-
W Ankarze podczas NATO Defence Industry Forum ma zostać podpisane oświadczenie woli między państwami Europy a firmą Lockheed Martin w sprawie utworzenia europejskiego centrum serwisowania pocisków PAC-3 do systemów Patriot, a sygnatariuszami będą m.in. Polska, USA, Niemcy, Holandia i Szwecja.
-
Podczas szczytu NATO mają być podpisane również deklaracje dotyczące pocisków FIM-92 Stinger i rozszerzenia produkcji AIM-120C-8 AMRAAM przez wybrane państwa europejskie oraz Kanadę.
-
W Polsce pojawiły się kontrowersje dotyczące przekazania pocisków PAC-3 do Ukrainy, a rząd poinformował, że przekazana ilość nie wpływa istotnie na krajowe zdolności obrony powietrznej.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Do podpisania dokumentu ma dojść w Ankarze podczas NATO Defence Industry Forum – forum poświęconego transatlantyckiej produkcji obronnej, inwestycjom i innowacjom, które we wtorek w trakcie szczytu NATO zgromadzi wysokich rangą przedstawicieli NATO, państw sojuszniczych i partnerskich oraz liderów przemysłu.
O sprawie poinformowała we wtorek także agencja Reutera, powołując się na swoje źródło.
Pociski Patriot serwisowane w Europie? Media o oświadczeniu
Jak informują media, oświadczenie dotyczące rakiet do systemów Patriot to nie jedyny dokument, który zostanie przyjęty podczas szczytu. Poza nim podpisane mają zostać także oświadczenia w sprawie pocisków przeciwlotniczych krótkiego zasięgu FIM-92 Stinger oraz rozszerzenia produkcji pocisków AIM-120C-8 AMRAAM.
W przypadku pierwszego z nich podpisy złożą Niemcy i Holendrzy, którzy we współpracy z Amerykanami i NATO mają stworzyć europejskie zdolności produkcyjne dla tego sprzętu. Drugie z kolei, stanowiące studium wykonalności rozszerzenia produkcji, zostanie podpisane przez Belgię, Kanadę, Finlandię, Niemcy, Holandię oraz Norwegię.
Jak zauważają dziennikarze agencji Reutera, jeżeli oba projekty zostaną faktycznie wdrożone, może to doprowadzić do zwolnienia możliwości produkcyjnych fabryk w USA i tym samym zwiększenia całościowej amerykańskiej produkcji.
Prezydent Donald Trump wielokrotnie krytykował europejskich sojuszników za poleganie na USA w kwestii bezpieczeństwa, jednocześnie naciskając na nich, aby zwiększyli wydatki na obronność i zakupili więcej amerykańskiego sprzętu. Polityk groził również wycofaniem Waszyngtonu z NATO.
Przełom ws. rakiet Patriot? Są kluczem do obrony przed Rosją
Zarówno pociski PAC-3 do Patriotów, jak i pociski AIM-120C-8, wystrzeliwane przez systemy obrony powietrznej NASAMS i myśliwce F-16, są sprzętem wojskowym powszechnie wykorzystywanym przez Ukrainę w wojnie z Rosją.
W ostatnich miesiącach Ukraińcy mierzą się jednak z poważnym niedoborem rakiet do systemów Patriot, który, jak podkreślają, ma negatywny wpływ na ich zdolności obronne. Ukraińskie władze zwróciły się w tym tygodniu do sojuszników o pomoc w uzupełnieniu zapasów.
Z kolei w Polsce w tym samym okresie kwestia przekazania Kijowowi właśnie tej broni wywołała prawdziwą burzę, rozpoczętą od niedzielnego wpisu Krzysztofa Bosaka na ten temat. Opozycja zarzucała stronie rządowej, że ich przekazanie osłabiało zdolności obronne naszego kraju.
W odpowiedzi rząd zdecydował o odtajnieniu informacji na temat skali donacji na rzecz Ukrainy od rozpoczęcia wojny. Jak przekazał Władysław Kosiniak-Kamysz, od 2024 roku koszt donacji dla Ukrainy do chwili obecnej to 1,55 mld złotych, co stanowi 9,4 proc. udziału wszystkich donacji na rzecz Kijowa.
Wśród przekazanych środków faktycznie znalazły się m.in. pociski PAC-3 do systemów Patriot. – Przekazana ilość stanowi margines naszych możliwości i nie wpływa na zdolności obrony powietrznej Polski – podkreślił polityk.
Źródła: Politico, Reuters
-
Czarnek uderza w rząd, Mentzen z ripostą. „Niebywała wręcz hipokryzja”
-
Szef MON o pomocy dla Ukrainy. Ujawnia skalę donacji













