Filip Cybulski do 2013 roku był uważany za naturalny, lekkoatletyczny talent. Jego rekordem życiowym w skoku o tyczce, który uprawiał, było pokonanie wysokości równo 5 metrów, co dało mu wówczas kwalifikacje zarówno na mistrzostwa Europy, jak i młodzieżowe mistrzostwa świata.
Był zawodnikiem SL Olimpia Poznań.
Niestety, jego sportowa kariera od pewnego etapu była krętą i trudną drogą. Sportowiec otwarcie przyznawał, że zmaga się z chorobą afektywną dwubiegunową oraz uzależnieniami.
„Jesienią 2013 r. wszystko się posypało. Śmierć babci, rak brata, problemy z dziewczyną… To wtedy też Filip dowiedział się, że ojciec wcale nie zmarł śmiercią naturalną, ale popełnił samobójstwo. Zmagał się z chorobą afektywną dwubiegunową. Wtedy we wrześniu, po tych wszystkich traumatycznych doświadczeniach, ta przypadłość zaczęła objawiać się także u Filipa” – pisała na łamach „Przeglądu Sportowego” Natalia Żaczek w tekście o historii Cybulskiego w listopadzie 2023 roku.
Filip Cybulski nie żyje. Duży cios dla środowiska sportowego
Lekkoatleta nie wrócił już do skakania na najwyższym poziomie w kraju. Choć nadal uprawiał sport, kontuzje przekreśliły skoczkowi sportowe nadzieje m.in. na start w igrzyskach olimpijskich (2024).
Cybluski oprócz sportowych wyzwań, skupił się na pracy, jako asystent zdrowienia, pomagał osobom w kryzysie psychicznym. Był studentem psychologii i ekonomii, a także uczył się w Szkole Psychoterapii.
Niestety, Fundacja AKME w czwartkowe (tj. 2 kwietnia) popołudnie poinformowała o odejściu Cybulskiego.
Dziś dowiedzieliśmy się o odejściu naszego kolegi i współpracownika. Świat stracił Wielkiego człowieka. Wielkiego dosłownie i w przenośni. Filip Cybulski był wspierający, empatyczny, uśmiechnięty. W Fundacji AKME Filip zajmował się rejestracją naszego Środowiskowego Centrum Zdrowia Psychicznego Drews w Poznaniu, a później pracował jako Asystent Zdrowienia. Do współprowadzonej przez nas placówki wnosił radość i spokój. Osobom w kryzysie zdrowia psychicznego dawał siłę i nadzieję. Pomoc w dochodzeniu do zdrowia niósł również poza działalnością w Fundacji AKME, zarówno prowadząc działania edukacyjne i rzecznicze w obszarze zdrowia psychicznego, jak i fizjoterapii. Szczególnie warto wspomnieć o dokonaniach FIlipa w świecie sportu – w dziedzinie skoku o tyczce został między innymi Mistrzem Polski juniorów w wieku 17 lat. Jesteśmy przekonani, że jeszcze więcej osiągnął, wspierając tych, którzy go najbardziej potrzebowali. Filipie, ciężko nam zaakceptować Twoje odejście. Dziękujemy Tobie za wszystko, co dałeś nam i tym, którym pomagamy. Byłeś wspaniałą i bardzo inspirującą osobą. Łączymy się w żalu z rodziną i bliskimi Filipa – czytamy w przejmującym wpisie na Facebooku.
Filip Cybulski odszedł w wieku zaledwie 31 lat.















