-
Według miesięcznika „The Atlantic” w przypadku globalnego konfliktu Stany Zjednoczone mają skoncentrować się na działaniach w regionie Azji i Pacyfiku, pozostawiając Europę bez wsparcia.
-
Symulacje wojskowe sugerują, że Rosja i Chiny mogą przeprowadzić jednoczesną inwazję na Tajwan i Europę, co skutkowałoby przeniesieniem sił USA do Azji.
-
Analizy prowadzone przez Europejskie Centrum Polityki Bezpieczeństwa i Wartości pokazują, że współpraca rosyjsko-chińska staje się coraz bardziej prawdopodobna po rozpoczęciu inwazji Rosji na Ukrainę.
-
Wyniki symulacji wskazują, że Europa może stanąć sama przeciwko Rosji, a scenariusze podkreślają znaczenie jedności państw zachodnich w obliczu potencjalnych wspólnych działań Moskwy i Pekinu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Przywódcy NATO – zdaniem autora analizy – zdają się zdawać sobie sprawę, że Rosja i Chiny rozpoczną inwazję na Europę i Tajwan jednocześnie.
Liczne symulacje wojskowe pokazują, że w takim scenariuszu USA całkowicie skupią się na Azji, pozostawiając Europę sam na sam z Federacją Rosyjską – czytamy w „The Atlantic”.
Jak zauważono, już pod koniec ubiegłego roku sekretarz generalny NATO Mark Rutte w wywiadzie dla niemieckiej prasy zasugerował, że potencjalny atak Państwa Środka na Tajwan mógłby być skoordynowany z działaniami Moskwy w Europie.
Jedno z najbardziej szczegółowych opracowań symulacji potencjalnej wojny przygotowało Europejskie Centrum Polityki Bezpieczeństwa i Wartości w Pradze.
Jego dyrektor, 35-letni Jakub Janda, powiedział w rozmowie z „The Atlantic”, że rozpoczął analizę możliwości tzw. wojny na dwóch teatrach działań po otwarciu przedstawicielstwa organizacji w Tajpej w styczniu 2022 roku. Wówczas perspektywa skoordynowanych działań Moskwy i Pekinu wydawała się jeszcze mało prawdopodobna.
Ekspert: Wojna w Ukrainie otworzyła możliwość współpracy rosyjsko-chińskiej
Sytuacja zmieniła się miesiąc po pełnej inwazji Rosji na Ukrainę. Władimir Putin odwiedził Pekin niecałe trzy tygodnie przed rozpoczęciem wojny. Od tego czasu odwiedził Chiny jeszcze kilka razy. Kolejna wizyta planowana jest na listopad.
W tym okresie Chiny stały się kluczowym dostawcą technologii dla rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego i wspierały gospodarkę sojusznika zakupami ropy naftowej i gazu. Oba kraje regularnie prowadzą wspólne ćwiczenia wojskowe.
Pierwsza symulacja wojskowa ewentualnego wspólnego ataku Rosji i Chin została przeprowadzona przez praski think tank wiosną 2024 roku.
Z czasem analitycy doszli do wniosku, że potencjalne wojny w Europie i Azji mogą się wzajemnie wzmacniać. Według Jandy instytut przeprowadził około dwudziestu podobnych symulacji z udziałem specjalistów z różnych krajów, w tym z Japonii i Korei Południowej.
Symulacja wojny z udziałem Rosji i Chin. Europa pozostawiona sama sobie
Wyniki były szczególnie alarmujące dla Europejczyków. W większości scenariuszy Stany Zjednoczone koncentrują swoje główne zasoby na powstrzymywaniu Chin i przenoszą potencjał wojskowy do Azji, pozostawiając kraje Starego Kontynentu same sobie w konfrontacji z Rosją.
Jeden z rozważanych scenariuszy zakłada, że Chiny najpierw wprowadzą zakaz eksportu surowców dla europejskiego sektora obronnego. Kilka miesięcy później, gdy produkcja broni w Europie zacznie odczuwać niedobór surowców, Rosja zaatakuje jednego ze wschodnioeuropejskich członków NATO.
Zgodnie z publikacją wszystkie symulowane scenariusze pokazały kluczowe znaczenie jedności państw zachodnich. Przykładowo, w przypadku chińskiego ataku na Tajwan, Waszyngton może zażądać od europejskich partnerów nałożenia surowych sankcji gospodarczych na Pekin. Perspektywa ta budzi jednak „poważne wątpliwości” w stolicach europejskich.
Źródło: „The Atlantic”














