Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Donald Trump: 5 tys. dolarów „dywidendy” dla wyborców. Media: Nielegalne

Donald Trump: 5 tys. dolarów „dywidendy” dla wyborców. Media: Nielegalne

11 września, 2026
Bobry wracają do Anglii. Kiedyś je tępili, teraz przywracają

Bobry wracają do Anglii. Kiedyś je tępili, teraz przywracają

11 września, 2026
Niemcy. Akcja pod konsulatem Ukrainy. Media o „niejasnym zagrożeniu”

Niemcy. Akcja pod konsulatem Ukrainy. Media o „niejasnym zagrożeniu”

11 września, 2026
„Milionerzy” zapytali o inwazyjnego ssaka. Gracz omal nie poległ

„Milionerzy” zapytali o inwazyjnego ssaka. Gracz omal nie poległ

11 września, 2026
Niemcy. Koalicjant Merza się burzy, poszło o Ukrainę. „Woda na młyn”

Niemcy. Koalicjant Merza się burzy, poszło o Ukrainę. „Woda na młyn”

11 września, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Donald Trump: 5 tys. dolarów „dywidendy” dla wyborców. Media: Nielegalne
  • Bobry wracają do Anglii. Kiedyś je tępili, teraz przywracają
  • Niemcy. Akcja pod konsulatem Ukrainy. Media o „niejasnym zagrożeniu”
  • „Milionerzy” zapytali o inwazyjnego ssaka. Gracz omal nie poległ
  • Niemcy. Koalicjant Merza się burzy, poszło o Ukrainę. „Woda na młyn”
  • Nietypowe wpisy ministerstwa pracy. Mamy odpowiedź ws. „pana Areczka”
  • Wpadka w „The Floor” na TVN. Zrobili błąd jak z podstawówki
  • USA, Missouri. Sąd Najwyższy zabronił użycia nowej mapy okręgów wyborczych
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Morawiecki rośnie w siłę. Majmurek: były premier narzucił ton, Czarnek w coraz gorszej sytuacji
Morawiecki rośnie w siłę. Majmurek: były premier narzucił ton, Czarnek w coraz gorszej sytuacji
Aktualności

Morawiecki rośnie w siłę. Majmurek: były premier narzucił ton, Czarnek w coraz gorszej sytuacji

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości25 kwietnia, 2026

Otwarcie sobotniej debaty wyglądało jakby to Mateusz Morawiecki, a nie Przemysław Czarnek był kandydatem na szefa rządu.

Minęło siedem tygodni, odkąd w krakowskim Sokole Jarosław Kaczyński wskazał Przemysława Czarnka jako kandydata PiS na premiera. Czarnek miał zatrzymać odpływ wyborców do obu Konfederacji, odwrócić niekorzystne trendy sondażowe, wreszcie powstrzymać wojnę wewnętrzną w partii, jasno wskazując jej kierunek marszu — na prawo.

Żadne z tych strategicznych założeń jak dotąd się nie spełniło, efektu Czarnka nie widać ani w sondażach, ani w wewnętrznej sytuacji partii.

Sobotnią debatę programową PiS „Myśląc Polska Alternatywa 2.0” otworzyły wystąpienia — kolejno — Jarosława Kaczyńskiego, Mateusza Morawieckiego i Przemysława Czarnka, co miało najpewniej wysyłać sygnał, że konflikt w partii został zażegnany i nawet jeśli ma ona dwa płuca, bardziej centrowe i bardziej prawicowe, to zmierza w jednym kierunku i gra do jednej bramki. Sądząc po konferencji, pojednanie to odbyło się wybitnie na warunkach Morawieckiego. Były premier nie tylko przemawiał przed Czarnkiem, ale też narzucił ton wszystkich wystąpień.

Konferencja pojednawcza w tonie Morawieckiego

Morawieckim mówił też bowiem prezes Kaczyński. Nie straszył Niemcami, osobami trans, nie wspomniał nawet o Tusku, zamiast tego mówił o ambitnych, rozwojowych celach, w tym włączeniu się Polski w kolejną rewolucję przemysłową opartą na wykorzystaniu sztucznej inteligencji. Choć jednocześnie w swoim stylu prezes stwierdził, że uruchomienie potencjału rozwoju wymaga „przebudowy ustroju” i „wyeliminowania z życia publicznego” tych, którzy „nie szanują żadnych reguł”.

Morawiecki wygłosił bardzo ambitne wystąpienie, zadające pytanie o kształt optymalnej polityki gospodarczej dla Polski w epoce, gdy stary model globalizacji odchodzi w przeszłość, a zastępuje go rzeczywistość oparta o nowy merkantylizm, rywalizację mocarstw, wzrost przemysłowej potęgi Chin. Były premier wskazywał na konieczność regulacyjnej rewolucji pozwalającej efektywnie wspierać polski kapitał, wskazywał też na konieczność elektryfikacji gospodarki — co było wymownym kontrastem do „OZE-sroze” Czarnka z jego inauguracyjnej przemowy w Sokole.

Czarnek próbował wstrzelić się w ten ton, po Morawieckim wygłosił wyjątkowo jak na siebie mało konfrontacyjne wystąpienie. Wyraźnie odstawało ono jednak poziomem od tego, co zaprezentowali Morawiecki i Kaczyński. Czarnek głównie mówił banały o społecznej gospodarce rynkowej i wspieraniu drobnych przedsiębiorców — co brzmiało jak generyczny przekaz dowolnej partii w Polsce gdzieś tak z 2014 r. — upominał się też o gospodarkę, która służy dobrobytowi jak najszerszej grupy osób. Jako socjalna twarz PiS Czarnek nie jest jednak specjalnie wiarygodny — nigdy nie kojarzył się z tym tematem, dawał raczej do zrozumienia, że jego gospodarczo-społeczne poglądy są znacznie bardziej wolnorynkowe niż główny nurt PiS.

Będzie zmiana Czarnka?

Debata z soboty poświęcona była tematom gospodarczym i rozwojowym, które w PiS od ponad dekady stanowią naturalną domenę Morawieckiego. Przekaz PiS adresowany do szerszego elektoratu, w tym tego najbardziej zaangażowanego w życie partii będzie w najbliższych tygodniach pewnie inny, bardziej „czarnkowy”.

Pytanie, czy ten przekaz zacznie politycznie działać — bo na razie tego nie widać. Gdy Czarnek przyjmował w Krakowie partyjną nominację, średnia sondażowa PiS wynosiła — według Poll of Polls Politico — 26 proc. Ostatnie dane z tej średniej — z 19 kwietnia. — dają PiS 23 proc. W tym samym okresie dystans PiS do KO wzrósł z 9 pkt proc. do 11. Poparcie obu Konfederacji pozostaje w tym okresie takie samo.

Być może to właśnie te słabe sondażowe wyniki miały wpływ na to, że Kaczyński tak łagodnie potraktował Morawieckiego i dał się przekonać argumentom byłego premiera, że nie można iść zupełnie na prawą ścianę. Media donosiły wręcz, że prezes miał dać Czarnkowi ultimatum do wakacji — jeśli sondaże nie drgną, to będzie szukał innego kandydata na premiera.

Być może zmiana retoryki Czarnka w sobotę jest próbą korekty kursu i uchronienia się przed tym scenariuszem. Z całą pewnością rezygnacja z „projektu Czarnek” po kilku miesiącach byłaby wielkim ciosem w polityczne ambicje byłego ministra edukacji, a przy tym zostałaby odczytana jako kolejny dowód głębokiego kryzysu przywództwa Kaczyńskiego w PiS i utraty przez prezesa ręki do decyzji kadrowych, z której zawsze słynął.

Morawiecki nie dał się zmarginalizować

Można nawet powiedzieć, że nominacja Czarnka wręcz zaostrzyła wewnętrzny konflikt w partii. Mateusz Morawiecki w ostatnich tygodniach zachowywał się, jakby to on był kandydatem partii na szefa rządu, objeżdżając Polskę i pojawiając się w niemal wszystkich możliwych mediach ze swoim przekazem, często otwarciem krytykującym pomysły Czarnka i frakcji „maślarzy” na to, w jakim kierunku powinna pójść partia. Zdaniem byłego premiera, zamiast ścigać się o elektorat z Brauna, PiS powinno pozycjonować się jako rozwojowa partia walcząca o umiarkowanego wyborcę w centrum.

Szczyt konfliktu przypadł na poprzedni weekend, gdy Morawiecki ogłosił powołanie własnego stowarzyszenia Rozwój Plus, na co partia zareagował ultimatum grożącym jego członkom pozbawieniem miejsc na listach PiS w przyszłorocznych wyborach. Rozpad PiS wydawał się bliższy niż kiedykolwiek od czasu, gdy w 2011 r. wyłamali się ziobryści, tworząc Solidarną Polskę. Jednak w nocy z poniedziałku na wtorek na kolacji u Adama Bielana doszło do porozumienia między Kaczyńskim i Morawieckim. Prezes PiS de facto wycofał ultimatum, stowarzyszenie Morawieckiego dostało zgodę na działanie w ograniczonym wymiarze. Należy to uznać za zwycięstwo byłego premiera i porażkę dążących do jego marginalizacji albo nawet usunięcia go z partii „maślarzy” i ich koncepcji marszu na prawą ścianę.

Coraz trudniejsza gra na skrzydłach

Oficjalny przekaz PiS powtarza narrację o grze na dwóch fortepianach czy o dwóch płucach partii. Rysuje wizję, w której Morawiecki zbiera wyborców w centrum, przedstawiając ambitną rozwojową wizję elektoratowi z miast i klasy średniej, a Czarnek konsoliduje poparcie po prawej stronie.

Problem w tym, że polityczna gra skrzydłami to trudna sztuka. Wymaga dobrze zorganizowanej i pewnie zarządzanej partii z mocnym, wyrazistym przywództwem dysponującym jasną strategiczną wizję. PiS nie jest dziś taką partią. Polityczny instynkt Kaczyńskiego — w przeszłości faktycznie nadzwyczajny i zdolny bić konkurencję na głowę — wydaje się działać coraz gorzej. I to nie tylko w politycznej walce z zewnętrzną konkurencją, ale także w zarządzaniu wewnętrznie skłóconą partią.

Czarnek i Morawiecki chwilowo się nie kłócą — pytanie jednak jak długo to potrwa i czy za chwilę PiS, zamiast grać skrzydłami, znów nie uwikła się w konflikt swoich dwóch skrzydeł.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Ważna lekcja z zamachów 11 września. Terroryzm przybiera dziś nową formę

Ważna lekcja z zamachów 11 września. Terroryzm przybiera dziś nową formę

Była piękna pogoda… Tak zaczyna opowieść o 11 września każdy, kto przeżył zamach w Nowym Jorku

Była piękna pogoda… Tak zaczyna opowieść o 11 września każdy, kto przeżył zamach w Nowym Jorku

„Wyprodukowano w Rosji. Przetestowane w starciu z NATO”. Tak Rosja reklamuje swoją broń

„Wyprodukowano w Rosji. Przetestowane w starciu z NATO”. Tak Rosja reklamuje swoją broń

Sześć najtrudniejszych zagadek matematycznych. Nikt ich nie rozwiązał, choć nagroda jest wysoka

Sześć najtrudniejszych zagadek matematycznych. Nikt ich nie rozwiązał, choć nagroda jest wysoka

Luksus w pracy. Niezawodne dostawczaki Mercedes-Benz w specjalnej ofercie

Luksus w pracy. Niezawodne dostawczaki Mercedes-Benz w specjalnej ofercie

Stalin nie wierzył, że wróg zagraża Moskwie. Ignorował ostrzeżenia, a sytuacja była coraz gorsza

Stalin nie wierzył, że wróg zagraża Moskwie. Ignorował ostrzeżenia, a sytuacja była coraz gorsza

„Dwudziesty zamachowiec” z 11 września. FBI zupełnie zignorowało ten trop

„Dwudziesty zamachowiec” z 11 września. FBI zupełnie zignorowało ten trop

Smutne losy polskich generałów. Po wojnie na emigracji wielu pracowało fizycznie

Smutne losy polskich generałów. Po wojnie na emigracji wielu pracowało fizycznie

Był najlepszym pilotem wśród zamachowców. Jednak to jego samolot nie doleciał do celu

Był najlepszym pilotem wśród zamachowców. Jednak to jego samolot nie doleciał do celu

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Bobry wracają do Anglii. Kiedyś je tępili, teraz przywracają

Bobry wracają do Anglii. Kiedyś je tępili, teraz przywracają

11 września, 2026
Niemcy. Akcja pod konsulatem Ukrainy. Media o „niejasnym zagrożeniu”

Niemcy. Akcja pod konsulatem Ukrainy. Media o „niejasnym zagrożeniu”

11 września, 2026
„Milionerzy” zapytali o inwazyjnego ssaka. Gracz omal nie poległ

„Milionerzy” zapytali o inwazyjnego ssaka. Gracz omal nie poległ

11 września, 2026
Niemcy. Koalicjant Merza się burzy, poszło o Ukrainę. „Woda na młyn”

Niemcy. Koalicjant Merza się burzy, poszło o Ukrainę. „Woda na młyn”

11 września, 2026

Najnowsze Wiadomości

Nietypowe wpisy ministerstwa pracy. Mamy odpowiedź ws. „pana Areczka”

Nietypowe wpisy ministerstwa pracy. Mamy odpowiedź ws. „pana Areczka”

11 września, 2026
Wpadka w „The Floor” na TVN. Zrobili błąd jak z podstawówki

Wpadka w „The Floor” na TVN. Zrobili błąd jak z podstawówki

11 września, 2026
USA, Missouri. Sąd Najwyższy zabronił użycia nowej mapy okręgów wyborczych

USA, Missouri. Sąd Najwyższy zabronił użycia nowej mapy okręgów wyborczych

11 września, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.