-
Ukraina zakończyła szczyt G7 z uzyskanym poparciem wszystkich państw tego formatu oraz z formalnym poparciem USA.
-
Emmanuel Macron odegrał kluczową rolę w zaaranżowaniu rozmów między Wołodymyrem Zełenskim i Donaldem Trumpem, co doprowadziło do szeregu ustaleń przemawiających na korzyść Ukrainy – informują media.
-
G7 podjęło decyzję o nałożeniu sankcji na rosyjską ropę oraz udzieleniu Ukrainie licencji na produkcję pocisków dalekiego zasięgu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Takiego obrotu spraw nie spodziewał się nikt. Ukraina wraca ze szczytu G7 z deklaracją poparcia wszystkich państw G7.
To właśnie pierwszy obywatel Republiki Francuskiej ogłosił w środę moment „bardzo głębokiej zmiany” w podejściu światowych liderów do sprawy wojny w Ukrainie.
Ukraina. Szczyt G7 przełomem, kluczowa rola Emmanuela Macrona
Dziennikarz ukraińskiego Kanal 24 Daniel Tkier wskazuje, że przed szczytem za sukces miano poczytywać samą obecność Zełenskiego we Francji oraz możliwość jego wysłuchania przez prezydenta USA.
Tymczasem Zełenski na wstępie poprosił Macrona o zaaranżowanie rozmowy z Trumpem, na co ten przystał.
– Mieliśmy niemal dwustronne spotkanie. Zełenski spotkał się z Trumpem. Po drugie, sojusznicy zawarli zakulisowe porozumienie z prezydentem USA. I po trzecie, Trump zgodził się nałożyć nowe sankcje na rosyjską ropę – tłumaczy Tkier.
Szczyt G7 we Francji. Macron pokazał to Trumpowi ws. Rosji
Dziennikarz przypomina, że Emmanuel Macron podszedł do Donalda Trumpa emocjonalnie. Pokazał mu zdjęcia zaatakowanego przez Rosjan Kijowa. Kluczową rolę miały odegrać tu fotografie i nagrania, przedstawiające płonącą Ławrę Peczerską.
– Emmanuel Macron bardzo dobrze rozegrał tę kartę. To pomogło przekonać Trumpa, żeby przynajmniej rozważył możliwość opowiedzenia się po stronie Ukrainy – zaznaczył Daniel Tkier.
Podkreślił jednak, że teraz kluczem do dalszych sukcesów jest sprawienie, by prezydent USA nie zapomniał o swoich zobowiązaniach.
Szczyt G7 sukcesem Ukrainy. Sankcje i nie tylko
Za sukces Ukrainy można poczytywać po pierwsze – nałożenie sankcji przez kraje G7 na rosyjską ropę naftową.
„Zobowiązujemy się do zwiększenia presji na gospodarkę wojenną Rosji. W tym kontekście wzmocnimy nasze sankcje, w tym na sektory ropy i gazu” – wskazano w oświadczeniu po szczycie we Francji.
Wspomniany sukces ma jednak drugą stronę – z perspektywy długoterminowej – dla Kijowa jeszcze ważniejszą. Państwa G7 udzieliły Ukrainie licencji na produkcję pocisków dalekiego zasięgu.
– Będziemy produkować na licencji nie tylko systemy obrony przeciwlotniczej, ale też środki rażenia na daleki dystans – zaznaczył, cytowany przez AFP dyplomata, biorący udział udział w rozmowach w Evian.
Informację tę potwierdził później kanclerz Niemiec Friedrich Merz. – Obecnie wszyscy produkujemy zbyt mało, ale sytuację tę można zrównoważyć poprzez przyznanie licencji przedsiębiorstwom, dysponującym odpowiednimi możliwościami produkcyjnymi, w tym firmom europejskim i ukraińskim – przekazał w rozmowie z dziennikarzami.
Źródło: Kanal 24 / AFP













