-
Iran i Stany Zjednoczone rozważają tymczasowy, 30-dniowy rozejm, mający umożliwić otwarcie cieśniny Ormuz i negocjowanie dalszego porozumienia.
-
W odpowiedzi na amerykańską propozycję Iran domaga się natychmiastowego wstrzymania działań zbrojnych oraz zakończenia konfliktów, szczególnie w Libanie, i zapewnienia bezpieczeństwa żeglugi.
-
Administracja USA oczekuje od Iranu przekazania wzbogaconego uranu i rezygnacji z broni nuklearnej, grożąc w innym przypadku wznowieniem ataków militarnych.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Według źródeł dziennika „New York Times” Iran odpowiedział na najnowszą propozycję pokojową Waszyngtonu, ostrzegając jednocześnie, że nie powstrzyma się przed odwetem za kolejne ataki USA.
Choć irańskie media nie ujawniły szczegółów odpowiedzi wysłanej do administracji Donalda Trumpa, poinformowały, że „obecna faza negocjacji (…) koncentruje się wyłącznie na przerwaniu walk„.
Rozejm na linii USA-Iran. Teheran odpowiedział na plan pokojowy Waszyngtonu
Mimo apeli o przerwanie ognia na Bliskim Wschodzie, prezydent Iranu Masud Pezeszkian zapowiedział w niedzielę, że każda próba złamania ewentualnego zawieszenia broni spotka się z natychmiastową reakcją Teheranu.
„Nigdy nie ugniemy się przed wrogiem, a jeśli mówimy o dialogu lub negocjacjach, nie oznacza to kapitulacji ani odwrotu” – mówił polityk, cytowany przez AFP.
Jak podaje francuska agencja, odpowiedź Teheranu przekazana pakistańskim mediom, koncentruje się na zakończeniu wojny „na wszystkich frontach, zwłaszcza w Libanie„, stale bombardowanym przez Izrael.
Ponadto, Iran domaga się zapewnienia bezpieczeństwa żeglugi, a ostatecznie – otwarcia cieśniny Ormuz w wyniku udanych amerykańsko-irańskich negocjacji.
Trump reaguje na ruch Iranu. „Nie do przyjęcia”
W niedzielę wieczorem prezydent USA zamieścił na swojej platformie Truth Social wpis, w którym skomentował irańską odpowiedź na amerykańskie warunki pokoju. Trump ocenił, że spełnienie wszystkich żądań Teheranu będzie niemożliwe.
„Właśnie przeczytałem odpowiedź od tak zwanych 'przedstawicieli’ Iranu. Nie podoba mi się to – CAŁKOWICIE NIE DO PRZYJĘCIA! Dziękuję za uwagę poświęconą tej sprawie” – skomentował amerykański przywódca.
Trump nie rozwinął swojej wypowiedzi. Wcześniej wielokrotnie zapowiadał jednak, że w razie braku porozumienia wznowi bombardowania i groził reżimowi w Teheranie „zmieceniem z powierzchni ziemi”.
Wojna na Bliskim Wschodzie. USA walczą o surowce, postawili Iranowi ultimatum
Prezydent Donald Trump zapowiedział tymczasem w niedzielę, że „w jakimś momencie” USA przejmą irańskie zapasy wzbogaconego uranu.
Wątek ten poruszył również premier Izraela Binjamin Netanjahu, który stwierdził, że uran będzie musiał zostać przeniesiony zanim wojna z Iranem zostanie uznana za zakończoną.
„To jeszcze nie koniec, ponieważ wciąż jest materiał jądrowy – wzbogacony uran – który trzeba wywieźć z Iranu. Wciąż są ośrodki wzbogacania, które trzeba zlikwidować” – mówił polityk na antenie CBS.
Republikański senator David McCormick stojący na czele podkomisji spraw zagranicznych oznajmił, że aby zakończyć wojnę, Iran musi „oddać wzbogacony uran, zrezygnować z broni nuklearnej i z drogi do broni nuklearnej”. Jeśli tego nie zrobi, to „prezydent jasno powiedział, że mamy potencjał militarny, który pozwoli wywrzeć dodatkową presję” na Teheran.
Trump zapowiedział w środę, że wznowi bombardowania Iranu, jeżeli nie dojdzie do zawarcia umowy.
-
Trump szykuje kolejne wycofanie wojsk USA z Europy. NATO obawia się skutków
-
Kolejny incydent na Bliskim Wschodzie. Statek towarowy trafiony pociskiem













