Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Nowy standard 5G SA. Połączenie chmury i radia da komunikację w czasie rzeczywistym – Biznes Wprost

Nowy standard 5G SA. Połączenie chmury i radia da komunikację w czasie rzeczywistym – Biznes Wprost

25 czerwca, 2026
Wenezuela. Tragiczne trzęsienie ziemi. „Myślałam, że tam umrę”

Wenezuela. Tragiczne trzęsienie ziemi. „Myślałam, że tam umrę”

25 czerwca, 2026
Olsztyn. Sprawa śmierci Moniki Silvy w Ekwadorze. Dokumenty w prokuraturze

Olsztyn. Sprawa śmierci Moniki Silvy w Ekwadorze. Dokumenty w prokuraturze

25 czerwca, 2026
Pięć największych zagadek w aferze w Szpitalu Południowym. Na te pytania musimy poznać odpowiedzi

Pięć największych zagadek w aferze w Szpitalu Południowym. Na te pytania musimy poznać odpowiedzi

25 czerwca, 2026
Przestańmy się dawać szantażować Ukraińcom, że Ruscy wejdą do Polski – Wprost

Przestańmy się dawać szantażować Ukraińcom, że Ruscy wejdą do Polski – Wprost

25 czerwca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Nowy standard 5G SA. Połączenie chmury i radia da komunikację w czasie rzeczywistym – Biznes Wprost
  • Wenezuela. Tragiczne trzęsienie ziemi. „Myślałam, że tam umrę”
  • Olsztyn. Sprawa śmierci Moniki Silvy w Ekwadorze. Dokumenty w prokuraturze
  • Pięć największych zagadek w aferze w Szpitalu Południowym. Na te pytania musimy poznać odpowiedzi
  • Przestańmy się dawać szantażować Ukraińcom, że Ruscy wejdą do Polski – Wprost
  • Artur Szalpuk woli oglądać mundial niż siatkówkę. Padły męskie słowa Nikoli Grbicia – Siatkówka – Sport Wprost
  • Masz te drzewa na działce? Możesz je wyciąć bez zgody urzędu – Biznes Wprost
  • Niemcy. Przewozili nielegalne paliwo przez granicę z Polską. Miliony strat
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Ku Klux Klan siał terror. Sznury szubienic mordercy cięli na kawałki i sprzedawali jako pamiątki „na szczęście”
Ku Klux Klan siał terror. Sznury szubienic mordercy cięli na kawałki i sprzedawali jako pamiątki „na szczęście”
Aktualności

Ku Klux Klan siał terror. Sznury szubienic mordercy cięli na kawałki i sprzedawali jako pamiątki „na szczęście”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości25 czerwca, 2026

Na początku XX w. popularnością cieszyły się pocztówki przedstawiające powieszone, spalone, skatowane ofiary Ku Klux Klanu.

Po egzekucji nierzadko dochodziło do ćwiartowania zwłok, a sznury szubienic mordercy cięli na kawałki i sprzedawali jako pamiątki „na szczęście”.

Pierwszą brytyjską kolonią, która uchwaliła przepisy sprowadzające ludzi do rangi zwierząt, było Massachusetts. 10 grudnia 1641 r. Sąd Generalny przyjął Kartę praw (Body of Liberties). Stanowiła ona, że „nie będzie pośród nas niewolników prócz jeńców pojmanych w wojnach sprawiedliwych, a także cudzoziemców, którzy sami sprzedadzą się w niewolę lub zostaną nam sprzedani”.

Wkrótce niewolnictwo zalegalizowała większość kolonii, a na rolniczym Południu stało się ono podstawą gospodarki. Po powstaniu USA w 1776 r. rozpoczął się proces stopniowego znoszenia niewolnictwa w stanach północnych, co spowodowało masową migrację czarnoskórych wyzwoleńców oraz uciekinierów do Nowej Anglii. Dlatego, nim Kongres uchwalił w 1865 r. 13. poprawkę do konstytucji delegalizującą niewolnictwo, pogromy wybuchały przede wszystkim na Północy.

Tylko tam Murzyni stanowili dla białych konkurencję — odbierali im miejsca pracy, wykupywali parcele budowlane, ­otwierali własne biznesy. Na Południu mieli prawny status przedmiotu, więc nie było przesłanek do masowych prześladowań. Plantatorzy karali niewolników indywidualnie jak znarowionego konia czy krnąbrnego psa. Za nieposłuszeństwo chłostą, za próbę ucieczki — śmiercią.

Już w 1824 r. napięcia między kolorowymi przybyszami z Południa a potomkami Europejczyków dały o sobie znać na przedmieściach Providence (Rhode Island).

Gdy mieszkaniec czarnej enklawy Hard Scrabble odmówił ustąpienia z chodnika grupie białych mężczyzn, wybuchła bijatyka, a bandy chuliganów z pochodniami i widłami w dłoniach przeprowadziły „akcję odwetową”. Spłonęło 20 domów zamieszkanych przez Murzynów, jednak sąd uniewinnił wszystkich uczestników pogromu poza jednym. Do przemocy dochodziło przed wojną secesyjną również w Waszyngtonie, Filadelfii i Cincinnati, skąd biali wypędzili do Kanady około tysiąca czarnoskórych.

Fotografia przedstawia segregację Afroamerykanów i białych przy długim blacie zastawionym kromkami chleba podczas grilla w Alabamie, XX w.

Foto: fot. WORLD HISTORY ARCHIVE/BE&W

Ku Klux Klan i cnota białych dziewcząt

Walka z nowym porządkiem i niedopuszczenie do faktycznej emancypacji Murzynów stały się statutowymi celami stowarzyszenia, które założyło zimą 1865 r. w miasteczku Pulaski (Tennessee) sześciu byłych oficerów Konfederacji pod wodzą Nathana Bedforda Forresta.

Nazwa Ku Klux Klan pochodziła prawdopodobnie od greckiego „kuklos”, czyli krąg. W Luizjanie przed wyborami prezydenckimi w 1868 r. członkowie organizacji zamordowali co najmniej 200 czarnoskórych zapisanych do wyborów jako republikanie, a blisko 2 tys. okaleczyli lub ciężko pobili. W jednym tylko powiecie Florydy z rąk rasistów zginęło wówczas 150 wyzwolonych niewolników. Ogólna liczba przedwyborczych morderstw szacowana jest na ponad 1300.

Forrest rozwiązał Ku Klux Klan w 1869 r., ale tajne struktury funkcjonowały nadal. Z czasem stały się przystanią wszelkiego rodzaju mętów. Klansmani organizowali napady nie tylko na murzyńskich farmerów, ale również na prowadzących z nimi interesy białych rzemieślników, sklepikarzy czy bankierów. Mordowali, palili domy i zasiewy, wyrzynali bydło.

Wielki renesans Ku Klux Klanu nastąpił za sprawą gloryfikującego tę organizację filmu D.W. Griffitha „Narodziny narodu”. Reżyser pokazał Murzynów jako analfabetów, którzy potrafią tylko tańczyć, upijać się, czyhać na białe kobiety i głosować na republikańskich polityków z Północy, obiecujących każdemu czarnemu „40 akrów i muła”.

Według Griffitha anarchia wywołana zniesieniem niewolnictwa była okupantom z Północy na rękę, więc rozhulanych wyzwoleńców musieli wziąć w karby szlachetni rycerze Klanu broniący prawa, porządku, sprawiedliwości i cnoty białych dziewcząt. Film okazał się wielkim sukcesem kasowym i frekwencyjnym.

Grupa członków Ku Klux Klanu pali krzyż na farmie w Smithfield w Pensylwanii, 19 lipca 1986 r.

Grupa członków Ku Klux Klanu pali krzyż na farmie w Smithfield w Pensylwanii, 19 lipca 1986 r.

Foto: Getty Images

Czarnuchy zapomniały, co to porządny lincz

W Thanksgiving 1915 r. metodystyczny katecheta William Joseph Simmons z kolegami i dwoma weteranami pierwszego KKK wdrapał się na Stone Mountain pod Atlantą (Georgia), gdzie odprawił ceremonię powołania nowej organizacji i podpalił krzyż. Ten obyczaj nie miał uzasadnienia historycznego, wymyślił go dla urozmaicenia filmu Griffith, ale wkrótce na stałe wszedł do repertuaru organizacji jako metoda zastraszania ofiar.

Drugi Ku Klux Klan był nieprzychylny wszystkim grupom etnicznym poza białymi anglosaskimi protestantami. Tępił czarnych, Żydów, katolików oraz imigrantów z południowej i wschodniej Europy. W 1925 r. u szczytu popularności liczył kilkaset tysięcy członków, najwięcej w przemysłowych miastach Środkowego Zachodu.

2 czerwca 1917 r. członkowie KKK bis ostrzelali z samochodu grupę czarnych stojących na ulicy w East St. Louis (Illinois). Gdy godzinę później mieszkańcy getta znów zobaczyli auto pełne białych, odpowiedzieli strzałami, jednak był to inny wóz — w środku siedziało trzech policjantów. Rozpoczął się pogrom. Biali robotnicy, krzycząc, że „czarnuchy zapomniały, co to porządny lincz”, zaatakowali getto. W masakrze brały też udział młode białe kobiety, które zatłukły pałkami co najmniej jedną Murzynkę. Zginęło około 200 osób, dach nad głową straciło 6 tys.

Określenie „lincz” pochodzi od nazwiska Charlesa Lyncha — sędziego pokoju z Wirginii, który w czasie wojny o niepodległość USA uznał, że amerykańscy patrioci mogą doraźnie karać śmiercią osoby podejrzane o sprzyjanie Anglikom. Po zniesieniu niewolnictwa bezprawne egzekucje stały się dla białych mieszkańców Południa jednym z instrumentów utrzymywania rasowej dominacji.

Poza członkami KKK czarnoskórych współobywateli mordowali także zwykli praworządni obywatele. Według profesor Ann V. Collins w latach 1882-1937 zlinczowano co najmniej 3657 czarnych, większość przed rokiem 1922, gdy lincz stał się przestępstwem federalnym. Lokalna policja i sądy odmawiały ścigania winnych. Morderstwom nadawano pozory egzekucji przestępców, ale zarzuty były na ogół wyssane z palca.

Gubernator Karoliny Południowej, a następnie przez ćwierć wieku senator USA Benjamin Tillman (1847-1918) tak uzasadniał bestialstwa: „My, mieszkańcy Południa, nigdy nie uznaliśmy prawa czarnuchów do rządzenia białymi ludźmi i sycenia żądz wdziękami naszych kobiet. Na te zbrodnie zawsze odpowiemy linczem. Wolałbym wyrwać moją małą córeczkę z ramion matki i żywcem pogrzebać, niż zobaczyć ją w ramionach czarnucha”.

Prawo chroniło czystość rasy

Mieszanka pruderii i rasizmu sprawiała, że wedle południowców czarni obdarzeni byli „zwierzęcym” apetytem seksualnym i „­polowali” na białe kobiety, by je gwałcić. Wśród ofiar linczów podejrzani o gwałt czy próbę gwałtu stanowili jedną czwartą. Pozostałych mordowano m.in. za obrazę białego lub podważanie jego racji, składanie zeznań przeciw białemu, zaglądanie przez okno do domu białych, poproszenie o rękę białej kobiety (Murzyn nie był zdolny odczuwać miłości jak człowiek cywilizowany), zarejestrowanie się do wyborów. Tylko 4,9 proc. skazańców zlinczowano za zwykłe przestępstwa, jak rabunek czy kradzież.

Publiczne kaźnie nazywano „ogniskami piątkowej nocy” („Friday Night Boot Burnings”), gdy chodziło o spalenie ofiary na stosie, lub „piknikami” („pick nig” — „wybierzmy czarnucha”). Popularne stały się pocztówki przedstawiające powieszone, spalone, skatowane ofiary. Po egzekucji nierzadko dochodziło do ćwiartowania zwłok, a sznury szubienic mordercy ­cięli na kawałki i sprzedawali jako pamiątki „na szczęście”.

Po zakończeniu I wojny światowej napięcia rasowe wzrosły. W latach 1910-1920 na Północ wyemigrowało pół miliona afroamerykańskich robotników, a z wojny wróciły dziesiątki tysięcy czarnoskórych żołnierzy, którzy — zdaniem białych — mogli zostać zakażeni wirusem bolszewizmu. Prezydent Woodrow Wilson mówił: „Amerykański Murzyn to wymarzony agent czerwonych”.

Między majem a wrześniem 1919 r. do brutalnych ataków na mniejszości doszło w 34 miastach, a za najważniejsze uznawane są zamieszki w Chicago, bo Afroamerykanie pierwszy raz odpowiedzieli tam przemocą na przemoc. W miejscach publicznych nie obowiązywała segregacja rasowa, jednak czarni nie mogli korzystać z plaży, na której opalały się białe kobiety. 27 czerwca granicę między kąpieliskami przepłynął czarnoskóry nastolatek Eugene Williams. Biali obrzucili go kamieniami. Utonął.

Gdy Afroamerykanie zaczęli protestować, biali wszczęli bijatykę, która przerodziła się w rozruchy. Przez pięć dni zginęło 23 czarnoskórych, rany odniosło około 350. Po stronie białych było 15 ofiar śmiertelnych i 180 rannych. W wyniku podpaleń ponad tysiąc osób, w większości Afroamerykanów, straciło mieszkania i cały dobytek.

Na Południu do połowy lat 60. XX w. przepisy uniemożliwiały czarnym i kolorowym mieszkańcom udział w wyborach. Każdy stan ustalał restrykcje nieco inaczej, ale generalnie chodziło o wymogi podatkowe, edukacyjne czy meldunkowe, które nie dotyczyły białych na mocy tzw. klauzuli pradziadka. Mówiła ona, że prawo wyborcze przysługuje każdej osobie, także analfabecie niepłacącemu podatków, którego przodek mógł głosować przed rokiem 1866 (gdy przywilej ów obejmował jedynie białych mężczyzn).

Przedstawicieli czarnoskórej inteligencji spełniających ustawowe kryteria nie dopuszczały do punktów wyborczych bojówki Ku Klux Klanu. Oddanie głosu groziło nawet śmiercią, a co najmniej pobiciem.

Ponieważ Murzyni byli de facto wykluczeni z procesu demokratycznego, nikt nie musiał się z nimi liczyć. Mieszkańcy USA wybierają nie tylko prezydentów, gubernatorów czy burmistrzów, ale również sędziów, prokuratorów, szeryfów, kuratorów szkolnych czy audytorów miejskich. A urzędnicy bronią interesów tych, którzy na nich głosowali.

Prawo Jima Crowa chroniło też czystość rasy. Czarni musieli chodzić do innych sklepów, restauracji i kin niż biali, korzystać z oddzielnych toalet, przymierzalni, dystrybutorów wody, siadać w specjalnych przedziałach pociągów oraz sekcjach autobusów.

Dopiero w 1954 r. Sąd Najwyższy zniósł segregację rasową szkół. Dwa lata później zakazał podziału środków komunikacji na sekcje. Następnie zmienił niekorzystne dla Afroamerykanów granice okręgów wyborczych, a w 1967 r. unieważnił zakaz małżeństw mieszanych. Do dziś takie związki to zaledwie 2 proc. amerykańskich małżeństw.

Wielki bojkot

Decyzje sądu wymusiły masowy zryw Afroamerykanów zapoczątkowany w 1955 r.

1 grudnia w Montgomery w stanie Alabama miejsca dla białych w lokalnym autobusie były już zajęte. Kiedy wsiadł kolejny uprzywilejowany pasażer, kierowca kazał wstać i pójść na koniec autobusu czarnoskórym siedzącym w pierwszym rzędzie sekcji dla czarnych. Posłuchali wszyscy poza Rosą Parks, 42-letnią sekretarz oddziału w Montgomery Krajowego Stowarzyszenia na rzecz Awansu Ludzi Kolorowych (NAACP). Powiedziała, że nie wstanie, i została aresztowana.

Czarnoskórzy Amerykanie nie byli już wówczas tak bezwolni i zastraszeni jak jeszcze 15 lat wcześniej. Podczas II wojny światowej do oddziałów frontowych wcielono 125 tys. czarnoskórych żołnierzy, którzy zobaczyli świat i zrozumieli, że ich sytuacja jest nienormalna. Choć w armii też obowiązywała segregacja rasowa, a czarnoskórzy Amerykanie pełnili głównie poślednie funkcje i nie dawano im do ręki broni, powstało kilka czarnych jednostek, które zasłużyły się w bezpośredniej walce z wrogiem. Najsłynniejsza z nich to 332. Grupa Myśliwska, czyli Tuskegee Airmen. Czarnoskórzy piloci uczestniczyli w 200 misjach osłony bombowców, zestrzelili 112 samolotów niemieckich, między innymi nad Polską, uszkodzili 273, zniszczyli na lotniskach kolejnych 150. A szkoleni byli właśnie w Montgomery.

Po aresztowaniu Parks wybuchły protesty i wtedy do akcji wkroczył Martin Luther King. Miał zaledwie 26 lat i dopiero co zrobił doktorat z teologii na Uniwersytecie Bostońskim. Był pastorem zboru baptystycznego przy Dexter Avenue w Montgomery, dziś jednego z najważniejszych amerykańskich zabytków, działaczem na rzecz równouprawnienia czarnoskórych i miłośnikiem Mahatmy Gandhiego oraz jego teorii walki politycznej środkami pokojowymi. Jako szef Stowarzyszenia Naprawy Montgomery (MIA) wezwał czarnoskórą mniejszość do bojkotu miejskich autobusów. Nie żądał od władz wprowadzenia pełnej integracji, bo sądził, że taki postulat nie przejdzie. Chciał tylko, żeby linia podziału między sekcjami została wyznaczona sztywno, co zakończyłoby poniżającą praktykę odbierania miejsc czterem siedzącym już czarnoskórym pasażerom, by mógł usiąść jeden biały.

Bojkot został ogłoszony w piątek wieczorem i już następnego dnia widać było efekt. Posiadacze samochodów wozili do pracy swoich sąsiadów, a część białych pań domu zgodziła się przywozić i odwozić czarnoskórą służbę. Osoby, które nie miały zmotoryzowanych sąsiadów, używały rowerów, a nawet konnych zaprzęgów i mułów. A większość uczestników bojkotu po prostu chodziła na piechotę: w godzinach szczytu ulice wypełniał tłum ludzi.

Protest poparły społeczności murzyńskie w całym kraju, zbierano pieniądze i nowe buty dla jego uczestników. Tymczasem ­biali mieszkańcy Montgomery zaczęli się masowo zapisywać do Rady Białych Obywateli (WCC), oficjalnie odrzucającej brutalne metody Ku Klux Klanu, w praktyce często je powielającej. Podczas wiecu na stadionie Garrett Coliseum prominentny członek WCC, senator James Eastland mówił: „Skoro w wyniku historycznych uwarunkowań nadszedł czas likwidacji rasy negroidalnej, należy zastosować odpowiednie instrumenty. Należą do nich pistolety, kusze, proce i noże. Wszyscy biali zostali stworzeni równymi, a Stwórca obdarzył ich nienaruszalnym prawem do życia, wolności i bycia szczęśliwym na widok martwego czarnucha”.

Segregacjoniści podpalili domy Kinga i Abernathy’ego oraz cztery murzyńskie kościoły. Pastor King przemówił do tłumu, który spontanicznie zgromadził się po zamachu na jego podwórku: „Jeśli macie broń, odnieście ją do domu. Nie rozwiążemy problemów przemocą. Pamiętajcie słowa Jezusa: kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie. Musimy kochać naszych białych braci niezależnie od tego, jak wielką krzywdę nam wyrządzają. I musimy doprowadzić do tego, by zrozumieli, że ich kochamy”.

„Mam marzenie”

28 sierpnia 1963 r. czarnoskórzy Amerykanie pierwszy raz ­poczuli swoją siłę. Ćwierć miliona ludzi zebrało się przed waszyngtońskim Mauzoleum Lincolna, żądając zniesienia segregacji rasowej i podwyżki płacy minimalnej. Przywódca tego tłumu, Martin Luther King Jr., wygłosił przemówienie, którego tytuł zna dziś każde amerykańskie dziecko: „Mam marzenie”.

O czym marzył King? O tym, że pewnego dnia „naród dorośnie do prawdziwego znaczenia swojego credo wyrażonego w Deklaracji niepodległości: wszyscy ludzie zostali stworzeni równymi, a Stwórca obdarzył ich nienaruszalnym prawem do życia, wolności i bycia szczęśliwym”. O tym, że „wśród czerwonych pagórków Georgii synowie niewolników i synowie ich panów zasiądą do jednego stołu”. Że „nawet stan Missisipi, gorejący ogniem niesprawiedliwości i prześladowań, stanie się oazą wolności i sprawiedliwości”. King marzył, że „czwórka jego dzieci będzie żyła w kraju, gdzie nie liczy się kolor skóry, tylko wartość charakteru”. A w „Alabamie (…), której gubernator mówi dziś o wyższości prawa stanowego nad federalnym, czarni chłopcy i czarne dziewczynki będą mogli wziąć się za ręce z białymi rówieśnikami, bawić się razem jak bracia i siostry”.

Frazę „mam marzenie” King powtórzył osiem razy. Taki zabieg nazywa się anaforą i znany był już starożytnym Grekom. Ale pastor z Alabamy nie stosował retorycznych chwytów na zimno jak antyczni oratorzy. Mówił z coraz większą pasją i wzruszeniem, improwizował, a przede wszystkim wiedział, że ma rację, wiedzieli to jego słuchacze i cały świat, włącznie z politykami broniącymi segregacji, by nie narazić się rasistowskim wyborcom. Przemówienie zostało uznane za najważniejszą i najdoskonalszą amerykańską mowę polityczną XX w. w sondażu przeprowadzonym u progu XXI w. wśród czołowych autorytetów w dziedzinie politologii i nauk społecznych.

W roku 1963 marzenia Kinga zdawały się tylko mrzonkami, a nie realistycznym programem zmian społecznych.

Margines czy zjawisko powszechne

W 1959 r. absolwent wydziału filozofii elitarnego Brown University, weteran wojenny i właściciel agencji reklamowej George Lincoln Rockwell założył Amerykańską Partię Nazistowską (ANP). Głosił hasła eksterminacji Żydów i Murzynów, powołał Oddziały Szturmowe, próbował wraz z KKK blokować inicjatywy ruchu praw obywatelskich.

Nim zastrzelił go w 1967 r. były członek ANP John Patler, Rockwell wymyślił określenie „white power”, do dziś będące dewizą skinów, nacjonalistów, faszystów i białych suprematystów. Podobnie jak hasło „RaHoWa” (Racial Holy War — Święta Wojna Rasowa) wymyślone w latach 80. przez Bena Klassena, założyciela Kościoła Stworzyciela.

Wszystkie ugrupowania rasistowskie (włącznie z faszystowskimi zwolennikami dyktatury) kultywują wizję sielskiej przeszłości, złotego wieku, który rzekomo poprzedzał rozwój nowoczesnej państwowości.

Już ćwierć wieku przed powstaniem KKK twórca ruchu tożsamości chrześcijańskiej John Wilson twierdził, że Dziesięć Zaginionych Plemion Izraela przemaszerowało całą Europę i osiedliło się w Wielkiej Brytanii, a brytyjska rodzina królewska pochodzi bezpośrednio od króla Dawida.

Najmłodsi są antyfederaliści. Ich ideologia ukształtowała się na początku lat 90. XX w. pod wpływem zapaści rolnictwa dekadę wcześniej, gwałtownych zmian kulturowych na prowincji, a także zaostrzenia przepisów o posiadaniu broni i ochronie środowiska. Wówczas powstały Milicja Montany i Milicja Michigan. Ponowny rozkwit tego typu organizacji nastąpił po kryzysie finansowym z 2007 r. i wygraniu przez Baracka Obamę wyborów prezydenckich.

Według Południowego Centrum Pomocy Prawnej Ubogim (Southern Poverty Law Center), które monitoruje organizacje siejące nienawiść, liczba ugrupowań rasistowskich wzrosła z 537 w 1998 r. do 892 w 2015 r. Ultraprawicowi ekstremiści na ogół są lekceważeni jako margines żywiący wariackie przekonania, tymczasem rasizm to w gruncie rzeczy zjawisko powszechne. Nie chodzi o nienawiść czy żądzę wytępienia podludzi, tylko o taką zwyczajną, powszednią, odruchową niechęć: nie lubię, nie ufam, nie chcę mieć nic wspólnego.

Przez lata socjologowie uważali, że Afroamerykanie zasymilują się z resztą społeczeństwa, gdy wymrze pokolenie, dla którego międzyrasowe bariery odzwierciedlały porządek ­naturalny.

Tak się jednak nie stało. Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Syracuse wskazują, że aż 61 proc. białych w wieku 17-30 lat uważa czarnych za rasę leniwą i mniej inteligentną od innych. W pokoleniu emerytów, pamiętającym segregację, rasistów jest zaledwie o 3 proc. ­więcej.

Zwycięstwo Baracka Obamy w 2008 r. oznaczało jedynie tyle, że 52,9 proc. wyborców zaakceptowało w Białym Domu Afroamerykanina.

Po pierwszym czarnym prezydencie USA rządy objął człowiek, który apelował do najniższych instynktów obywateli. Donalda Trumpa poparli m.in. były Wielki Mag KKK David Duke, hołubiący neonazistów i kłamców oświęcimskich prezenter radiowy James Edwards, czołowy antysemita wśród akademików Kevin MacDonald, założyciel faszystowskiego portalu Daily Stormer Andrew Anglin, twórca New Century Foundation oraz magazynu „American Renaissance” Jared Taylor, postulujący eksterminację Afroamerykanów, oraz kilkudziesięciu innych znanych ­ekstremistów.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
2

11.06.2026

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Pięć największych zagadek w aferze w Szpitalu Południowym. Na te pytania musimy poznać odpowiedzi

Pięć największych zagadek w aferze w Szpitalu Południowym. Na te pytania musimy poznać odpowiedzi

Fatalne połączenie przed wyborami. Te wyniki to ostrzeżenie dla Trumpa

Fatalne połączenie przed wyborami. Te wyniki to ostrzeżenie dla Trumpa

Co ukrywa Tomek? Tę książkę powinien przeczytać każdy rodzic. Opowiada o dziecięcym bólu

Co ukrywa Tomek? Tę książkę powinien przeczytać każdy rodzic. Opowiada o dziecięcym bólu

Tajemnicze zgony w Szpitalu Południowym? Prokuratura bada te sprawy

Tajemnicze zgony w Szpitalu Południowym? Prokuratura bada te sprawy

Mechanizm głodu i sytości łatwo rozregulować. To prosta droga do poważnych problemów

Mechanizm głodu i sytości łatwo rozregulować. To prosta droga do poważnych problemów

Czy Adam Bielan kłamie w sprawie afery NCBiR? Ujawniamy treść SMS-ów, które wymieniał z biznesmenem

Czy Adam Bielan kłamie w sprawie afery NCBiR? Ujawniamy treść SMS-ów, które wymieniał z biznesmenem

Polska zbuduje trzeci terminal LNG. Możliwości importu gazu wzrosną do 50 mld m3

Polska zbuduje trzeci terminal LNG. Możliwości importu gazu wzrosną do 50 mld m3

Między kulturą a biznesem
Festiwal Filmów-Spotkań NieZwykłych i Dzień Mecenasa Kultury

Między kulturą a biznesem Festiwal Filmów-Spotkań NieZwykłych i Dzień Mecenasa Kultury

Feministyczna rewolucja w filmach dla dorosłych. Erica Lust zmieniła branżę

Feministyczna rewolucja w filmach dla dorosłych. Erica Lust zmieniła branżę

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Wenezuela. Tragiczne trzęsienie ziemi. „Myślałam, że tam umrę”

Wenezuela. Tragiczne trzęsienie ziemi. „Myślałam, że tam umrę”

25 czerwca, 2026
Olsztyn. Sprawa śmierci Moniki Silvy w Ekwadorze. Dokumenty w prokuraturze

Olsztyn. Sprawa śmierci Moniki Silvy w Ekwadorze. Dokumenty w prokuraturze

25 czerwca, 2026
Pięć największych zagadek w aferze w Szpitalu Południowym. Na te pytania musimy poznać odpowiedzi

Pięć największych zagadek w aferze w Szpitalu Południowym. Na te pytania musimy poznać odpowiedzi

25 czerwca, 2026
Przestańmy się dawać szantażować Ukraińcom, że Ruscy wejdą do Polski – Wprost

Przestańmy się dawać szantażować Ukraińcom, że Ruscy wejdą do Polski – Wprost

25 czerwca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Artur Szalpuk woli oglądać mundial niż siatkówkę. Padły męskie słowa Nikoli Grbicia – Siatkówka – Sport Wprost

Artur Szalpuk woli oglądać mundial niż siatkówkę. Padły męskie słowa Nikoli Grbicia – Siatkówka – Sport Wprost

25 czerwca, 2026
Masz te drzewa na działce? Możesz je wyciąć bez zgody urzędu – Biznes Wprost

Masz te drzewa na działce? Możesz je wyciąć bez zgody urzędu – Biznes Wprost

25 czerwca, 2026
Niemcy. Przewozili nielegalne paliwo przez granicę z Polską. Miliony strat

Niemcy. Przewozili nielegalne paliwo przez granicę z Polską. Miliony strat

25 czerwca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.