W środę 6 maja szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz poinformował o zaplanowanej podróży Karola Nawrockiego do Włoch. W rozmowie na antenie radia RMF 24 minister zapowiadał, że głowa naszego państwa chce uczcić 82. rocznicę bitwy o Monte Cassino.
Prezydent Nawrocki z wizytą we Włoszech
– Tak, prezydent udaje się do Włoch, 18 maja będzie na cmentarzu w Monte Cassino, będzie tam składał hołd polskim bohaterom – ujawnił Przydacz. Na uroczystości ma pojawić się także ostatni żyjący uczestnik walk o wzgórze.
– Czas płynie nieubłaganie, wielu z nich odeszło już na wieczną wartę, ale będzie jeszcze ten, który jest ostatnim żyjącym świadkiem tego wydarzenia. Pan prezydent też poprzez tę obecność chce uhonorować jego i jego pokolenie, walczące o wolną Polskę – mówił polityk.
Karol Nawrocki chce też złożyć kwiaty na grobie Jana Pawła II, w związku z rocznicą urodzin papieża Polaka. Przydacz poinformował również o planowanych spotkaniach z włoskimi politykami. Potwierdzono rozmowy z prezydentem Sergio Mattarellą a także premier Włoch Giorgią Meloni. Zagadnięty przez dziennikarza przyznał, że nie ma w planie wizyty audiencji u papieża Leona XIV.
Bitwa o Monte Cassino. „Przyćmiła inne działania”
W rozmowie z „Wprost” z 2017 roku prof. Andrzej Paczkowski podkreślał wagę starcia o włoskie wzgórze. Jak mówił, „bitwa o Monte Cassino przyćmiła wszystkie późniejsze polskie działania”. – Zdobycie Monte Cassino oznaczało przełamanie linii obrony niemieckiej, która powstrzymywała wojska alianckie przed dotarciem do Rzymu i dalej do środkowych Włoch – wyjaśniał.
– Bitwa była kluczowym momentem, ponieważ cały rejon Monte Cassino, nie tylko samo wzgórze, jest położony centralnie, więc bez opanowania go niemożliwe byłoby dalsze przemieszczanie się wojsk – dodawał. Jak zauważał, dla Polaków starcie to miało przede wszystkim aspekt „tożsamościowy”.
– Bitwa pod Monte Cassino była pierwszą dużą bitwą, którą stoczyły polskie wojska na zachodzie Europy – podkreślał. – Do czasu bitwy pod Monte Cassino Polacy uczestniczyli w wojnie, pomijając kampanię wrześniową, głównie jako marynarze i lotnicy. Wobec tego nie mieli okazji brania udziału w żadnej dużej bitwie – tłumaczył.














