-
W 2025 roku w 21 krajach europejskich usunięto co najmniej 603 bariery na rzekach, przez co na ponad 3740 km rzek przywrócono ich naturalną łączność.
-
Usuwanie barier odbywa się głównie poprzez eliminację niewielkich progów, jazów i przepustów, które stanowią większość przeszkód dla migracji ryb i funkcjonowania ekosystemów.
-
W Polsce w 2025 roku nie usunięto żadnej bariery migracyjnej, a działania w tym zakresie pozostają ograniczone, mimo pojedynczych inicjatyw wspieranych przez WWF Polska.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Europa coraz szybciej usuwa zbędne zapory z rzek. Najnowszy raport Dam Removal Europe pokazuje, że to nie chwilowa moda, ale trend zyskujący na popularności. Według danych DRE na europejskich rzekach znajduje się aż 1,2 mln barier. Wiele z nich od dawna nie spełnia swojej funkcji, a jednocześnie szkodzi przyrodzie.
W Polsce proces wyburzania niepotrzebnej infrastruktury wodnej nie postępuje tak szybko jak w innych państwach.
Zapory wodne, tamy i jazy znikają z Europy
Zapory wodne, jazy i progi od wielu lat blokują europejskie rzeki. W miarę starzenia się tych konstrukcji wzrasta ruch promujący przywracanie rzekom ich naturalny charakter. W całej Europie okres eksploatacji wielu zapór dobiega po prostu końca lub koszty ich utrzymania przewyższają korzyści ich utrzymania. Narastają więc argumenty za ich usuwaniem.
Jak wynika z informacji WWF, tylko w 2025 r. w Europie usunięto 602 bariery rzeczne, co oznacza wzrost o 11 proc. (w 2024 r. usunięto ich 542). Był to już szósty rok z rzędu, w którym liczba likwidowanych przeszkód na rzekach rosła.
Najwięcej obiektów zdemontowano w Szwecji (173), Finlandii (143) i Hiszpanii (109). Do państw aktywnie przywracających rzekom naturalny charakter dołączyły również Islandia oraz Macedonia Północna, a działania takie prowadzi już łącznie 29 krajów.
Polska na tym tle wypada niestety słabo. W 2025 r. nie usunięto u nas żadnej bariery, podczas gdy w 2024 r. zlikwidowano dwie, a w 2023 r. – cztery. Oznacza to, że zamiast podążać za europejskim trendem renaturyzacji rzek, Polska coraz bardziej od niego odstaje.
Większość likwidowanych przeszkód nie stanowią duże zapory, lecz niewielkie progi, jazy i przepusty, które skutecznie utrudniają migrację ryb i zaburzają funkcjonowanie ekosystemów. Ok. jedna trzecia światowych rzek na świecie dłuższych niż tysiąc kilometrów ma zapewniony swobodny przepływ wody na całej swojej długości.
„To właśnie takie niepozorne przeszkody skutecznie blokują migrację ryb i zaburzają naturalne funkcjonowanie całych ekosystemów. Szwecja swój rekord osiągnęła głównie dzięki likwidacji wielu budowli poniżej mostów, kiedyś stosowanych głównie do spławu drewna” – podaje WWF.

Ryby wracają do rzek
Prawie 80 proc. usuniętych w 2025 r. barier miało mniej niż dwa metry wysokości. Ich likwidacja poprawia drożność rzek, bezpieczeństwo przeciwpowodziowe, ogranicza zagrożenie dla kajakarzy i innych użytkowników rzek, zmniejsza nagrzewanie się wody oraz przywraca naturalny transport osadów.
Unia Europejska dąży do odtworzenia 25 tys. km swobodnie płynących rzek do 2030 r., ponieważ wiele istniejących barier utraciło już swoje pierwotne funkcje, a nadal negatywnie wpływa na środowisko.

Zapora o wysokości 6 m w Norwegii została usunięta w 2025 r. w celu przywrócenia ciągłości rzeki. Zlikwidowano też próg przy starej elektrowni wodnej Ytri-Hraundalur na rzece Mesá w Islandii, oraz Jaz San Marcos na rzece Bernesga w Hiszpanii. W zeszłym roku zniknęły ponadto budowle pod mostami w Szwecji, wykorzystywane kiedyś do spławu drewna.
W Polsce w 2025 r. nie usunięto żadnej bariery migracyjnej, choć udaje je realizować pojedyncze projekty udrażniające. Na rzece Sanka zniwelowano sześć progów, tworząc żwirowe bystrza ułatwiające migrację ryb.
W 2024 r. na Jemielnicy przywrócono ciągłość rzeki, a już rok później odnotowano powrót wielu gatunków ryb, m.in. miętusa i kiełbia. Tama blokowała możliwość migracji ryb od ponad 50 lat. Zamiast betonowego progu, który blokował przepływ ryb, do rzeki wsypano tony żwiru i kamieni i zbudowano rampę. Wszystko po to, aby odtworzyć naturalne warunki panujące w ekosystemie rzeki.














