Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Czarzasty deklarował w sprawie wyborów. Krótka odpowiedź Zandberga

Czarzasty deklarował w sprawie wyborów. Krótka odpowiedź Zandberga

21 czerwca, 2026
Andrzej Samson i szajka z Dworca Centralnego. „Wywożono gdzieś te dzieciaki i wykorzystywano”

Andrzej Samson i szajka z Dworca Centralnego. „Wywożono gdzieś te dzieciaki i wykorzystywano”

21 czerwca, 2026
Afera wokół Szpitala Południowego. Nowe informacje o sygnaliście

Afera wokół Szpitala Południowego. Nowe informacje o sygnaliście

21 czerwca, 2026
Sekret Krzysztofa Stanowskiego. „Tacy jak on są najgroźniejsi”

Sekret Krzysztofa Stanowskiego. „Tacy jak on są najgroźniejsi”

21 czerwca, 2026
Sposób na zwabienie komara w pułapkę. Już to wybróbowano

Sposób na zwabienie komara w pułapkę. Już to wybróbowano

21 czerwca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Czarzasty deklarował w sprawie wyborów. Krótka odpowiedź Zandberga
  • Andrzej Samson i szajka z Dworca Centralnego. „Wywożono gdzieś te dzieciaki i wykorzystywano”
  • Afera wokół Szpitala Południowego. Nowe informacje o sygnaliście
  • Sekret Krzysztofa Stanowskiego. „Tacy jak on są najgroźniejsi”
  • Sposób na zwabienie komara w pułapkę. Już to wybróbowano
  • Order Orła Białego. Kosiniak-Kamysz ostrzega: Zły kierunek
  • „Lekarzom nie przychodzi to do głowy”. ADHD może objawiać się zupełnie inaczej, niż sądziliśmy
  • Wieloryb, który złamał zasady. Niezwykła podróż przez morze zaskakuje
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » „Lekarzom nie przychodzi to do głowy”. ADHD może objawiać się zupełnie inaczej, niż sądziliśmy
„Lekarzom nie przychodzi to do głowy”. ADHD może objawiać się zupełnie inaczej, niż sądziliśmy
Aktualności

„Lekarzom nie przychodzi to do głowy”. ADHD może objawiać się zupełnie inaczej, niż sądziliśmy

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości21 czerwca, 2026

— Część osób z ADHD ma bardzo niski poziom energii życiowej i dlatego ich objawy w ogóle nie są kojarzone z tym zaburzeniem — mówi dr hab. n. med. Jarosław Jóźwiak, psychiatra, specjalista w diagnostyce i leczeniu ADHD.

Newsweek: Coraz więcej dorosłych otrzymuje diagnozę ADHD — zespołu nadpobudliwości psychoruchowej. Większość to ci, którzy mają typowe objawy — nie mogą usiedzieć w miejscu, ciągle ich nosi, robią milion rzeczy naraz. To chyba jednak nie są jedyne objawy tego zaburzenia?

Dr hab. Jarosław Jóźwiak: Zdecydowanie niejedyne, a co gorsza, osoby z mniej charakterystycznymi objawami pozostają bardzo często niezdiagnozowane i ani im, ani czasami ich lekarzom nie przychodzi do głowy, że podłożem ich problemów może być ADHD.

Dlaczego?

— Bo to osoby, które sprawiają wrażenie, że najchętniej przeleżałyby cały dzień na kanapie, a otoczenie często zarzuca im zwykłe lenistwo. Jednak zmobilizowanie się do obowiązków, nie tylko do pracy, ale nawet do codziennego umycia się, jest dla nich niezwykle trudne, a czasami wręcz niemożliwe. Wynika to z tego, że część osób z ADHD ma bardzo niski poziom energii życiowej i dlatego ich objawy w ogóle nie są kojarzone z tym zaburzeniem.

Czy to oznacza, że można mieć ADHD i nie mieć energii lub ochoty na nic?

— Tak, chociaż chciałbym podkreślić, że deficyt energii nie jest uznawany oficjalnie za objaw ADHD. Przyjmując jednak w swoim gabinecie setki pacjentów, wyraźnie widzę, że ten niski poziom energii bywa źródłem ich dużych problemów. Dlatego na użytek swój i pacjentów posługuję się określeniami nisko- i wysokoenergetyczne ADHD, bo one w moim przekonaniu trafnie odzwierciedlają to, z czym zmagają się te osoby.

Oficjalne klasyfikacje chorób nie uwzględniają różnych typów tego zaburzenia?

— To zależy od klasyfikacji. W klasyfikacji ICD-10 wciąż mamy trzy typy ADHD: z przewagą nadpobudliwości ruchowej, z przewagą problemów z koncentracją uwagi i typ mieszany. Z kolei w klasyfikacji DSM-5 zespół nadpobudliwości psychoruchowej traktowany jest jako jedno zaburzenie, bez typów, tylko z różnymi objawami wybijającymi się na pierwszy plan — ludzie mogą mieć głównie problem albo z hiperaktywnością i impulsywnością, albo z koncentracją, albo z jednym i drugim. Żadna z tych klasyfikacji nie wymienia poziomu energii życiowej jako kryterium zaburzenia, ale to przeczy temu, co widzę w gabinecie i co uważam za jeden z kluczowych problemów dużej grupy pacjentów. Jednak można powiedzieć, że osobom niskoenergetycznym pod względem objawów najbliżej jest w oficjalnej klasyfikacji do ADHD z przewagą problemów z koncentracją uwagi.

Z czego wynika to, że jedne osoby z ADHD wprost kipią od nadmiaru energii, a inne nie mogą jej wykrzesać z siebie nawet na podstawowe czynności?

— Bo według mnie ADHD to zaburzenie związane ze skrajnościami w kilku bardzo ważnych obszarach. Osoba z ADHD ma cechy, które można umieścić na wektorze na skrajnych końcach, np. albo ma tendencje do wysokich, albo do niskich poziomów energii. Podobnie jest z koncentracją. Osoba z ADHD może doświadczać tzw. hiperfokusa — bardzo silnej koncentracji na jednej rzeczy, czymś, co w danym momencie tę osobę zainteresuje, albo całkowitej niemożności skupienia się na zadaniu, które wydaje się nudne i nieatrakcyjne.

Czy znane jest neurobiologiczne podłoże tych skrajnych reakcji?

— Wynika ono z dwufazowego mechanizmu działania dopaminy. ADHD to zaburzenie związane ze zbyt niskim poziomem dopaminy w mózgu — neuroprzekaźnika, który łączy się z określonymi receptorami. Na poziomie molekularnym nazywamy to parą ligand — receptor. Jeżeli ligandów jest za mało, organizm zazwyczaj odpowiada wyprodukowaniem większej liczby receptorów dla tej substancji. Czyli jeśli jest mało dopaminy, produkuje się więcej receptorów dopaminowych. Tak właśnie dzieje się w mózgu osoby z ADHD. I ­jeżeli w otoczeniu takiej osoby nagle pojawi się bodziec — coś nowego, interesującego, dającego przyjemność — i dopamina zacznie się wydzielać w większych ilościach, to nadmiar receptorów sprawi, że mózg dosłownie zostanie nią zbombardowany. W rezultacie albo mamy za słabe działanie dopaminy, albo za mocne. Albo wszystko mnie nudzi, albo wpadam w hiperfokus, czyli skupiam się na czymś tak, że zapominam o całym świecie, mogę nie jeść i nie spać. Nie ma równowagi jak u ludzi bez ADHD.

Człowiek rodzi się z tą nierównowagą?

— Dzisiaj nie ma wątpliwości, że ADHD jest zaburzeniem o podłożu genetycznym. Ale nie ma jednego „genu ADHD”. Jest ono wywoływane przez ponad 7 tys. wariantów genowych predyspozycji. Wiele z nich jest związanych z receptorami dla dopaminy. Choć nie ma na ten temat jeszcze badań neurobiologicznych, to wydaje się, że w zależności od tego, z jakim wariantem genu się urodziliśmy, receptory w naszym mózgu mogą różnić się tym, jak mocno wiążą dopaminę i jak szybko ją wychwytują. Osoby, które mają szczęście w życiu i urodziły się z bardzo chwytliwymi receptorami dopaminy, będą miały tendencję do tego, że dopamina będzie się szybciej wiązać, wywołując mocny i częsty ­hiperfokus.

A jeżeli mają pecha?

— To ich receptory są słabe. I wtedy nie dość, że mają niedobór dopaminy, to nawet gdy pojawi się pozytywny bodziec wywołujący wzrost poziomu tego neuroprzekaźnika, słabe receptory i tak wychwycą to na minimalnym poziomie. To powoduje, że takiej osobie niewiele rzeczy sprawia przyjemność, trudno jej się czymś zainteresować i na nic nie ma energii. Ale podkreślam, to tylko moja teoria oparta na praktyce pracy z pacjentami, na pewno wymaga ona dalszych badań i potwierdzenia.

Wspominał pan, że poziom energii czy koncentracji to niejedyne cechy, które mogą bardzo różnić się u osób z ADHD. Gdzie jeszcze lokują się te skrajności?

— W mojej pracy i artykułach używam nazwy „czterowymiarowy model ADHD”, bo oprócz tych osi związanych z energią życiową i koncentracją są jeszcze dwie kolejne. Jedna z nich to oś szybkości działania, czyli to, gdzie lokuje się mój próg pobudzenia do działania — czy robię coś, zanim pomyślę, bardzo impulsywnie, czy muszę się zbierać do działania strasznie długo i jestem mistrzem odwlekania wszystkiego na ostatnią chwilę. Tu oczywiście również widać dużą korelację z poziomem energii — osoby wysokoenergetyczne będą działały szybko, bez zastanowienia, zaczynały dziesięć rzeczy naraz, często żadnej nie kończąc, a osoby z niskim poziomem energii będą miały ogromny problem ze zmobilizowaniem się do działania.

A czwarta oś?

— To oś regulacji emocji — czyli albo osoba z ADHD bardzo mocno odbiera emocje, albo cierpi na aleksytymię, czyli nie umie nazywać emocji i ich nie dostrzega. Jak mówią moi pacjenci: „Czuję pustkę, doktorze, w środku. Nie wiem, co tam mi się dzieje”. Ale tutaj już nie ma prostego przełożenia, że osoba z niskim poziomem energii będzie czuła mniej, a z wysokim — więcej. Może być dokładnie odwrotnie, ale z moich obserwacji wynika, że problem z emocjami, tzw. dysregulacja emocji, częściej towarzyszy osobom, które mają nasilone zaburzenia koncentracji, właśnie tym ­niskoenergetycznym.

Czym jest ta dysregulacja emocji?

— Ja stosuję zazwyczaj definicję, która została określona w nurcie terapii dialektyczno-behawioralnej. Mówi ona, że dysregulacja emocji składa się z trzech elementów. Po pierwsze, to niski próg pobudzenia, czyli małe bodźce, np. czyjaś niewinna uwaga, rzekomo krytyczne spojrzenie powoduje u mnie bardzo silną reakcję emocjonalną. Drugi element to właśnie to strome narastanie emocji. Nie jest tak, że zobaczyłem czyjeś krytyczne spojrzenie i tylko zwróciłem na to uwagę. Dodatkowo od razu myślę sobie: „Boże, co on o mnie pomyślał? Już nie pójdę tam nigdy więcej!”. Ale to samo dotyczy sytuacji, gdy coś mi się powiodło — od razu uznaję, że jestem najlepszy na świecie. Trzeci problem to zaleganie emocji. Przypomina mi się sytuacja sprzed roku czy pięciu lat i cały czas się rumienię, cały czas strasznie mnie boli to, że ktoś tam coś skomentował, spojrzał itd. To są dobrze zdefiniowane i opisane w psychologii objawy, które przekładają się na bardzo dużo problemów w życiu codziennym osób z ADHD.

Jakie to są problemy?

— Na przykład duża wrażliwość na krytykę, choćby w pracy. Osoby z zaburzeniami koncentracji są też niezwykle wyczulone na emocje i zachowania swojego partnera, do tego stopnia, że jakiekolwiek kłopoty w związku mogą natychmiast przełożyć się na nasilenie objawów ADHD.

Ale brak prawidłowej regulacji emocji to tylko jedno ze źródeł problemów osób z niskoenergetycznym ADHD. Co jeszcze utrudnia im codzienne życie?

— Problem, który związany jest z niskim poziomem energii, to uczucie ciągłego zmęczenia. Te osoby mogą spać po ­10-12 godzin na dobę i wciąż czuć się zmęczone. Mają mało siły. Wracają z pracy, szkoły i muszą się położyć, żeby odpocząć, mimo że tam nic specjalnego się nie działo. No i wynikający z osiowego objawu ADHD — braku koncentracji — nieustający chaos w głowie, który przejawia się tym, że np. idę do kuchni po wodę do podlania kwiatków, a wracam ze śrubokrętem i zaczynam naprawiać rower. I tak wiele razy dziennie z różnymi sprawami. To wyczerpujące i ­dezorganizujące.

Do tego również brak motywacji i napędu do działania. Te osoby często wiedzą, że powinny coś zrobić, ale nie mogą się do tego zabrać. Jak to powiedziała jedna moja pacjentka: „Ja wiem, co powinnam zrobić. Tylko nie mogę się bujnąć, żeby zacząć” — czyli ruszyć z miejsca. Pacjenci często mówią, że czują, jakby byli w jakimś paraliżu. Ale to niejedyny rodzaj paraliżu, z jakim się zmagają.

Jest jakiś jeszcze?

— Osoby z ADHD doświadczają także paraliżu decyzyjnego, którym rządzi nieco inny mechanizm w mózgu. Jest on powiązany z dwoma głównymi szlakami dopaminowymi. Pierwszy to prymitywny szlak mezolimbiczny. Ten szlak powstał w celu zapewnienia przetrwania organizmów. Działa według prostych zasad: jeśli jest jedzenie — idę jeść; jeśli jest picie — idę pić; jeśli jest schronienie — chronię się; jeśli jest samica — przedłużam gatunek. Pcha do realizacji podstawowych popędów i występuje już u bardzo prymitywnych zwierząt. Ale w toku ewolucji pojawił się drugi szlak — mezokortykalny — który ma komunikować się z tym pierwszym szlakiem i mówić mu: „Dobrze, idziemy jeść. Ale czy tu jest bezpiecznie? Czy to jedzenie nie jest zepsute?”. Ten szlak odpowiada więc za rozważanie alternatyw i ma nas chronić przed ślepym podążaniem za popędami.

Jaki ma to związek z paraliżem decyzyjnym?

— U człowieka bez ADHD te dwa szlaki są w idealnej harmonii. Mam popęd, żeby kupić sobie nowego iPhone’a, i szlak mezolimbiczny pcha mnie do tego zakupu, ale mezokortykalny mówi: „Zaraz, przecież nie masz kasy, a twój stary telefon jest świetny. Po co ci nowy?”. I rezygnuję z zakupu bez większego żalu.

Jednak u osoby z ADHD te szlaki są jakby rozłączne — jak działa jeden, to nie działa drugi. Jak działa tylko mezolimbiczny, to kupuję impulsywnie i bez zastanowienia tego niepotrzebnego iPhone’a. Ale gdy działa tylko mezokortykalny, mój mózg generuje niezliczone wątpliwości wokół prostej nawet decyzji. Na przykład wchodzę do drogerii, a tam 100 rodzajów szamponów. Nie mogę się zdecydować: „Przecież ten ma proteiny, tamten kosztuje o 2 zł mniej, ten pięknie pachnie… — ja nie potrafię zdecydować!”. W rezultacie wychodzę ze sklepu bez szamponu.

To pewnie nie dotyczy tylko zakupów?

— To może dotyczyć każdego aspektu życia w sytuacji, kiedy trzeba podjąć jakąś decyzję, dokonać wyboru.

I nie można nad tym zapanować?

— Osobom z ADHD może to się nie udać bez wdrożenia leczenia — farmakoterapii i psychoedukacji dostosowanych do indywidualnych potrzeb pacjenta. Mamy dzisiaj skuteczne i bardzo bezpieczne leki. I nie chodzi tylko o to, aby ułatwić komuś życie. Te osoby z powodu swoich objawów naprawdę cierpią. Przecież osoba z ADHD, która po raz kolejny zawaliła coś w pracy, zawiodła bliskich, zdaje sobie sprawę, że jej życie mogłoby wyglądać inaczej, gdyby tylko — jak to słyszy zewsząd — umiała „wziąć się w garść”.

Można się w końcu załamać…

— Zawsze mówię, że nie ma nic gorszego niż zawodzenie samego siebie. Kiedy powiedziałem sobie: „Dzisiaj się w końcu wezmę w garść, wstanę i coś zrobię”, a potem znowu tego nie zrobiłem, to w perspektywie może czekać mnie nawet depresja. Ile razy w końcu można się sobą zawodzić? Dlatego tak ważne są diagnostyka i wdrożenie leczenia na ADHD. To sprawia, że wiele osób odzyskuje kontrolę nad swoim życiem. Zarówno tych, które mają życiowej energii za mało, jak i tych, które cierpią z powodu jej nadmiaru.

Dr hab. n. med. Jarosław Jóźwiak jest założycielem sieci klinik Alma, specjalizujących się w diagnostyce i leczeniu ADHD u dzieci i dorosłych. W mediach społecznościowych jako PsychiatraPlus publikuje najnowsze informacje ze świata neuronauki

Dr hab. n. med. Jarosław Jóźwiak

Foto: fot. HOODCKEVITZ

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Andrzej Samson i szajka z Dworca Centralnego. „Wywożono gdzieś te dzieciaki i wykorzystywano”

Andrzej Samson i szajka z Dworca Centralnego. „Wywożono gdzieś te dzieciaki i wykorzystywano”

Sekret Krzysztofa Stanowskiego. „Tacy jak on są najgroźniejsi”

Sekret Krzysztofa Stanowskiego. „Tacy jak on są najgroźniejsi”

Zwolennicy bitcoina rysowali wizję nowego porządku. „Nie zostało z niej praktycznie nic”

Zwolennicy bitcoina rysowali wizję nowego porządku. „Nie zostało z niej praktycznie nic”

Naczelny „Newsweeka”: Stanowski powinien hołubić państwo polskie, a nie golić je na zero

Naczelny „Newsweeka”: Stanowski powinien hołubić państwo polskie, a nie golić je na zero

Amerykański politolog bada polski populizm: to czas „partii czerwonej pigułki”

Amerykański politolog bada polski populizm: to czas „partii czerwonej pigułki”

Sierakowski: Brytyjczycy już żałują. A my, Polacy? Jeszcze raz w historii chcemy umoczyć?

Sierakowski: Brytyjczycy już żałują. A my, Polacy? Jeszcze raz w historii chcemy umoczyć?

To nie są tylko niewinne buźki. Nastolatki posługują się emotikonami w sposób, o jakim dorośli nie mają pojęcia

To nie są tylko niewinne buźki. Nastolatki posługują się emotikonami w sposób, o jakim dorośli nie mają pojęcia

Myślisz, że dbasz o zęby, ale im szkodzisz. Stomatolożka wymienia cztery największe błędy swoich pacjentów

Myślisz, że dbasz o zęby, ale im szkodzisz. Stomatolożka wymienia cztery największe błędy swoich pacjentów

„Mam 70 lat, ale piszę, że mam mniej”. Tak działają aplikacje randkowe

„Mam 70 lat, ale piszę, że mam mniej”. Tak działają aplikacje randkowe

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Andrzej Samson i szajka z Dworca Centralnego. „Wywożono gdzieś te dzieciaki i wykorzystywano”

Andrzej Samson i szajka z Dworca Centralnego. „Wywożono gdzieś te dzieciaki i wykorzystywano”

21 czerwca, 2026
Afera wokół Szpitala Południowego. Nowe informacje o sygnaliście

Afera wokół Szpitala Południowego. Nowe informacje o sygnaliście

21 czerwca, 2026
Sekret Krzysztofa Stanowskiego. „Tacy jak on są najgroźniejsi”

Sekret Krzysztofa Stanowskiego. „Tacy jak on są najgroźniejsi”

21 czerwca, 2026
Sposób na zwabienie komara w pułapkę. Już to wybróbowano

Sposób na zwabienie komara w pułapkę. Już to wybróbowano

21 czerwca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Order Orła Białego. Kosiniak-Kamysz ostrzega: Zły kierunek

Order Orła Białego. Kosiniak-Kamysz ostrzega: Zły kierunek

21 czerwca, 2026
„Lekarzom nie przychodzi to do głowy”. ADHD może objawiać się zupełnie inaczej, niż sądziliśmy

„Lekarzom nie przychodzi to do głowy”. ADHD może objawiać się zupełnie inaczej, niż sądziliśmy

21 czerwca, 2026
Wieloryb, który złamał zasady. Niezwykła podróż przez morze zaskakuje

Wieloryb, który złamał zasady. Niezwykła podróż przez morze zaskakuje

21 czerwca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.