-
Generał Alexus Grynkewich stwierdził, że decyzja o wycofaniu amerykańskich wojsk z Niemiec nie wpływa na realizację planów regionalnych NATO.
-
Donald Trump ogłosił zamiar wycofania pięciu tysięcy żołnierzy z Niemiec, a Pentagon poinformował, że proces ten potrwa od sześciu do dwunastu miesięcy.
-
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że nie podjęto decyzji o zmniejszeniu zdolności wojsk amerykańskich w Polsce, a przegrupowanie sił USA w Europie trwa.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
– Chciałbym podkreślić, że decyzja ta nie ma wpływu na możliwość realizacji naszych planów regionalnych – stwierdził generał Alexus Grynkewich, cytowany przez AFP, odnosząc się do decyzji o redukcji liczebności amerykańskich wojsk w Niemczech.
– W miarę, jak sojusznicy rozbudowują swój potencjał, Stany Zjednoczone mogą wycofać część swoich sił i wykorzystać je w realizacji innych globalnych priorytetów – zauważył wojskowy, dodając, że „jest bardzo zadowolony z naszej obecnej sytuacji„.
Gen. Grynkewich przekazał także, że w przyszłości, kiedy państwa europejskie zwiększą swoje możliwości, będzie można się spodziewać ponownego rozmieszczenia Amerykanów. – Nie mogę podać dokładnego harmonogramu, będzie to proces trwający kilka lat – wyjaśnił.
USA wycofują część żołnierzy z Niemiec. Grynkewich: Jestem bardzo zadowolony
Na początku maja Donald Trump poinformował, że Stany Zjednoczone zamierzają wycofać z Niemiec pięć tysięcy dotychczas stacjonujących tam amerykańskich żołnierzy. Informację tę potwierdził następnie Pentagon, nadmieniając, że redukcja oddziałów prawdopodobnie zakończy się w ciągu najbliższych sześciu do 12 miesięcy.
Decyzja zapadła bezpośrednio po ostrej wymianie zdań między prezydentem USA a kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem na temat wojny w Iranie. Niemiecki przywódca stwierdził wtedy, że Irańczycy upokarzają Amerykanów w toczących się rozmowach pokojowych, co wywołało gwałtowną reakcję Trumpa.
W następnych tygodniach pojawiła się kolejna informacja o planowanych zmianach w rozmieszczeniu amerykańskich żołnierzy w Europie. Tym razem decyzja dotyczyła wstrzymania wysłania do Polski brygady pancernej oraz wycofania innych wojsk będących już na kontynencie.
Rozkaz w tej sprawie pojawił się nagle. O takich planach nie wiedzieli wcześniej ani amerykańscy kongresmeni, ani strona polska.
USA zmniejszają obecność w Europie. Zmiany dotkną też Polski?
– To jest istotna kwestia, która wymaga wyjaśnienia. A poza tym rzeczywiście cała ta sprawa wydaje się być procedowana przez Pentagon dosyć nagle w bardzo jakiejś szybkiej procedurze – mówił wtedy szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
We wtorek z kolei wicepremier poinformował, że rozmawiał w tej sprawie z szefem amerykańskiego Departamentu Wojny, Petem Hegsethem. „Żadna decyzja o zmniejszeniu zdolności wojsk amerykańskich w Polsce nie zapadła” – przekazał.
Polityk podkreślił, że „trwa proces przegrupowania sił i środków armii USA w Europie, ale decyzje, które są podejmowane, nie są w żaden sposób wymierzone w nasze strategiczne partnerstwo”.
-
Żurek o losie Ziobry w USA. „Stanie się dużym problemem”
-
Wiza Ziobry, Tusk dał polecenia ministrom. „Podejmiemy wszystkie działania”













