Po wielu miesiącach względnej stabilizacji na rynku budowlanym pojawiają się wyraźne sygnały zmian. Najnowsze dane wskazują, że ceny materiałów budowlanych ponownie zaczęły rosnąć, a skala podwyżek jest największa od dłuższego czasu.
Eksperci portalu RynekPierwotny.pl zwracają uwagę, że wzrosty nie dotyczą już pojedynczych kategorii produktów, ale obejmują coraz większą część rynku. Może to mieć znaczenie nie tylko dla firm budowlanych, lecz także dla osób planujących budowę domu, remont lub zakup mieszkania.
Rynek materiałów budowlanych wychodzi z okresu stagnacji
Z danych Grupy PSB wynika, że w maju 2026 r. ceny materiałów budowlanych były średnio o 3 proc. wyższe niż rok wcześniej. To kolejny miesiąc wzrostów, który potwierdza zmianę trendu obserwowaną od wiosny.
Co istotne, wyraźnie szybciej drożeją materiały sprzedawane w hurcie niż w detalu. W sprzedaży detalicznej ceny wzrosły o 1,4 proc. rok do roku, podczas gdy w kanale hurtowym podwyżki sięgnęły 5 proc.
– W ten sposób trwający od wielu miesięcy okres cenowej stagnacji został z dużym prawdopodobieństwem zakończony. Rynek materiałów budowlanych wszedł w fazę umiarkowanych, ale coraz wyraźniejszych wzrostów – prognozuje Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.
Zdaniem analityków różnica pomiędzy hurtowymi i detalicznymi cenami może oznaczać, że wzrosty będą stopniowo przenosiły się również na klientów indywidualnych w kolejnych miesiącach.
Te materiały budowlane drożeją najszybciej
Największe podwyżki odnotowano w grupach produktów wykorzystywanych zarówno przy budowie domów, jak i realizacji inwestycji deweloperskich. Wśród liderów wzrostów znalazły się: izolacje termiczne, płyty OSB i drewno, izolacje wodochronne oraz dachy i rynny.
Największe zmiany cen w maju 2026 r. (rok do roku) odnotowano w następujących grupach materiałów budowlanych:
-
izolacje termiczne – +17 proc., -
płyty OSB i drewno – +8 proc., -
izolacje wodochronne – +7 proc., -
dachy i rynny – +7 proc., -
sucha zabudowa – +4 proc., -
płytki, łazienki i kuchnie – +4 proc., -
farby i lakiery – +3 proc., -
ściany i kominy – +3 proc., -
instalacje i ogrzewanie – +2 proc., -
chemia budowlana – +2 proc., -
motoryzacja – +2 proc., -
stolarka – +1 proc., -
narzędzia – +1 proc., -
oświetlenie i elektryka – +1 proc., -
cement i wapno – 0 proc., -
dekoracje – 0 proc., -
ogród i hobby – 0 proc., -
wyposażenie i AGD – -1 proc., -
wykończenia – -1 proc., -
otoczenie domu – -1 proc..
Średnio ceny materiałów budowlanych były w maju o 3 proc. wyższe niż rok wcześniej.
Łącznie wzrost cen odnotowano aż w 14 grupach asortymentowych. Jedynie w trzech kategoriach ceny pozostały bez zmian, a w kolejnych trzech zanotowano niewielkie, jednoprocentowe spadki.
Dlaczego ceny materiałów budowlanych rosną?
Eksperci portalu RynekPierwotny.pl wskazują, że za obecną sytuacją stoi kilka czynników. Z jednej strony producenci mierzą się z wyższymi kosztami energii, paliw i transportu. Szczególnie mocno odczuwają to branże związane z produkcją materiałów energochłonnych oraz opartych na drewnie czy surowcach petrochemicznych.
– Za umacnianiem się tendencji wzrostowej cen materiałów budowlanych stoi obecnie kilka nakładających się zjawisk o charakterze kosztowym i popytowym. Z jednej strony producenci coraz mocniej odczuwają skutki wyższych cen energii, gazu i paliw. Z drugiej strony coraz wyraźniej widoczne są symptomy ożywienia aktywności inwestycyjnej – zauważa Jarosław Jędrzyński.
Potwierdzają to również dane GUS. Produkcja budowlano-montażowa po uwzględnieniu czynników sezonowych była w maju o 4,8 proc. wyższa niż rok wcześniej. Szczególnie aktywne były firmy zajmujące się budową budynków oraz robotami specjalistycznymi.
Co wzrost cen oznacza dla mieszkań i inwestycji?
Choć obecne podwyżki nie są jeszcze gwałtowne, mogą mieć znaczenie dla całego rynku nieruchomości. Rosnące ceny materiałów budowlanych zwiększają koszty realizacji inwestycji mieszkaniowych, co w dłuższej perspektywie może utrudniać spadek cen nowych mieszkań.
Eksperci portalu RynekPierwotny.pl zwracają uwagę, że rynek budowlany coraz mocniej reaguje na własne czynniki branżowe, a nie wyłącznie na ogólny poziom inflacji. Dodatkowo w kolejnych kwartałach popyt na materiały mogą zwiększyć inwestycje infrastrukturalne finansowane ze środków unijnych oraz Krajowego Planu Odbudowy.
– Wiele wskazuje na to, że trwający od blisko dwóch lat okres stabilizacji cen materiałów budowlanych dobiegł końca. Na razie mówimy jeszcze o umiarkowanej tendencji wzrostowej, jednak jej źródła są coraz bardziej trwałe i wielowątkowe – podsumowuje Jędrzyński.
Jeśli ten scenariusz się potwierdzi, zarówno firmy budowlane, jak i osoby planujące zakup mieszkań lub budowę domu będą musiały przygotować się na wyższe koszty realizacji inwestycji.














