarą przemocy. Co dokładnie działo się w ich relacji z Iredyńskim? Opisują to głównie plotki. Ona sama w opowieściach na temat swojego życia prywatnego często kluczy, miesza różne wątki. Fakty, tak jak w jej książkach teoretycznych, nie zawsze są dla niej istotne. W jednym z wywiadów powie o Iredyńskim:

„Uderzył mnie kilka razy. Uważał, że go zdradzam. Pamiętam, raz rąbnął mnie kluczami, aż mam bliznę, raz smyczą – też mam bliznę. Ale nie było tak, że on wracał pijany i mnie katował. Nie, ja w tym widziałam też coś ciekawego. To mi pozwoliło spojrzeć na przemoc jako na sposób komunikowania”.

Osoby, które miały wtedy z nimi kontakt, często odmawiają przytaczania plotek, którymi żyło wtedy warszawskie środowisko literackie. „To były dziwne powiastki erotomanów z okolic ulicy Foksal” – słyszę od jednego z rozmówców. „Pamiętam, że się o nią wtedy martwiliśmy, to był temat, który poruszaliśmy w zespole Witka Morawskiego” – opowiada mi Paweł Kuczyński, obecnie wykładowca Collegium Civitas. – „Jadwiga jednak rzadko o tym mówiła. Ona w ogóle rzadko przyznawała się do błędów”.

Agata Zapora, psycholożka i diagnostka, wyjaśnia:

„Prof. Staniszkis można by próbować diagnozować dokładnie tak samo, jak każdą inną osobę – w procesie klinicznym, w oparciu o wystandaryzowane narzędzia i kryteria klasyfikacji diagnostycznych. Jednak podejmowanie takich prób na podstawie kilku tekstów, wypowiedzi, domysłów, a nawet anegdot jest nie tyle nietrafne, co niezgodne z etyką zawodową. Samo spektrum autyzmu jest złożonym zagadnieniem, konieczna jest diagnoza neurorozwojowa (a więc mająca swoje podstawy w procesie rozwoju układu nerwowego), która wymaga nie tylko dokładnego przyjrzenia się sposobom manifestacji objawów w życiu dorosłym, ale też w okresie dzieciństwa. Dodatkowo objawy, które na pierwszy rzut oka ocenimy jako spektrum autyzmu, mogą tak naprawdę wynikać z innego zaburzenia, chociażby z zaburzenia osobowości, z grupy psychotycznych, cPTSD czy innych rozpoznań z grupy zaburzeń neurorozwojowych”.

„Ja. Próba rekonstrukcji, książka, którą dość przypadkiem (na wakacjach, z braku innych lektur pod ręką) przeczytałem w wieku nastoletnim, była dla mnie niezwykłym spotkaniem z autobiografią innego typu – taką, w której traktuje się samego siebie nie do końca jak wspominający własny los podmiot, lecz bardziej jak przedmiot podlegający zdystansowanej analizie” – mówi mi Maciej Papierski, poeta i psychoterapeuta. – „Stała się dla mnie w ten sposób pewnym wzorcem myślenia o własnej tożsamości jako o czymś, na co można patrzeć z badawczym spokojem i ciekawością, a niekoniecznie z emocjonalnym przywiązaniem”. To w tej książce autorka opisuje swój autyzm – brak zrozumienia dla intersubiektywności, a także to, że emocje, „zanim się je poczuje”, trzeba „pomyśleć”. Mówi też wprost o braku empatii i możliwości współodczuwania – o budowaniu odruchów na bazie racjonalnej analizy. Pisze o „odkrywaniu” uczuć, ale nie „odczuwaniu”.

Zagadki, co działo się w umyśle Jadwigi – raczej nie sposób rozwikłać. W Ja. Próba rekonstrukcji sama zresztą stwierdza, że „tożsamość zawsze jest tajemnicą”. Na pewno jednak liczyła się dalsza praca akademicka.

O pracy w PAN-ie opowiada mi Paweł Kuczyński:

„Poznałem Jadwigę Staniszkis, gdy zacząłem pracować naukowo pod opieką profesora Witolda Morawskiego. To on mnie wyłuskał spośród rzeszy studentów. Miałem inne plany, chciałem skupić się na metodologii, idąc tropami profesora Stefana Nowaka, którego seminaria i książki były dla mnie wówczas bardzo ważne. Ostatecznie trafiłem do Instytutu Organizacji i Kierowania w PAN, gdzie powstał przedziwny zespół: z jednej strony ludzie mocno osadzeni w realiach partyjnych, jak profesor Kazimierz Doktór, z drugiej – osoby o »dysydenckich poglądach«, jak byśmy powiedzieli językiem tamtych czasów, czyli właśnie Staniszkis. Później, już na Uniwersytecie Warszawskim, w Zakładzie Socjologii Pracy i Organizacji, pracowaliśmy nadal razem. To był ciekawy, zróżnicowany zespół. Był w nim i Bogdan Cichomski, zakochany w analizach statystycznych, i Jolanta Babiuch, córka premiera Edwarda Babiucha. Profesor Morawski był postępowym członkiem PZPR, umiał łączyć osoby o różnych światopoglądach i tworzył przestrzeń do dyskusji. Staniszkis była osobą niezwykłą, przyciągającą uwagę, ekscentryczną, która świadomie lokuje się poza głównym nurtem socjologii, do pewnego stopnia go kontestując. Miała wokół siebie wianuszek fanów, na przykład studentów matematyki przychodzących na jej wykłady. Jej sposób myślenia był bardzo systemowy, patrzyła na rzeczywistość z dużej wysokości, co budziło skrajne reakcje – od zachwytu po zazdrość. Była inteligentna, ale i bardzo egocentryczna, do tego stopnia, że sama siebie tak określała. Przy czym nie można mówić w jej przypadku o egoizmie. Była wręcz szczodra, z entuzjazmem dzieliła się swoją wiedzą. Kiedyś dała mi klucze do swojego domku w Mięćmierzu, opodal Kazimierza Dolnego, gdzie zaprosiłem studentów na seminarium wyjazdowe. Wykłady i wystąpienia Staniszkis wydawały się spektakularne, zwłaszcza gdy wchodziła na wysoki poziom abstrakcji. To nie była socjologia zakorzeniona w empirii, tylko zbudowana na tworzeniu siatek pojęciowych, generowaniu nowych konceptów. Czasami miała problem ze wskazaniem źródeł swoich inspiracji, co mogło denerwować jej koleżanki i kolegów po fachu, którzy przypisywali sobie – słusznie bądź niesłusznie – własność używanych przez Staniszkis pojęć. Była osobą, która szybko przetwarza informacje i je porządkuje dzięki umiejętności »widzenia całości«. Także w sensie procesowym, kiedy zadajemy pytania: »co się dzieje?”, »do czego zmierzamy?«. Czułem z jej strony odwzajemnioną sympatię. Dzieliliśmy wspólną przestrzeń zawodową, ale też martwiliśmy się jej związkiem z Ireneuszem Iredyńskim, który był przemocowym partnerem, o czym potrafiła mówić po latach. Myślę, że miała poczucie bycia nierozumianą, ale nie przeszkadzało jej to iść własną drogą intelektualną. Jej książki, jak Ontologia socjalizmu, były napisane trudnym językiem, wymagającym wejścia w złożony system pojęciowy. To nie była socjologia dla wszystkich, nie można było jej zamknąć w jakiejś specjalistycznej działce naukowej.

Jej książka o „samoograniczającej się rewolucji”, czyli o Solidarności, została dobrze przyjęta na Zachodzie. Podobno angielskie wydanie książki zostało mocno przeredagowane przez Jana Tomasza Grossa. W latach dziewięćdziesiątych została dostrzeżona i doceniona poza Polską, co potwierdziło jej wiarę w siebie i umocniło jej poczucie niezależności. Wiedziała, że trzeba opuścić zaścianek i publikowała za granicą. To był zresztą czas największego zainteresowania Polską w socjologii światowej. Staniszkis dobrze wyczuła ten moment, zwłaszcza że miała coś ważnego do powiedzenia o zmianach na wschodnich rubieżach postsowieckiej Europy. Nie była badaczką terenową sięgającą na przykład po ankiety. Jej teksty nie nadawały się do operacyjnego wykorzystania w tego typu badaniach, ale mają swoją wagę jako próba objęcia rzeczywistości za pomocą złożonej siatki pojęciowej. Staniszkis myślała w sposób bardzo systemowy, patrzyła na świat z dużej wysokości, z lotu ptaka. Jej myślenie było oryginalne, ale też trudne, ponieważ nie było zakorzenione w bezpośrednim doświadczeniu ani w tradycji socjologicznej.

Alain Touraine patrzył na społeczeństwo przez pryzmat wielkich procesów, ale zawsze w dialogu z uczestnikami ruchów społecznych. Jego metoda interwencji socjologicznej polegała na oddawaniu im głosu – socjologia miała stać się narzędziem samopoznania. W przeciwieństwie do niego Jadwiga Staniszkis kierowała swój przekaz raczej do elit i polityków, wierząc w zmianę „od góry”, podczas gdy Touraine – „od dołu”. „Samoograniczająca się rewolucja” 1981 roku wynikała z realistycznej świadomości geopolitycznej, nie z teoretycznych kalkulacji. Solidarność tworzyły trzy przenikające się nurty: niepodległościowy, robotniczy i obywatelski. Z dorobku Staniszkis czerpię z uznaniem, lecz nie bezpośrednio – jej teoretyczna siatka pojęć jest imponująca, ale daleka od „terenu”, którym się zajmuję. Touraine także bywał hermetyczny, jednak pozostawał bliżej społecznych aktorów, wierząc, że zmiany społeczne wyprzedzają polityczne. W mojej pamięci Staniszkis pozostanie samotną, choć otwartą intelektualistką, żyjącą intensywnie i niezależnie – kobietą, która naprawdę chciała uczynić Polskę lepszym krajem.

Fragment książki „Radykalna. Wszystkie sprzeczności Jadwigi Staniszkis”, która ukaże się w kwietniu nakładem Wydawnictwa Otwarte.

Radykalna. Wszystkie sprzeczności Jadwigi Staniszkis

Foto: Wydawnictwo Otwarte

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Karzący palec prezydenta. Co będzie, gdy prezydent przejdzie od słów do czynów?

Karzący palec prezydenta. Co będzie, gdy prezydent przejdzie od słów do czynów?

Majmurek: to będzie zapewne jeden z tematów przy wielkanocnym stole. Donald Tusk zrobił ruch wyprzedzający

Majmurek: to będzie zapewne jeden z tematów przy wielkanocnym stole. Donald Tusk zrobił ruch wyprzedzający

To nie sód powoduje nadciśnienie. Oto cichy zabójca odpowiedzialny za wiele chorób serca

To nie sód powoduje nadciśnienie. Oto cichy zabójca odpowiedzialny za wiele chorób serca

Na wesele z internetu

Na wesele z internetu

Amerykański „Newsweek” analizuje plan pokojowy Donalda Trumpa punkt po punkcie. Podstawowe założenie wydaje się nie do spełnienia

Amerykański „Newsweek” analizuje plan pokojowy Donalda Trumpa punkt po punkcie. Podstawowe założenie wydaje się nie do spełnienia

Kontrola jest iluzją? Pułapka ciągłego szukania odpowiedzi

Kontrola jest iluzją? Pułapka ciągłego szukania odpowiedzi

Rogaska: Będą powstawać kolejne „szkoły gwałtu”. A kobiety będą dalej słyszeć „przecież to twój mąż”

Rogaska: Będą powstawać kolejne „szkoły gwałtu”. A kobiety będą dalej słyszeć „przecież to twój mąż”

Liberałowie wstydzą się za wyborców PiS, wyborcy PiS — za liberałów. Oto polaryzacja po polsku

Liberałowie wstydzą się za wyborców PiS, wyborcy PiS — za liberałów. Oto polaryzacja po polsku

Duch puszczy. „Stoi na prawie każdym weselnym stole i nikt nie pyta o jego pochodzenie”

Duch puszczy. „Stoi na prawie każdym weselnym stole i nikt nie pyta o jego pochodzenie”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Odnalazło się zaginione od 40 lat zwierzę. Niestety, rozjechane na drodze

Odnalazło się zaginione od 40 lat zwierzę. Niestety, rozjechane na drodze

27 marca, 2026
USA. Pożar w nowojorskiej remizie. Kilkunastu strażaków z obrażeniami

USA. Pożar w nowojorskiej remizie. Kilkunastu strażaków z obrażeniami

27 marca, 2026
Pogoda na weekend nie rozłoży się równo. Południe przysypane śniegiem

Pogoda na weekend nie rozłoży się równo. Południe przysypane śniegiem

27 marca, 2026
Karzący palec prezydenta. Co będzie, gdy prezydent przejdzie od słów do czynów?

Karzący palec prezydenta. Co będzie, gdy prezydent przejdzie od słów do czynów?

27 marca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Biżuteria coraz bardziej popularna przed świętami. Polacy wydadzą 400 mln zł – Biznes Wprost

Biżuteria coraz bardziej popularna przed świętami. Polacy wydadzą 400 mln zł – Biznes Wprost

27 marca, 2026
Sukces przyrodników w walce z administracją USA. Foki ocaleją

Sukces przyrodników w walce z administracją USA. Foki ocaleją

27 marca, 2026
Kuba i paraliż energetyczny. Dramatyczne braki ropy, Trump mówi o przejęciu

Kuba i paraliż energetyczny. Dramatyczne braki ropy, Trump mówi o przejęciu

27 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.