-
W kamieniołomie w Katalonii znaleziono szczątki Montsecosuchus depereti, małego krewniaka krokodyli sprzed 125 mln lat, którego długość oszacowano na pół metra.
-
Skamieniałość wykazała obecność wyspecjalizowanych łusek i zachowanej tkanki chrzęstnej, dzięki czemu zidentyfikowano unikalne cechy umożliwiające lepsze wykrywanie wibracji i wydolniejsze oddychanie.
-
Za pomocą światła ultrafioletowego odkryto na ogonie zwierzęcia wzór z naprzemiennych jasnych i ciemnych pasów, co pozwoliło lepiej zrekonstruować wygląd tego prehistorycznego gada.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Zwierzę nazwane zostało Montsecosuchus depereti i jego pierwsze szczątki zostały odnalezione w kamieniołomie Noguera w Katalonii w Hiszpanii już na początku XX w. Zaliczono je do atopozaurów, czyli krewnych krokodyli z mezozoiku, którzy mieli zróżnicowane uzębienie. Wskazywało ono na to, że zwierzęta te miały dużo bardziej różnorodną dietę niż współczesne krokodyle, które są wyspecjalizowanymi drapieżnikami wodnymi.
Krokodyl wielkości kota odkryty w Europie
Atopozaury mogły żyć na granicy wody i lądu, bez przesądzania o silniejszym związku z jednym czy drugim z tych środowisk. Mogły żywić się rybami, ale i innymi małymi kręgowcami, a także owadami. Na wszystkie te ofiary mogły polować aktywnie, także na lądzie i nie ograniczać się do wyczekiwania na zdobycz jak obecne krokodyle.
Pozwalały też na to niewielkie rozmiary tych zwierząt. Montsecosuchus został oszacowany na zaledwie pół metra długości. Był zatem szalenie małym krewnym krokodyli o rozmiarach kota.
Zwierzę żyło na terenie Hiszpani 125 mln lat temu, w okresie kredy i było niewielkim drapieżnikiem obszaru zamieszkanego np. przez dinozaury. Na podstawie skamieniałych kości można było odtworzyć wygląd zwierzęcia i jego rozmiary, ale okazało się, że szczątki z Katalonii zawierają coś jeszcze.
„Zoological Journal of the Linnean Society” podaje, że krokodyle i ich wymarli krewni to zwierzęta z bardzo licznymi szczątkami kopalnymi znajdowanymi na całym świecie, ale skamieniałe tkanki miękkie (np. skóra i chrząstka) są praktycznie nieznane dla większości tych gadów, z wyjątkiem morskich talatosuchów.
W tym wypadku paleontologowie za pomocą światła ultrafioletowego zidentyfikowali różnorodne tkanki chrzęstne i naskórkowe w skamieniałych szczątkach Montsecosuchus depereti, co czyni go jednym z najbardziej kompletnych i najstarszych zachowanych okazów skóry wśród wszystkich krokodylomorfów.
Dzięki temu udało się zidentyfikować znajdujące się na powierzchni ciała zwierzęcia małe, wyspecjalizowane łuski na bokach. Mają je też dzisiejsze krokodyle, a służą im one jako narządy do wykrywania wibracji i ciśnienia wody w mętnych zbiornikach wodnych o ograniczonej widoczności. Wygląda zatem na to, że te narządy ewoluowały u przodków krokodyli już 125 mln lat temu, ale tylko w określonych miejscach skóry, a następnie rozprzestrzeniły się na całe ciało.

Ponadto zachowana tkanka chrzęstna zwierzęcia sugeruje, że Montsecosuchus depereti miał w okolicach szyi wypustki ułatwiające oddychanie, które mają dzisiaj tylko ptaki. Z tego można wysnuć wniosek, że tryb życia krokodyla z Hiszpanii musiał być zupełnie inny niż obecnych wielkich gadów. Krokodyl wielkości kota musiał być wydolny, sprawny, aktywny, zapewne polował energicznie i biegał.
Promienie UV ukazały też w skamieniałości wyraźny wzór złożony z naprzemiennych jasnych i ciemnych pasów na ogonie.
Znalezisko sprzed lat poddane wnikliwej analizie za pomocą nowoczesnej techniki pokazuje, że dzisiaj paleontologowie są w stanie wywnioskować ze skamieniałych szczątków znacznie więcej niż kiedyś i znacznie więcej niż tylko kształt zwierzęcia.












